Warszawskie dworce i przystanki kolejowe

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 30 paź 2011, 15:23

Adam G. pisze:To nie brak możliwości płacenia gotówką jest problemem.
Tu bym polemizował - mam plastik, a do płacenia (drobnymi kwotami) używam go sporadycznie.
Adam G. pisze:Promocje jak np. Super Bilet były niedostępne.
No to też słyszałem.
Adam G. pisze:Jak nie będzie kolejki, postaram się to kiedyś przetestować.
Jak będziesz mógł, to zobacz od razu, czy można druknąć bilet z ulgą 100% na podróż służbową dla ŻW ;)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 30 paź 2011, 15:40

Wolfchen pisze:
Adam G. pisze:To nie brak możliwości płacenia gotówką jest problemem.
Tu bym polemizował - mam plastik, a do płacenia (drobnymi kwotami) używam go sporadycznie.
ale w jakim stopniu Twoje unikalne dświadczenia dają Ci prawo do wysuwania wniosków generalnych i ogólnych? :-k
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 30 paź 2011, 15:44

Nie zacytowałem do końca Adama i kulawo to wyszło. W kolejkach do kas stoją i młodzi i starzy, nie ma co generalizować - przecież posiadanie plastiku (który jest dodatkiem do konta w banku ma większość ludzi, co nie znaczy, że od razu nim płacą) ;)

Mimo wszystko, miażdżąca większość biletów jest kupowana za gotówkę - o to mniej więcej mi chodziło.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Łukasz
Posty: 12140
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 30 paź 2011, 20:14

mgr MeWa pisze:
Wolfchen pisze:Tu bym polemizował - mam plastik, a do płacenia (drobnymi kwotami) używam go sporadycznie.
ale w jakim stopniu Twoje unikalne dświadczenia dają Ci prawo do wysuwania wniosków generalnych i ogólnych? :-k
No więc właśnie. Gdyby nie kilkudziesieciosekundowe czekanie na potwierdzenie z banku, to kartą płaciłbym chętnie zawsze i wszędzie.

[ Dodano: Nie 30 Paź, 2011 ]
Wolfchen pisze: Mimo wszystko, miażdżąca większość biletów jest kupowana za gotówkę - o to mniej więcej mi chodziło.
Może dlatego, że PKP przyzwyczaiło nas do tego, że karty są be - i wreszcie zacznie się to zmieniać. Może dlatego, że wciąż płacenie kartą za bilet za 8zł jest źle widziane.

Miażdżąca większość moich biletów jest kupowana w Internecie albo kartą.
ŁK

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 30 paź 2011, 20:48

Wolfchen pisze:Mimo wszystko, miażdżąca większość biletów jest kupowana za gotówkę - o to mniej więcej mi chodziło.
Ja postawię tezę, że jest wręcz przeciwnie. Właśnie dlatego największe kolejki są do kas, w których można płacić kartą.
Niemniej jednak, oba nasze wnioski są wyssane z palca i mogą być mylne, więc lepiej je sobie darować :)
Wolfchen pisze:posiadanie plastiku (który jest dodatkiem do konta w banku ma większość ludzi, co nie znaczy, że od razu nim płacą)
Po co byłaby mi karta, którą nie płacę?
Łukasz pisze:Gdyby nie kilkudziesieciosekundowe czekanie na potwierdzenie z banku, to kartą płaciłbym chętnie zawsze i wszędzie.
W przypadku automatu biletowego nie jest ono raczej dłuższe niż oczekiwanie na wydanie i pozbieranie reszty w gotówce :)
noidea

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 30 paź 2011, 21:26

Adam G. pisze:Niemniej jednak, oba nasze wnioski są wyssane z palca i mogą być mylne, więc lepiej je sobie darować :)
Fakt. Brak statystyk oficjalnych jest tu problemem przy rozstrzyganiu.
Adam G. pisze:Po co byłaby mi karta, którą nie płacę?
Bo dostaje się ją w pakiecie do konta - a nie wszystkim plastik do szczęścia potrzebny. :P
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Łukasz
Posty: 12140
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:48
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Łukasz » 30 paź 2011, 22:09

Wolfchen pisze:
Adam G. pisze:Niemniej jednak, oba nasze wnioski są wyssane z palca i mogą być mylne, więc lepiej je sobie darować :)
Fakt. Brak statystyk oficjalnych jest tu problemem przy rozstrzyganiu.
Adam G. pisze:Po co byłaby mi karta, którą nie płacę?
Bo dostaje się ją w pakiecie do konta - a nie wszystkim plastik do szczęścia potrzebny. :P
Nie wiem jak bardzo radykalny to osąd, ale wydaje mi się, że nieużywanie plastiku w tych czasach to objaw zwykłego zacofania. Z obu stron - przedsiębiorców zwłaszcza, ale klientów również.
ŁK

Awatar użytkownika
Bywalec
Posty: 3795
Rejestracja: 29 mar 2010, 20:17

Post autor: Bywalec » 31 paź 2011, 9:05

KLIK
Obrazek
Wstyd przed światem, czy ikona? Czytelnicy o Centralnym

Czy docelowo na miejscu obecnego powinien stanąć nowy, wielofunkcyjny Dworzec Centralny? Czy budynek ma szansę stać się nową ikoną architektoniczną miasta? Opinie czytelników o Dworcu Centralnym


Po tekście w "Gazecie Stołecznej" nasi czytelnicy piszą, co im się podoba, a co nie po remoncie Dworca Centralnego.

Średniowieczny ciemnogród płatniczy

Na Centralnym faktycznie widać zmiany wizualno-estetyczne. I dobrze, to cieszy oko (i nos).

Doświadczyłem tu jednak biegania w poszukiwaniu kasy, która przyjmuje karty płatnicze. Można już nimi płacić bezstykowo nawet za ciastko w kawiarni, ale PKP, choć to XXI wiek, pozostaje średniowiecznym ciemnogrodem, gdzie po bilet bez gotówki lepiej nie przychodzić. Za kilka biletów płaciłem naprawdę dużo, musiałem więc zafundować sobie wycieczkę w poszukiwaniu bankomatu, co też nie było łatwe.

Kartą można zapłacić w kasach w holu głównym, ale tam są dłuuugie kolejki. W korytarzach dworca jest wiele, mniej obłożonych kas, z których lubię korzystać, ale we wszystkich natkniemy się na informację, że płatności można realizować wyłącznie gotówką. Straszny wstyd.

T.U.

Więcej wind, schodów, przejść naziemnych

Moim zdaniem Dworzec Centralny po remoncie jest nadal niedoskonały. Ostatnio pisano o słabej przepustowości schodów i zatorach, które powstają, gdy przy jednym peronie staną dwa pociągi. Poza tym kiedy ostatnio tu byłam, w korytarzach nadal śmierdziało kebabami i zapiekankami - dawno zapowiadano usunięcie tych lokali z podziemi.

Tym niemniej jestem zdecydowanie przeciwna burzeniu Dworca Centralnego. Po pierwsze: duży remont kilka lat przed planowaną rozbiórką to zwykłe marnotrawstwo. I po drugie: dworzec ma swoje zalety - przede wszystkim łatwą rozpoznawalność. "Wpuszczony" w partner i podziemia jakiegoś biurowca przestałby się rzucać w oczy.

Natomiast warto stopniowo poprawiać teren wokół dworca, by nie był wyspą. Windy między korytarzami a przystankami, może więcej przejść naziemnych. Mówiło się ostatnio o tym, że warszawskie dworce w większości nie są przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Ja z kolei ostatnio jechałam tędy rowerem i miałam duszę na ramieniu, kiedy musiałam pokonać skrzyżowanie między samochodami. Znieść rower po schodach jest trudno (zwłaszcza duży i ciężki), przejściem dla pieszych nie można przejechać, bo go nie ma. Ogólnie: wiele jest do poprawy, ale to nie powód, żeby burzyć cały dworzec.

Ewa Ulińska

Ładny tylko na święta

Co do Dworca Centralnego - na pewno zmianie musi ulec fasada, która w miarę nowocześnie wygląda tylko w święta, gdy jest udekorowana - i to tylko od strony Al. Jerozolimskich. Niestety, nie obejdzie się chyba bez bardziej inwazyjnej rewitalizacji. Choć oczywiście dobrze, że i tak cokolwiek się dzieje - w końcu mieliśmy gromkie zapewnienia o całkowicie nowej budowli Dworca Centralnego.

Co do otoczenia - z pewnością powinny się znaleźć toalety, z którymi jest problem. Rzecz jasna z prawdziwego zdarzenia - w postaci lokali, osobnych budynków, a nie, jak widoczne na załączonym do tekstu widoku panoramicznym, przenośne budki popularnie zwane toi-toikami - od jednego z dostawców takich rozwiązań. Te dwie budki tuż przed Złotymi Tarasami to po prostu obrzydliwa farsa.

Kufel

Po Euro 2012 - nowy dworzec!

Należy rozwiązać problem meneli mieszkających na dworcu, może angażując ich do jakichś prac za wynagrodzeniem. Ponadto przydałby się gruntowny remont dworca WKD pod drugiej stronie al. Jana Pawła II. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że docelowo na miejscu obecnego powinien stanąć nowy, wielofunkcyjny Dworzec Centralny. Podstawowy cel remontu polega bowiem na uniknięciu wstydu przed światem w czasie Euro 2012.

Janek

Nawet nie pytać o burzenie!

Dziwię się, że na stronie warszawa.gazeta.pl stawia się pytanie o sens remontu Dworca Centralnego, jednego z budynków, który ma szansę stać się nową ikoną architektoniczną miasta, ba już nią jest! Wysuwanie tej kwestii cofa całą dyskusję o ładzie przestrzeni publicznej i jakości warszawskiej architektury o jakieś pięć lat. A wydawało się, że doszliśmy już do momentu, kiedy wszyscy się zgadzają, że nie można skreślać dorobku architektonicznego stolicy i wiele z budynków zaprojektowanych w PRL reprezentuje naprawdę dobry poziom. Pytanie to jest też niestosowne dlatego, że przed nami ciężkie czasy i warto dwa razy zastanowić się, czy ulegać obsesji niszczenia w imię rzekomo lepszej, "nowej architektury". Wydaje mi się, że w Warszawie powstaje cała masa naprawdę złej, "nowej architektury", a jednocześnie niszczy się i zohydza jedyne, pozostałe przy życiu zabytki przedwojenne i jakościowe budynki powojenne. Czy to nie absurd?

Paweł Kubara
Obrazek

Awatar użytkownika
Pan Bułkowski
Posty: 36
Rejestracja: 31 sie 2011, 10:19
Lokalizacja: Świercze

Post autor: Pan Bułkowski » 31 paź 2011, 9:56

Czy zgodnie z prawem pani w toalecie na Dworcu Wschodnim nie jest w stanie wydać mi żadnego paragonu za skorzystanie z WC? (zbójecka cena 2,50 PLN)

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 31 paź 2011, 10:28

Heh.. a co chcesz z tym paragonem zrobić? IMO lepszy jest jednak papier toaletowy ;)

Awatar użytkownika
Pan Bułkowski
Posty: 36
Rejestracja: 31 sie 2011, 10:19
Lokalizacja: Świercze

Post autor: Pan Bułkowski » 31 paź 2011, 10:43

sprawa do załatwienia w WC nie była tak gruba aby korzystać z jakiegokolwiek papieru, chodzi o to że pani która przyjmowała należność była opryskliwa, przemądrzała i mówiąc krótko niemiła. Z paragonem nic nie chcę robić, chciałem go otrzymać. A skoro pani mówi że właścicielem toalety nie jest Kolej to niby czemu mam nabijać kasę spryciażowi, który nie odprowadza podatku?

BJ
(BJ.2052)
Posty: 6067
Rejestracja: 26 maja 2008, 13:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: BJ » 31 paź 2011, 11:00

Co do WC na dworcach, to te nowe toalety na DwC są naprawdę zajebiste. Muszę przyznać, że spodziewałem się jakiegoś pół-syfu jak w metrze, a tu taka niespodzianka.

px33
Posty: 1787
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » 31 paź 2011, 11:15

Łukasz pisze: Nie wiem jak bardzo radykalny to osąd, ale wydaje mi się, że nieużywanie plastiku w tych czasach to objaw zwykłego zacofania. Z obu stron - przedsiębiorców zwłaszcza, ale klientów również.
Klientom to się w sumie opłaca (bo nie noszą gotówki i w razie zwykłej kradzieży ich pieniądze są, powiedzmy, bezpieczne), przedsiębiorcom trochę mniej bo pośrednik zjada pewną część (1-2%) wpłaty, więc jeśli ktoś operuje na niskich marżach to nic dziwnego, że płatności kartami nie chce.
Z drugiej strony jeśli ktoś ma rachunek w banku to karta jest potrzebna do wypłat gotówki i nieużywanie karty do takiego celu (tylko stanie w kolejkach po 20 złotych z konta) to już jednak raczej zacofanie

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10700
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 31 paź 2011, 22:47

Łukasz pisze:Nie wiem jak bardzo radykalny to osąd, ale wydaje mi się, że nieużywanie plastiku w tych czasach to objaw zwykłego zacofania. Z obu stron - przedsiębiorców zwłaszcza, ale klientów również.
To nie takie proste - dzierżawa łącza ileś kosztuje. Podobno niemałe pieniądze - na tyle duże, że opłaca się dopiero przy większym obrocie.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 31 paź 2011, 23:04

Pan Bułkowski pisze:Czy zgodnie z prawem pani w toalecie na Dworcu Wschodnim nie jest w stanie wydać mi żadnego paragonu za skorzystanie z WC?
Jeśli jest ryczałtowcem, to chyba nie musi mieć kasy fiskalnej. Ale KP musi wypisać z tego, co pamiętam :P
px33 pisze:Z drugiej strony jeśli ktoś ma rachunek w banku to karta jest potrzebna do wypłat gotówki i nieużywanie karty do takiego celu (tylko stanie w kolejkach po 20 złotych z konta) to już jednak raczej zacofanie
Ja z kartą chodzę do bankomatu, żeby wypłacić pieniądze i nimi obracać. Namacalną gotówkę łątwiej mi utrzymać w rękach - wydaję oszczędniej.

Ale to już się duży OT zrobił... 8-(
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ODPOWIEDZ