§ 23 pkt. 4 Regulaminu przewozu osób i bagażu środkami lokalnego transportu zbiorowego w m.st. Warszawie pisze:Wezwanie do zapłaty stanowi dowód przejazdu pasażera bez ważnego biletu i uprawnia pasażera do kontynuowania jazdy tym samym pojazdem.
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ja przy okazji podwyżek i biletów "dodatkowych" zawsze mam wątpliwość, co na takie postępowanie mówi prawo konsumenckie.
Jeżeli kupuję bilety na zapas po starej cenie, to z jakiej racji mam "dokasowywać" różnicę jeżeli pomiędzy przedpłaceniem za usługę przewozową, a chęcią skorzystania z niej zmienila się cena?
Porównując może żartobliwie, jeżeli dzisiaj kupuję flaszkę na sobotnią imprezę, a w piątek podniosą ceny alkoholu, akcyzę czy Vat, to nie biegnę w sobotę przed imprezą do sklepu żeby dopłacić różnicę. A jak z aspektu prawa to wygląda w przypadku biletów?
Jeżeli kupuję bilety na zapas po starej cenie, to z jakiej racji mam "dokasowywać" różnicę jeżeli pomiędzy przedpłaceniem za usługę przewozową, a chęcią skorzystania z niej zmienila się cena?
Porównując może żartobliwie, jeżeli dzisiaj kupuję flaszkę na sobotnią imprezę, a w piątek podniosą ceny alkoholu, akcyzę czy Vat, to nie biegnę w sobotę przed imprezą do sklepu żeby dopłacić różnicę. A jak z aspektu prawa to wygląda w przypadku biletów?
Ponieważ, jak sam stwierdziłeś, "przedpłaciłeś" a nie zawarłeś umowy na przewóz. Czy kupno biletu km można traktować jak wpłatę należności i powstanie wzajemnego zobowiązania? Nie bardzo.Piottr pisze:Jeżeli kupuję bilety na zapas po starej cenie, to z jakiej racji mam "dokasowywać" różnicę jeżeli pomiędzy przedpłaceniem za usługę przewozową, a chęcią skorzystania z niej zmienila się cena?
Bilety kolejowe kupione przed podwyżką są ważne bez dopłacania.
Znaczki pocztowe (ale tylko te z literami A lub B zamiast nominału) są ważne bez dopłacania.
W Helsinkach bilet komunikacji miejskiej (taki do kasowania, jak u nas) jest ważny co prawda nie w nieskończoność, bo na bilecie jest data (circa 2-3 lata), ale za to w razie podwyżki w tym czasie jest ważny bez dopłacania.
Kupując bilet na zapas udzielam ZTM nieoprocentowanego kredytu, więc stratni na tym nie są.
Znaczki pocztowe (ale tylko te z literami A lub B zamiast nominału) są ważne bez dopłacania.
W Helsinkach bilet komunikacji miejskiej (taki do kasowania, jak u nas) jest ważny co prawda nie w nieskończoność, bo na bilecie jest data (circa 2-3 lata), ale za to w razie podwyżki w tym czasie jest ważny bez dopłacania.
Kupując bilet na zapas udzielam ZTM nieoprocentowanego kredytu, więc stratni na tym nie są.
Na przystanku centrum kardiologii stoi automat mennicy z uszkodzonym oprogramowaniem. Wygląda na uszkodzony i nieczynny, ale świeci sie zielona lampka i jak położy się karte miejską, to sie włacza i można doładować.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36223
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Bo bilet jest dowodem opłacenia przez ciebie podróży (które powinno nastąpić według ceny z dnia jej odbycia), a nie dobrem samym w sobie. Tak samo masz ze znaczkami pocztowymi, skarbowymi itp. Nie nakleisz przecież na kopertę znaczka za, powiedzmy, 25 groszy, twierdząc, że tyle być powinno, bo kupiłeś ten znaczek wtedy, gdy właśnie tyle wynosiła opłata. Nawet, gdy było to 15 lat temu...Piottr pisze:Ja przy okazji podwyżek i biletów "dodatkowych" zawsze mam wątpliwość, co na takie postępowanie mówi prawo konsumenckie.
Jeżeli kupuję bilety na zapas po starej cenie, to z jakiej racji mam "dokasowywać" różnicę jeżeli pomiędzy przedpłaceniem za usługę przewozową, a chęcią skorzystania z niej zmienila się cena?
Porównując może żartobliwie, jeżeli dzisiaj kupuję flaszkę na sobotnią imprezę, a w piątek podniosą ceny alkoholu, akcyzę czy Vat, to nie biegnę w sobotę przed imprezą do sklepu żeby dopłacić różnicę. A jak z aspektu prawa to wygląda w przypadku biletów?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36223
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Tak. Tylko że ze znaczków "zetonowych" (bez nominału) się wycofano.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Solaris U10
- Posty: 2660
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Nie do końca, ostatni taki znaczek został wydany 30.12.2010. (http://www.poczta-polska.pl/znaczki/pl/ ... 010.php#25).Bastian pisze:Tak. Tylko że ze znaczków "zetonowych" (bez nominału) się wycofano.
Pasażer ma wnieść stosowną opłatę za przejazd, a nie skasować (jedyny) właściwy bilet.Taryfa przewozowa pisze:§ 12.
Pasażer może dowolnie łączyć nominały biletów jednorazowych, czasowych, krótkookresowych, długookresowych i długookresowych na 1 linię w ramach jednego rodzaju biletów, tak by uzyskać obowiązującą w danej strefie opłatę za przejazd. Dowodem dokonania opłaty jest legitymowanie się skasowanymi lub aktywowanymi biletami o łącznej wartości nie niższej niż wymagana w taryfie.
http://www.ztm.waw.pl/?c=132&l=1
Taryfa informuje ile kosztuje przejazd jednorazowy, ile 20-minut itp.. Nowa taryfa, to nowe opłaty, więc należy skasować (opłacić) podróż w innej cenie (oczywiście za wyjątkiem sytuacji ujętych w przepisach przejściowych).
Dodatkowo pasażer komunikacji miejskiej zawiera umowę przejazdu wchodząc do pojazdu, a nie kupując bilet. Porównanie z biletami kolejowymi (lotniczymi, PKSowymi itp.) wydaje się nie być uprawnione.
Dziękuję za wyjaśnienie, niemniej nadal chciałbym przeczytać, jaka jest zasadnicza podstawa prawna tego, że w taryfie ujęto to w taki sposób. I czy UOKiK badał zgodność takich zapisów z prawem nadrzędnym?person pisze:Pasażer ma wnieść stosowną opłatę za przejazd, a nie skasować (jedyny) właściwy bilet.
[...]
Dodatkowo pasażer komunikacji miejskiej zawiera umowę przejazdu wchodząc do pojazdu, a nie kupując bilet. Porównanie z biletami kolejowymi (lotniczymi, PKSowymi itp.) wydaje się nie być uprawnione.
Ale akurat Taryfa to precyzuje dokładnie. Zawarcie umowy następuje poprzez wejście do pojazdu/strefy metra. I ten moment ma zasadnicze znaczenie. Kupno biletu w przedsprzedaży można traktować jako wyrażenie woli zawarcia umowy na przewóz bez szczegółowego jej określenia. Jeżeli uchwała o podwyżce wejdzie w życie, wszelkie bilety skasowane/aktywowane przed podwyżką zachowują ważność, gdyż zawarto umowę na warunkach obowiązującej w tym momencie Taryfy.Piottr pisze:Dziękuję za wyjaśnienie, niemniej nadal chciałbym przeczytać, jaka jest zasadnicza podstawa prawna tego, że w taryfie ujęto to w taki sposób. I czy UOKiK badał zgodność takich zapisów z prawem nadrzędnym?
Przykład kupna flaszki nie bardzo przystaje, gdyż mamy doczynienia z zawartą umową kupna-sprzedaży. Gdyby w międzyczasie zmienił się VAT z 23 na 100% to w przypadku reklamacji/zwrotu nie dostaniesz nowej ceny, tylko tą, jaką zapłaciłeś.
Przypominam, że banknot NBP zwany był "biletem" i miał wartość nabywczą taką, jaka cena widniała na półce w sklepie w momencie zakupu a nie np. wypłaty go z konta.