Akwarystyka
Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A samiec jej jakoś nie próbował ratować?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Samica wachluje? To chyba dość nietypowo... 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Koleżance w dość małym ogólnym się wychowały, więc jeśli się wyklują to pewnie kilka sztuk Ci zostanie. Zależy ile się wykluje...
To jak, nikt nie chce tych mieczyczków nie na pokarm?
To jak, nikt nie chce tych mieczyczków nie na pokarm?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Co do mieczyków to mam 6 w tym jedną samicę , a miało być odwrotnie .
Niestety samiec glona zdechł
i muszę nabyć jakiegoś ancitrusa albo dwa .
Dla odmiany skalary złożyły ikrę , na środku szyby przedniej , oczywiście na straty .
Coraz bardziej myślę o założeniu kotnika , mam wolne 45 litrów ale to chyba ciut za duże .
Niestety samiec glona zdechł
Dla odmiany skalary złożyły ikrę , na środku szyby przedniej , oczywiście na straty .
Coraz bardziej myślę o założeniu kotnika , mam wolne 45 litrów ale to chyba ciut za duże .
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
Za wikipedią
Natomiast w przypadku jej śnięcia lub uszkodzenia ciała wydziela bardzo silną truciznę o nazwie ostracitoxin i może się zdarzyć, że otruje wszystkie organizmy znajdujące się w zbiorniku.
Ta 30-40 cm w 600 litrowym
, ta lactoria może tam mieć jak skalary u mnie .
Wszyscy krzyczą że 50 cm wysokości to mało , a one żyją mają się dobrze i jeszcze chcą się rozmnażać .
Natomiast w przypadku jej śnięcia lub uszkodzenia ciała wydziela bardzo silną truciznę o nazwie ostracitoxin i może się zdarzyć, że otruje wszystkie organizmy znajdujące się w zbiorniku.
Ta 30-40 cm w 600 litrowym
Wszyscy krzyczą że 50 cm wysokości to mało , a one żyją mają się dobrze i jeszcze chcą się rozmnażać .
Przegubowce ,to sól tej ziemi .
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
L200 jest rzeczywiście ładny, aczkolwiek moja lepsza połowa od jakiegoś czasu choruje na L144... czyli złotego ale nie albinosa.
Mamy także małego zbrojnika, którego numeru niestety nie jestem pewien
(aż wstyd, ale kupiliśmy go na zasadzie "bo ładny" a załogant sklepu oczywiście strzelił trzema różnymi numerkami a i tak pudło ...) - mam nadzieję, że to nie będzie jakiś plecostomus, choć na razie rośnie bardzo, bardzo wolno. Wydaje mi się, że to L004...
Mamy także małego zbrojnika, którego numeru niestety nie jestem pewien
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Zbrojniki tak. Co prawda teoretycznie - przejściowo do czasu ustalenia nazwy łacińskiej, ale w tym czasie są w obrocie pod numerem i tak się przyjmują wśród akwarystów; zresztą czasem się okazuje, że dwie niby różne eLki to jeden gatunek (zwłaszcza, że niektóre krzyżują się ze sobą, wbrew wklepywanej mi w szkole zasadzie o granicy między gatunkami) albo że forma młodociana wygląda inaczej niż dorosła tudzież kilka dorosłych tak samo wygląda, jak jest młodą.
Tu masz katalog:
http://www.planetcatfish.com/catelog/nu ... &thumbs=16
Tu masz katalog:
http://www.planetcatfish.com/catelog/nu ... &thumbs=16
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.