Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Paweł D.
Posty: 5864
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 26 wrz 2011, 19:56

Websterek pisze:I niech dalej korkuje miasto. Spoko, ja już więcej nie mam pytań.
Kolego, jak ktoś ma chęć, będzie korzystał z KM, jak nie ma chęci nie będzie. Jednodniowa "promocja" tego nie zmieni.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 26 wrz 2011, 20:05

Websterek pisze:Ja z niewiadomych względów jestem gnębiony / szykanowany przez system z tego powodu, że chciałem zaoszczędzić na ubezpieczeniu.
Z tych samych powodów ja mieszkając w Radomiu mam blachy WZY :P
fik pisze:Najlepszy jest jednak model bez durnych akcji "promujących" zbiorkom, nieprzynoszących żadnych efektów.
I chyba to jest najlepsze wyjście... :-k
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Websterek
Posty: 596
Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
Lokalizacja: ZP 1145

Post autor: Websterek » 26 wrz 2011, 21:43

fik pisze:Najlepszy jest jednak model bez durnych akcji "promujących" zbiorkom, nieprzynoszących żadnych efektów.
Dlaczego takich efektów nie ma? Jak jak zapytałem się mojej mamy jak wygląda DBS w Warszawie, to odpowiedziała, że z dowodem rejestracyjnym może jeździć KM za darmo. Jak się okazuje nie do końca, samochód ma służbowy, więc nie może. Dzięki propagandzie prasy w przyszłym roku chętnych zapewne będzie jeszcze mniej.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 26 wrz 2011, 22:02

Websterek pisze: Dlaczego takich efektów nie ma?
Dlatego, ze przy takiej jednorazowej promocji przy okazji jednorazowo skokowo spada jakość komunikacji. Więcej ludzi pchających się do tej samej liczby pojazdów musi spowodować efekt negatywny, a nie pozytywny. Jeśli chce się promować komunikację, to tylko przez robienie buspasów, priorytetów dla tramwajów, dobrych rozkładów z wygodnymi przesiadkami itd. DBS nie prowadzi do niczego.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 26 wrz 2011, 22:06

Zresztą wydaje mi się, że koszty biletu raczej nie są rzeczą, która w pierwszej kolejności odstręcza od komunikacji. Jak coś na codzień nie korzysta z komunikacji, to co da taka jednorazowa promocja?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 27 wrz 2011, 9:48

MeWa pisze:
chester pisze:Koledzy z pracy donosili, że z okazji otwarcia przejść "bezbramkowych" w metrze, spotykali się z nasilonymi kontrolami tamże
cóż, moim zdaniem błąd kryje się w myśleniu, że otwarcie jakichś bramek musi oznaczać wzmożone kontrole. Przecież obecny system jest tak nieszczelny, że otwarcie jednej czy dwóch bramek na każdej ze stacji nic nie zmienia...
Jakie myślenie? Zestawiamy dwa fakty: a) otwarte bramki, b) kontrole przy tychże. I to rejestrują ludzie codziennie podróżujący metrem, więc mający świetną skalę porównawczą. Jakie błędy w myśleniu?

[ Dodano: |27 Wrz 2011|, 2011 09:51 ]
MeWa pisze:Zresztą wydaje mi się, że koszty biletu raczej nie są rzeczą, która w pierwszej kolejności odstręcza od komunikacji. Jak coś na codzień nie korzysta z komunikacji, to co da taka jednorazowa promocja?
A bo są ludzie, którzy jednak mają jakieś społeczne odruchy i potrafią szanować "dzień bez...". Podobnie, jak ludzie, którzy raz w roku wybierają się ze zniczem na cmentarz, raz w roku ograniczają jak mogą palenie, dają kwiatek kobiecie itp. Jeśli robi się akcje, które mają pomóc tym ludziom raz w roku przesiąść się do zbiorkomu, to chyba nie po to, by pomagając, utrudnić.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Websterek
Posty: 596
Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
Lokalizacja: ZP 1145

Post autor: Websterek » 27 wrz 2011, 10:31

bepe pisze:Dlatego, ze przy takiej jednorazowej promocji przy okazji jednorazowo skokowo spada jakość komunikacji. Więcej ludzi pchających się do tej samej liczby pojazdów musi spowodować efekt negatywny, a nie pozytywny.
W Warszawie DBS to fikcja. Wystarczy spojrzeć na ulice. Korki takie same.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 27 wrz 2011, 16:00

Chester pisze:Jakie myślenie? Zestawiamy dwa fakty: a) otwarte bramki, b) kontrole przy tychże. I to rejestrują ludzie codziennie podróżujący metrem, więc mający świetną skalę porównawczą. Jakie błędy w myśleniu?
błędy w myśleniu ludzi zlecających i stosujących takie praktyki.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
JotPeCet
Posty: 2493
Rejestracja: 19 kwie 2006, 14:07
Lokalizacja: WPT Ochota

Post autor: JotPeCet » 28 wrz 2011, 7:04

Bernard pisze:
Życie Warszawy pisze: Na wczorajszej sesji rady miasta problem poruszył Maciej Maciejowski (PiS). – Rzadko oboje małżonków figuruje jako współwłaściciele samochodu.
Rzadko też tego dnia oboje małżonków skorzysta z tego rozwiązania.
Polityka złym doradcą w pracy!

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 28 wrz 2011, 8:48

Tym bardziej każde z nich powinno mieć prawo do darmowego przejazdu.

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 28 wrz 2011, 9:22

Ale dowód rejestracyjny jest jeden... :>

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 28 wrz 2011, 9:29

No i co z tego? Nie chodzi o to, żeby prawo do darmowego przejazdu mieli OBOJE NARAZ, tylko żeby to prawo miało KAŻDE Z NICH z osobna.

Paweł D.
Posty: 5864
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 28 wrz 2011, 10:32

MichalJ pisze:No i co z tego? Nie chodzi o to, żeby prawo do darmowego przejazdu mieli OBOJE NARAZ, tylko żeby to prawo miało KAŻDE Z NICH z osobna.
A jak chcesz dasz to prawo każdemu z osobna skoro jest tylko jeden dowód. Wtedy mamy nie "każde z nich" ale "jedno z nich". Albo stosujemy zasadę "jeden dowód - jeden pasażer" albo dla wszystkich za free. Oczywiście problem można rozwiązać wydając jakieś bezpłatne przejazdów dla tego "drugiego" wpisanego w dowód, ale tu popadamy już w pewne paranoje.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 28 wrz 2011, 10:55

Jeszcze raz. Nie chodzi o to, żeby wszyscy mogli pojechać. Wystarczy, że będzie mogła pojechać JEDNA osoba, ale DOWOLNA. Najlepiej w ogóle dowolna (bilet na okaziciela), bez doszukiwania się, czy jest współwłaścicielem, czy nie.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 28 wrz 2011, 10:58

MichalJ pisze:Nie chodzi o to, żeby prawo do darmowego przejazdu mieli OBOJE NARAZ, tylko żeby to prawo miało KAŻDE Z NICH z osobna.
A właściwie dlaczego? Jeśli jadą razem, to niech sobie jadą na jednym dowodzie. Przyjęcie, ze mąż może pojechać autobusem, ale żona i tak musi wziąć samochód, prowadzi do takiego skutku, że jednocześnie zwiększamy o jedną osobę tłok w KM i nie zmniejszamy o ten jeden samochód tłoku na drogach. Czyli pogarsza się wszystkim.

ODPOWIEDZ