O Kolejach Mazowieckich - KM

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
JotPeCet
Posty: 2493
Rejestracja: 19 kwie 2006, 14:07
Lokalizacja: WPT Ochota

Post autor: JotPeCet » 31 mar 2011, 10:40

Za daleko idący wniosek...
Polityka złym doradcą w pracy!

Lonik
Posty: 354
Rejestracja: 30 cze 2010, 16:34
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Lonik » 01 kwie 2011, 0:26

50242/3 dziś pojedynczy EN71 (103).
W tamtym tygodniu wysyłane były po dwa EN71.
W sobotę na 230/1 pojedynczy EN57

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 01 kwie 2011, 10:18

JotPeCet pisze:Partnerem targów LATO 2011 jest też ZTM, ale ze strony organizatora wynika że dojechać można pociągiem KM, ale S1 już nie.
A teraz pytanie: Czy naprawde ostatnio ktos z Was korzystal z tego przejscia?
To wyglada tak:
Na koncu peronu jest pol-dzikie przejscie przez tory , zaniedbane, jak uda sie Wam wydostac na druga strone, to zaniedbana sciezka, noca ze skapym osiwtleniem da sie wsrod smieci w ciagu 5 minut dojsc do wiaduktow, potem czeka Was spacer zrujnowanymi schodami , na ktorych mozna sie zabic na gore, dodam ze noca robi sie to w kompletnej ciemnosci bo nie ma zadnego oswietlenia. Ogolnie to reklamowane dojscie do targow ze stacji to nedza, rozpacz, i najlepsze co moze Was tam spotkac , to zarobienie w m... od pijaczkow.
Naprawde, jest co reklamowac...

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 01 kwie 2011, 10:21

Targi będą w nocy?

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 01 kwie 2011, 10:25

MichalJ pisze:Targi będą w nocy?
W dzien tez nie jest tam za ciekawie, a sciemnia sie nadal szybko.

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 01 kwie 2011, 10:43

E, tam chodziłem tamtą drogą nie raz. A z zejścia właściwego też niewiele dalej tak na prawdę do tego centrum targowego.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 01 kwie 2011, 10:52

Jakie schody, jakie wiadukty? Z peronów idziesz Korkową do Stepowej (ze wschodniego peronu jest oficjalne zejście na Goździków, z zachodniego półlegalnie przez tory, więc polecam oficjalne wyjście na Korkową), skręcasz w Stepową, Stepowa przechodzi w Okularową i przy Okularowej są targi.

Stepowa-Okularowa to są normalne ulice z chodnikiem i autobusami, Korkowa z chodnikiem.

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 01 kwie 2011, 10:57

No tak tez mozna dojsc, ale chyba to troche dalej tak na oko.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 01 kwie 2011, 11:02

Jakie znowu dalej? To przez Marsa jest nadkładanie drogi... Wiesz, gdzie te targi są?
http://www.targilato.pl/images/stories/ ... ji_PKP.pdf

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 01 kwie 2011, 11:37

MichalJ pisze:Jakie znowu dalej? To przez Marsa jest nadkładanie drogi... Wiesz, gdzie te targi są?
http://www.targilato.pl/images/stories/ ... ji_PKP.pdf
Ok zwracam honor myslalem o innym miejscu.

kajo
Posty: 2856
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 02 kwie 2011, 22:20

[img]http://www.krytykapolityczna.pl/templates/trzy_kolumny/images/logokp_poziom.png[/img] pisze:
Zemsta Donaty

Jak uciszyć dziennikarza? Rzeczniczce Kolei Mazowieckich Donacie Nowakowskiej-Ochrynik wydawało się, że wie. Myślała, że wystarczy postraszyć Karola Trammera procesem, którego przegrana kosztuje wielokrotność jego dochodów, aby zrozumiał, że popełnił błąd, krytykując sytuację w Kolejach Mazowieckich.

Na pierwszą rozprawę, która odbyła się 28 stycznia, Donata Nowakowska zdecydowała się nie przychodzić. Chciała, żeby wszystko odbyło się pod jej nieobecność. Zapewne tak bardzo była pewna wygranej. Sędzina postanowiła ją jednak przesłuchać. Donata Nowakowska-Ochrynik twierdzi, że jej dobra osobiste zostały naruszone. Jak bardzo mogła je naruszyć publikacja w niszowym magazynie „Z biegiem szyn”, wie chyba tylko sama pani Donata. „Z biegiem szyn”, które ukazuje się w nakładzie 180 egzemplarzy, nie ma chyba znacznego wpływu na opinię publiczną. Choć zapewne dociera do garstki zainteresowanych, którzy - jak zeznawała Donata Nowakowska w trakcie rozprawy - mieli jej puszczać ukradkowe spojrzenia i pytać, czy rzeczywiście została zwolniona. A to właśnie m.in. informacja o tym, że otrzymała wypowiedzenie, tak bardzo zabolała panią rzeczniczkę, że postanowiła zażądać zadośćuczynienia w wysokości 6 tysięcy złotych plus koszty sądowe (w tym pensja jej adwokata).

Co prawda o tym, że ma otrzymać wypowiedzenie, można się było dowiedzieć z materiału przygotowanego przez TVN Warszawa. Iwona Musiał z Kolei Mazowieckich mówi w nim, że w wypowiedzeniu pani Donaty znajdują się liczne uzasadnienia, m.in. oskarżenie o mobbing. Wydaje się, że dziennikarz może polegać na telewizyjnej wypowiedzi rzeczniczki prasowej KM. Ale już dla sądu sprawa nie jest taka oczywista. Donata Nowakowska twierdzi, że wypowiedzenia wcale nie otrzymała. Czy oznacza to, że zaginęło ono gdzieś po drodze? Trudno mi prześledzić karierę pani Donaty, ale łatwo zauważyć, że we wspomnianym filmie jako rzeczniczka wypowiada się nie pani Nowakowska, lecz pani Musiał. Również w artykule z „Życia Warszawy” czytamy o pani Donacie jako o byłej rzeczniczce. Być może nie została ostatecznie zwolniona, a jedynie przeniesiona na inne stanowiska, ale trudno zrozumieć, co tak bardzo naruszyło jej dobra osobiste. Nawet jeśli dziennikarz się myli, to ma do takiej pomyłki solidne podstawy. Jeśli twierdzeń rzeczniczki spółki Iwony Musiał nie można traktować jako wiążących, to dlaczego należy tak traktować twierdzenia rzeczniczki Nowakowskiej? Dziennikarzowi, który nie ma dostępu do akt personalnych pracowników KM, może być trudno to stwierdzić. Czy ŻW i TVN pani Donata również pozwała?

Dobra osobiste pani Nowakowskiej ma też naruszać padające w artykule 144 dni Majewskiego stwierdzenie: „Tajemnicą poliszynela jest bowiem bliska znajomość Kulińskiego [przewodniczącego Rady Nadzorczej KM - przyp. J.K.] i Nowakowskiej”. Może tu czegoś nie rozumiem, ale wydaje mi się, że posiadanie bliskich znajomych jest raczej powodem do zadowolenia niż wstydu. Ja się cieszę, że na tym okrutnym świecie mam kilku bliskich znajomych, na których mogę liczyć, i do głowy by mi nie przyszło kogoś pozywać, nawet jeśliby o tym napisał w prasie. Dla pani Nowakowskiej problemem jest - jak się wydaje - to, że pan Kuliński ponoć wcale nie jest jej znajomym. Ale znowuż: czy to aż taka ujma na honorze, że ktoś nas posądza w niszowej prasie o posiadanie znajomych? Gorzej by chyba było, gdyby pisał, że żadnych znajomych nie mamy i nikt nas nie lubi.

Oczywiście tło sprawy nie jest aż tak humorystyczne. Trammer w swoim artykule przypuszcza, że to właśnie wypowiedzenie złożone (albo niezłożone według jej wersji) pani Donacie było przyczyną zwolnienia ze stanowiska prezesa KM Jakuba Majewskiego. O przypuszczenia jednak nie można oskarżać, pozostaje więc walczyć o rzekomo naruszone dobra osobiste. Faktem natomiast jest, że Jakub Majewski został zwolniony tuż po tym, jak zaprezentował plan gruntowych reform w spółce. Że spółka takiego planu potrzebowała, świadczy choćby to, że istniały pociągi, który woziły wyłącznie kolejarzy. Albo to, że przetarg zakupionych za 254 mln zł wagonów okazał się nie obejmować lokomotyw.

Na miejsce Majewskiego przyszedł Andrzej Radwan, o którym dawny kolega z PiS wypowiedział się na łamach „GW” następująco: „W partii nazywaliśmy Artura „człowiekiem stemplem”, bo bez dyskusji podpisywał wszystko, co mu kazali. Chodziło mu tylko o to, żeby mieć spokój. Nie lubił się przepracowywać. Skupił się za to na pielęgnowaniu kontaktów towarzyskich”. Trudno mi powiedzieć, czy pan Radwan jest różnie drażliwy jak pani Nowakowska i poczuł się obrażony stwierdzeniem, że pielęgnuje kontakty towarzyskie. Być może pana Radwana to nie obraża. Jednak rzeczywistość, jaka się z tego wyłania, jest dosyć smutna. Niezależnie od tego, czy Nowakowska rzeczywiście została zwolniona, czy też nie, faktem jest, że była rzeczniczką KM, zanim prezesurę objął tam Majewski, a za Radwana jest nią znowu. Czy z tym faktem ma coś wspólnego jej bliski związek z Kulińskim, bliskim współpracownikiem Adama Struzika, marszałka województwa mazowieckiego? Pojęcia nie mam. Ale nie mam go głównie dlatego, że nie chce mi się chodzić do sądu na mój własny proces. A pani Donata jest drażliwa.
http://www.krytykapolityczna.pl/JasKape ... d-244.html

Jako ciekawoskta :)
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 03 kwie 2011, 7:56

Kiedy w tym roku będzie można zacząć wozić rower?

Awatar użytkownika
3383
Posty: 33
Rejestracja: 12 lis 2010, 10:31
Lokalizacja: Praga Północ

Post autor: 3383 » 03 kwie 2011, 13:11

A teraz niby nie można ?

Awatar użytkownika
zofey
Posty: 1570
Rejestracja: 11 mar 2009, 8:29
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki - Służewiec

Post autor: zofey » 03 kwie 2011, 14:26

Sporo to kosztuje. Do miesięcznego musiałbym dopłacić 50%. Chodzi mi o coroczną promocję.

marian89mr
Posty: 131
Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:21

Post autor: marian89mr » 03 kwie 2011, 22:20

Czy ktokolwiek widział profesjonalną akcję kanarów przy nieokazaniu przez podróżnego bez ważnego biletu dokumentu tożsamości ? Tzn wyjście razem z nim na stacji, gdzie planuje jechać i wezwanie policji czy może wizyta na posterunku ?

Bo ostatnio obserwuje te kontrole i jak ktoś okaże dokument to dostaje wezwanie do zapłaty, jak ktoś mówi że nie ma to głupia dyskusja się wywiązuje, cośtam straszą, gadu gadu, klient wysiada i tyle z kontroli .... ostatnio może z okazji końca ważności legitymacji studenckich jest więcej kontroli i to się rzuca w oczy ...

ODPOWIEDZ