Można było przyjąć niepisaną zasadę, że jeśli ktoś ma dowód rejestracyjny (jakikolwiek), to może jechać za darmo. Jak promocja, to promocja.klarowny jan pisze:głupota pasażerów znów odbija się na wizerunku kontrolerów biletów.
Inna sprawa, ze cała ta akcje jest mocno absurdalna. Jeśli ludzie faktycznie przesiedliby się z samochodów do komunikacji zbiorowej, to musiałoby się to skończyć katastrofą. Nikt by nie wypuścił dodatkowych autobusów itd. (bo niby skąd je wziąć?), więc w już jeżdżących zrobiłby się większy tłok, a zatem wydłużyłyby się wymiany na przystankach, a opóźnienia by rosły. Tym, co jeżdżą komunikacją na co dzień i płacą za bilet by się na ten jeden dzień pogorszyło, a reszta utwierdziłaby się tylko w przekonaniu, że w komunikacji zbiorowej jest okrutnie ciasno, niewygodnie, niepunktualnie i śmierdzi ludzkim potem.