PolskiBus nie jest ofertą dla osób, które stać. Jest skierowany do tych, których na "1" nie stać, a nie chcą podróżować w bydlęcych wagonach, tylko w bardziej cywilizowanych warunkach.Glonojad pisze:To jest mocno dyskusyjne, bo to przecież subiektywne odczucie. Zapytaj osób z chorobą lokomocyjną chociażby, o dostępnej dla pasażera przestrzeni nie wspominając (zwłaszcza, jeśli kogoś stać na "1" w TLK, PB po prostu nie ma dla niego oferty).
Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Flixbus (d. PolskiBus)
Moderator: JacekM
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Wagony bezprzedziałowe nie są wagonami bydlęcymi - zapewne mają komfort porównywalny z Polskim Busem. Więc to kwestia wyboru.Szeregowy_Równoległy pisze:PolskiBus nie jest ofertą dla osób, które stać. Jest skierowany do tych, których na "1" nie stać, a nie chcą podróżować w bydlęcych wagonach, tylko w bardziej cywilizowanych warunkach.
Oczywiście nie mówię, że znajdują się one we wszystkich pociągach oraz że są porównywalne cenowo (chociaż na niektórych TLKach jeżdżą bezprzedziałówki).
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17
10 11 12
13 14
15 17
Autobus też zapewnia większą elitarność. Jeśli Polski Bus ma po drodze jedno międzylądowanie (Ostróda?) to jest lepszy od 85% pociągów na Wwa - Gdańsk, w których trzeba się liczyć z wycieczkami przez wagon co stacja, co burzy pewienustalony porządek i spokój.
Jeśli ktoś jechał - miejsca są numerowane, czy siadamy na zasadzie "kto pierwszy..."? Chyba się skuszę na piątkowe popołudniowe do Gdańska i niedzielno-poniedziałkową nockę na abarot.
Jeśli ktoś jechał - miejsca są numerowane, czy siadamy na zasadzie "kto pierwszy..."? Chyba się skuszę na piątkowe popołudniowe do Gdańska i niedzielno-poniedziałkową nockę na abarot.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
I autobus zapewnia noca większe bezpieczeństwo.
W tym tygodniu emitowano odcinek australijskiej edycji Amazing Race gdzie uczestnicy jechali pociągiem z Pragi do Krakowa no i oczywiscie jak się obudzili rano to plecaków już nie mieli. Mieli szczescie bo rzeczy znaleźli w innym wagonie (oczywiście same rzeczy bez gotowki). Wspaniała wizytowka naszego kraju.
W tym tygodniu emitowano odcinek australijskiej edycji Amazing Race gdzie uczestnicy jechali pociągiem z Pragi do Krakowa no i oczywiscie jak się obudzili rano to plecaków już nie mieli. Mieli szczescie bo rzeczy znaleźli w innym wagonie (oczywiście same rzeczy bez gotowki). Wspaniała wizytowka naszego kraju.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27746
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Wspaniałą wizytówką naszego kraju to są osoby wierzące w to, co wyemituje telewizja w reality show, a nie rzekomi złodzieje (skąd wiadomo, że nie czescy?) w pociągach.Rosa pisze: W tym tygodniu emitowano odcinek australijskiej edycji Amazing Race gdzie uczestnicy jechali pociągiem z Pragi do Krakowa no i oczywiscie jak się obudzili rano to plecaków już nie mieli. Mieli szczescie bo rzeczy znaleźli w innym wagonie (oczywiście same rzeczy bez gotowki). Wspaniała wizytowka naszego kraju.
Jak już jesteśmy przy krańcowych demagogiach: wolę dojechać okradziony, a nie spalony.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Ale co przeszkadzają wycieczki, skoro siedzisz w zamkniętym przedziale, tym bardziej że rezerwy już nie machester pisze:Jeśli Polski Bus ma po drodze jedno międzylądowanie (Ostróda?) to jest lepszy od 85% pociągów na Wwa - Gdańsk, w których trzeba się liczyć z wycieczkami przez wagon co stacja, co burzy pewienustalony porządek i spokój.
Podobno kto pierwszy.Jeśli ktoś jechał - miejsca są numerowane, czy siadamy na zasadzie "kto pierwszy..."?
No i coraz mniej tanich biletów - za 35 w jedną to mi się nie opłaca, bo mam TLK bez konieczności wyprzedzenia rezerwacji. Niby za granicę można jeszcze tanio pojechać, ale głównie w środku dnia - bez sensu.
Co do Polskiegobusa to ich system rezerwacji aktualnie "uczy się" zachowań pasażerów, będzie to trochę trwało (znaczy się uczył się będzie cały czas). Z czasem bilety w najczęściej wybieranych kursach będą coraz droższe, już znalazłem kurs do Gdańska za 43zł, a pewnie będzie więcej.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
<ping!>reserved pisze:Hm...a to nie jest przypadkiem tak, że bilety kosztują w zależności od tego, którzy zarezerwujemy? Dla przykładu jeśli jesteśmy jednymi z pierwszych to mamy bardzo tani, a później to już tak coraz drożej. Takie coś zaobserwowałem.
Od zauważenia tego kilka tygodni temu rozwinęła się dyskusja w tym temacie...
112 120 190 240 256 412 527 E-9 L43 L45 N11
Bezprzedziałówki w TLK to wciąż rzadkość, ponadto - jeśli już jadą - są to albo stare po-PRowskie wagony bez możliwości regulacji oparcia fotela (choć w mojej opinii faktycznie są całkiem wygodne) albo nowsze, już z czasów PKP IC - z zielonymi/niebieskimi niewyobrażalnie wygodnymi (tak twierdzą moje plecy i inne części ciała) siedzeniami. Spośród tych pierwszych, klimy nie ma żaden. Spośród tych drugich - zaledwie kilka wagonów, które trafiają najczęściej do ekspresów. Raz w życiu trafiłem na klimatyzowaną bezprzedziałówkę w TLK (gratis musiałem urządzić bój z współpasażerami, którym trzeba było wytłumaczyć, co to jest klimatyzacja i dlaczego nie działa przy otwartych oknach oraz pofatygować się do regulatora temperatury i zmniejszyć ją do minimum...).Dantte pisze:Wagony bezprzedziałowe nie są wagonami bydlęcymi - zapewne mają komfort porównywalny z Polskim Busem. Więc to kwestia wyboru.Szeregowy_Równoległy pisze:PolskiBus nie jest ofertą dla osób, które stać. Jest skierowany do tych, których na "1" nie stać, a nie chcą podróżować w bydlęcych wagonach, tylko w bardziej cywilizowanych warunkach.
Oczywiście nie mówię, że znajdują się one we wszystkich pociągach oraz że są porównywalne cenowo (chociaż na niektórych TLKach jeżdżą bezprzedziałówki).
"Kto pierwszy"chester pisze:Jeśli ktoś jechał - miejsca są numerowane, czy siadamy na zasadzie "kto pierwszy..."?
"Chopin"/"Silesia" - pociągi słynne z częstych kradzieży na terenie Czech. Przy zachowaniu minimum rozsądku da się w większości przypadków uniknąć takich "atrakcji".Rosa pisze:I autobus zapewnia noca większe bezpieczeństwo.
W tym tygodniu emitowano odcinek australijskiej edycji Amazing Race gdzie uczestnicy jechali pociągiem z Pragi do Krakowa no i oczywiscie jak się obudzili rano to plecaków już nie mieli. Mieli szczescie bo rzeczy znaleźli w innym wagonie (oczywiście same rzeczy bez gotowki). Wspaniała wizytowka naszego kraju.
Zgodzę się, że autobus zapewnia nocą większe bezpieczeństwo co do kradzieży. Zapewnia jednak nieporównywalnie mniejsze, jeśli chodzi o wypadki. Bilans każdy może ustalić sam.
Te bilety za 35-45zł są na razie dostępne z dnia na dzień. W większości przypadków dla osób bez zniżek jest to cena niższa niż TLK, a jest w to wliczona klimatyzacja, internet i gniazdka.piotram pisze:No i coraz mniej tanich biletów - za 35 w jedną to mi się nie opłaca, bo mam TLK bez konieczności wyprzedzenia rezerwacji.
Primo - nie zawsze tak tanio. Do Berlina ostatnio widziałem bilety za 130zł, kupowane z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Secundo - nie zawsze w środku dnia. Są nocne kursy do Niemiec, od 15 lipca rozpoczną podobno kursowanie nocne linie do Wiednia i Pragi. Tertio - są osoby, dla których podróż w środku dnia nie jest niczym złym - mający na miejscu rodzinę, jadący potem dalej etc.piotram pisze:Niby za granicę można jeszcze tanio pojechać, ale głównie w środku dnia - bez sensu.
noidea
W TLK nie jeżdżą jakieś "stare po-PR owskie" tylko modernizowane parę lat temu. Klimę też mają, tylko właśnie czasem trzeba sobie przestawić. Tak czy siak wygodę zapewniają.Adam G. pisze:Bezprzedziałówki w TLK to wciąż rzadkość, ponadto - jeśli już jadą - są to albo stare po-PRowskie wagony bez możliwości regulacji oparcia fotela
Spośród tych pierwszych, klimy nie ma żaden.
Czym popularniejszy kurs tym drozsze bilety i calkiem slusznie.kajo pisze:Co do Polskiegobusa to ich system rezerwacji aktualnie "uczy się" zachowań pasażerów, będzie to trochę trwało (znaczy się uczył się będzie cały czas). Z czasem bilety w najczęściej wybieranych kursach będą coraz droższe, już znalazłem kurs do Gdańska za 43zł, a pewnie będzie więcej.
Jak ja kupowałem bilet do Berlina to za nocny powrotny na 3 sierpnia zaplacilem 10 zł, potem kosztowało to 45 zł, teraz juz 75 zł (poranny na ten sam dzień już tylko 15) ale są też kursy po 100zł a na najblizszy weekend nawet 130 zł. Ciekaw jestem po osiągnieciu którego pułapu kurs staje sie dla przewoźnika zyskowny