Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 14 cze 2011, 21:33

Tylko taki wóz nie powinien wtedy w ogóle wyjechać na miasto. Ale w tym wypadku wszystko działało prawidłowo co potwierdził reserved

reserved
Posty: 13933
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 14 cze 2011, 21:36

Ale rozumiem, że to że ja np. skasowałem w innym kasowniku niż ta pani (zakładając, że skasowała) to nie ma wpływu na to, jaka data mi się pojawiła na bilecie?

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 14 cze 2011, 21:41

Kasowniki są podłączone do jednego sterownika. Wszystkie mają ustawioną tą samą datę i godzinę. Ta pani biletu nie skasowała. A te babcie co ręczyły za nią same nic nie widziały tylko chciały skorzystać z możliwości ochrzanienia złego okrutnego kontrolera

reserved
Posty: 13933
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 14 cze 2011, 21:42

A co Ty taki wrogo nastawiony? Ja bardziej bym tu stawiał raczej na nieuwagę kobiety, która mogła rzeczywiście nie dopatrzeć, że np. skasowała skasowany już bilet czy coś.
Zresztą pani która była świadkiem powiedziała, że nie widziała, czy bilet był prawidłowo skasowany tylko że ta pani wkładała jakiś bilet do kasownika.

TLG
Posty: 5890
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:20

Post autor: TLG » 14 cze 2011, 21:49

reserved pisze:A co Ty taki wrogo nastawiony?
Popracuj trochę w tym fachu to rzeczywistość szybko odmieni twój światopogląd.
NMSP, EOT.
15/12/2005-12/7/2019

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 14 cze 2011, 21:52

reserved pisze:A co Ty taki wrogo nastawiony? Ja bardziej bym tu stawiał raczej na nieuwagę kobiety
Z sytuacji którą opisałeś jednoznacznie moim zdaniem wynika to że pasażerka świadomie jechała bez biletu. Raz mówi ze pierwszy raz jechała, po chwili mówi ze płaci dużo za bilety. Do tego bilet skasowany dzień wcześniej o tej samej porze.

reserved
Posty: 13933
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 14 cze 2011, 22:10

Litości...nie traktujcie wszystkich jedną miarą! Ja wiem, że kanarzy musza traktować wszystkich jak bandytów i złodziei no ale na litość boską...

ashir
Posty: 19944
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 14 cze 2011, 22:17

A ja dzisiaj miałem kontrolę na Grochowie w 158 (zresztą kolega ZEA_R-0 też). I sposoby kamuflażu kontrolerów (a w szczególności kontrolerek :razz:) są coraz lepsze. Dziś pani czytnik schowała do torby na zakupy. :D

Awatar użytkownika
maciej180
Posty: 545
Rejestracja: 22 lis 2009, 11:53
Lokalizacja: Opole / Warszawa
Kontakt:

Post autor: maciej180 » 14 cze 2011, 22:19

reserved pisze:Ja wiem, że kanarzy musza traktować wszystkich jak bandytów i złodziei no ale na litość boską...
A Ty musisz ciągle serwować nam takie durne, pseudo-prowokacyjne teksty?
Obrazek

Łukasz
Posty: 12203
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 14 cze 2011, 22:21

Przede wszystkim to należy się przez chwilę zastanowić nad czytelnością tego, co pisze/miga kasownik. Niektórym dopóki by nie zeżarł biletu i nie pogryzł pani ręki, to nie pomogą żadne migania - zresztą ludzie się na tym nie znają.

A jeśli na bilecie nie było nic napisane (bo się skończyła taśma czy tam coś), to znowu jest pewnie sprawa do wygrania w sądzie.
ŁK

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 14 cze 2011, 22:21

Nikt tu nie traktuje nikogo jak bandyty. Pasażerka albo zignorowała komunikat na kasowniku albo świadomie jechała bez biletu myśląc ze jej się uda. W obu przypadkach wezwanie się jej należało.

[ Dodano: |14 Cze 2011|, 2011 22:23 ]
Łukasz pisze:A jeśli na bilecie nie było nic napisane (bo się skończyła taśma czy tam coś), to znowu jest pewnie sprawa do wygrania w sądzie.
Dane zapisane są na pasku magnetycznym. Nadruk jest tylko dodatkową informacją dla pasażera.

Łukasz
Posty: 12203
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 14 cze 2011, 22:30

Premo pisze:Dane zapisane są na pasku magnetycznym. Nadruk jest tylko dodatkową informacją dla pasażera.
Nie sądzę, żeby ktoś miał w domu czytnik biletów. Jeśli skończyła się taśma => mówimy sorry, trudno, mogłeś nie zauważyć - a to była NASZA wina. Normalne PR.
ŁK

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 14 cze 2011, 22:32

Nie sądzę, żeby ktoś miał w domu czytnik biletów
A od czego są kasowniki? Ważność biletu można zawsze na nich sprawdzić. Jak okaże się ze bilet został już skasowany to albo kasujemy inny albo czeka nas wysiadka.

reserved
Posty: 13933
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 14 cze 2011, 22:34

ashir pisze: A ja dzisiaj miałem kontrolę na Grochowie w 158 (zresztą kolega ZEA_R-0 też). I sposoby kamuflażu kontrolerów (a w szczególności kontrolerek :razz: ) są coraz lepsze. Dziś pani czytnik schowała do torby na zakupy. :D
No to widzisz, ci z mojego autobusu nie kamuflowali się zbytnio. Zastanowiło mnie własnie, że na przystanku Puchały przy samym praktycznie lesie i łące wchodzi dwóch panów w niebieskich koszulach i wchodzą osobno. :P
maciej180 pisze:A Ty musisz ciągle serwować nam takie durne, pseudo-prowokacyjne teksty?
Ale jakie durne, pseudo-prowokacyjne teksty... sami kontrolerzy przecież na tym forum pisali tak, że traktują każdego jak potencjalnego złodzieja.
Nikt tu nie traktuje nikogo jak bandyty. Pasażerka albo zignorowała komunikat na kasowniku albo świadomie jechała bez biletu myśląc ze jej się uda. W obu przypadkach wezwanie się jej należało.
Ale Ty wyciągasz od razu pochopne wnioski...racja, możliwie, że zignorowała komunikat na kasowniku. Ale Ty piszesz to jakby zrobiła to celowo. A może po prostu np. pomyliła się, jest starszą kobietą, nie zrobiła tego umyślnie itd. Co oczywiście nie zwalnia jej z kary, ale sposób, w jaki sugerujesz przyczynę jest troszkę moim zdaniem zbyt pochopny i nieodpowiedni.

A takie pytanie, czy w razie nie przyjęcia takiego mandatu sprawa wędruje do sądu?

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 14 cze 2011, 22:35

reserved pisze:Litości...nie traktujcie wszystkich jedną miarą!
A w zasadzie to z jakiej paki? Ja nie chcę być traktowany gorzej, niż ktoś inny.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ODPOWIEDZ