Warszawskie dworce i przystanki kolejowe
Moderator: JacekM
- moonwalker
- Posty: 354
- Rejestracja: 18 sty 2010, 17:06
- Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... alnym.html![]()
Otwarto ostatnie galerie na Dworcu Centralnym
Remont Dworca Centralnego zbliża się do finiszu. Od wtorku znowu można chodzić wszystkimi podziemnymi galeriami. Do wiosny poczekamy za to na nowe wyświetlacze i wymianę części schodów ruchomych.
Po południu udostępniono połowę galerii środkowej i część północnej - ostatnie remontowane części dworca. To spora ulga dla pasażerów, bo zamknięte galerie bardzo utrudniały poruszanie się po Centralnym. Ciężko było się dostać np. na perony nr 3 i 4. - Udostępnimy te galerie, ale przez pewien czas niektóre fragmenty mogą być jeszcze zasłonięte barierkami - mówi Kamil Migała z biura prasowego PKP. Według niej nawet kilka tygodni na dworcu mogą jeszcze trwać odbiory.
Główne prace na dworcu, które wykonywała firma Porr, są jednak na finiszu. To jednak nie koniec całego remontu. Na wymianę czeka jeszcze dziesięć ciągów schodów ruchomych. Na dworcu mają się także pojawić nowe wyświetlacze z informacją o pociągach. Te prace mają się zakończyć wiosną, tuż przed Euro 2012.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/10, ... marcu.html![]()
PKP Stadion: otwarcie w marcu
Prace porządkowe i wewnętrzne odbiory techniczne trwają na przebudowanym kosztem 52 mln zł przystanku PKP Stadion. Obiekt wyróżnia się przezroczystymi i czerwonymi taflami nawiązującymi wyglądem do Stadionu Narodowego. Kolejarze przygotowują wniosek do nadzoru budowlanego. Według Macieja Dutkiewicza z PKP Polskich Linii Kolejowych, pociągi zaczną się tu zatrzymywać od kolejnej aktualizacji rozkładu, czyli w marcu.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Gazeta Wyborcza pisze:Centralny jak u Barei: zamów windę 48 godzin wcześniej
Wojciech Karpieszuk, 20.01.2012 aktualizacja: 2012-01-20 09:41
Żeby skorzystać z windy na Dworcu Centralnym, trzeba tę usługę zamówić z 48-godzinnym wyprzedzeniem. - Szkoda, że nie każą nam jeszcze pisać podań w tej sprawie. Byłoby jak w filmach Barei - komentują pasażerowie.
- Niebywałe, to paranoja! Tak właśnie wygląda remont po polsku - nie może uwierzyć Marek Sołtys, znany jako Szalony Wózkowicz, kiedy opowiadamy mu o pomyśle PKP. A miało być tak pięknie - Centralny wreszcie dostępny dla niepełnosprawnych podróżnych i rodziców z wózkami dla małych dzieci. - Dlaczego mam dzwonić po asystenta, żeby wsiąść do windy? Dlaczego nie może być tak, jak w całym cywilizowanym świecie? Ja tego nie mogę zrozumieć, a co dopiero obcokrajowcy korzystający z Centralnego - mówi Marek Sołtys.
Wcześniej na zapleczu
Modernizacja największego polskiego dworca z okazji Euro 2012 to miał być cywilizacyjny skok naprzód. Kosztowała ponad 50 mln zł. Szare i śmierdzące do niedawna podziemne korytarze teraz lśnią czystością i bielą. Dużo miało się też zmienić w dostępności dworca dla niepełnosprawnych podróżnych, bo przed remontem poruszanie się po Centralnym było dla nich drogą przez mękę: brak wind, często popsute podnośniki z korytarzy do hali głównej, zero ułatwień dla niewidomych i niedowidzących.
Niewątpliwie największą zmianą miało być to, że w końcu będzie można dostać się windami na perony. Do tej pory osoby poruszające się na wózkach lub wiozące małe dzieci musiały korzystać ze stromych wjazdów na krańcach każdego z peronu. - Było to bardzo niewygodne i niebezpieczne. Wózek na tym się ślizga. Zawsze musiałem kogoś prosić o pomoc - wspomina Marek Sołtys.
O dziwo, podczas remontu wcale nie trzeba było przebijać szybów przez dworcowe podłogi. Mało kto wiedział, że windy na Centralnym już są. Tyle że przedtem znajdowały się w części zaplecza i służyły do przewozu towarów. Ściany zaplecza wyburzono i teraz windy są już przy każdym peronie. W galerii środkowej (to ta, do której prowadzą schody z hali głównej) nie sposób ich nie zauważyć - mają wielkie pomarańczowe drzwi, prowadzą do nich podświetlane znaki informacyjne. Nad wszystkimi windami wiszą też nowiutkie niebieskie piktogramy z logotypem windy pasażerskiej. "Wreszcie jak w Europie" - mógłby ktoś pomyśleć.
Zabawa w głuchy telefon
Problem w tym, że mimo zakończenia prac żadna z wind nie działa. Nie informuje o tym choćby napis na przyklejonej kartce. Widać za to, jak przy windach ustawiają się pasażerowie, próbują wciskać guziki i czekają, nie wiadomo na co.
Zapytaliśmy w biurze prasowym PKP S.A., kiedy kolejarze zamierzają te windy uruchomić. Kamil Migała odpisał nam, że są to windy towarowe, a nie pasażerskie. Podróżnym poruszającym się na wózkach inwalidzkich poradził, by - tak jak przed remontem - korzystali ze stromych podjazdów na dwóch krańcach peronów. Swój e-mail zakończył starą śpiewką: "Trzeba oczywiście pamiętać, że Dworzec Centralny budowano w latach 70., kiedy nie myślano o udogodnieniach dla niepełnosprawnych". Tylko po co w ogóle burzono ściany i odsłaniano windy podczas remontu? Po co pojawiły się wprowadzające w błąd piktogramy? Dlaczego windy mogą wozić towary, a ludzi już nie?
Poprosiliśmy, by wyjaśnił to główny rzecznik PKP Łukasz Kurpiewski. Ten po kilku godzinach wysłał odpowiedź: rzeczywiście są to windy towarowe, a ich oznakowanie sugerujące przewóz pasażerów jest błędne. Nowe znaki mają więc zniknąć. Tym razem rzecznik zapewnił, że "po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu" i "pod nadzorem pracownika", który uruchomi windy, będą jednak mogli z nich skorzystać niepełnosprawni. A seniorzy i rodzice z dziećmi w wózkach? Łukasz Kurpiewski odpowiedział, że też. I podał numer telefonu (22 47 46 016), pod którym można zamówić asystenta. Na stronie internetowej PKP czytamy, że należy to zrobić z 48-godzinnym wyprzedzeniem.
Skąd taki pomysł? Rzecznik Kurpiewski: "Wymiana wspomnianych wind towarowych na pasażerskie, bardzo kosztowna, nie mieściła się w budżecie dobiegającego końca remontu".
Wczoraj przez kilka godzin próbowaliśmy dodzwonić się pod numer podany przez rzecznika Kurpiewskiego. Ani razu nikt nie podniósł słuchawki. - W PKP jest chyba przerost zatrudnienia, skoro wyznaczają oddzielnego pracownika, który będzie chodził i otwierał podróżnym drzwi do windy - komentuje Rafał Muszczynko z Zielonego Mazowsza. - A tak na poważnie: to jakaś makabra. W Berlinie, w Amsterdamie coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Szkoda jeszcze, że PKP nie każą nam pisać podań do siebie z prośbą o skorzystanie z windy.
Rzecznik PKP trochę się skompromitował, ale pewnie dostanie za to nagrode.
Czy w projekscie remontu rzeczywiście windy towarowe nie miały służyć do przewozu osób niepełnosprawnych i osób z bagażem i dziećmi?
Kto odpowiada za umieszcznie piktogramów z windą? A już sprawa z podanym telefonem i do tego nie odbieraniem jego, jest bezczelna. Może po artykule zmienili numer. Jak taka procedura informowania na 48 godzin przed skorzystaniem z windy wygląda? Kolejne absurdy wymyślane przez PKP mnie coraz bardziej przerażają.
Czy w projekscie remontu rzeczywiście windy towarowe nie miały służyć do przewozu osób niepełnosprawnych i osób z bagażem i dziećmi?
Kto odpowiada za umieszcznie piktogramów z windą? A już sprawa z podanym telefonem i do tego nie odbieraniem jego, jest bezczelna. Może po artykule zmienili numer. Jak taka procedura informowania na 48 godzin przed skorzystaniem z windy wygląda? Kolejne absurdy wymyślane przez PKP mnie coraz bardziej przerażają.
"Livin' On A Prayer"
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.
----------
Aby się dowiedzieć kim jestem, trzeba mnie najpierw poznać.
----------
Linie blisko mojego domu.
M2, 106, 162, N14, N16, N64.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... dowac.html![]()
Zielone światło dla Dworca Zachodniego. Można budować
Urząd antymonopolowy zgodził się w poniedziałek, by spółka HB Reavis zbudowała wspólnie z PKP nowy Dworzec Zachodni.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta skontrolował plany PKP, które wspólnie z powiązaną z holenderskim kapitałem słowacka spółką HB Reavis, chcą zbudować nowy Dworzec Zachodni i kompleks biurowców. HB Reavis i PKP utworzą spółkę celową West Station Investment, która wzniesie od strony Al. Jerozolimskich nowy budynek z kasami i poczekalnią oraz część komercyjną. Kolej wniesie do spółki grunty a samą inwestycją zajmą się Słowacy. UOKiK uznał, że ten mariaż nie doprowadzi do istotnego ograniczenia konkurencji. W optymistycznym wariancie nowy dworzec powstanie w 2014 roku. W kolejnym etapie obok powstanie aż siedem biurowców o wysokości od 6 do 12 pięter.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... ludzi.html![]()
Reklamy na Dworcu Centralnym niebezpieczne dla ludzi
Monstrualne reklamy przy peronach Dworca Centralnego mogą być niebezpieczne. Już zaczął się ich demontaż. A co z czarnymi płachtami powstrzymującymi przecieki nad samą trakcją? Zbiera się w nich coraz więcej wody
Wyremontowany Dworzec Centralny stał się megawieszakiem na reklamy. Niedawno emocje wzbudzały płachty jednej z firm odzieżowych, które cały grudzień zasłaniały szklaną elewację budynku. Teraz wybuchł spór o reklamy tej samej firmy wzdłuż ścian peronu pierwszego i czwartego. Odwołany niedawno wiceprezes PKP Jacek Prześluga twierdził, że ta najdłuższa wstęga reklamowa - jeśli nie świata, to Warszawy - będzie prawdziwą żyłą złota zarabiającą na utrzymanie dworca. Atak nastąpił z niespodziewanej strony - okazało się, że zastrzeżenia do niej ma spółka PKP Polska Linie Kolejowe zarządzająca torami. Wielki stelaż z reklamą powstał bowiem w tzw. skrajni kolejowej, w której nie może być niczego oprócz m.in. trakcji czy torów.
Bezpieczeństwo najważniejsze
- Konstrukcja narusza skrajnię o blisko 12 centymetrów. Jeśli ktoś wychyli głowę przez okno, nic się nie stanie, ale jeśli wychyli się, zginając wpół, to już różnie może być - przyznaje Jan Telecki z Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK.
Wyobraźnia podpowiada tytuły gorących depesz: "Pasażer niemal uduszony przez reklamę sweterka".
Płachtami zainteresował się Urząd Transportu Kolejowego, który zapowiedział kontrolę. Wcześniej ich rozmiar krytykowali także projektanci liftingu dworca z Towarzystwa Projektowego. Narzekali zwłaszcza na to, że odsłonięte w czasie prac balkony na galeriach, z których rozpościerał się widok na perony, znowu są zakryte.
Kolejarze uznali właśnie, że nie wolno ryzykować i reklamy przy peronach wraz stelażami muszą zniknąć. W nocy z piątku na sobotę zaczął się demontaż konstrukcji przy peronie pierwszym. Za kilka dni nie będzie po nich śladu. - Uznaliśmy, że bezpieczeństwo pasażerów na dworcu jest najważniejsze - twierdzi Lucyna Roszyk, nowa szefowa spółki Dworzec Polski.
Według Jacka Prześlugi, który decydował o montażu konstrukcji, reklamy przy peronach mogły dawać 100 tys. zł miesięcznie zysku. Przypomina, że skrajnię przekraczają też inne elementy, np. granatowy występ przy torach, kable biegnące obok w rynnie, a nawet same ściany dworca (o 1,5 cm). - Czy to wszystko też będzie rozbierane? - pyta się. - Tamte elementy są położone znacznie niżej, a konstrukcja reklamy znajduje się też na wysokości okien pociągu, dlatego zostanie zdemontowana - mówi Lucyna Roszyk. Dodaje, że w przypadku różnych elementów wchodzących w skrajnię od początku istnienia dworca zastosowane zostaną odstępstwa.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Taaa... Żeby przypadkiem. To dlaczego PLK nie umieściła na przykład hydrantów w tunelu średnicowym i na Powiślu poza skrajnią? Pamiętacie wypadki kierowników pociągów obserwujących pociąg po odjeździe z drzwi służbówki?GW pisze:Bezpieczeństwo najważniejsze
Dlaczego reklamy na WC oraz samego jej otoczenia nie wpisano do regulaminu przydzielania tras pociągów ani do WOS, z którego za to można się dowiedzieć, że skrajni nie trzyma także kilka innych ruchliwych krawędzi w Warszawie, gdzie jest zakaz otwierania drzwi służbowych?
To takie pojęcie bezpieczeństwa a'la PLK...
Ideałem by było, gdyby była to inwestycja "zgrana" z budową nowego dworca PKS (wiadomo, jak obecny wygląda)... Ale chyba zbyt wiele wymagamBernard pisze:W optymistycznym wariancie nowy dworzec powstanie w 2014 roku.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Nikt nie zmieniał numeru, tylko jak zwykle Stołeczna namieszała.Bon Jovi pisze:A już sprawa z podanym telefonem i do tego nie odbieraniem jego, jest bezczelna. Może po artykule zmienili numer. Jak taka procedura informowania na 48 godzin przed skorzystaniem z windy wygląda? Kolejne absurdy wymyślane przez PKP mnie coraz bardziej przerażają.
W kwestii informowania 48 h wcześniej, zerknij tutaj: Rozporządzenie nr 1371/2007, a konkretnie na stronę nr 8, rozdział nr V, artykuł nr 24 zatytułowany "Warunki udzielania pomocy". Po prostu stosujemy się prawa unijnego. Natomiast nikt nie powiedział, że jeśli zadzwonisz np. 30 minut przed odjazdem pociągu, to pomoc nie będzie Ci udzielona. Chodzi po prostu o przygotowanie się, gdy np. zajdzie potrzeba pomocy na małej stacyjce, gdzie nie ma pracowników, albo gdy ta pomoc wymaga większego zaangażowania logistycznego.
"Za podróżnego bez ważnego biletu, uważa się takiego podróżnego, który biletu na przejazd nie posiada."
Nie wiem, ale jakoś wiszące sople (co prawda niewielkie, ale jednak) na zadaszonym dworcu zbytnim optymizmem nie napawają... Strasznie widać te przecieki stropu...przewoz pisze:Na Gdańskim na przykład się o tym nie martwisz?
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Pisze o tym stołeczna: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... laczy.htmlMeWa pisze:Centralny przeciekać będzie zawsze, tak jak zresztą sporo podziemnych obiektów.Wolfchen pisze:Nie wiem, ale jakoś wiszące sople (co prawda niewielkie, ale jednak) na zadaszonym dworcu zbytnim obiektywizmem nie napawają... Strasznie widać te przecieki stropu...
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Przecież mają być.MichalJ pisze:Za trudne.
Mało tego, wydawało mi się, że na Śródmieściu takowe były kiedyś (może rufio potwierdzi albo zaprzeczy).
Zabudują CAŁY system, to będziemy oceniać. Na razie powiesili tylko część wyświetlaczy krawędziowych i część informacyjnych (jeszcze nie są uruchomione).
[ Dodano: |1 Lut 2012|, 2012 09:43 ]
Znaczy optymizmem. Spokojna głowa, wyświetlacze dadzą radę. A do przecieków pod Al. Jana Pawła chyba trzeba będzie przywyknąć, bo miasto z koleją się nie dogada co do remontu płyt w tej części...Wolfchen pisze:Nie wiem, ale jakoś wiszące sople (co prawda niewielkie, ale jednak) na zadaszonym dworcu zbytnim obiektywizmem nie napawają... Strasznie widać te przecieki stropu...