fik pisze:Arnise pisze:Jest pewna grupa osób jeżdżąca do pracy na 20 minutówkach, bo wypada taniej niż kupno miesięcznego
Alejakto? 21*2*2=84. 84>78.
Arnise pisze:no i nie ma niebezpieczeństwa, że własne dane dostaną się w ręce firmy
Jak się dwudziestka przeterminuje o minutę i spotka się Pana Kontrolera, to i tak się dostaną.
Arnise pisze: Dodatkowo, przecież ta podwyżka nie spowoduje zmniejszenia dotacji w w takiej wysokości jak planowano - właśnie z powodu odpływu takich osób.
Ile jest osób, które nie potrafią liczyć i do tego jeszcze panicznie boją się, że ktoś dowie się, jak się nazywają?
Arnise pisze:Najlepszym rozwiązaniem byłoby urynkowienie przewozów - i wtedy obniżka podatków - nie byłoby kwestii "podwyżek".
Znasz jakieś miasto świata, w którym zbiorkom jest całkowicie urynkowiony? Z chęcią wybiorę się na wycieczkę, nie mam jeszcze planów na urlop 2012.
Pracuję w branży, w której nie trzeba bywać 5 razy w tygodniu w "biurze", stąd mi się opłaca (podobnie jak innym w tej branży), dochodzą też do tego dojazdy rowerem w ładne dni (podobnie jak inni w branży).
Jeżdżę w godzinach "pozaszczytowych", więc mam i zapas i małą szansę na korki (jak wydarzy się jakieś nieprzewidywalne wydarzenie to żałuję tych 2 zł i dokasowywuję (raz na ok. 4 miesiące)
Nazwisko jak nazwisko, ale miejsce zamieszkania, pesel itp.
Nie znam takiego miasta, ale sam przyznasz, że "urynkowienie" biletów i tak następuje (z PITu, CITu, podatku gruntowego, VATu, itp.