Spis autobusów miejskich w złym stanie technicznym

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 14 lis 2011, 16:02

I, co mnie dziwi bardziej, uczepili się zarysowań, które ciężko podciągnąć pod stan techniczny, a bardziej pod estetykę. Ja tam może głupi jestem, ale wolę wsiąść a obitego z każdej możliwej strony A016, mniej obitego A014, walonego A030 czy w pogniecionego A109, które są sprawne technicznie, i jazda nimi to czysta przyjemność, niż w jakąś przecudnej urody błyszczącą padlinę, w której robię półkurs, po czym wołam podmianę, grożąc oflagowaniem się i głodówką. Wydaje mi się, że dla pasażerów też ważniejsza powinna być sprawność techniczna, niż grubość i połysk warstwy lakieru.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 14 lis 2011, 17:55

O to, to, to... Piwo dla tego Pana. O-)

Awatar użytkownika
Sadek
Posty: 379
Rejestracja: 21 wrz 2006, 20:39
Lokalizacja: Warszawa Młynów oraz R-1 Woronicza

Post autor: Sadek » 14 lis 2011, 19:46

Adam G. pisze:Niemniej jednak, chodziło mi o nieco inne sytuacje, które mogą budzić lekkie kontrowersje. Kilkukrotnie na liniach nocnych spotkałem się z panem w sportowym ubraniu, który stanął jedną nogą w autobusie, drugą na chodniku i postanowił przytrzymać autobus dla bandy kolegów. Raz, że taka banda nie jest mile widziana w autobusie. Dwa, że najbardziej wytrwali potrafią tak stać w drzwiach przez kilka minut i jeszcze debatować, czy wsiadają wraz z ekipą, czy może jednak nie.
Ja w takich przypadkach gaszę silnik i na pytanie pasażerów "dlaczego nie jedziemy?" , informuje pasażerów że koleś z tyłu blokuje drzwi. Dzieki temu mam cały autobus za sobą , bo ludziska chcą jechać dalej i często w autobusie jadą "lepsze" kolesie od tego co blokuje drzwi. Ostatnio na N42 na przystanku Redutowa była z tego powodu niezła zadyma. W autobusie miałem z 15-tu kolesi którym się spieszyło. Delikfent jeszcze przez długi czas będzie zastanawiał się czy warto tę nogę w drzwi wsadzać. Najlepszy sposób w takich momentach , napuścić pasażerów na siebie.

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 14 lis 2011, 20:20

Sadek pisze:Ja w takich przypadkach gaszę silnik i na pytanie pasażerów "dlaczego nie jedziemy?" , informuje pasażerów że koleś z tyłu blokuje drzwi.
Przecież zanim pasażerowie zaczną się pytać, czemu autobus stoi z wyłączonym silnikiem, to znajomi osoby blokującej drzwi już dawno zdążą dobiec. :-k

Awatar użytkownika
Sadek
Posty: 379
Rejestracja: 21 wrz 2006, 20:39
Lokalizacja: Warszawa Młynów oraz R-1 Woronicza

Post autor: Sadek » 14 lis 2011, 21:12

radeom pisze:
Sadek pisze:Ja w takich przypadkach gaszę silnik i na pytanie pasażerów "dlaczego nie jedziemy?" , informuje pasażerów że koleś z tyłu blokuje drzwi.
Przecież zanim pasażerowie zaczną się pytać, czemu autobus stoi z wyłączonym silnikiem, to znajomi osoby blokującej drzwi już dawno zdążą dobiec. :-k
Tu koledzy tego blokującego byli jeszcze w knajpce , jak ich kolega blokował dla nich drzwi. Na nocy takie blokowanie potrafi trwać kilka minut. To nie jest kwestia przyblokowania drzwi dla dobiegających kolegów , tylko jak ktoś tu opisał że jeszcze dochodzi zastanawianie się czy aby oni napewno tym autobusem chcą jechać.
Zaraz nas adminy skasują że temat jest o czym innym.

radeom
Posty: 2469
Rejestracja: 22 lis 2007, 17:29

Post autor: radeom » 14 lis 2011, 22:01

Tu koledzy tego blokującego byli jeszcze w knajpce , jak ich kolega blokował dla nich drzwi.
Rozumiem, w takim razie nie mam pytań. ;-)
Zaraz nas adminy skasują że temat jest o czym innym.
Dokładnie, wszystko wyjaśnione, EOT.

Szymon
(Mr_Kolesław)
Posty: 2068
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:03
Lokalizacja: Szamoty
Kontakt:

Post autor: Szymon » 15 lis 2011, 20:21

5764 :arrow: złom nie autobus... Po każdej przejechanej brygadzie do uzupełnienia jest 1/3 poziomu oleju silnikowego, wóz kopci na sino-fioletowo, a w kabinie karteczka przypięta do kokpitu głosi: "Wóz bierze olej. Dolewać przed każdym wyjazdem!" =P~ A co najlepsze dziś na popołudniowym dodatku na 189, po wykonaniu ~30km na linii, spod podłogi zaczęły dochodzić odgłosy jakby ktoś do wirującej pustej pralki wrzucił kamień 8-( Działo się tak za każdym razem przy dodawaniu gazu... Po kolejnych około 20km (przyst. :mewa: Służew w kierunku Wałowickiej) "pralka" się zepsuła - przy ruszaniu z przystanku prawdopodobnie urwał się wentylator chłodzenia silnika :shock: Pod podłogą tak pier...dyknęło, że ludzie w popłochu uciekli z rzeźni :D Szczęśliwie wóz zjeżdżał już do zajezdni, więc obyło się bez straty kursu :P

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 15 lis 2011, 20:36

A jak przyszedł na R11 całkiem nieźle się nim jeździło :/ Raz go miałem... Rakieta z niego była ;)

MC
Posty: 1344
Rejestracja: 16 paź 2009, 23:11

Post autor: MC » 18 lis 2011, 15:12

5515 -> silnik warczy jak maszynka do mielenia mięsa
1819 -> ogrzewanie warczy jak startujący helikopter

Nie wiem, może to normalne...

Szymon
(Mr_Kolesław)
Posty: 2068
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:03
Lokalizacja: Szamoty
Kontakt:

Post autor: Szymon » 18 lis 2011, 15:24

Na Kleszczowej? Jak najbardziej :term:

Michalk001
Posty: 1068
Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
Lokalizacja: Piastów

Post autor: Michalk001 » 16 gru 2011, 21:01

5708 - silny zapach spalonego oleju we wnętrzu. Dobrze że Ikarusy są z natury niepalne, ostatni autobus którym jechałem z takimi objawami poszedł z dymem 2 miesiące później. (A328)

Michalk001
Posty: 1068
Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
Lokalizacja: Piastów

Post autor: Michalk001 » 18 gru 2011, 19:13

A533 - pionowa rurka naprzeciwko 3 drzwi prawie została mi w ręku w trakcie wysiadania - urwała się u góry prawdopodobnie od wibracji silnika (które były wyjątkowo duże). Poręcz pękła na równi z górnym mocowaniem, a nie na skutek np. braku śrub mocujących.

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 18 gru 2011, 19:15

I tak po prostu wysiadłeś z poręczą? :-$
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Michalk001
Posty: 1068
Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
Lokalizacja: Piastów

Post autor: Michalk001 » 18 gru 2011, 20:35

Napisałem "prawie" :D . Trzymała się tylko na dole. Ale niewiele brakowało żebym wysiadł z nią zanim się drzwi otworzyły dodatkowo jeszcze z szybą. Spodziewając się pewnego chwytu złapałem się jej. Gdy zacząłem lecieć z nią z podestu, puściłem ją i poleciałem na drzwi. Gdybym nie puścił to pewnie wyrwała by się i wyleciała przez szybę na zewnątrz.

michał1984
Posty: 2256
Rejestracja: 02 kwie 2006, 13:08
Lokalizacja: Warszawa-Bródno

Post autor: michał1984 » 18 gru 2011, 20:45

To tak ja w filmie Brunet wieczorową porą ten pijaczek co nie chciał wyjść z autobusu :D
Biedny moderator jak nie może sobie poradzić zamyka kolejne tematy.Brawo :)

ODPOWIEDZ