Nie wiem czemu ale różnice między czasami na kasownikach zauważyłem głównie w tramwajach z Żoliborza. Wszystkie pojazdy jeżdżą z jakąś godziną a Żoliborskie składy zawsze z jakimś wyprzedzeniem albo opóźnieniem 5 minutowym (już nie pamiętam w którą stronę była różnica).MeWa pisze:też dzisiaj widziałem w praskiej siódemce...A co jak wszystkie kasowniki źle działają? Zdarzaja się różnice nawet 5 minutowe w stosunku do prawidłowego czasu (jakieś 10 dni temu takie cos widziałem w 7 na Okeciu)
Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
-
Stary Pingwin
- Posty: 6024
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Wtedy porównałbym czas na moim zegarku z czasem wyświetlonym na kasowniku. Wezwania by nie było. O ile wiem wóz z przestawionym czasem na kasowniku w ogóle nie powinien wyjechać na miasto. Rozbieżność może być max +-1min.A co jak wszystkie kasowniki źle działają? Zdarzaja się różnice nawet 5 minutowe w stosunku do prawidłowego czasu (jakieś 10 dni temu takie cos widziałem w 7 na Okeciu)
Tak. Bilet czasowy to bilet czasowy. Jest ważny jedynie przez określona ilość czasu. Bez względu na awarie i opóźnienia. W opisanej sytuacji wezwanie nie może zostać wystawione w przypadku biletu jednorazowegoRosa pisze:ale czy formalnie miliby jakieś do tego prawo?
W razie awarii lub wyłączenia pojazdu z ruchu skasowane bilety jednorazowe upoważniają do przejazdu w następnym pojeździe tej samej linii lub innej linii przebiegającej tą samą trasą albo pojazdem linii zastępczej.
Na 1 minutęRosa pisze:Czy przy kontroli kasowniki blokowane sa na jakis okreslony czas? 30s, minuta, dwie minuty?
Taaa, zwłaszcza przy kontroli po przesiadce.Premo pisze:Wtedy porównałbym czas na moim zegarku z czasem wyświetlonym na kasowniku. Wezwania by nie było.A co jak wszystkie kasowniki źle działają? Zdarzaja się różnice nawet 5 minutowe w stosunku do prawidłowego czasu (jakieś 10 dni temu takie cos widziałem w 7 na Okeciu)
- klarowny jan
- Posty: 156
- Rejestracja: 14 lip 2008, 15:36
A ja dziś doładowałem sobie kartę miejską za friko
Doładowywałem w tym lepszym biletomacie i płaciłem kartą dotykową paypass. Karta się doładowała, transakcja przebiegła pomyślnie , karta doładowana, nawet mam potwierdzenia transakcji bankowej, ale na koncie żadnych transakcji nie ma, nic nie potrąciło. W banku twierdzą, że że to wina firmy, i że urządzenie ma wadę, i blokada już pojawić sie nie może.
Ciekawe, czy ta firma długo będzie miała tą promocję

Żeby było śmieszniej , to była pierwsza transakcja biletowa paypass, która mi przeszła.
Doładowywałem w tym lepszym biletomacie i płaciłem kartą dotykową paypass. Karta się doładowała, transakcja przebiegła pomyślnie , karta doładowana, nawet mam potwierdzenia transakcji bankowej, ale na koncie żadnych transakcji nie ma, nic nie potrąciło. W banku twierdzą, że że to wina firmy, i że urządzenie ma wadę, i blokada już pojawić sie nie może.
Ciekawe, czy ta firma długo będzie miała tą promocję
Żeby było śmieszniej , to była pierwsza transakcja biletowa paypass, która mi przeszła.
A co to ma z tym wspólnego? Ich automat, ich problem, ja transakcję przeprowadziłem prawidłowo. Nawet potwierdzenia mam. Bank powiedział mi, że z moje strony wszystko jest ok.reserved pisze:To zależy, czy uważasz się za uczciwego człowieka.
Zgłoszę, i jeszcze się mnie o coś uczepią.
Jak mnie automat naciął, to musiałem tydzień wyjaśniać.
Wydaje mi sie , że te automaty maja problem z autoryzacja pay-pasow, bo jest to transakcja bezpinowa, na zimno.
Ps: Gdybym był nieuczciwy, to zamiast to tu nagłaśniać kupiłbym z kilkaset kart na okaziciela, naładował i puścił na allegro
A nie jest czasem tak, że transakcje paypass'owe są rozliczane z konta w trakcie aktualizacji w biletomacie? Żebyś się nie zdziwił jak jutro jednak ci pieniążki zejdą
Poza tym bardzo nieprofesjonalna odpowiedź bankowców, ja bym się raczej pokajał i przyjął informację, bo gruuuube pieniążki mogą wyciekać w ten sposób.
--
Oko za oko, kwit za dowód.
Oko za oko, kwit za dowód.
W banku twierdza, że paypas musi byc rozliczany na biezaco, nie ma blokady, nie ma transakcji.
Ale zobaczymy.
Co do banku: to ja jestem ich klientem, nie Asec.
edit: Przeprowadziłem własnie dluga rozmowe z bankiem, twierdza, ze srodki na paypass sa blokowane w 10 sekund po przeprowadzeniu transakcji i ze nie ma czegos takiego jak pisales. Wiec albo konsultant sie nie zna, albo...
Zobaczymy w dzien .
Ale zobaczymy.
Co do banku: to ja jestem ich klientem, nie Asec.
edit: Przeprowadziłem własnie dluga rozmowe z bankiem, twierdza, ze srodki na paypass sa blokowane w 10 sekund po przeprowadzeniu transakcji i ze nie ma czegos takiego jak pisales. Wiec albo konsultant sie nie zna, albo...
Zobaczymy w dzien .
Rhemek nie raz i nie dwa pokazał na tym forum, że:reserved pisze:To zależy, czy uważasz się za uczciwego człowieka.
- cierpi z powodu bycia uczciwym,
- potrzebuje wiecznego potwierdzenia, że jest uczciwy, przez co niektóre wątki wałkowane są aż za długo.
Gdybym nie chciał być "namierzony", to po prostu zgłosiłbym anonimowo awarię automatu ASECowi (bez podania godziny i typu/rodzaju biletu).