Kiedy się zjawią przewoźnicy tramwajowi i metra w stolicy?

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

Czy jesteś za wejściem prywatnych przewoźników tramwajowych i metra?

tak (tylko dla przewoźników tramwajowych)
15
18%
tak (tylko dla przewoźników metra)
0
Brak głosów
tak (dla przwoźników tramwajowych i metra)
9
11%
nie (wystarczą Tramwaje Warszawskie i Metro Warszawskie)
55
65%
nie mam zdania
5
6%
mam inny pomysł (wpisz w dyskusji jaki pomysł masz)
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 84

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24974
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 30 wrz 2011, 15:41

Bastian pisze:Jestem ciekaw, jak wyglądają kwestie taryfy - ceny oraz integracja :-k
Ceny piekielne. Nawet w porównaniu z porcją sobu. Ale punktualność miażdżąca. Szczególnie przy takiej intensywności i obciążeniu ruchu.
Integracja taryfy? Tak. Taryfy są integrowane jednostką walutową. Przynajmniej tyle dobrze.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 30 wrz 2011, 17:49

aqqaqq pisze:To tylko kwestia technicznej organizacji. Mając kartę miejską, mógłbym wsiadać do dowolnego przewoźnika, który za przewiezienie mnie pobierałby z tej karty odpowiednią liczbę złotówek oraz odpowiednią kwotę dotacji przyznanej mi przez mój samorząd.
Cały czas piszesz o pobieraniu opłaty w taki sposób, jak by istniały wyłącznie bilety jednorazowe. A wiadomo przecież, że większosć ludzi ma WKM, nie wspomnę o biletach krótkookresowych...
Podobnie jak w innych miastach kraju, w Tokio właściwie nie ma zbiorowego transportu nocnego. Wiele linii autobusowych kończy pracę ok. 21, wszystkie koleje miejskie ok. 0:30.
Myślę, że to wystarczy, aby ukazać bezsens tego systemu. 8-(
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 30 wrz 2011, 19:26

pawcio pisze:Ceny piekielne.
No to gdzie ten pieniądz dla podatnika?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 30 wrz 2011, 19:32

Widać w korwinistycznej definicji podatnika nie mieści się korwinistyczny nieudacznik, którego nie stać na samochód będący korwinistyczną emanacją wolności i swobód.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

px33
Posty: 1790
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » 30 wrz 2011, 19:45

Wolfchen pisze:
Cały czas piszesz o pobieraniu opłaty w taki sposób, jak by istniały wyłącznie bilety jednorazowe. A wiadomo przecież, że większosć ludzi ma WKM, nie wspomnę o biletach krótkookresowych...
Rozliczenie od pojedynczego przejazdu zamiast od wzkm, które jest możliwe przy przejściu na całkowicie elektroniczny system poboru opłat i nakazaniu odbijania biletu przy wejściu. Tylko czy takie rozwiązanie promujące popularne relacje kosztem mniej popularnych (w przeciwieństwie do sprawiedliwego rozliczania po wzkm, które byłoby bardziej sprawiedliwe gdyby zróżnicować cenę wzkm w zależności od odległości od centrum - korki i spalanie) ma sens? Kto wtedy obsługiwałby dowozówki i międzyszczyt?

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24974
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 30 wrz 2011, 19:45

Bastian pisze:No to gdzie ten pieniądz dla podatnika?
Choćby tu. Dobowy bilet kolejowy po Tokio wraz z dojazdem z odpowiednika naszego Jaktorowa kosztował 70 zł. Tylko kolejowy (JR East), bez metra, prywatnych kolei i komunikacji drogowej. Nie płacisz podatków, więc płacisz za usługi ceny rynkowe.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 30 wrz 2011, 19:52

@JacekM: Tyle, że w Tokio samochody odgrywają relatywnie niską rolę - także z braku miejsca. Gdzieś tam był podany modal split...

Jest:
Wskaźnik motoryzacji Tokio jest najwyższy wśród metropolii Azji Wschodniej i wynosi ok. 275 samochodów/1000 mieszk[19]. Jest on jednak znacznie niższy niż w metropoliach Zachodu. Jest to prawdopodobnie spowodowane wysokim deficytem terenu, podwyższającym znacznie koszty użytkowania samochodu.

Struktura modalna przemieszczeń na obszarze prefektury kształtowała się w 1998 r. następująco: pieszo i rowerem – 25% podróży, samochodem – 25%, koleją – 47%, autobusem – 3%. Udział poszczególnych rodzajów kolei w przewozach w całym regionie tokijskim przedstawia się następująco (1995): JR – 40%, koleje prywatne – 38%, metro – 22%.


[ Dodano: |30 Wrz 2011|, 2011 19:54 ]
pawcio pisze:Dobowy bilet kolejowy po Tokio wraz z dojazdem z odpowiednika naszego Jaktorowa kosztował 70 zł.
A w zestawieniu z mocą nabywczą?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 30 wrz 2011, 19:55

Bastian pisze:@JacekM: Tyle, że w Tokio samochody odgrywają relatywnie niską rolę - także z braku miejsca. Gdzieś tam był podany modal split...
No tak, ale czy korwinistyczne wywody się kiedykolwiek trzymają kupy?
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 30 wrz 2011, 20:05

px33 pisze:Kto wtedy obsługiwałby dowozówki i międzyszczyt?
Międzyszczyt - jednobrygadowo pewnie ktoś by obsługiwał. Ale o nocy zapomnij :P

[ Dodano: |30 Wrz 2011|, 2011 20:08 ]
Bastian pisze:A w zestawieniu z mocą nabywczą?
Wygóglane na szybko, dla budżetówki (policja):
Średnia płaca to 27000 dolarów na rok, a w Tokio 29000 dolarów.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24974
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 30 wrz 2011, 20:19

Bastian pisze:A w zestawieniu z mocą nabywczą?
Lunch w barze na szybko to ok. 15-18 zł, Strefa dobrych cen w Macu to 3,5-5 zł.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Bon Jovi
Posty: 762
Rejestracja: 25 maja 2010, 18:05
Lokalizacja: Warszawa - Srodmiescie

Post autor: Bon Jovi » 12 paź 2011, 10:13

Po przemyśleniu pewnych spraw. To przy dzisiejszym systemie całego zbiorkomu w Warszawie jak i innych miastach przewoźnicy alternatywni (tramwajowi i metra) działający w ramach jednego systemu taryfowego nie mieliby szans. Chociażby dlatego, że infrastrukturą, czyli torowiskiem zarządząją TW, jest to spółka miejska, czyli już na starcie inny przewośźnik miałby strate i wyższe koszty opłat za użytkowanie sieci.

Tak jak wiele osób wspomniało, wybudowania całkiem nowego odcinka przez alternatywnego przewoźnika, wiązało by się z bardzo dużymi nakładami finansowymi, które przewoźnik chciałby odzyskać poprzez realzowanie przewozów i dotacji. Zanim by wyszedł na zero, musiałoby to trwać bardzo wiele lat. Czyli jeśli by nie miał jakiś rezerw nie mógłby dalej inwestować w tabor i infrastrukture.

Podsumowując. Widze że na chwile obecną trzeba zapomnieć o alternatywnych przewoźnikach i patrzeć jak idą sprawy w innych miastach, które jednak wybrały tą droge i wpuściły innych przewoźników, ale niestety sobie nie radzą z różnych powodów.

Temat można już chyba zamknąć i ewentulanie ponownie uruchomić jak miasto Warszawa będzie gotowe do takiej współpracy z innymi przewoźnikami, na modelu który się kiedyś w końcu może przyjmie.
"Livin' On A Prayer"
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 12 paź 2011, 14:06

Bon Jovi pisze:Chociażby dlatego, że infrastrukturą, czyli torowiskiem zarządząją TW, jest to spółka miejska, czyli już na starcie inny przewośźnik miałby strate i wyższe koszty opłat za użytkowanie sieci.
Ja bym powiedział, że nie jest wielkim problemem, aby torowiska przejęło miasto. Natomiast problemem będą zajezdnie - a budowa nowej zajezdni tramwajowej to bardzo wysokie koszty.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
Bon Jovi
Posty: 762
Rejestracja: 25 maja 2010, 18:05
Lokalizacja: Warszawa - Srodmiescie

Post autor: Bon Jovi » 12 paź 2011, 15:05

W sumie miasto jak by przejelo to wtedy łatwiej innym graczom było by funkcjonowac. Ale jak się zorientowalem, to jest jednak problem, kto mialby się zająć i remontować torowisko i je utrzymywac tak aby jeździły tramwaje z pasażerami bezpiecznie. Myślałem na ZDM i/lub ZTP, ale skoro te spółki się nie wyrabiają z remontowaniem ulic i terenów publicznych, to tym bardziej z torowiskiem i trakcją. Trzeba by było powołać nową spółke, a to jednak by podwyższyło koszty samej administracji. Ciężki to orzech do zgryzienia. Ale jeśli ktoś ma pomysł, to może ten ktoś się podzieli nim.
"Livin' On A Prayer"
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 12 paź 2011, 15:18

Bon Jovi pisze:nowac. Ale jak się zorientowalem, to jest jednak problem, kto mialby się zająć i remontować torowisko i je utrzymywac tak aby jeździły tramwaje z pasażerami bezpiecznie. Myślałem na ZDM i/lub ZTP, ale skoro te spółki się nie wyrabiają z remontowaniem ulic i terenów publicznych, to tym bardziej z torowiskiem i trakcją. Trzeba by było powołać nową spółke,
tworzysz problemy, których nie ma. Abstahując już od sensowności takiej "prywatyzacji", to w przypadku przyjęcia zaproponowanego przez Ciebie modelu po prostu wystarczyłoby wydzielić część infrastrukturalną z TW z pracownikami i włączyć ją do ZDM-u/ZTP itp.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 12 paź 2011, 15:28

mgr MeWa pisze:wystarczyłoby wydzielić część infrastrukturalną z TW z pracownikami i włączyć ją do ZDM-u
... w wyniku czego nie poprawiłoby się ani tu, ani tu... Obserwując boje o priorytety w sygnalizacji, jestem zwolennikiem trzymania ZDM-u jak najdalej od torowisk. Takie wnioski płyną też z obserwacji sytuacji w innych miastach, gdzie zarząd nad drogami i torami jest w jednym ręku... Vide choćby Wrocław, gdzie ostatnio doliczyli się bodajże 13 km/h prędkości komunikacyjnej...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ODPOWIEDZ