Czasy przejazdu

Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 17 kwie 2011, 21:16

A kto ci zabroni jechać 20-30km/h? Problem jest wtedy, jak pomimo jazdy z taką prędkością jesteś na plusie. Ja w takich sytuacjach patrzę, czy usram życie innym autobusom. Jeśli tak, to odjeżdżam na plusie.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 17 kwie 2011, 21:37

Szeregowy_Równoległy pisze:A kto ci zabroni jechać 20-30km/h?
Już od paru kierowców słyszałem, że zapłacili mandaty za zbyt wolną jazdę.
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 17 kwie 2011, 21:58

Walas pisze:Już od paru kierowców słyszałem, że zapłacili mandaty za zbyt wolną jazdę.
Od kierowców to można usłyszeć wiele rzeczy, mniej lub bardziej przekłamane. Otrzymać wrrróć, przyjąć mandat za jazdę 30kmph to trzeba być debeściak.

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 17 kwie 2011, 23:42

Szeregowy_Równoległy pisze:A kto ci zabroni jechać 20-30km/h? Problem jest wtedy, jak pomimo jazdy z taką prędkością jesteś na plusie. Ja w takich sytuacjach patrzę, czy usram życie innym autobusom. Jeśli tak, to odjeżdżam na plusie.
Niestety takie są realia. Mistrzowstwem pod tym względem jest ostatnio Z-3. Odjechałem około 18 z GUS-u na +1 i wyświeliło mi się +8. A korka do Koszykowej nie chciało być za ch**a... Zajechałem tocząc się na +4 i stoję. Za chwilę podjechało 174 no i chcąc nie chcąc regulaminowe +1 olałem, bo przecież nie będę chłopu jazdy utrudniał.
Generalnie ZTM mógłby lepiej przygotowywać rozkłady linii zastępczych. Bezmyślne wrzucanie na jednoprzystankowych odcinkach 6-7 minut jest dziełem kompletnego dyletanta w sprawach rozkładowych. No bo jak nazwać 6 minut od Koszykowej do GUS-u, gdzie korek w szczycie jest co najwyżej na 3 minuty i jest to przewidywalne?

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 18 kwie 2011, 0:33

Ktoś ekspediuje to Z-3?
Poprzednim razem jak spaprali Z-5 (R.Radosława-Zawiszy) to dali 18 minut przelotu, przejeżdżało się w 12' spacerowym tempem. Kierowcy się wkurzyli, olali rozkład i ZTM zwolnił z punktualności.
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 18 kwie 2011, 0:58

Desert pisze:Ktoś ekspediuje to Z-3?
Poprzednim razem jak spaprali Z-5 (R.Radosława-Zawiszy) to dali 18 minut przelotu, przejeżdżało się w 12' spacerowym tempem. Kierowcy się wkurzyli, olali rozkład i ZTM zwolnił z punktualności.
Na okopowej stoi NR, Nie wiem po co jest rozkład wgl na takie linie powinny być tylko podane przyjazdy i odjazdy z Krańca. :smile:

[ Dodano: |18 Kwi 2011|, 2011 00:59 ]
Walas pisze:
Szeregowy_Równoległy pisze:Wyobrażasz sobie odstawanie przyspieszenia na Konwaliowej w szczycie? .
Kilka razy widziałem jak tam kierowcy odstawali przyspieszenie.
I w ten sposób blokowali przystanek, to tak samo jak byś odstawał przyspieszenie na Park Praski czy Metro Ratusz Arsenał.

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 18 kwie 2011, 1:22

No to powinna być analogiczna sytuacja, przyjazd na kraniec przed czasem i poinformowanie ekspedytora o przejaranym rozkładzie.
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Awatar użytkownika
Bywalec
Posty: 3819
Rejestracja: 29 mar 2010, 20:17

Post autor: Bywalec » 21 kwie 2011, 20:05

Zauważyłem pewną nieścisłość w czasie przejazdu 105, 125 i 178 na ich wspólnym odcinku od przystanków PKP Kasprzaka do Rondo ONZ.
105 :arrow: 7-9 min
125 :arrow: 7-10 min
178 :arrow: 10-13 min
W przeciwnym kierunku, również są rozbieżności dla 178
105 :arrow: 9 min
125 :arrow: 9-10 min
178 :arrow: 9-12 min
Dlaczego układając rozkład jazdy są takie rozbieżności na takich samych odcinkach trasy :?: Ktoś po prostu nie potrafi ułożyć rozkładu, czy są może to jakieś inne względy :?: O ile czas przejazdu dla 105 i 125 jest podobny to dla 178 jest wydłużony.
Obrazek

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24996
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 21 kwie 2011, 20:18

Bo czasu przejazdów dotychczas robiło się dla linii, a nie dla odcinka. Niedługo takie kwiatki powinny zniknąć w związku z wdrożeniem w autobusach BusMana, który takich rzeczy pilnuje.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 21 kwie 2011, 20:39

Szeregowy_Równoległy pisze: To naprawdę fajnie, że jeździsz regulaminowo, tylko po co ta informacja? Liczysz, że ktoś ci kupi kwiaty?
Aby udowodnić, że to jest możliwe.
Szeregowy_Równoległy pisze: Ciekawi mnie poza tym czy odczekujesz również na przystankach, gdzie bardzo, ale to bardzo uprzykrza to życie innym brygadom. Na 174 notorycznie miałem dylemat: zastawić Metro Świętokrzyska doprowadzając innych do furii czy zignorować regulamin. I takich miejsc i przystanków jest więcej. Wyobrażasz sobie odstawanie przyspieszenia na Konwaliowej w szczycie? Albo na Ciołka? Przy Centralnym może? Ja przyspieszenia najczęściej łapię właśnie w szczycie, bo korki nie zawsze dostosowują się do planów organizatora przewozów. I naprawdę nie wyobrażam sobie usrywania życia wszystkim naokoło tylko dlatego, że ktoś rozdawał darmowe minuty.
Owszem jest parę przystanków z których pojadę na +2, mając za sobą inny autobus, ale te przykłady, które podałeś są dla mnie zupełnie niejasne. Konwaliowa? Świętokrzyska? Normalnie, podjeżdżam trochę do przodu, włączam awaryjne, otwieram drzwi i czekam. Za mną bez problemu zmieszczą się dwa autobusy, a na upartego to i trzeci wejdzie.

Poza tym nie widzę w czym masz problem. Przyspieszenie jest karalne, a opóźnienie nie, oczywistą więc sprawą jest, że gdy jeden autobus jest przyspieszony, a drugi o czasie, to naturalnym jest opóźnienie pierwszego nawet kosztem drugiego.

[ Dodano: |21 Kwi 2011|, 2011 20:52 ]
dzidek pisze:Tak? Odstałbyś na przystanku Ryżowa w stronę Dzieci Warszawy minutę albo nie daj Boże dwie? Jeśli tak to kierowcy osobówek i autobusów, którzy utknęliby przez Ciebie na skrzyżowaniu Kleszczowej z Ryżową wyniesliby Cię z kabiny ;)
No to jest ekstremalny przykład i rzeczywiście zdarzało mi się z tamtąd odjeżdżać na +2 (o matko!). Po prostu trzeba myśleć wcześniej i wiedząc, że czeka nas trudny odcinek na gubienie minut, nie przyjeżdżać na niego na +7.

Ja po prostu jestem pod ciągłym wrażeniem tego forum. Kiedyś czytałem o tych strasznych problemach kierowców, jak to pasażerowie są chamscy, jak to ciężko sprzedawać bilety, jakie te czasy okropne, korki straszne, a NR wredny. Ale od jakiegoś czasu jeżdżę sam i fakt faktem żadnych tego typu problemów nie stwierdzam. Naprawdę całymi dniami nie zdarza mi się odjechać z przystanku na +2 i nie robię w tym celu żadnej specjalnej ekwilibrystyki. Czasem trafia się taka sytuacja jak tutaj:

http://www.youtube.com/watch?v=l4rs1G8yNGo#t=28m50s (przewinąć na 29 minutę)

gdzie nagle robi się +7, a korka nie widać, ale z większości tego typu sytuacji da się wybrnąć gubiąc większość czasu przed przystankiem, a potem jeszcze przepuszczając inny autobus, aby nie było kłopotów dalej (tutaj na dw. Centralnym).

Więc dajcie spokój i przyznajcie po prostu, że choć może rozkład jest źle ułożony, ale fakt faktem kierowca też zawalił, bo po prostu zagapił się, nie spojrzał na rozkład itp. i też ponosi winę za zaistniałe przyspieszenie.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 21 kwie 2011, 20:56

pawcio pisze:Bo czasu przejazdów dotychczas robiło się dla linii, a nie dla odcinka. Niedługo takie kwiatki powinny zniknąć w związku z wdrożeniem w autobusach BusMana, który takich rzeczy pilnuje.
Ciekawe, czy przypilnuje też paranoi, według której E-2 z pl. Bankowego do Uniwersytetu jedzie dłużej niż 111, mimo że nie ma po drodze żadnych przystanków :D
noidea

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 21 kwie 2011, 20:59

Delfino pisze:Konwaliowa? Świętokrzyska? Normalnie, podjeżdżam trochę do przodu, włączam awaryjne, otwieram drzwi i czekam. Za mną bez problemu zmieszczą się dwa autobusy, a na upartego to i trzeci wejdzie.
Szacun :!: Cztery autobusy na przystanku "Konwaliowa" :D Tam dwa jak stoją to jest akurat.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 21 kwie 2011, 21:06

Hm na Konwaliowej w stronę północną wejdą cztery (o ile zatrzymamy się na końcu peronu, a nie tam gdzie kończy się żółta linia), w stronę południową wchodzą spokojnie trzy. Zwłaszcza jeśli wiem, że będę gubił czas, to podjadę trochę dalej, powiedzmy pierwszymi drzwiami wychodząc już za przystanek. Jedyny problem jest natury regulaminowej - trzeci teoretycznie powinien zatrzymać się drugi raz i tu można dyskutować ile straci przez to czasu i czy warto to robić (mało kto to robi i tak...). Ja zwykle gdy mam wymianę jako trzeci, po prostu po zamknięciu drzwi podjeżdżam, wciskam na sekundę ciepły guzik i jak nie ma chętnych, to jadę. Strata czasu minimalna. Chętni zdażają się raz na 5 zatrzymań.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 21 kwie 2011, 21:18

A nie powinno być tak, że rozkład jest układany w sposób, który praktycznie wyklucza jazdę przed czasem, oczywiście o ile ktoś nie robi z autobusu wyścigówki? Bo nikt się tutaj nie czepia o to, że na +1 wyląduje, chodzi o sytuacje w których nagle bez żadnego powodu dostajesz kilka minut na kilkaset metrów. I tu tkwi największy problem. Poza tym powtórzę: odstawanie przyspieszenia zawsze utrudnia życie tym za tobą. I powinno do tego dochodzić jak najrzadziej. A co do Metra Świętokrzyska: jak tam odczekujesz przyspieszenie, to blokujesz pas ruchu do skrętu w Marszałkowską, co w praktyce oznacza że poważnie utrudniasz ruch wszystkim pojazdom. A żeby nie zastawiać musiałbyś się faktycznie podciągnąć do przodu, mniej więcej do Pomnika Syreny, tam jest pierwsza zatoka przystankowa.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 21 kwie 2011, 21:26

Przecież zgubić czas jest znacznie łatwiej, niż nadrobić. Gdyby rozkłady układano tak jak ty chcesz, to autobusy jeździłyby bardzo niepunktualnie nawet w okresach gdy nie ma korków. Oczywiście częstotliwości też poszłyby na marne, bo skoro wszyscy są opóźnieni to wszyscy jadą swoim maksymalnym tempem, a to jest dla każdego inne.

Rozkłady są układane sensownie (choć oczywiście zdarzają się głupoty). Gdy po drodze jest jakiś korkogenny odcinek to jest odpowiednio więcej czasu. W ten sposób zamiast 10 minut opóźnienia złapiemy np. 4 z czego nadrobimy potem dwie i dalej jesteśmy względnie o czasie (to, że nadrobimy to też efekt luźnego rozkładu, nie na każdej linii cokolwiek da się nadrobić).

Po prostu trzeba pogodzić się z tym, że czasem zdarzy się sytuacja, że korka nie ma, że złapiemy 5x z rzędu zielone światło, albo nikt nie zechce skorzystać z 10 kolejnych przystanków na żądanie i jakoś ten czas będzie trzeba zgubić. Żaden problem i żadna ujma.

Jeśli widać, że dzisiaj jest mniejszy tłok na drodze, to wystarczy po prostu delikatniej jechać. Łagodnie hamować, wolniutko wchodzić w zakręty i w zatoki itd., pasażerowie nie zwrócą uwagi, że jest wolno (bo czas przejazdu będzie ten sam co zwykle), a za to będzie im wygodniej i przyjemniej :P

Aha zwróć jeszcze uwagę na jedną rzecz - rzadko między przystankami jest rzeczywiście minuta. Czasem jest tak, że np. między przystankami jest powiedzmy po 1'20''. Wtedy między 1 i 2 masz minutę, między 2 i 3 masz minutę, a między 3 i 4 muszą być dwie minuty, aby w sumie wyszły 4 minuty a 3 odcinkach. I są kierowcy, co będą wyrabiać szybką jazdą po minucie, potem wielce zdziwieni, że na takim krótkim odcinku nagle są dwie :P

Zablokowany