Buspasy
Moderator: Wiliam
Jak napisałem wcześniej chodzi o dojazdy do/z pracy. Nie rozumiem dlaczego poza szcytem komunikacyjnym mają być pojazdami uprzywilejowanymi. Proponuję zalożyć niebieskiego koguta.Delfino pisze:Według mnie ideą buspasa jest zapobieganie staniu w korku przez autobusy i tyle. W centrum zatory tworzą się praktycznie przez cały dzień - nie mówię, że jakieś wielkie korki, ale na każdych światłach stracony cykl i opóźnienie rośnie.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jakiś powód, by tak nie było?Majusi pisze:Nie rozumiem dlaczego poza szcytem komunikacyjnym mają być pojazdami uprzywilejowanymi.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ja powiem inaczej. Buspasy powinny całodobowe ponieważ gdy ten pas nie jest potrzebny tym bardziej nie jest potrzebny osobówkom. Wtedy gdy przydaje się osobówkom to jest on potrzebny. A korki mają charakter losowy i czasami potrafią nawet późnym wieczorem (na przykład przy weekendzie) zdarzyć.Majusi pisze:Jak napisałem wcześniej chodzi o dojazdy do/z pracy. Nie rozumiem dlaczego poza szcytem komunikacyjnym mają być pojazdami uprzywilejowanymi. Proponuję zalożyć niebieskiego koguta.Delfino pisze:Według mnie ideą buspasa jest zapobieganie staniu w korku przez autobusy i tyle. W centrum zatory tworzą się praktycznie przez cały dzień - nie mówię, że jakieś wielkie korki, ale na każdych światłach stracony cykl i opóźnienie rośnie.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Czegoś nie rozumiem. O ile pisano tu wcześniej, że buspas all day & night dlatego, że w ciągu dnia też jest duże natężenie ruchu kołowego. Jednak mimo wszystko dodatkowy pas dla wszystkich uczestników ruchu zmniejsza globalnie straty czasu i tu mówimy o wszystkich, którzy już się nie spieszą do czy z pracy a podróżują najczęściej (i to samochodami) wytwarzając PKB z którego dotowane są instytucje zajmujące się komunikacją zbiorową.kajo pisze: Ja powiem inaczej. Buspasy powinny całodobowe ponieważ gdy ten pas nie jest potrzebny tym bardziej nie jest potrzebny osobówkom. Wtedy gdy przydaje się osobówkom to jest on potrzebny. A korki mają charakter losowy i czasami potrafią nawet późnym wieczorem (na przykład przy weekendzie) zdarzyć.
[ Dodano: |22 Mar 2011|, 2011 01:32 ]
A jaki jest powód aby tak było. Patrz wyżej.Bastian pisze:Jakiś powód, by tak nie było?Majusi pisze:Nie rozumiem dlaczego poza szcytem komunikacyjnym mają być pojazdami uprzywilejowanymi.
Nie uważam, aby buspas w nocy czy poza szczytem "zmniejszał globalne straty czasu" jeśli już to zachęca do łamania przepisów, dodatkowo mu się nadal marzą krawężniki które można zrobić tylko na pasach całodobowych.Czegoś nie rozumiem. O ile pisano tu wcześniej, że buspas all day & night dlatego, że w ciągu dnia też jest duże natężenie ruchu kołowego. Jednak mimo wszystko dodatkowy pas dla wszystkich uczestników ruchu zmniejsza globalnie straty czasu i tu mówimy o wszystkich, którzy już się nie spieszą do czy z pracy a podróżują najczęściej (i to samochodami) wytwarzając PKB z którego dotowane są instytucje zajmujące się komunikacją zbiorową.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Doraźnie może i tak, docelowo - generuje ruch wzbudzany.Majusi pisze:Jednak mimo wszystko dodatkowy pas dla wszystkich uczestników ruchu zmniejsza globalnie straty czasu
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Moim zdaniem bez sensu jest utrzymywanie stanu obecnego, czyli od Sasa do Lasa, ten buspas obowiązuje inaczej, tamten inaczej. Ale i bez sensu byłoyb zrobienie 100% buspasów całodobowo. Są miejsca, w których takie coś może przyniesć więcej szkód niż pożytku. Dlatego dobrym wyjsciem byłoby to, o czym pisał Bastian: dwa rodzaje buspasów. Albo - albo. Rozmarzając się, mozna by jeszcze zasugerować, żeby te stałe były jeśli nie okrawężnikowane (kiedyś byłem zwolennikiem tego, ale teraz mam coraz więcej wątpliwosci), to przynajmniej zaznaczone innym kolorem nawierzchni - tylko pewnie bez MI nie da rady.
Uzasadnienie? Bo wg mnie sensowne jest, że w szczycie tłumy ludzi jadą autobusem nie stojąc w korkach, ale juz sensowne nie jest, że w sobotę tłumy ludzi stoją z samochodzie w korkach, a przez 20 minut buspasem przejedzie jeden pustawy autobus. W weekendy priorytety są trochę inne, a sytuacja korkowa wyjątkowo drastyczna bywa chyba tylko w miejscach, gdzie obowiazują sztywne buspasy - i tu przydałaby się porządna analiza: czy włączenie danego buspasa do ruchu ogólnego spowoduje rozładowanie korka i płynny przejazd wszystkimi pasami, czy tez spowoduje rozlanie się korka na buspas i utknięcie w nim autobusów. A i wtedy przydałoby się sprawdzić, ile osób ten autobus wiezie.
Uzasadnienie? Bo wg mnie sensowne jest, że w szczycie tłumy ludzi jadą autobusem nie stojąc w korkach, ale juz sensowne nie jest, że w sobotę tłumy ludzi stoją z samochodzie w korkach, a przez 20 minut buspasem przejedzie jeden pustawy autobus. W weekendy priorytety są trochę inne, a sytuacja korkowa wyjątkowo drastyczna bywa chyba tylko w miejscach, gdzie obowiazują sztywne buspasy - i tu przydałaby się porządna analiza: czy włączenie danego buspasa do ruchu ogólnego spowoduje rozładowanie korka i płynny przejazd wszystkimi pasami, czy tez spowoduje rozlanie się korka na buspas i utknięcie w nim autobusów. A i wtedy przydałoby się sprawdzić, ile osób ten autobus wiezie.
Popatrz, jaka franca!
Weź pod uwagę 2 sprawy:
- oferta ZTM w dni wolne sukcesywnie się poprawia. 10 lat temu podstawowy takt to było około 20 minut w autobusach (około, tzn. raz co 18, raz co 22 min) i tyle samo w tramwajach. Obecnie mamy coraz więcej linii autobusowych co 10 minut i tramwajowych co 7,5; dzięki temu część ludzi przesiądzie się do komunikacji publicznej,
- to, że dzisiaj w weekendy nie ma dużych korków, to nie znaczy, że sytuacja się utrzyma; czy lepiej jest teraz wdrożyć buspasy, czy za kilka lat to zrobić przy znacznie większym sprzeciwie społecznym.
Oczywiście ostateczna decyzja nie jest wcale jednoznaczna.
- oferta ZTM w dni wolne sukcesywnie się poprawia. 10 lat temu podstawowy takt to było około 20 minut w autobusach (około, tzn. raz co 18, raz co 22 min) i tyle samo w tramwajach. Obecnie mamy coraz więcej linii autobusowych co 10 minut i tramwajowych co 7,5; dzięki temu część ludzi przesiądzie się do komunikacji publicznej,
- to, że dzisiaj w weekendy nie ma dużych korków, to nie znaczy, że sytuacja się utrzyma; czy lepiej jest teraz wdrożyć buspasy, czy za kilka lat to zrobić przy znacznie większym sprzeciwie społecznym.
Oczywiście ostateczna decyzja nie jest wcale jednoznaczna.
Zakładam, że buspas jest po to, by autobus komunikacji publicznej mógł ominąć korek i być w pewnym sensie uprzywilejowany. Jeżeli poza szczytem czy w DS jest też korek, to nie ma sensu, by ten buspas kasować i nie dawać korzyści autobusom miejskim. Jeżeli natomiast korka nie ma, to czy ten buspas będzie, czy nie, nie ma żadnego znaczenia. I chyba dobrym przykładem na to ostatnie jest Sobieskiego (prawie nikt nie użuywa buspasa po godzinach).
Możnaby z tego taki wniosek wysnuć, iż buspasy 24/7 nie byłyby złe...
Możnaby z tego taki wniosek wysnuć, iż buspasy 24/7 nie byłyby złe...
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36146
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
To znaczy, że w ogóle coś jest nie tak: skoro jest tam korek, to albo nie ma tam autobusu co 20 minut, albo nie jest on pustawy, albo trzeba to jak najszybciej zmienić - skoro jest korek, to autobus powinien być częsty. A więc buspas i tak potrzebny.drapka pisze:sensowne nie jest, że w sobotę tłumy ludzi stoją z samochodzie w korkach, a przez 20 minut buspasem przejedzie jeden pustawy autobus
A w ogóle na którym buspasie jest według ciebie mało autobusów (abstrahując od jednego kursu co 20 minut) w międzyszczycie lub w DS?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Jeden autobus w ciągu 20 minut to spotkałem trzy soboty temu przed południem między Kopińską a al. Niepodległosci. Do pomnika Lotnika stało się własnie tyle czasu, na początku stania przemknął 523 i potem długo, długo nic (no, poza paroma taksówkami). Może było tak wyjątkowo, ale własnie wtedy zacząłem się zastanawiać, czy coś tu nie jest nie tak.
A generalnie to rzecz nie w tym, że autobusów jest mało w DS czy międzyszczycie, a w tym, że sa takie godziny, kiedy buspas nie daje żadnej wartości dodanej. Np spokojnie mógłby obowiązywac na Belwederskiej i Sobieskiego w stronę Wilanowa/Ursynowa od 15 nie od 14, za to bardziej by się przydało w al. Sikorskiego przez cały dzień. To są takie przypadki, kiedy skala różnic jest na tyle mała, że raczej nie skłoni zauważalnej liczby ludzi do zamiany autobusu na samochód bo nie pogorszy zauważalnie czasu przejazdu. A buspas obowiązujący krócej to też mniej czasu na łamanie przepisów i lepsza skuteczność np. patrolu, który może monitorować 50% czasu obowiązywania buspasa a nie 30%.
A generalnie to rzecz nie w tym, że autobusów jest mało w DS czy międzyszczycie, a w tym, że sa takie godziny, kiedy buspas nie daje żadnej wartości dodanej. Np spokojnie mógłby obowiązywac na Belwederskiej i Sobieskiego w stronę Wilanowa/Ursynowa od 15 nie od 14, za to bardziej by się przydało w al. Sikorskiego przez cały dzień. To są takie przypadki, kiedy skala różnic jest na tyle mała, że raczej nie skłoni zauważalnej liczby ludzi do zamiany autobusu na samochód bo nie pogorszy zauważalnie czasu przejazdu. A buspas obowiązujący krócej to też mniej czasu na łamanie przepisów i lepsza skuteczność np. patrolu, który może monitorować 50% czasu obowiązywania buspasa a nie 30%.
Popatrz, jaka franca!