O Kolejach Mazowieckich - KM
Moderator: JacekM
Oczywiście nie miałem na myśli popularnego odcinka Pilawa-Mińsk. Ale jednak wiadukt w kierunku Tłuszcz robią od dołu więc sądzę że tam pociągi nie jeżdżą, a to też linia nr 13. Nie?
[ Dodano: |13 Wrz 2011|, 2011 12:34 ]
Tam jest taka konstrukcja popularnie zwana rusztowaniem. Więc na pewno nie chodzi o tory na dole;)
[ Dodano: |13 Wrz 2011|, 2011 12:34 ]
Tam jest taka konstrukcja popularnie zwana rusztowaniem. Więc na pewno nie chodzi o tory na dole;)
Szlakowe jednak zamykają, bo... prąd odłączają. Czyli faktycznie raz jeden tor, raz drugi. Co za beznadziejna organizacja remontu
[ Dodano: |14 Wrz 2011|, 2011 15:12 ]
Czyli robią przed zwrotnicami, ale kilkaset metrów dalej stoi drezyna Energetyki, już na torze Stojadła-Miłosna.
[ Dodano: |14 Wrz 2011|, 2011 15:14 ]
Mogli w krótkim czasie przerobić sieć trakcyjną tak żeby się dało odłączyć tylko fragment między zwrotnicami w Mińsku i w Stojadłach. Ale widać że PLK pasażerów ma w głębokim...
[ Dodano: |14 Wrz 2011|, 2011 15:12 ]
Czyli robią przed zwrotnicami, ale kilkaset metrów dalej stoi drezyna Energetyki, już na torze Stojadła-Miłosna.
[ Dodano: |14 Wrz 2011|, 2011 15:14 ]
Mogli w krótkim czasie przerobić sieć trakcyjną tak żeby się dało odłączyć tylko fragment między zwrotnicami w Mińsku i w Stojadłach. Ale widać że PLK pasażerów ma w głębokim...
Nie pamiętam już układu, bo dawno nie jechałem do Mińska, ale nie wiem czy i tak nie ma jakiś izolatorów (albo izolowanych przęseł naprężania) między Stojadłami a tym wiaduktem.
Jak nie, to będzie ciężko, bo lubelskie też będą musiały się wynieść na jakiś czas.
Jak nie, to będzie ciężko, bo lubelskie też będą musiały się wynieść na jakiś czas.
witam. Wczoraj wracając z Warszawy do Łowicza poc. nr 425 przyjazd do Łowicza 21.04 na stacji Mysłaków nie otworzyły się żadne drzwi w drugiej jednostce, mało tego chcąc zaciągnąć hamulec bezpieczeństwa, nie szło w ogóle go ruszyć, nie tylko ja próbowałem ale i inni pasażerowie również. próbowaliśmy wywołać maszynistę przez te urządzenie łączności, ale dupa. wszyscy pasażerowie chcący wysiąść w Mysłakowie byli zmuszeni jechać do Łowicza. W Łowiczu była powtórka z Mysłakowa, nic nie działało, ani drzwi ani ręczny. dopiero z początku jednostki jakimś cudem jedne drzwi się otworzyły. Nie bedę mówił że w czasie szarpaniny z tymi drzwiami pojechał poc do Warszawy 21.10. W ten oto sposób pasażerowie nie mieli jak wrócić do Mysłakowa, Ja pojechałem Taxi, a inni nie wiem. Konduktor oczywiście nie poczuwał się do winy, stwierdził że można było połączyć sie z maszynistą przez te ich śmieszne urządzenie. Dodam jeszcze że w tych AKM-ach nie można otworzyć okien, tylko uchylić. Myślę że gdyby były nie uchylne w jakiś sposób można by było wychylić się i krzyknąć do konduktora który wychodzi na peron w Mysłakowie (jest spory łuk-dlatego wychodzi) i patrzy czy wszyscy wysiedli i daje sygnał do odjazdu. Taki poc w ogóle nie powinien zostać dopuszczony do jazdy....... Co by było np. w razie jakiegoś pożaru???
Ta jednostka nie powinna wyjechać z ZNTK.maciekp pisze:witam. Wczoraj wracając z Warszawy do Łowicza poc. nr 425 przyjazd do Łowicza 21.04 na stacji Mysłaków nie otworzyły się żadne drzwi w drugiej jednostce, mało tego chcąc zaciągnąć hamulec bezpieczeństwa, nie szło w ogóle go ruszyć, nie tylko ja próbowałem ale i inni pasażerowie również. próbowaliśmy wywołać maszynistę przez te urządzenie łączności, ale dupa.
Szczególnie mając na uwadze, co się działo z hamulcem. Drzwi mogły paść w trakcie (sterowanie etc), to coś do rozmów (co pewnie nigdy w praktyce nie działało), też. Ale hamulce muszą dać się zerwać.
To nie pociąg był niesprawny , tylko pasażerowie na złość nie otworzyli drzwi i maja pretensje. Dzielny kierownik pociągu swoim zachowaniem uchronił pasażerów od wypadku. Taka będzie odpowiedz na skargę.zofey pisze:No i tu jest pies pogrzebany. Kierownik dał sygnał do odjazdu niesprawnego pociągu. Maszynista zaś widział w kamerach że drzwi się nie otwierają. Obaj powinni mieć problem.maciekp pisze:Konduktor oczywiście nie poczuwał się do winy
Myślisz ze żartuje?
W wakacje podczas wysiadania przy świadkach z pociągu z rowerami przy otwartych polowce drzwi , z przedziału bagażowego pociąg ruszył, mało nie wciągając mi dziecka pod pociąg z rowerem, opisałem to tu wtedy,
viewtopic.php?t=3279&postdays=0&postord ... start=3840
ewidentna wina kierownika , nawet na peronie po całym zdarzeniu podchodzili ludzie zbulwersowani, jak idiota nie wezwałem policji, nie wziąłem na nich namiarów...
Po złożeniu skargi otrzymałem pisemko, ze kłamie, ze sprawdzili dokładnie, według nich zaczęliśmy wysiadać po sygnale a odważny kierownik pociągu swoim zachowaniem nie dopuścił do tragedii... Itp, itd, mogę wkleić skan, jak nie wierzysz.

Następnym razem nie będę się bawił, tylko od razu wzywam policję.
Mimo wszystko odpisali tym samy, co i ja wtedy napisałem - kierownik podał stój.
To nie zmienia postaci rzeczy, że powinien się zainteresować, co się dzieje w pociągu i jego otoczeniu. To samo powinno być w tym Łowiczu.
Przy czym tam po prostu skład był niesprawny. Kierownik widział, że nikt nie wysiada, to pojechali dalej.
Monitoringu z drugiej jednostki mogli nawet nie wrzucić, nie musieli. Ale powinno się za to nagrać.
To nie zmienia postaci rzeczy, że powinien się zainteresować, co się dzieje w pociągu i jego otoczeniu. To samo powinno być w tym Łowiczu.
Przy czym tam po prostu skład był niesprawny. Kierownik widział, że nikt nie wysiada, to pojechali dalej.
Monitoringu z drugiej jednostki mogli nawet nie wrzucić, nie musieli. Ale powinno się za to nagrać.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
ja bym wysłał skargę (nawet mejlowo) - z dołączeniem rachunku za taksówkę. Ciekawe co by napisali i jak się tłumaczyli...maciekp pisze:witam. Wczoraj wracając z Warszawy do Łowicza poc. nr 425 przyjazd do Łowicza 21.04 na stacji Mysłaków nie otworzyły się żadne drzwi w drugiej jednostce, mało tego chcąc zaciągnąć hamulec bezpieczeństwa, nie szło w ogóle go ruszyć, nie tylko ja próbowałem ale i inni pasażerowie również.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Odnośnie remontu na siedleckiej w Mińsku.
Czy bałagan informacyjny to wygląda w ten sposób codziennie, czy jednak to się zmienia? Bo ludzie na Wschodnim są ciągle zagubieni.
O co chodzi. Na własne życzenie wylądowałem ok 14.40 na Wschodnim (padnięty po długim wyjeździe) i jak się okazało, mam 50 minut stania na pociąg 15.29 do Mrozów.
O owej 15.29 wyświetlono pociąg do Mińska, przyspieszony i tak też zapowiedziano. Na wjeżdżającym (3xEN57 - tak ma być!) - Mrozy. Ale zapowiadają usilnie przyspieszonego i że się nie zatrzymuje.
No kurka, nie wsiadłem, czego potem trochę żałowałem - bym wiedział, kto ma rację.
20 minut później, ok 15.50 wtoczył się Mińsk na godzinę 15.59, a kilka minut za nim Siedlce z godziny 15.46, wyświetlone jako 15.08, +40 opóźnione.
Brawo. Komu przeciętny podróżny ma wierzyć? Bo ja już też nikomu bym nie wierzył, skoro w ciągu pół godziny dostaję kilka sprzecznych informacji.
Do tego rozkład TK Telekom, który w ogóle nie uwzględnia remontu.
Czy ktoś nad tym w KM panuje?
Jak komuś się wydaje, że nad tym panuje, to jest do zwolnienia od teraz. Przecież to nie jest od dziś.
Czas iść spać chyba.
Czy bałagan informacyjny to wygląda w ten sposób codziennie, czy jednak to się zmienia? Bo ludzie na Wschodnim są ciągle zagubieni.
O co chodzi. Na własne życzenie wylądowałem ok 14.40 na Wschodnim (padnięty po długim wyjeździe) i jak się okazało, mam 50 minut stania na pociąg 15.29 do Mrozów.
O owej 15.29 wyświetlono pociąg do Mińska, przyspieszony i tak też zapowiedziano. Na wjeżdżającym (3xEN57 - tak ma być!) - Mrozy. Ale zapowiadają usilnie przyspieszonego i że się nie zatrzymuje.
No kurka, nie wsiadłem, czego potem trochę żałowałem - bym wiedział, kto ma rację.
20 minut później, ok 15.50 wtoczył się Mińsk na godzinę 15.59, a kilka minut za nim Siedlce z godziny 15.46, wyświetlone jako 15.08, +40 opóźnione.
Brawo. Komu przeciętny podróżny ma wierzyć? Bo ja już też nikomu bym nie wierzył, skoro w ciągu pół godziny dostaję kilka sprzecznych informacji.
Do tego rozkład TK Telekom, który w ogóle nie uwzględnia remontu.
Czy ktoś nad tym w KM panuje?
Jak komuś się wydaje, że nad tym panuje, to jest do zwolnienia od teraz. Przecież to nie jest od dziś.
Czas iść spać chyba.