Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 24 lut 2012, 20:21

Stary Pingwin pisze:Ja ująłbym to delikatnie- kontroler biletów nie jest zawodem zaufania społecznego.
Zaś 90% piszących na forum Gazety to skrajni debile, którzy nie mają co robić. Od dawna tego nie czytam, szkoda nerwów :)
noidea

fraktal
Posty: 5633
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 24 lut 2012, 21:10

Stary Pingwin pisze:Ja ująłbym to delikatnie- kontroler biletów nie jest zawodem zaufania społecznego.
Tyle że sami kontrolerzy zachowują się delikatnie rzecz biorąc dyskusyjnie. Ze dwa tygodnie temu wracałem metrem z Ursynowa i na którejś ze stacji w centrum, gdy maszynista zatrąbił, że będzie zamykał drzwi do środka zaczęło się wpychać ze trzech mężczyzn na oko ok 50-tki. Wpychali się na chama tak że drzwi w składzie Alstomu zablokowały się w połowie przy zamykaniu i tak zostało. Na co jeden z mężczyzn próbował je domknąć ręcznie. ](*,) Na szczęście maszynista jeszcze raz otworzył wszystkie drzwi i wszystkie zamknął i odjechał, ale ja miałem obawy, czy mu się to uda, bo Alstomy mają właśnie taką opinię, że często zjeżdżają na zablokowane przez pasażerów drzwi. Podejrzewałem, że to właśnie jacyś spóźnialscy pasażerowie. A był jednak późny wieczór, każda awaria metra w Warszawie powoduje niesłychane perturbacje. Panowie odczekali jedną stację, coś tam między sobą gadając, po czym przystąpili do kontroli biletów. Ja całą sytuację przy drzwiach bacznie obserwowałem i musiałem mieć groźną minę lub bardzo niezadowoloną, skontrolowany wszakże nie zostałem. Ale to nieważne - tylko czy naprawdę kanarzy muszą zawsze za wszelką cenę wchodzić i wychodzić do pojazdów KM, zwłaszcza do pociągów metra? A gdyby naprawdę drzwi się jednak zablokowały? ](*,) Czy gdyby wsiedli do następnego składu zamiast do tego, to stałoby się coś strasznego? Dlatego rzeczywiście do pewnych zachowań można mieć zastrzeżenia i stąd także część negatywnych reakcji - na szczęście młodzi PKB-owcy zwykle są kulturalni....

Awatar użytkownika
michalek^
Posty: 329
Rejestracja: 14 lis 2011, 19:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: michalek^ » 26 lut 2012, 18:56

Jaki jest sens kontroli biletów od ludzi wychodzących z metra?? Sorry, ale moje życie i podróż niestety tam się nie kończy, nie dadzą spokojnie wyjść tylko bilecik, potem legitymacja, wnikliwe sprawdzanie stempelka i roku =/

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 26 lut 2012, 19:29

A co to za problem wejść do metra bez biletu?
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 26 lut 2012, 19:32

Jesteś w strefie biletowej więc masz obowiązek okazać bilet i uprawnienia do ulgi kontrolerowi.

Awatar użytkownika
Sindbad
Posty: 893
Rejestracja: 16 gru 2005, 15:58
Lokalizacja: Służew

Post autor: Sindbad » 26 lut 2012, 20:18

:idea: często się trafiają przeterminowane czasówki.
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 26 lut 2012, 20:44

Albo i osoby w ogóle jadące bez biletu

jgas
Posty: 579
Rejestracja: 28 gru 2006, 21:05
Lokalizacja: z ukrycia

Post autor: jgas » 26 lut 2012, 21:49

Jak to się zwykle dziwię, że pomimo wzmożonych kontroli biletów, których jest znaaacznie więcej niż kiedyś, za każdym razem gdy widzę kanarów, mają oni co robić. A czasem to nawet nie dają rady obsłużyć licznych delikwentów bez biletu.
Czy jazda ba gapę to ulubiony sport warszawiaków?

px33
Posty: 1801
Rejestracja: 07 lut 2011, 17:43

Post autor: px33 » 26 lut 2012, 21:53

Może to się po prostu opłaca (zakładając, że część kanarów daje "zniżkę" na mandat pod warunkiem opłaty na miejscu)

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 26 lut 2012, 22:18

px33 pisze:Może to się po prostu opłaca
Może kiedyś się opłacało. Jeden z pasażerów chwalił się że ponad rok jeździł bez biletu i nigdy nie spotkała go kontrola. A potem nagle w ciągu jednego miesiąca dostał 5 wezwań

fraktal
Posty: 5633
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 26 lut 2012, 23:08

jgas pisze:k to się zwykle dziwię, że pomimo wzmożonych kontroli biletów, których jest znaaacznie więcej niż kiedyś,
Zależy który okres masz na myśli. Gdy była prywatna firma z Krakowa, zatrudniająca kanarów (z którą w końcu rozwiązano umowę), to ja widziałem kontrole nawet o wiele częściej niż teraz. Ci to nie dawali spokojnie wyjść z autobusu (pomimo że człowiek nie ma czterech rąk), tylko chcieli bilet lub dokument....

Awatar użytkownika
michalek^
Posty: 329
Rejestracja: 14 lis 2011, 19:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: michalek^ » 27 lut 2012, 16:08

Premo pisze:Jesteś w strefie biletowej więc masz obowiązek okazać bilet i uprawnienia do ulgi kontrolerowi.
No rozumiem kontrole w czasie czekania na metro, w pociągu, ale jak ktoś się spieszy na kolejny środek transportu to już nie ważne? Nawet jak ktoś mieszka poza Warszawą i jedzie linią prywatną kursującą co godzinę? To trochę bardziej nadgorliwość.
A co to za problem wejść do metra bez biletu?
Zależy dla kogo, dla mnie to problem, bo mimo wszystko mam swoje zasady- nie mam biletu to nie jade...

Awatar użytkownika
m72
(mateusz72)
Posty: 1625
Rejestracja: 17 mar 2006, 19:46
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: m72 » 27 lut 2012, 16:20

michalek^ pisze:Nawet jak ktoś mieszka poza Warszawą i jedzie linią prywatną kursującą co godzinę?
To sam ryzykuje bo prywaciarze lubią stawać w różnych miejscach i odjeżdżać przed czasem.
michalek^ pisze:mam swoje zasady- nie mam biletu to nie jade...
Ty może tak, jednak nie wszyscy pasażerowie są tak uczciwi.
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 27 lut 2012, 16:30

Kontrolerzy i tak nie zdążą skontrolować wszystkich, więc zabieranie czasu pasażerom, którzy już skończyli podróż, gdy obok przechodzą ludzie zaczynający podróż albo w czasie podróży, jakieś takie niesympatyczne jest.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 27 lut 2012, 17:32

Nie popadajmy w paranoję, kontrola biletu to max 30 sekund (o ile nosisz go w kieszeni i nie szukasz kilka minut) - do nadrobienia przyśpieszeniem kroku. Z autopsji wiem, że więcej czasu tracisz na schodach.

:arrow: Okołometrowskie pytanie: czy kontroler ma prawo zatrzymać mnie i zażądać biletu, podczas gdy sprawdza go kilku innym osobom? Osobiście bym to raczej olał, o ile by mi od ręki nie sprawdził biletu, tylko kazał zaczekać. :-k
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ODPOWIEDZ