O Kolejach Mazowieckich - KM
Moderator: JacekM
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Skoro z samym ogrzewaniem wagon wygląda jak wielbłąd, to czy z dodatkową klimą zmieściłby się w ogóle w skrajni? 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ale tu przecież o zamknięty krąg chodzi. Z Warszawy Wschodniej, przez Centralną na Zachodni normalnie można kupić. Nie kupisz za to z Zachodniej, przez Kutno-Gdańsk-Olsztyn na Wschodnią.ashir pisze:Znalazłem ciekawy przepis w taryfie KM:Rozumiem, że to Warszawy też dotyczy.Nie wydaje się biletu na przejazd drogą stanowiącą zamknięty krąg od i do tej samej stacji, a w miejscowościach o więcej niż jednej stacji - również od i do stacji w danej miejscowości.Nie mówiąc już o tym, że to chyba tylko KM praktykuje to, bo kupując bilet w kasie Przewozów Regionalnych na przejazd szynobusem Arrivy z Torunia Głównego przez Toruń Miasto do Torunia Wschodniego nie było żadnego problemu.
-
marian89mr
- Posty: 131
- Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:21
Ale jednak skoro pociąg już jedzie, maszynista i kier. pracują to co szkodzi zabrać kogoś i przewieść w ramach jednego miasta ?Łukasz pisze:Wydaje mi się, że jednak są jakieś stałe koszty obsługi pasażera - i to, czy z Wileńskiej jedzie on do Tłuszcza czy do samej Małkini (pewnie ze 2 razy dalej) nie ma dwukrotnego znaczenia.
Jeszcze raz: można jeździć w obrębie miasta.marian89mr pisze:Ale jednak skoro pociąg już jedzie, maszynista i kier. pracują to co szkodzi zabrać kogoś i przewieść w ramach jednego miasta ?Łukasz pisze:Wydaje mi się, że jednak są jakieś stałe koszty obsługi pasażera - i to, czy z Wileńskiej jedzie on do Tłuszcza czy do samej Małkini (pewnie ze 2 razy dalej) nie ma dwukrotnego znaczenia.
ŁK
-
marian89mr
- Posty: 131
- Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:21
Raczej chodzi Ci o koszty uruchomienia pociągu. Owszem, są pewne (spore) koszty stałe oraz koszty zmienne. I ponieważ koszty stałe są znaczące, dlatego taryfy są degresywne, gdyż każdy krańcowy kilometr generuje niewielkie relatywnie koszty zmienne, przy już raz ustalonych (z kilometrem 0) kosztach stałych.Łukasz pisze:Wydaje mi się, że jednak są jakieś stałe koszty obsługi pasażera - i to, czy z Wileńskiej jedzie on do Tłuszcza czy do samej Małkini (pewnie ze 2 razy dalej) nie ma dwukrotnego znaczenia.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Dlatego trzeba kombinować. Ja w 2002 roku kupiłem bilet z Warszawy ZOO do Celestynowa przez Gdynię Gł, Kościerzynę, Bydgoszcz Gł.Qbeer pisze:Ale tu przecież o zamknięty krąg chodzi. Z Warszawy Wschodniej, przez Centralną na Zachodni normalnie można kupić. Nie kupisz za to z Zachodniej, przez Kutno-Gdańsk-Olsztyn na Wschodnią.
Konduktor w pierszym pociągu powiedział "O ku..a!"
Polityka złym doradcą w pracy!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Z cyklu wspaniała informacja by KM:
Miałem kaprys (bo potrzebą komunikacyjną nazwać tego nie można) pojechać pociągiem KM z Centralnego do Warszawy Rakowca. Na rozkładach na stacji pociąg zaznaczony na czarno, znaczy - osobowy. Lista stacji pośrednich dwumiejscowa jedynie i bez żadnej stacji w Warszawie, z Zachodnią włącznie, stąd uznałem, że kompletna być nie może.
Zjechałem na peron. Pojawiła się informacja o pociągu na wyświetlaczu - stacje/po pośrednie: Warszawa Służewiec (bez DWZ!), Nowa Iwiczna, Piaseczno i jeszcze parę stacji. Hm. Jechać? Pojadę, najwyżej ze Służewca wrócę zbiorkomem.
Wjeżdża pociąg - relacja "Radom p. przyspieszony" i na tym informacja się skończyła. Przyspieszony (zero info w rozkładzie), więc wszędzie nie staje. Ostatnio takim jechałem - pominął Aleje, ale na Rakowcu stanął. Ryzykujemy.
Na wyświetlaczu wewnątrz informacje ograniczały się do "Radom p. przyspieszony" oraz "następna stacja [nazwa stacji]", ale tylko do Zachodniego, gdzie, o dziwo, stanął. Po ruszeniu z Zachodniego - "Radom p. przyspieszony" i tyle; po minięciu wiaduktu WKD pojawiła się zapowiedź głosowa "Następna stacja..." i tyle, jaka to stacja, dowiecie się za tydzień
.
Gdy pociąg zaczął hamować, na wyświetlaczu wreszcie wyświetliła się informacja "W. Rakowiec". Czy kierownikiem działu ds. informacji jest w KM p. A. Hitchcock?
No, a teraz czekam, aż jakiś burak z zaplecza wyleje na mnie i moją rodzinę wiadro pomyj, jak to ma w zwyczaju.
Swoją drogą - jacyś pasażerowie z rowerami marudzili, że "ostatnio rowerowy był z tyłu, więc specjalnie tu wsiedli a dziś jest odwrotnie"... o tym, że maszynista zatrzymał trzywagonowy pociąg właściwie tuż przy sygnalizatorze wyjazdowym na Centralu nie wspomnę, bo to lok cargo, może nie wiedzą, nie chcą, nie da się inaczej.
Miałem kaprys (bo potrzebą komunikacyjną nazwać tego nie można) pojechać pociągiem KM z Centralnego do Warszawy Rakowca. Na rozkładach na stacji pociąg zaznaczony na czarno, znaczy - osobowy. Lista stacji pośrednich dwumiejscowa jedynie i bez żadnej stacji w Warszawie, z Zachodnią włącznie, stąd uznałem, że kompletna być nie może.
Zjechałem na peron. Pojawiła się informacja o pociągu na wyświetlaczu - stacje/po pośrednie: Warszawa Służewiec (bez DWZ!), Nowa Iwiczna, Piaseczno i jeszcze parę stacji. Hm. Jechać? Pojadę, najwyżej ze Służewca wrócę zbiorkomem.
Wjeżdża pociąg - relacja "Radom p. przyspieszony" i na tym informacja się skończyła. Przyspieszony (zero info w rozkładzie), więc wszędzie nie staje. Ostatnio takim jechałem - pominął Aleje, ale na Rakowcu stanął. Ryzykujemy.
Na wyświetlaczu wewnątrz informacje ograniczały się do "Radom p. przyspieszony" oraz "następna stacja [nazwa stacji]", ale tylko do Zachodniego, gdzie, o dziwo, stanął. Po ruszeniu z Zachodniego - "Radom p. przyspieszony" i tyle; po minięciu wiaduktu WKD pojawiła się zapowiedź głosowa "Następna stacja..." i tyle, jaka to stacja, dowiecie się za tydzień
Gdy pociąg zaczął hamować, na wyświetlaczu wreszcie wyświetliła się informacja "W. Rakowiec". Czy kierownikiem działu ds. informacji jest w KM p. A. Hitchcock?
No, a teraz czekam, aż jakiś burak z zaplecza wyleje na mnie i moją rodzinę wiadro pomyj, jak to ma w zwyczaju.
Swoją drogą - jacyś pasażerowie z rowerami marudzili, że "ostatnio rowerowy był z tyłu, więc specjalnie tu wsiedli a dziś jest odwrotnie"... o tym, że maszynista zatrzymał trzywagonowy pociąg właściwie tuż przy sygnalizatorze wyjazdowym na Centralu nie wspomnę, bo to lok cargo, może nie wiedzą, nie chcą, nie da się inaczej.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
marian89mr
- Posty: 131
- Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:21
Tabor i obsługa to jedno i ciężko bez wielkich inwestycji coś lepszego zrobić ale informacja pasażerska i obsługa klienta w KM leży ....
1. czasowa zmiana w rozkładzie np. na 3 dni - czy tak ciężko powiesić w tym właśnie konkretnym pociągu informację - wzorem z ztm, że ten pociąg będzie odjeżdżał inaczej .... komu się chce wertować ciągle te 15-stronicowe excelowe tabelki a często ludzie jeżdżą zawsze o tej samej porze
2. strona internetowa - wygląda jakby uczeń gimnazjum ją przygotował, żeby z oceny dop na dost. się wyciągnąć, jest też za rzadko aktualizowana - pasażer poinformowany o wszystkim co się akurat dzieje łagodniej przyjmie utrudnienia ...
To można osiągnąć kosztem niezauważalnym - w ogólnych kosztach operacyjnych takiej spółki
3. przygotowanie psychofizyczne kierowników - jest pewna grupa która powinna być wyłączona z pracy z Klientami bo nie można się z nimi dogadać, a jak nie rozumieją o co pasażer pyta to chamską odzywkę rzucą i tyle
Przykład z wczoraj: kobieta wsiadła na WWO i myślała, że to SKM - cena biletu z dopłatą ją zaskoczyła ..i próbuje się coś dowiedzieć co się stało, że nie płaci 2,4 za bilet .. niestety inni pasażerowie musieli ją poinformować bo kierpoć powtarzałw coraz większej złości "ja cen nie ustalam ja cen nie ustalam" .....
1. czasowa zmiana w rozkładzie np. na 3 dni - czy tak ciężko powiesić w tym właśnie konkretnym pociągu informację - wzorem z ztm, że ten pociąg będzie odjeżdżał inaczej .... komu się chce wertować ciągle te 15-stronicowe excelowe tabelki a często ludzie jeżdżą zawsze o tej samej porze
2. strona internetowa - wygląda jakby uczeń gimnazjum ją przygotował, żeby z oceny dop na dost. się wyciągnąć, jest też za rzadko aktualizowana - pasażer poinformowany o wszystkim co się akurat dzieje łagodniej przyjmie utrudnienia ...
To można osiągnąć kosztem niezauważalnym - w ogólnych kosztach operacyjnych takiej spółki
3. przygotowanie psychofizyczne kierowników - jest pewna grupa która powinna być wyłączona z pracy z Klientami bo nie można się z nimi dogadać, a jak nie rozumieją o co pasażer pyta to chamską odzywkę rzucą i tyle
Przykład z wczoraj: kobieta wsiadła na WWO i myślała, że to SKM - cena biletu z dopłatą ją zaskoczyła ..i próbuje się coś dowiedzieć co się stało, że nie płaci 2,4 za bilet .. niestety inni pasażerowie musieli ją poinformować bo kierpoć powtarzałw coraz większej złości "ja cen nie ustalam ja cen nie ustalam" .....
Tabor i Obsługa jest w gestii KM.marian89mr pisze:Tabor i obsługa to jedno i ciężko bez wielkich inwestycji coś lepszego zrobić ale informacja pasażerska i obsługa klienta w KM leży .... .
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
Buraki z zaplecza nie umieją obsługiwać internetu/nie mają goGlonojad pisze:No, a teraz czekam, aż jakiś burak z zaplecza wyleje na mnie i moją rodzinę wiadro pomyj, jak to ma w zwyczaju.
No to lepiej nie wspominaj, na DWC wszyscy się tak zatrzymują , inaczej się nie da bo nie widać wskazań semafora wyjazdowego. Sczególnie na torach 6 i 8o tym, że maszynista zatrzymał trzywagonowy pociąg właściwie tuż przy sygnalizatorze wyjazdowym na Centralu nie wspomnę, bo to lok cargo, może nie wiedzą, nie chcą, nie da się inaczej.
A ty co jej byś odpowiedział?marian89mr pisze:Przykład z wczoraj: kobieta wsiadła na WWO i myślała, że to SKM - cena biletu z dopłatą ją zaskoczyła ..i próbuje się coś dowiedzieć co się stało, że nie płaci 2,4 za bilet .. niestety inni pasażerowie musieli ją poinformować bo kierpoć powtarzałw coraz większej złości "ja cen nie ustalam ja cen nie ustalam" .....
-
marian89mr
- Posty: 131
- Rejestracja: 27 kwie 2010, 17:21
Że to nie jest skm tylko KM i na tym odcinku są droższe, dodatkowo że zapłaciła 2 zł za wydanie biletu w pociągu (czego nie ma w skm) i na koniec, że życzę miłej podróży.Premo pisze:A ty co jej byś odpowiedział?marian89mr pisze:Przykład z wczoraj: kobieta wsiadła na WWO i myślała, że to SKM - cena biletu z dopłatą ją zaskoczyła ..i próbuje się coś dowiedzieć co się stało, że nie płaci 2,4 za bilet .. niestety inni pasażerowie musieli ją poinformować bo kierpoć powtarzałw coraz większej złości "ja cen nie ustalam ja cen nie ustalam" .....
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36164
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Przede wszystkim odpowiedział. Rozumiem przez to udzielenie informacji, skorelowanej z treścią pytania pasażerki. Chyba nie pytała kierownika, czy to on ustala ceny - więc po co jej to mówił?Premo pisze:A ty co jej byś odpowiedział?
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow