Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Paweł D.
Posty: 5735
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 09 kwie 2011, 17:30

Naturalnie, że trzeba udokumentować, że orzeczenie dotyczy pasażera a przejazd okresu tam określonego. Technicznie jest to kartka formatu A4 z pieczątką lekarza. Wystarczy mieć ze sobą jej ksero i dowód (tożsamości), i to wystarczy do korzystania z ulgi, że tak dopytam, bo taryfa nic nie mówi o oryginale.

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 23 kwie 2011, 18:08

Ja mam do pytanie do kontrolerów biletów udzielających się na tym forum. Czy jak kontrolujecie pasażerów w wieku ~65-70 to zdarzają się awantury z nimi, że oni jeżdżą za darmo i nie chcą przyjąć mandatu za brak biletu? Jak rozwiązujecie takie problemy?
Takie pytania nasunęły mi się po przejażdżce dziś 409...

Awatar użytkownika
elijah
Posty: 440
Rejestracja: 22 mar 2009, 23:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: elijah » 23 kwie 2011, 20:49

Nieprzyjęcie wezwania do zapłaty, niepodpisanie go nie zwalnia pasażera z odpowiedzialności za przejazd bez ważnego biletu. Kwity zabieramy ze sobą, a po 2 tygodniach rusza windykacja należności, podobno w trybie przyspieszonym. ZTM jest jak urząd: wiek nie ma tu nic do znaczenia, kwit jest kwit i rozliczyć trzeba wezwanie wystawione na 9 i 90 latka.

O ile jest to dosyć trudna grupa gapowiczów, to na szczęście dosyć nieliczna - starsi ludzie z reguły wiedzą, że muszą kupować bilety i za nie płacić, zwłaszcza, że pomiędzy 65 a 70 rokiem życia bilet kosztuje ich zaledwie 40 zł za cały rok. Gorzej, jak się przeterminuje, karta będzie nieczytelna, czy zaistnieje jakakolwiek inna sytuacja wymagająca interwencji w POPie - seniorzy podchodzą do każdego kwita bardzo emocjonalnie, pretensjonalnie. Jest chyba coś na rzeczy, bo zawsze w takich sytuacjach słyszę odwoływanie się do różnicy wieku między mną a nimi. Poza tym wiadomo: "szczyle i bandyty", "chcą zarobić na biednych uczciwych emerytach" oraz (ostatnio zasłyszane) "jaki Tusk takie esbeckie kanary" :-s ... Niedalej jak wczoraj zostałem wyzwany od Judaszów, bo "ludziom spokojnie do kościoła w Wielki Piątek nie dadzą jechać".

Niemniej jednak często trafiają się bardzo miłe i wyrozumiałe osoby. Bycie kanarem = ryzyko podrywania przez starsze panie, zwłaszcza jak podróżują całą watahą :D
--
Oko za oko, kwit za dowód.

Awatar użytkownika
Michi
Posty: 143
Rejestracja: 20 gru 2010, 0:33

Post autor: Michi » 23 kwie 2011, 21:16

Ja mam pytanie z innej beczki, ale tez do kontrolerow. Zazwyczaj wracam nocnymi z roboty i ostatnio bylem zdarzenia po fakcie kontroli biletow.
Facet nie mial biletu i kontroler go spisywal z dowodu tutaj wszystko jasne.
Nastepnie byla taka wymiana zdan:
Facet(F): Moge dostac moj dowod?
Kontroler(K): Przyjmuje pan mandat?
F: Nie
K: To dowod zatrzymuje
F: Moge prosic o panski nr. (tutaj jasne, ze chodzilo o sluzbowy).
K: Nie. Przyjmuje pan mandat?
F: Skoro wyrwal mi pan dowod to poprosze o panski nr.

I mniej wiecej jeszcze z 2 min sie o to spierali.

I teraz pytanie, a raczej dwa.
1. Czy kontroler moze zatrzymac dowod osobisty i na jakiej podstawie.
2. Czy kontroler moze nie podac swojego nr. sluzbowego?

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 23 kwie 2011, 21:19

Michi pisze:2. Czy kontroler moze nie podac swojego nr. sluzbowego?
Przecież ten numer jest napisany jak byk na legitymacji!
noidea

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 23 kwie 2011, 21:27

elijah pisze:Nieprzyjęcie wezwania do zapłaty, niepodpisanie go nie zwalnia pasażera z odpowiedzialności za przejazd bez ważnego biletu. Kwity zabieramy ze sobą, a po 2 tygodniach rusza windykacja należności, podobno w trybie przyspieszonym. ZTM jest jak urząd: wiek nie ma tu nic do znaczenia, kwit jest kwit i rozliczyć trzeba wezwanie wystawione na 9 i 90 latka.

O ile jest to dosyć trudna grupa gapowiczów, to na szczęście dosyć nieliczna - starsi ludzie z reguły wiedzą, że muszą kupować bilety i za nie płacić, zwłaszcza, że pomiędzy 65 a 70 rokiem życia bilet kosztuje ich zaledwie 40 zł za cały rok. Gorzej, jak się przeterminuje, karta będzie nieczytelna, czy zaistnieje jakakolwiek inna sytuacja wymagająca interwencji w POPie - seniorzy podchodzą do każdego kwita bardzo emocjonalnie, pretensjonalnie. Jest chyba coś na rzeczy, bo zawsze w takich sytuacjach słyszę odwoływanie się do różnicy wieku między mną a nimi. Poza tym wiadomo: "szczyle i bandyty", "chcą zarobić na biednych uczciwych emerytach" oraz (ostatnio zasłyszane) "jaki Tusk takie esbeckie kanary" :-s ... Niedalej jak wczoraj zostałem wyzwany od Judaszów, bo "ludziom spokojnie do kościoła w Wielki Piątek nie dadzą jechać".

Niemniej jednak często trafiają się bardzo miłe i wyrozumiałe osoby. Bycie kanarem = ryzyko podrywania przez starsze panie, zwłaszcza jak podróżują całą watahą :D
Dzięki za wyjaśnienie.

Awatar użytkownika
Michi
Posty: 143
Rejestracja: 20 gru 2010, 0:33

Post autor: Michi » 23 kwie 2011, 22:30

Adam G. pisze:
Michi pisze:2. Czy kontroler moze nie podac swojego nr. sluzbowego?
Przecież ten numer jest napisany jak byk na legitymacji!
Nie wiem jakos mnie kontrole omijaja :P Dlatego pytam.

Tylko skoro jest napisany na legitce to co za roznica czy pasazer chcial lub nie chcial przyjac mandatu?

Awatar użytkownika
elijah
Posty: 440
Rejestracja: 22 mar 2009, 23:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: elijah » 23 kwie 2011, 23:22

Nie znam podstawy prawnej (ani żadnej logicznej przyczyny) dla której kontroler zatrzymał dowód po wypisaniu kwita, którego pasażer nie chciał podpisać.

[edit]
Chyba że... chodzi o zatrzymanie dokumentu, wobec którego zachodzi podejżenie sfałszowania lub przerobienia, ale to tylko w przypadku, gdy pasażer pokazuje dowód jako uprawniający do bezpłatnego przejazdu (np. z rocznika 1948 wydrapał sobie z "8" kreseczkę aby wyszło "8" etc.). W teorii możliwe, w praktyce... no dobra, nie takie rzeczy ludzie potrafią wymyślić... :-k

Kod: Zaznacz cały

§ 24
1. W razie uzasadnionego podejrzenia, że bilet albo dokument uprawniający do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego jest podrobiony lub przerobiony, albo używany przez osobę do której on nie należy lub nieuprawnioną, kontroler biletów ma prawo zatrzymać bilet lub dokument za pokwitowaniem.
Tak czy inaczej, zachowanie kontrolera nie było typowe.
Numer jest na legitymacji oraz na wezwaniu, które odbiera pasażer. Z praktyki jednak wiem, że ludzie wierzą tylko legitymacji.
--
Oko za oko, kwit za dowód.

Awatar użytkownika
klarowny jan
Posty: 156
Rejestracja: 14 lip 2008, 15:36

Post autor: klarowny jan » 23 kwie 2011, 23:22

elijah pisze:kwit jest kwit i rozliczyć trzeba wezwanie wystawione na 9 i 90 latka.
u pasażera poniżej 16. roku życia windykację zawiesza się

Awatar użytkownika
elijah
Posty: 440
Rejestracja: 22 mar 2009, 23:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: elijah » 23 kwie 2011, 23:24

klarowny jan pisze: u pasażera poniżej 16. roku życia windykację zawiesza się
Co nie zmienia faktu, że kwit rozliczyć trzeba :) tj. wpiąć do teczki "nieściągalne" lub "odroczone".
--
Oko za oko, kwit za dowód.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 23 kwie 2011, 23:42

Co to znaczy 'zawiesza się'? Młodzieży pozwala się jeździć na gapę, czy jak?

A przy okazji:
Art. 33. Dowodu osobistego nie wolno zatrzymywać, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie.
Art. 55. 1. Kto:
2) zatrzymuje cudzy dowód osobisty,
podlega karze ograniczenia wolności do 1 miesiąca albo karze grzywny.

Awatar użytkownika
Michi
Posty: 143
Rejestracja: 20 gru 2010, 0:33

Post autor: Michi » 24 kwie 2011, 0:30

przez zawieszanie rozumiem to, ze ponizej 16 roku zycia nie masz wlasnosci prawnej do zadnej rzeczy i nie bylo by na czym windykacji przeprowadzic :P moge sie mylic oczywiscie ;)

a co do kontrolera to nie wiem dokladnie o co chodzilo, bo wsiadlem jak juz wypisywal kwit wiec uslyszalem tylko juz rozmowe po fakcie, a i gosc bilet kasowal jak wsiadalem ;)

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 24 kwie 2011, 0:34

MichalJ pisze:Co to znaczy 'zawiesza się'? Młodzieży pozwala się jeździć na gapę, czy jak?
Nie wiem, jak to dokładnie jest w życiu dostałem 4 mandaty za jazdę bez biletu z czego jeden zapłaciłem. Pozostałe 3 wylądowały w koszu na śmieci zaraz po wyjściu z autobusu, po czym tylko dwa razy przyszło mi powiadomienie o zaległej zapłacie mandatu i od pewnego czasu cisza w eterze. :-s

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 24 kwie 2011, 0:35

Michi pisze:przez zawieszanie rozumiem to, ze ponizej 16 roku zycia nie masz wlasnosci prawnej do zadnej rzeczy i nie bylo by na czym windykacji przeprowadzic :P
Zawsze można zarekwirować koszule, bokserki, skarpetki etc. :razz:

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 24 kwie 2011, 0:37

primoż pisze:Zawsze można zarekwirować koszule, bokserki, skarpetki etc. :razz:
Kontroler biletów nie ma prawa wziąć żadnej twojej rzeczy prywatnej. A już na pewno nie bokserki :D Wzywa policje policja przyjeźdza pokazujesz dokument tożsamości policja sprawdza twoje dane dodatkowo jest liczona jakaś kara za bez podstawny przyjazd radiowozu (bodaj) i wsio.

ODPOWIEDZ