Wiaty przystankowe
Moderator: Wiliam
Mnie nie przeszkadzała, ale prawdę mówiąc bardziej do zniknięcia nadawała się wiata DC18 (czyli kraniec 119 i 505) ze względu na charakter "potoków pasażerskich" (jeśli tak to można określić), jakie obsługiwała.pasażer pisze:Wiecie dlaczego po renowacji EP nie postawiono wiaty na DC17. Komu przeszkadzala?
Popatrz, jaka franca!
http://www.zw.com.pl/artykul/10,542530_ ... roski.html![]()
Wiaty specjalnej troski
Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz i aż dziesięciu wysokich urzędników miejskich weszli w skład komitetu sterującego budową wiat przystankowych. Będą rozwiązywać problemy inwestora, o ile takie w ogóle się pojawią.
Komitet Sterujący powołała tydzień temu prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz w celu „poprawy efektywności realizacji oraz poprawy współpracy jednostek organizacyjnych m.st. Warszawy i spółek miejskich dla realizacji projektu budowy i zarządzania wiatami przystankowymi w Warszawie”.
W jego skład – oprócz wiceprezydenta Wojciechowicza – weszli dyrektorzy wszystkich jednostek miejskich, które z projektem mają cokolwiek wspólnego.
– Budowa 1580 wiat przystankowych jest pierwszym projektem partnerstwa publiczno-prywatnego w Warszawie – tłumaczy Magdalena Jadziewicz-Kasak z biura prasowego urzędu miasta.
Lukratywny kontrakt
Chodzi o kontrakt na ustawienie wiat przystankowych w Warszawie i prawo do umieszczania na nich reklam przez co najmniej 15 lat.
Wybrana przez ratusz firma albo konsorcjum sfinansuje demontaż starych wiat oraz produkcję i ustawienie nowych (szacowany koszt to 80 mln zł). Na każdym przystanku będą dwa albo trzy nośniki. Łącznie da to ok. 4 tys. reklam, z których koncesjonariusz będzie czerpał zyski.
625 wiat dla najbardziej prestiżowych miejsc stolicy zostanie wykonanych według projektu z konkursu z 2006 roku (to lekka konstrukcja z dachem z przyciemnianego giętego szkła). Resztę wiat zaproponują koncerny ze swoich modeli seryjnych.
Decyzje kierunkowe
Komitet ma zbierać się co najmniej raz na trzy miesiące. Dopóki rozmowy z wykonawcami nie zostaną zakończone, będzie oglądał protokoły i materiały informacyjne oraz podejmował „decyzje kierunkowe”.
Później w trybie przyspieszonym będzie wydawał decyzje, opinie, stanowiska i uzgodnienia dotyczące budowy oraz utrzymania wiat, elementów ich wyposażenia oraz przyłączy energetycznych. Ma też sprawdzać, czy wszystko idzie zgodnie z harmonogramem.
– Działamy w partnerstwie publiczno-prywatnym i w trakcie realizacji projektu nasz partner może chcieć, byśmy przyjęli określone stanowisko czy wydali niezbędne decyzje – mówi Magdalena Jadziewicz-Kasak. – Wówczas zrobi to właśnie komitet sterujący – wyjaśnia.
11-osobowy komitet to niejedyne ciało powołane do wiat. Jest jeszcze zespół projektowy, który będzie realizował bieżące zadania w stałym kontakcie z inwestorem.
Jak więc miasto radziło sobie dotychczas? Za ustawianie wiat odpowiedzialny jest Zarząd Transportu Miejskiego. – Jeśli trzeba je wymienić, organizujemy przetarg – mówi rzecznik ZTM Igor Krajnow. – Firma, która go wygra, buduje wiaty, a my za to jej płacimy. Jednak w przypadku partnerstwa publiczno-prywatnego jest inna sytuacja, bo nie płaci miasto, tylko prywatny inwestor.
Koordynator czy komitet?
Bez komitetów sterujących doskonale radzą sobie inne miasta. Gdańsk w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego uruchomił dwie duże inwestycje. – Jednak pierwsze słyszę o komitecie sterującym – mówi rzecznik urzędu miasta Antoni Pawlak. – U nas i bez tego wszystkie wydziały wykonują swoje obowiązki – zauważa.
Komitetu nie ma również we Wrocławiu. – Jeśli mamy jakąś dużą inwestycję, prezydent czasami powołuje jej koordynatora. Ten kontaktuje się bezpośrednio z różnymi wydziałami urzędu – mówi dyrektor biura prasowego wrocławskiego urzędu miasta Paweł Czuma.
– Taki system sprawdził się u nas m.in. przy budowie stadionu na Euro 2012.
![]()
Komitet Sterujący ds. koordynacji „Przystanku Komunikacji Miejskiej”. O tym, jak wybierać wiaty, co najmniej raz na trzy miesiące radzić będzie 11 urzędników. Skład komitetu to: zastępca prezydent m.st. Warszawy (przewodniczący), dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego (zastępca przewodniczącego), dyrektor Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, zastępca dyrektora Biura Obsługi Inwestorów, naczelnik Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, prezes Zarządu Tramwaje Warszawskie Sp. z o.o., dyrektor Biura Koordynacji Inwestycji i Remontów w Pasie Drogowym, zastępca dyrektora Biura Drogownictwa i Komunikacji ds. inżynierii ruchu, dyrektor Biura Infrastruktury i dyrektor Biura Prawnego.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Powiem tak: załączona na obrazku wiata do której zbiegają się wszystkie buzie to gówno. Co za idiota wymyślił taką debilną wiatę. Już tłumaczę swoje stanowsiko:
Najważniejsze i zasadnicze pytanie: Do czego służy wiata? Ta to chyba tylko celom estetycznym. Przecież wiata to ochrona pasażera przed warunkami atmosferycznymi typu watr, śnieg. Ta kretyńska wiata ma szczeliny po bokach. I jak to ma chonić pasażera? Co za idiota to wymyśił
Mam nadzieje, że to tylko jakiś przykładowy projekt...
Najważniejsze i zasadnicze pytanie: Do czego służy wiata? Ta to chyba tylko celom estetycznym. Przecież wiata to ochrona pasażera przed warunkami atmosferycznymi typu watr, śnieg. Ta kretyńska wiata ma szczeliny po bokach. I jak to ma chonić pasażera? Co za idiota to wymyśił
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Szczeliny po bokach ma tylko w niektórych wariantach, a jest ich z piętnaście o ile mnie pamięć nie myli (każdy sobie na stronie ZTM może/mógł sprawdzić, zanim zaczął się uzewnętrzniać naforum).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- humptyangel
- Posty: 554
- Rejestracja: 14 lip 2007, 18:48
- Lokalizacja: Pruszków
- Kontakt:
Nadal jest dostępna dokumentacja: http://www.ztm.waw.pl/zamowieniapublicz ... 3&i=71&l=1
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu jego napisania:)
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
SISKOM - Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji
A tymczasem mimo pryzm śniegu i ogólnej zimy na dworzu na autobusowym ORLICH GNIAZD w kier. Starego Bemowa w tajemniczcych okolicznościach objawiła się nowa wiata (ale nie taka jak na obrazku wyżej
). Ino chyba szyb tam nie ma, acz pewien nie jestem, bo patrzyłem z tramprzystanku.
[ ... ::: Mądry głupiemu ustępuje... i dlatego ten świat tak wygląda ::: ... ]
- Solaris U10
- Posty: 2659
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Moim zdaniem wiaty to jeden z najsłabszych elementów warszawskiej komunikacji. PO pierwsze - rozmiar. Są takie same, nieważne, czy na ważnym węźle (Marsa!), czy osiedlowej uliczce. (na Gocławku Wschodnim stoją dwie
).
Po drugie - nowsze modele mają przezroczysty sufit, przez który świeci słońce, ale są wysokie i mają otwarty przód - przez co są przewiewne (a i deszcz czy śnieg często nawiewa).
Po trzecie - ławki są niewygodnie nisko.
Po czwarte - są często usytuowane tak, że blokują przejście (przystanki tramwajowe).
Dwa przykłady:
Mam nadzieję, że (prawie) całoperonowe zadaszenia na trasie WZ to początek zmian na lepsze w centrum. Szkoda jednak, że na peryferiach nadziei nie widać.
Po drugie - nowsze modele mają przezroczysty sufit, przez który świeci słońce, ale są wysokie i mają otwarty przód - przez co są przewiewne (a i deszcz czy śnieg często nawiewa).
Po trzecie - ławki są niewygodnie nisko.
Po czwarte - są często usytuowane tak, że blokują przejście (przystanki tramwajowe).
Dwa przykłady:
Mam nadzieję, że (prawie) całoperonowe zadaszenia na trasie WZ to początek zmian na lepsze w centrum. Szkoda jednak, że na peryferiach nadziei nie widać.
Cześć.
Ohydne, ale chyba względnie najwygodniejsze i najlepiej chroniące przed wiatrem/śniegiem/deszczem są te czerwone wiaty Agory. Natomiast nowe to porażka.
W ogóle nie rozumiem, czemu w Warszawie ktoś wymyślił, że wiaty mają być tylko ładne, a nie ładne i funkcjonalne.
W wielu miastach - także w często przytaczanym przez mnie Malmo - wiaty są ładne i nowoczesne, ale przede wszystkim chronią przed kiepską pogodą, bo wszystkie ściany są obudowane, a wyjście jest tylko w jednym lub w dwóch miejscach.
Zresztą widziałem też już wiaty z drzwiami i także były one i ładne, i funkcjonalne.
Ale u nas jak zwykle wszystko musi być robione źle.
W ogóle nie rozumiem, czemu w Warszawie ktoś wymyślił, że wiaty mają być tylko ładne, a nie ładne i funkcjonalne.
W wielu miastach - także w często przytaczanym przez mnie Malmo - wiaty są ładne i nowoczesne, ale przede wszystkim chronią przed kiepską pogodą, bo wszystkie ściany są obudowane, a wyjście jest tylko w jednym lub w dwóch miejscach.
Zresztą widziałem też już wiaty z drzwiami i także były one i ładne, i funkcjonalne.
Ale u nas jak zwykle wszystko musi być robione źle.
Zgadzam się w 100%. Najnowsze wiaty np. na Emilii Plater mają wielkie szpary na górze. Kto to w ogóle wymyślił? Kto to zaakceptował? No ta, tacy którzy jeżdżą samochodami i pod tymi wiatami stać nie muszą. Świetny przykład głupoty z nowymi wiatami na Wiatraku. Kawałek dalej na Praga Płd.-ratusz też takie coś odstawili a przystanek jest równie wązki i ok 15-17 kiedy z Urzędu dzielnicy ludzie po prostu wlewają się na ten przystanek (z każdą zmianą świateł z 10 osób) to przy wiacie często trzeba na tory zchodzić, żeby się dostać w dalszą część przystanku.
Raz w zimę musiałem rano gdzieś pojechać. Idę właśnie na przystanek Praga Płd.-ratusz
al. Zieleniecka. Jest zimno, pusto bo była jakaś 6-7 w niedzielę, śnieg sobie mocno pruszy. Po odgarnięciu śniegu z ławki w wiacie siadam a śnie jak na mnie pruszył tak pruszył dalej, zimny wiart jak we mnie wiał tak wiał dalej  ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Raz w zimę musiałem rano gdzieś pojechać. Idę właśnie na przystanek Praga Płd.-ratusz

^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...