A teraz powiedz, jakie musieli mieć miny maturzyści jak zobaczyli te same zadania na maturze? Bo na pewno żaden się nie spodziewał, że trafi na to jak w "6" w lotto.volviak pisze:To, że w ten sposób maturzyści z Hoffmanowej mogą w sposób sztuczny zawyżyć progi na popularnych kierunkach wyższych uczelni? Wtedy ktoś, kto normalnie by się dostał nie zrobi tego lecz pójdzie "niżej" pozbawiając kogoś następnego możliwości dostania się na wymarzony kierunek, etc.
Matura 2011
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Przed maturą tłucze się (a przynajmniej tłukło) tyle zadań, że ja bym mógł nawet nie poznać.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
SławekM pisze:Bo na pewno żaden się nie spodziewał, że trafi na to jak w "6" w lotto.
Ja na przykład bezpośrednio przed maturą robiłem relatywnie mało zadań, ważniejsze było napisanie tej prezentacji z polskiego. Wiele osób z mojej klasy podeszło do sprawy podobnie. Gdybym miał te zadania na kilka dni przed końcem roku (27/28 kwietnia, albo zaraz przed Wielkanocą) na pewno bym je rozpoznał. Zresztą, gdy przed Wielkanocą rozwiązywałem test z wyborczej to gdy na prawdziwej maturze było podobne zadanie z prawdopodobieństwa rozwiązałem je przepisując rozwiązanie z pamięci i podmieniając tylko liczby. Więc wiem, że istniej duże prawdopodobieństwo zapamiętania.Przed maturą tłucze się (a przynajmniej tłukło) tyle zadań, że ja bym mógł nawet nie poznać.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
No to lecimy (a jest z czym):
polski ustny 60%
angielski ustny podstawowy 90%
polski pisemny podstawowy 74%
angielski pisemny podstawowy 92%
matematyka podstawowa 98%
matematyka rozszerzona 86%
fizyka rozszerzona 85%
Budownictwo wita
polski ustny 60%
angielski ustny podstawowy 90%
polski pisemny podstawowy 74%
angielski pisemny podstawowy 92%
matematyka podstawowa 98%
matematyka rozszerzona 86%
fizyka rozszerzona 85%
Budownictwo wita
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Znaczy się obecna młodzież lepiej włada podstawowym angielskim, niż podstawowym polskim? Może czas przestawić się na język lengłicz?volviak pisze: polski ustny 60%
angielski ustny podstawowy 90%
polski pisemny podstawowy 74%
angielski pisemny podstawowy 92%
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Znaczy to tyle, że młodzież ma horyzonty zbyt szerokie, by nauczyciele układający klucze do wypracowań mogli je choć trochę pojąć. Co się zaś tyczy egzaminu ustnego; wiele zależy od nauczycieli w komisji. Jedni ocenią totalnego niedouczka na 15 pkt., inni zadadzą pytania w ten sposób, aby nawet dobrze przygotowany uczeń osiągnął 10 pkt.Znaczy się obecna młodzież lepiej włada podstawowym angielskim, niż podstawowym polskim? Może czas przestawić się na język lengłicz?
Poza tym z przestawieniem się na lengłicz byłby problem o tyle, że przynajmniej ja mam mierne o nim pojęcie.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27752
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
I dlatego 1/4 tej młodzieży nie jest w stanie zaliczyć matury. Ma zbyt szerokie horyzonty, aby prawidłowo podpisać państwa na mapie i dodać 7 do 5.volviak pisze:Znaczy to tyle, że młodzież ma horyzonty zbyt szerokie, by nauczyciele układający klucze do wypracowań mogli je choć trochę pojąć
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
No ladnie, w tym roku maturę zdalo tylko 75.5% zdających, głownie oczywiście większosc poległa na matymatyce którą zdało jedynie nieco ponad 79%.
Ciekawe jakie będa wnioski, czy w końcu ktos stwierdzi że obecny system nauczania jest po prostu zły czy tez znowu uproszczą egzamin maturalny aby nie psuc statystyk.
Ciekawe jakie będa wnioski, czy w końcu ktos stwierdzi że obecny system nauczania jest po prostu zły czy tez znowu uproszczą egzamin maturalny aby nie psuc statystyk.
Skoro volviak zaczął, to ja również wrzucę swoje:
polski ustny podstawowy 60%
angielski ustny podstawowy 80%
polski pisemny podstawowy 83%
angielski pisemny podstawowy 92%
matematyka podstawowa 96%
matematyka rozszerzona 54%
fizyka rozszerzona 48%
(praktycznie bez przygotowania, w klasie bez rozszerzonej fizyki
)
geografia rozszerzona 75 %
polski ustny podstawowy 60%
angielski ustny podstawowy 80%
polski pisemny podstawowy 83%
angielski pisemny podstawowy 92%
matematyka podstawowa 96%
matematyka rozszerzona 54%
fizyka rozszerzona 48%
geografia rozszerzona 75 %
Dokładnie. U mnie w szkole (w obrębie jednej klasy) jednego dnia średnia na ustnym polskim wynosiła 10 punktów, aby następnego przy innym nauczycielu wzrosnąć do 15...volviak pisze:Co się zaś tyczy egzaminu ustnego; wiele zależy od nauczycieli w komisji. Jedni ocenią totalnego niedouczka na 15 pkt., inni zadadzą pytania w ten sposób, aby nawet dobrze przygotowany uczeń osiągnął 9-10 pkt.
A może warto zdać sobie sprawę, że nie każdy musi mieć zdaną maturę i nie każdy musi iść na studia. W którymś roku u nas i we Francji maturę zdało po ok. 80% zdających. W Polsce zastanawialiśmy się, czemu tak mało, a we Francji - czemu tak dużo.Rosa pisze:No ladnie, w tym roku maturę zdalo tylko 75.5% zdających, głownie oczywiście większosc poległa na matymatyce którą zdało jedynie nieco ponad 79%.
Ciekawe jakie będa wnioski, czy w końcu ktos stwierdzi że obecny system nauczania jest po prostu zły czy tez znowu uproszczą egzamin maturalny aby nie psuc statystyk.
Jeśli ktoś, kto ma codzienny kontakt z matematyką w szkole nie jest w stanie zdać matury podstawowej na marne 30%, to znaczy, że nie powinien on legitymować się świadectwem dojrzałości.Rosa pisze:głownie oczywiście większosc poległa na matymatyce którą zdało jedynie nieco ponad 79%.