Buspasy

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36146
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 22 mar 2011, 9:54

drapka pisze:A buspas obowiązujący krócej to też mniej czasu na łamanie przepisów i lepsza skuteczność np. patrolu, który może monitorować 50% czasu obowiązywania buspasa a nie 30%.
Były badania (nie u nas), które wskazały, że stały buspas jest znacznie lepiej przestrzegany. Dla mnie prościej jest doprowadzić do tego, by kierowcy się oduczyli zeń korzystać, niż ich ganiać.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 22 mar 2011, 9:55

drapka pisze:A generalnie to rzecz nie w tym, że autobusów jest mało w DS czy międzyszczycie, a w tym, że sa takie godziny, kiedy buspas nie daje żadnej wartości dodanej.
Ale wtedy jego brak również nie dodaje żadnej wartości osobówkom...
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 22 mar 2011, 10:04

Ale to już poniekąd działa i na czasowych. Kiedy nie ma korków (a nawet kiedy jest całkiem pusto) wielu kierowców odruchowo usuwa się z lewego pasa, chociaż spokojnie mogą nim jechać. To z kolei jest sprzeczne z zasadą ruchu prawostronnego, chociaż wolałbym nie zastanawiać się, czy pierwsza była kura czy jajko, tzn. czy receptą na to byłoby zabranie możliwosći jazdy buspasem w ogóle, czy wręcz przeciwnie, nienakazywanie ludziom czynienia czegoś, co niczemu nie służy, a czasem działa im wbrew (np. 100 osób w korku w samochodach a w autobusie w tym czasie 30).
Popatrz, jaka franca!

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 22 mar 2011, 10:06

Generalnie po godzinach buspas nie jest samochodom potrzebny. Natomiast jest może pora pośrednia, że wpuszczenie samochodów na buspas już rozładuje korek, ale jeszcze nie zablokuje autobusów. Ale nie utrafisz w ten moment stawianiem znaków od-do. Poza tym buspas czasowy niepotrzebnie zachęca do przesiadki w samochód.

Argument "jak nie jedzie do fabryki na szychtę, to niech autobus stoi w korku" odrzucam jako absurdalny.

Jest tylko jeden problem - w godzinach małego ruchu zjazd z prawego pasa zanim przejdzie w buspas na Trasie Ł jest trudny i niebezpieczny. W szczycie środkowym pasem wszystko jedzie 10 km/h i wpuszcza. W nocy lecą stówą i nie wpuszczają. No i albo trzeba stać, znosić trąbienie z tyłu i czekać na lukę (a to może trwać długo i jest raczej bez sensu), albo dać w rurę i liczyć się z tym, że jak nie wpuszczą, to się kawałek pojedzie buspasem.

Zwłaszcza na samym moście, i zwłaszcza jak się i tak zjeżdża zaraz za mostem, to obowiązek wjechania na środkowy pas tylko stresu dokłada do życia.

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 22 mar 2011, 10:20

chester pisze:
drapka pisze:A generalnie to rzecz nie w tym, że autobusów jest mało w DS czy międzyszczycie, a w tym, że sa takie godziny, kiedy buspas nie daje żadnej wartości dodanej.
Ale wtedy jego brak również nie dodaje żadnej wartości osobówkom...
No tu bym troszku polemizował, bo jednak ciut szybciej da się przejechać, jeśli mozna np ominąć ślamazarę także i prawym pasem (nie mówię tu o jeździe jak kierowcy z owsikami w d..., którzy pas muszą zmnienić co 100 m, ale o normalnej jeździe). Oczywiście nie są to oszałamiające zyski. A że człowiek garnie się często do złego, to w ogólnym rozrachunku nie na te minimalne zyski czy brak strat bym wskazywał, a na to, że lepiej dla dyscypliny społecznej jest, kiedy kierowca może sobie podjechać kawałek prawym pasem nie szkodząc nikomu i nie popełniając wykroczenia, niż kiedy korci go żeby wjechac na buspas, bo widzi, że nic tam nie jedzie i nikogo nie zablokuje i w końcu to zrobi raz, drugi i trzeci.
Łatwiej przekonać ludzi do jakiegoś postępowania, kiedy widzą jak na dłoni jego sensowność - np, kiedy stoją w korku, ale obok wypełnione autobusy jadą swobodnie.
Popatrz, jaka franca!

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 22 mar 2011, 15:13

Cóż, rzadko zmieniam swoje zdanie, ale pod wpływem argumentów przytoczonych przez niektórych jestem w stanie przychylić się do rozwiązania buspas 24/7. Choć nie jest to rozwiązanie bez wad.
Istotnie na Sobieskiego poza godzinami obowiązywania buspasa nie ma problemu korków. Chyba, że do skrętu w Dolną w lewo, ale to sprawa niezależna od buspasa.

Na Puławskiej buspas na poboczu przez całą dobę też by na pewno nie narobił więcej szkód niż pożytku. Ale na POBOCZU.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36146
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 22 mar 2011, 15:42

BJ pisze:Choć nie jest to rozwiązanie bez wad.
Trudno o rozwiązania bez wad. Więc mówię: ale musi być oferta autobusów.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6065
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 22 mar 2011, 16:15

Bastian pisze:Więc mówię: ale musi być oferta autobusów.
No to akurat teraz tam, gdzie są buspasy, to jest i oferta raczej. Modlińska, TŁ, Sobieskiego (choć 116 by mogło jeździć troszkę dłużej w takcie 10).
Na Puławskiej też by nie było źle. Tym bardziej, że doszły mnie słuchy o planowanym podkręceniu 709...

Awatar użytkownika
Cypis
Posty: 434
Rejestracja: 03 paź 2008, 18:41
Lokalizacja: DC
Kontakt:

Post autor: Cypis » 22 mar 2011, 18:29

Bastian pisze:
drapka pisze:A buspas obowiązujący krócej to też mniej czasu na łamanie przepisów i lepsza skuteczność np. patrolu, który może monitorować 50% czasu obowiązywania buspasa a nie 30%.
Były badania (nie u nas), które wskazały, że stały buspas jest znacznie lepiej przestrzegany. Dla mnie prościej jest doprowadzić do tego, by kierowcy się oduczyli zeń korzystać, niż ich ganiać.
Instynktownie (a może z autopsji?) doszedłem do tego samego wniosku, co te badania.

No i fizyczne separatory winny być stosowane, a to umożliwia tylko pas stały. Po prostu: buspas powinien być możliwie podobny do wydzielonego torowiska.
Zapraszam na pokład!

Zawisza Czarny, Tawerna Korsarz
- 3 wachta najlepsza!
Rzeszowiak, Grenlandia 2012 - etap 11


Bez korków, NR, CR, TSB i tym podobnych ZTM-ów : )

Awatar użytkownika
Majusi
Posty: 605
Rejestracja: 08 lip 2008, 18:23
Lokalizacja: Zielona Białołęka

Post autor: Majusi » 22 mar 2011, 19:01

drapka pisze:... i tu przydałaby się porządna analiza: czy włączenie danego buspasa do ruchu ogólnego spowoduje rozładowanie korka i płynny przejazd wszystkimi pasami, czy tez spowoduje rozlanie się korka na buspas i utknięcie w nim autobusów. A i wtedy przydałoby się sprawdzić, ile osób ten autobus wiezie.
Cała obecna dyskusja dotyczy wykorzystania buspasów poza godzinami szczytu. I tu można zadać pytanie : Kto na tym zyskuje gdy utrzymujemy buspasay całodobowo? Jaka jest struktura pasażerów w środkach komunikacji zbiorowej w międzyszczycie (ludzi załatwiających sprawy związane z pracą w stosunku do osób podróżujących w celach rekreacyjno - bytowych jak sklep)? Czy to, że umowny emeryt później dojedzie do celu to coś się stanie czy raczej przyspieszyć ludzi wytwrzających przysłowiowy PKB, którzy w większości przemieszczają się samochodami? Ja rozumiem, że kierowca A woli mieć wolną drogę i być zgodnie z rozkładem bo on jest w pracy i prawdopodobnie punktualność ma wpływ na jego dochody.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 22 mar 2011, 19:15

A co każe Ci sądzić, że w samochodach te proporcje będą znacznie lepsze? Były jakieś badania? Czy też stereotypy: "komunikacją to podróżuje tylko mało zarabiający plebs"?

A może też warto wziąć pod uwagę liczby bezwzględne (a nie tylko proporcje)?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 22 mar 2011, 20:15

Majusi pisze:Jaka jest struktura pasażerów w środkach komunikacji zbiorowej w międzyszczycie (ludzi załatwiających sprawy związane z pracą w stosunku do osób podróżujących w celach rekreacyjno - bytowych jak sklep)? Czy to, że umowny emeryt później dojedzie do celu to coś się stanie czy raczej przyspieszyć ludzi wytwrzających przysłowiowy PKB, którzy w większości przemieszczają się samochodami?
Ja też tak moge powiedzieć - "a bo samochodami to w większości dojeżdżają młodzieniaszki w pseudorajdowych golfach i beemkach którzy chcą zabajerować i robole ze wsi na budowę u Nowobogackiego". A przecież całe biura ze Służewca jeżdżą komunikacją.
Zresztą "kierowcy tworzący PKB" też przeważnie jadą w szczycie do swoich firm. No i problem w tym, ile takie przyspieszenie faktycznie da? Czy luka się nie wypełni, tak jak by to było gdyby zlikwidowano pas na W-Z?

Awatar użytkownika
aqqaqq
Posty: 278
Rejestracja: 19 mar 2009, 12:01

Post autor: aqqaqq » 22 mar 2011, 21:02

piotram pisze: A przecież całe biura ze Służewca jeżdżą komunikacją.
:shock: Zapraszam do tych biur. Jak masz zadaniowy czas pracy to, nie pracujesz w biurze od 8.00 do 16.00, tylko tak jak akurat robota wypada - jednego dnia od 12.00 do 15.00 (resztę zrobisz w domu) , a innego idziesz na 8.00 i nie wiesz czy wrócisz przed czy po północy. Komunikacja miejska nie jest przystosowana do zmian jakie zachodzą w organizacji pracy.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 22 mar 2011, 21:04

piotram pisze: A przecież całe biura ze Służewca jeżdżą komunikacją.
A ci to akurat rzeczywiście tego PKB trzaskają, że ho - ho - ho... :-$
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ness
Posty: 960
Rejestracja: 13 lut 2007, 20:19
Lokalizacja: pro-Q3dm6

Post autor: ness » 22 mar 2011, 21:17

robert-c pisze:Buspas miałby skończyć się 100-200 m przed tunelem.
majusi pisze:No to fajnie - buspas na Prymasa. Kolejna trasa tranzytowa do udupie...
robert-c pisze:Doczytałeś? Chodzi o dobudowę pasa dla busów.
No spoko, rzeczywiscie na dole zdarza sie w szczycie pierdzielnik, problem w tym ze jesli chodzi o godziny jego wystepowania to jest scisly szczyt poranny (i to chyba zwykle po 7.30 rano bo zdarza mi sie o tej porze jezdzic i bywa na dole na prymasa jeszcze luzno).
Tak czy siak jest to gdzies moze ze 2h na cala dobe. Problemem jest oczywiscie ta waskie gardlo a dojazd do RZS, okolice tunelu sa zawalone praktycznie permanentnie.
Traci sie tam jednostkowo mniej (bo wieksza przepustowosc) ale przez wieksza czesc dnia czyli w sumie pewnie wiecej.
Poza tym jesli obetnie sie przepustowosc dolem a buspas sie bedzie konczyl na gorczewskiej mozna zalozyc ze korek na prymasa w kier powazek sie wydluzy/zabetonuje. Po dupie dostanie duet 186/414 (15 kursow w godzinie szczytu porannego + wtyczki) w porownaniu z ktorym 523 jest mega punktualna i regularna linia.
All in all jesli juz cos postulowac to likwidacje waskiego gardla, dojazdowki z kasprzaka w PT -> RSZ. Tam do zp pradzynskiego dobudowac jeden pas (to gdzies ze 200m a miejsce jest) i dac tylko na bus. O wiele imo korzystniej to wyjdzie i dla zbiorkomu i nawet ogolnie dla ruchu kolowego.
aqqaqq pisze:Zapraszam do tych biur. Jak masz zadaniowy czas pracy to, nie pracujesz w biurze od 8.00 do 16.00, tylko tak jak akurat robota wypada - jednego dnia od 12.00 do 15.00 (resztę zrobisz w domu) , a innego idziesz na 8.00 i nie wiesz czy wrócisz przed czy po północy. Komunikacja miejska nie jest przystosowana do zmian jakie zachodzą w organizacji pracy.
Bywam czasami w tych biurowcach poza tymi standardowymi godzinami pracy (8/9-16/17) i tlumow tam nie ma zeby nie powiedziec ze zwykle trafiam tam sie tylko na sprzataczki szperajace pod biurkami. Mam pecha czy moze kolego odstawiasz scieme pod zalozona teze (zbiorkom jest be dla biurw)?
Predzej do takich sytuacji (prawie zawsze mozna kogos spotkac w biurze) dochodzi gdzies w jakis centrach obslugi klienta etc.
Problem w tym ze na sluzewcu takich przybytkow raczej nie ma, bo za wysokie czynsze, (na poleczki sporo tego sie umiejscowilo) do tego pensje sa tam tak mierne ze malo kogo stac na wlasne wozidlo.

ODPOWIEDZ