Podzielam twoje zdanie ale KMKM wiedzą lepiej. Za poprzedniego prezesa była propozycja przekazania Jelcza do KMKM części do niego na magazynie ORT w bród niektóre jeszcze fabrycznie nowe.Sadek pisze:Wiem że każdy zabytek to koszty w postaci choćby opłat obowiązkowego OC , ale mimo wszystko jest to ostatnia sztuka tego typu wozu. Wozu który był używany w Warszawie , przez wiele lat. Uważam że jego miejsce powinno być nie na złomowisku tylko w kolekcji KMKM. Inną wartość historyczną ma wóz który był eksploatowany w mieście i został zabytkiem , a inną wóz ściągnięty gdzieś z Polski i tylko odmalowany w warszawskie barwy. Nie kwestionuje działalności KMKM , ale niektórych działań tej organizacji nie rozumiem. Zemud , San te wozy ładnie uzupełniają kolekcję KMKM , ale chyba pierwszeństwo w zachowaniu pojazdów , powinny mieć wozy , które były używane w Warszawie. Czy ktoś może odpowiedzieć jakie by były koszty rocznego stania takiego wozu w kolekcji KMKM , bez remontu? Rozumiem że wszystkie dostępne środki są teraz kierowane na francuzika , ale kiedyś będziemy żałować że nie został zachowany Jelczyk.Desert pisze:Jest szansa że go skasują w przeciągu tygodnia a nie miesiąca.
[ Dodano: |24 Sie 2012|, 2012 16:22 ]
Autobus nie musi "stać" może zarabiać na siebie a tak pojazdy KMKM są wykorzystywane sporadycznie tylko na imprezy dla wąskiego grona członków klubu. Jaki jest sens remontu autobusu który później i tak stoi pod chmurką nie zarabiając na siebie.Kelly pisze:Roczny koszt "stania"?
12 000zł