Korekta taryfy - 2011
Moderator: JacekM
Takie dwie ogólne uwagi do tego wątku:
1. Średnia odległość podróży w Warszawie jest większa niż w innych miastach Polski, więc nie powinno być dziwne, że bilety też powinny być droższe niż w innych miastach. Póki co są tańsze.
2. ZTM mógłby przedstawić koszt przewiezienia jednego pasażerokilometra przy pomocy różnych środków transportu: metro, pociąg, tramwaj, szybki tramwaj, autobus w korku, autobus na buspasie. Podając dokładne wyliczenie kosztów pracy ludzkiej, taboru, infrastruktury itd. mógłby znaleźć dobry argument: albo transport publiczny będzie zdecydowanie uprzywiliejowany i bilety będą tańsze albo nie będzie i będą droższe. (zapewne 1 pkm w autobusie na buspasie kosztuje mniej niż 1 pkm w autobusie w korku).
1. Średnia odległość podróży w Warszawie jest większa niż w innych miastach Polski, więc nie powinno być dziwne, że bilety też powinny być droższe niż w innych miastach. Póki co są tańsze.
2. ZTM mógłby przedstawić koszt przewiezienia jednego pasażerokilometra przy pomocy różnych środków transportu: metro, pociąg, tramwaj, szybki tramwaj, autobus w korku, autobus na buspasie. Podając dokładne wyliczenie kosztów pracy ludzkiej, taboru, infrastruktury itd. mógłby znaleźć dobry argument: albo transport publiczny będzie zdecydowanie uprzywiliejowany i bilety będą tańsze albo nie będzie i będą droższe. (zapewne 1 pkm w autobusie na buspasie kosztuje mniej niż 1 pkm w autobusie w korku).
- R-9 Chełmska
- Posty: 6099
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
tak, ale dwój przedpiśca pisał o pasażerokilometrach.R-9 Chełmska pisze:koszt jednego wozokm (dla ZTM) jest taki sam, czy się stoi, czy się jedzieszparag pisze:(zapewne 1 pkm w autobusie na buspasie kosztuje mniej niż 1 pkm w autobusie w korku).
Poza tym inaczej organizujesz komunikację, gdy autobusy wolną jadą i stoją w korku, a inaczej, gdy jadą szybciej. W tym pierwszym wariancie musisz wysłać więcej brygad dla zapewnienia takiej samej podaży, nie mówiąc już o częstotliwości.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- R-9 Chełmska
- Posty: 6099
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Będziemy wchodzić w dywagacje nt. "czy więcej pasażerów mają linie buspasowe, czy jednak te korkowe?" ?MeWa pisze:tak, ale dwój przedpiśca pisał o pasażerokilometrach.R-9 Chełmska pisze: koszt jednego wozokm (dla ZTM) jest taki sam, czy się stoi, czy się jedzie
Patrząc na obecne rozkłady - postoje na liniach korkowych i nie-korkowych nie różnią się jakoś znacznie...MeWa pisze: Poza tym inaczej organizujesz komunikację, gdy autobusy wolną jadą i stoją w korku, a inaczej, gdy jadą szybciej. W tym pierwszym wariancie musisz wysłać więcej brygad dla zapewnienia takiej samej podaży, nie mówiąc już o częstotliwości.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
nie w postojach rzecz. Nawet przy takich samych postojach możesz wysłać wóz wcześniej w drugą stronę przy krótszym czasie przejazdu.R-9 Chełmski pisze:Patrząc na obecne rozkłady - postoje na liniach korkowych i nie-korkowych nie różnią się jakoś znacznie...
nie, bo nie tylko o to chodzi.R-9 Chełmski pisze:Będziemy wchodzić w dywagacje nt. "czy więcej pasażerów mają linie buspasowe, czy jednak te korkowe?" ?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Owszem, ale koszty rzeczywiście ponoszone przez przewoźnika nie są i to znajduje ostatecznie odzwierciedlenie w kosztach przetargów tudzież w umowie wieloletniej z MZA (gdzie koszty podlegają audytowi).R-9 Chełmska pisze:koszt jednego wozokm (dla ZTM) jest taki sam, czy się stoi, czy się jedzieszparag pisze:(zapewne 1 pkm w autobusie na buspasie kosztuje mniej niż 1 pkm w autobusie w korku).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- R-9 Chełmska
- Posty: 6099
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Wiadomo, ale nie da się wiarygodnie policzyć kosztu jednego pasażerokilometra w korku i jednego pasażerokilometra na buspasie - za dużo zmiennych. A i korki są różne - "beznadziejne", ubite, pełzające... Nie mówiąc już o różnicach w zapełnieniu...Glonojad pisze: Owszem, ale koszty rzeczywiście ponoszone przez przewoźnika nie są i to znajduje ostatecznie odzwierciedlenie w kosztach przetargów tudzież w umowie wieloletniej z MZA (gdzie koszty podlegają audytowi).
Korkowe czasy przejazdu są niewiele dłuższe od tych nie-korkowych... Choć OK, są pewne wyjątki, ale niewiele ich.MeWa pisze:
nie w postojach rzecz. Nawet przy takich samych postojach możesz wysłać wóz wcześniej w drugą stronę przy krótszym czasie przejazdu.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
KLIK
Droższe bilety kupisz głównie w biletomacie
Opozycja: – Podwyżka biletowa to skandal. Mimo to jest już przesądzona. Sprzedaży nowych biletów odmawiają za to kioskarze walczący o wyższą prowizję.
W ogniu pytań postawili radni PiS i SLD dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego Leszka Rutę, który podczas obrad Komisji Infrastruktury przedstawiał uzasadnienie podwyżki. Bilety zdrożeją w trzech etapach – w sierpniu tego roku oraz w styczniu 2013 i 2014 roku (w zależności od rodzaju – od 44 do 150 proc.).
– Skala tej podwyżki to nieporozumienie – grzmiał radny PiS Jarosław Krajewski. – ZTM zachęca pasażerów, żeby przesiedli się do samochodów. To wbrew strategii rozwoju miasta.
Przeczytaj, co o podwyżkach biletów pisze Konrad Majszyk na swoim blogu
Dyr. Leszek Ruta przekonywał, że wpływy z biletów wystarczą w tym roku na pokrycie maksymalnie 30 proc. kosztów funkcjonowania komunikacji (dla porównania: w 2006 roku było to 43 proc.).
– Może ZTM toleruje gapowiczów? A może przeinwestował? – pytał Andrzej Rzońca z SLD.
Według Ruty, bez podwyżki nie uda się zbudować drugiej linii metra, która jest dotowana z UE, ale wcześniej miasto musi mieć 3 mld zł wkładu własnego. Przedstawił też listę wirtualnych inwestycji na najbliższe lata, m.in. wydłużania metra.
– To obietnice bez pokrycia. Nie ma na to pieniędzy. Bo te z podwyżki, mimo że nie jest przegłosowana, zostały już wydane – wytknął radny PiS Dariusz Figura.
Nawiązał do tegorocznego budżetu, w projekcie którego we wpływach uwzględniono podwyżkę biletową.
Piotr Czajkowski ze Stowarzyszenia Niezależnych Sprzedawców Prasy zaapelował do ZTM o utrzymanie po podwyżce prowizji od biletu na tym samym poziomie procentowym. Dyr. Ruta nazwał tę propozycję absurdalną. W odpowiedzi kioskarze zapowiedzieli, że nowych biletów nie będą sprzedawać. Ostateczne głosowanie w czwartek na Radzie Warszawy.

KLIK
![]()
Pilne: bilety drożeją! Radni za, ale obniżyli podwyżkę
Rada Warszawy przegłosowała dziś podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej. Radni wprowadzili jednak poprawki - niektóre bilety nie będą tak drogie, jak planowano pierwotnie.
W dzisiejszym głosowaniu Rady Warszawy najgorętszym punktem było głosowanie nad podwyżką cen biletów komunikacji miejskiej. Obrady przebiegały dość spokojnie, choć nie zabrakło ostrej wymiany argumentów. PiS i SLD solidarnie opowiedziały się przeciw podwyżkom. - To drenaż kieszeni warszawiaków! - grzmieli z mównicy przedstawiciele opozycji. Apelowali, by dodatkowych pieniędzy szukać gdzie indziej. Odpowiadali im wiceprezydent Jacek Wojciechowicz i dyrektor ZTM Leszek Ruta.
Krytyka opozycji nie przeszkodziła mającej większość w Radzie Platformie. Zgodnie z przypuszczeniami, radni PO przeforsowali proponowane przez Ratusz taryfy. Wynik głosowania: 32 za, 25 przeciw. Radni zagłosowali od razu nad trzema kolejnymi podwyżkami: od sierpnia 2011, stycznia 2013 i stycznia 2014. Po tej trzeciej ceny zwiększą się niemal dwukrotnie.
Nie obyło się jednak bez poprawek. Dotyczą one jednak tylko trzeciej z planowanych podwyżek. Radni obniżyli cenę najtańszych biletów. W porównaniu do wcześniejszych propozycji spadły trzy stawki w roku 2014: za bilet jednorazowy (4,80 zł zamiast wcześniej proponowanej kwoty 5,20), za bilet podmiejski (7,80 zł zamiast 8,40) i 20-minutowy (3,60 zł zamiast 3,80).
Tak mają wyglądać podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej w Warszawie do 2014 roku:
![]()

- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Bo bezRadni znowu błysnęli intelektem, promując bilet, którego w taryfie być nie powinno wcale...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
