ja tam nic złego w nazwaniu krańców od obszarów miasta nie widzę. W końcu pętla, która pojawia się na wszystkich wyświetlaczach, to coś więcej niż podrzędny przystanek.Szeregowy_Równoległy pisze:Wydaje mi się, że zestaw "ulica + charakterystyczny punkt" jest jednak praktyczniejszy i precyzyjniej określa miejsce, niż "mało komu znany z nazwy obszar + punkt". A zmiany z Kinem Ochota, czy zmienianiem kościołów na sanktuaria to już wyższy poziom bezsensu.
Nowe nazwy przystanków
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Sęk w tym, że niektórych nazw obszarów prawie nikt nie zna. Funkcjonują wyłącznie w świadomości najstarszych mieszkających tam autochtonów.MeWa pisze:ja tam nic złego w nazwaniu krańców od obszarów miasta nie widzę. W końcu pętla, która pojawia się na wszystkich wyświetlaczach, to coś więcej niż podrzędny przystanek.Szeregowy_Równoległy pisze:Wydaje mi się, że zestaw "ulica + charakterystyczny punkt" jest jednak praktyczniejszy i precyzyjniej określa miejsce, niż "mało komu znany z nazwy obszar + punkt". A zmiany z Kinem Ochota, czy zmienianiem kościołów na sanktuaria to już wyższy poziom bezsensu.
noidea
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Moim zdaniem podanie ulicy doprecyzowuje miejsce. Tak jak MURANÓW jest nieprecyzyjny, a MURANOWSKA dokładnie opisuje miejsce, w którym wysiądę.MeWa pisze:ja tam nic złego w nazwaniu krańców od obszarów miasta nie widzę. W końcu pętla, która pojawia się na wszystkich wyświetlaczach, to coś więcej niż podrzędny przystanek.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
To dobra droga, żeby wyrugać wszystkie nazwy lokalne, funkcjonujące wyłącznie w świadomości autochtonów, z Kercelakiem na czele.Adam G. pisze:Sęk w tym, że niektórych nazw obszarów prawie nikt nie zna. Funkcjonują wyłącznie w świadomości najstarszych mieszkających tam autochtonów.MeWa pisze:ja tam nic złego w nazwaniu krańców od obszarów miasta nie widzę. W końcu pętla, która pojawia się na wszystkich wyświetlaczach, to coś więcej niż podrzędny przystanek.
Gdy się wprowadzi tę nazwę do oficjalnego nazewnictwa pętli, to na pewno zwiększy się świadomość mieszkańców. Myślę, że spełni to takie samo zadanie jak stacje metra - przed ich oddaniem mało kto byłby w stanie umiejscowić na planie jakiś Imielin, Słodowiec czy Młociny.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Na czele, mimo że nie ma takiego przystankuMeWa pisze:To dobra droga, żeby wyrugać wszystkie nazwy lokalne, funkcjonujące wyłącznie w świadomości autochtonów, z Kercelakiem na czele.
Tak, tu masz rację - z tym że Młociny są akurat chybione, bo stacja znajduje się zupełnie nie tam, gdzie nazywany tak obszar miasta... Pytanie, czy jest sens wbijać ludziom do świadomości coś, czego tam nie maMeWa pisze:Gdy się wprowadzi tę nazwę do oficjalnego nazewnictwa pętli, to na pewno zwiększy się świadomość mieszkańców. Myślę, że spełni to takie samo zadanie jak stacje metra - przed ich oddaniem mało kto byłby w stanie umiejscowić na planie jakiś Imielin, Słodowiec czy Młociny.
noidea
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
zacznijmy od tego, że nie zawsze (Okęcie vs hiper precyzyjna Al. Krakowska). Kawęczyńska też chyba ciągnie się przez trzy przystanki tramwajowe.Szeregowy_Równoległy pisze:Moim zdaniem podanie ulicy doprecyzowuje miejsce. Tak jak MURANÓW jest nieprecyzyjny, a MURANOWSKA dokładnie opisuje miejsce, w którym wysiądę.MeWa pisze:ja tam nic złego w nazwaniu krańców od obszarów miasta nie widzę. W końcu pętla, która pojawia się na wszystkich wyświetlaczach, to coś więcej niż podrzędny przystanek.
Po drugie w każdym normalnym mieście nazwy obszarów i dzielnic mają pierwszeństwo przed nazwami ulic. To od dzielnic i obszarów miasta nazywa się stacje metra oraz kolejowe. Myślę, że do takich charakterystycznych punktów należy zaliczyć pętle.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Oczywiście, że nie zawsze, nie da się stworzyć sztywnych reguł, które będzie się potem bezwzględnie stosować. Okęcie jest jednym z tych wyjątków. Podobnie jak Muranów, mnie się nie podoba, uważam, że ta nazwa jest nieprecyzyjna, ale gdyby mi ją ktoś chciał zmienić, to bym się krzywił, bo przez ileś lat się przyjęła, pomimo tego, że jest niepraktyczna.MeWa pisze:Zacznijmy od tego, że nie zawsze (Okęcie vs hiper precyzyjna Al. Krakowska).
Tak, dlatego pętla nie nazywała się KAWĘCZYŃSKA, a KAWĘCZYŃSKA - BAZYLIKA.MeWa pisze:Kawęczyńska też chyba ciągnie się przez trzy przystanki tramwajowe.
Stacje kolejowe czy metra same stają się charakterystycznymi punktami, w miarę jednoznacznie określającymi konkretne miejsce, więc przykład niezbyt pasujący.MeWa pisze:Po drugie w każdym normalnym mieście nazwy obszarów i dzielnic mają pierwszeństwo przed nazwami ulic. To od dzielnic i obszarów miasta nazywa się stacje metra oraz kolejowe. Myślę, że do takich charakterystycznych punktów należy zaliczyć pętle.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
wątpliweAdam G. pisze: Dziś już nawet mało kto wie, gdzie jest Rondo Babka.
Młociny będą tam, gdzie jest stacja metra. To kwestia czasu.Adam G. pisze:Tak, tu masz rację - z tym że Młociny są akurat chybione, bo stacja znajduje się zupełnie nie tam, gdzie nazywany tak obszar miasta...
Pójście na łatwiznę rzadko kiedy jest najlepsze. Skoro nazwy są tak mało ważne i ludzie tak szybko się przyzwyczajają (przywołana przez Ciebie Babka), to czemu ZAWSZE kwestie związane z nazwami budzą tyle emocji i dyskusji? Bo to element tożsamości lokalnej. Bardzo ważnej dla lokalnych społeczności (a wbrew pozorom myślę, że także dla przyjezdnych, którzy planują na dłużej osiedlić się w Warszawie). Poza tym myślę, że gdzie jak gdzie, ale na Pradze w rejonie Szmulek czy Michałowa, to akurat autochtonów jest szczególnie dużo i świadomość lokalna szczególnie rozbudowana. Widać prażanom szczególnie na tym zależało, skoro kilka stowarzyszeń połączyło siły i udało im się wpłynąć na ZTM.Adam G. pisze:Czy nie lepiej mimo wszystko pójść na łatwiznę i postawić na funkcjonalność?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
pętle są tak samo lub podobnie charakterystycznym punktem.Szeregowy_Równoległy pisze:Stacje kolejowe czy metra same stają się charakterystycznymi punktami, w miarę jednoznacznie określającymi konkretne miejsce, więc przykład niezbyt pasujący.
Przecież nikt by się nie kłócił o jakieś Okęcie / P+R Al. Krakowska, gdyby chodziło o podrzędny przystanek na trasie.
a teraz będzie MICHAŁÓW - BAZYLIKA, a nie MICHAŁÓW.Szeregowy_Równoległy pisze:Tak, dlatego pętla nie nazywała się KAWĘCZYŃSKA, a KAWĘCZYŃSKA - BAZYLIKA.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Witamy w Polszcze. Kiedyś krzywiono oczy nawet przy transformacji GÓRCEMeWa pisze:to czemu ZAWSZE kwestie związane z nazwami budzą tyle emocji i dyskusji?
A co do KAWĘCZYŃSKIEJ - nazwa prawdziwego rejonu objawiła mi się dopiero dzisiaj. Dotychczas Michałów kojarzyłem z Michałowem-Reginowem, a Kawęczyn wydaje mi się czymś oczywistym.
a "P+R AL. KRAKOWSKA" jest OK, tylko pierwszy człon wysiedlić na koniec
Kawęczyn w Warszawie to okolice ul.Chełmżyńskiej i Strażackiej tam gdzie jest elektrociepłownia Kawęczyn. Tu przy Bazylice na Kawęczyńskiej , to są Szmulki a dokładniej Szmulowizna , choć na niektórych mapach rzeczywiście jest też napis Michałów co ma odniesienie do historii.JKTpl pisze:A co do KAWĘCZYŃSKIEJ - nazwa prawdziwego rejonu objawiła mi się dopiero dzisiaj. Dotychczas Michałów kojarzyłem z Michałowem-Reginowem, a Kawęczyn wydaje mi się czymś oczywistym.
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/koni ... 85765.html
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Porównujesz Okęcie, poważny punkt przesiadkowy, miejsce, gdzie krańcuje Bardzo Dużo Linii, z pętlą na której krańcuje w porywach do dwóch linii tramwajowych, a jedynym charakterystycznym punktem jest bazylika? Nie ten kaliber. I pętle tramwajowe, czy autobusowe, szczególnie te o mniejszym znaczeniu, nie stają się w żaden sposób charakterystycznym punktem. Charakterystyczna to jest bazylika, ta przy Kawęczyńskiej, bo to, gdzie jest bazylika w (na?) Michałowie, to już wiedza bardziej tajemna, znana w większości varsavianistom tudzież mieszkańcom (ciekawe, czy chociaż większości z mieszkańców) Michałowa i najbliższych okolic. A odzyskiwanie nazwy okolicy można by zacząć inaczej, na przykład od umieszczenia jej (jeśli jej nie ma, nie wiem) w MSI? Najpierw niech nazwa będzie znana większej ilości osób, a potem niech się przenosi na przystanki czy pętle. Nie na odwrót, bo tworzy się nazwę pętli, o której większość ludzi nie wie, gdzie jest. Nie definiuje miejsca. Poza tym, to nazwy są dla ludzi, jeśli lud nie wie, gdzie jest Michałów, to nie należy nazywać w ten sposób przystanków, bo nazwa nic nie mówi. Nazwa "Okęcie" mówi dużo więcej, stąd szum o nią. "Muranów" czy "Tarchomin" również. A Michałów już nie. I jeszcze jedno: ktoś ma zamiar edukować społeczeństwo poprzez tabliczki przystankowe?MeWa pisze:pętle są tak samo lub podobnie charakterystycznym punktem.Szeregowy_Równoległy pisze:Stacje kolejowe czy metra same stają się charakterystycznymi punktami, w miarę jednoznacznie określającymi konkretne miejsce, więc przykład niezbyt pasujący.
Tak, istniejącą w świadomości mieszkańców miasta nazwę zastąpimy czymś, o czym mało kto wie. Rozwijać dywany, przedmuchiwać trąby, i odpalamy fanfary.MeWa pisze:a teraz będzie MICHAŁÓW - BAZYLIKA, a nie MICHAŁÓW.