Los ikarusów
Wszyscy przewoźnicy mogą być powiadomieni jednocześnie
Czy operator może powiadomić jednocześnie wszystkie wozy tylko jednego przewoźnika
I skąd wie, który wóz jest najbliżej i może być zadysponowany od zaraz
Z reguły w czasie awarii metra czy tramwajów na krańcach stawał nadzór ruchu i kierował wozy na linie zastępcze. Natomiast w czasie zagrożenia powodziowego wyznaczeni kierowcy siedzieli na zajezdniach z przygotowanymi wozami i nikt nie myślał, że w razie czego to coś z miasta zdejmiemy. W dodatku przy wyjeździe z bazy dużej liczy wozów do masowej ewakuacji robi się eskortę na bombach.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
-
Michalk001
- Posty: 1068
- Rejestracja: 26 paź 2007, 20:18
- Lokalizacja: Piastów
Śmieszni są niektórzy z opinią żeby skasować Ikarusy tylko dlatego bo to Ikarusy.
Chciałbym żeby jakikolwiek niskopodłogowiec dorównał im chociaż w połowie. Jeżdżąc od dzieciństwa Ikarusami nigdy nie doświadczyłem najmniejszego dyskomfortu związanego z podróżą. Ikarus jest bezpieczniejszy, nie wibruje, ma wygodne siedzenia i miękkie zawieszenie dzięki czemu nie czuję każdej dziury, nie ma w nim zaduchu latem, nie ma uciążliwego dźwięku silnika jak Jelcz i nie stawia zasłony dymnej jak Neoplan. Jedynym udanym pojazdem są jeszcze Urbinetto 10 i Solbusy które są i przyjdą niebawem. To jedyne niskacze którymi się naprawdę przyjemnie jedzie.
Też mi się fajnie jeździło ikarusami w okresie dzieciństwa, tylko to już niestety nie sa te ikarusy. Dla mnie prawdziwy ikarus to ikarus 280.26 z harmonijkowymi drzwiami, dużą szybą rozdzielającą kabinę kierowcy od kabiny pasażerskiej, drzwiczkami na klamkę od kabiny kierowcy, lewarkiem i okrągłymi przyciskami do otwierania drzwi oraz białymi poręczami do trzymania się. I ten charakterystyczny zapach w środku. Natomiast te dzisiejsze ikarusy które jeżdzą po warszawie można smialo kasowac, wcale nie będzie mi ich żal. Jedyne co zostało im z tamtych ikarusów to buda + siedzenia.Michalk001 pisze:Śmieszni są niektórzy z opinią żeby skasować Ikarusy tylko dlatego bo to Ikarusy.Chciałbym żeby jakikolwiek niskopodłogowiec dorównał im chociaż w połowie. Jeżdżąc od dzieciństwa Ikarusami nigdy nie doświadczyłem najmniejszego dyskomfortu związanego z podróżą. Ikarus jest bezpieczniejszy, nie wibruje, ma wygodne siedzenia i miękkie zawieszenie dzięki czemu nie czuję każdej dziury, nie ma w nim zaduchu latem, nie ma uciążliwego dźwięku silnika jak Jelcz i nie stawia zasłony dymnej jak Neoplan. Jedynym udanym pojazdem są jeszcze Urbinetto 10 i Solbusy które są i przyjdą niebawem. To jedyne niskacze którymi się naprawdę przyjemnie jedzie.
Tia, dokłądnie. I ten zgrzyt przy zmianie biegów. To jest jak wycie parówy - nie do podrobienia i nie do zastąpienia:)
I te okrągłe przyciski do otwierania drzwi. Dla mnie pierwszym przejawem wdzierania się nowoczesności było zastąpnienie tych przycisków prostokątnymi i zmiana malowania poręczy z białego na czarne. A potem ruszyło: weszły automaty, drzwi dwuskrzydłowe pleksi przy wejściach, to już nie było to samo...
I te okrągłe przyciski do otwierania drzwi. Dla mnie pierwszym przejawem wdzierania się nowoczesności było zastąpnienie tych przycisków prostokątnymi i zmiana malowania poręczy z białego na czarne. A potem ruszyło: weszły automaty, drzwi dwuskrzydłowe pleksi przy wejściach, to już nie było to samo...
Popatrz, jaka franca!
Powiało nostalgią, powiało! ,,Nie wibruje''... ach Michalk001, na jakim świecie Ty żyjesz, bo ja też tam chcę! Spaliny w wozie, ryk silnika. Ile osób chce zostawiać ikary, a ile wspomnienia z dzieciństwa? Po meczach można rozwozić odkurzaczami, neosiami itp. Padła ci u nas dostatek. Co do powodzi, to się nie wypowiem, ale zapytam: czy utrzymywanie w sprawności wozów niepotrzebnych jest darmowe? Może wystarczy ,,w razie czego'' mieć w odwodzie zwykłe ciężarówki?
Nie chce szybkiej śmierci ikarów
, ale argumenty o ich niezbędności są raczej naciągane.
Nie chce szybkiej śmierci ikarów
Z pewnością zostawienie iluś pojazdów w sprawności tylko "gdyby co do czego" będzie po prostu kosztowne. Jeśli miasto na to stać, proszę bardzo. Poza tym jeśli wozy mają być sprawne - muszą od czasu do czasu jeździć, nie da się mieć sprawnych wozów, stojących miesiącami bez oddalenie silnika.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
- Matrix2441
- Posty: 1234
- Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27
To marko, wjedź na powódź, w błoto i wodę pół metra Neoplanem. Jak nie staniesz na dachu albo położysz na wyższych siedzeniach, to możesz już robić rachunek sumienia, bo ci ten wóz ugrzęźnie, podtopi. Ikarusa raczej takie ww. argumenty nie ruszą. Może dlatego powinno się ich trochę zostawić i jeszcze na kasy biletowe coś powinno także być (5-6 solówek). Poza tym względy miłośnicze.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Tak, to najważniejsze. Względy miłośnicze powinny być najzwyczajniej olane. Albo wozy się zostawia, bo faktycznie się mogą przydać, albo się kasuje, bo uznaje się je za zbędne. A względy miłośnicze nie powinny być w najmniejszym stopniu brane pod uwagę.Matrix2441 pisze:Poza tym względy miłośnicze.
Nie denerwuj mnie!!! Jak ich nie chcą to mogą oddać wszystkie do KMKM... Względy miłośnicze, mają bardzo duże znaczenie.Szeregowy_Równoległy pisze:Tak, to najważniejsze. Względy miłośnicze powinny być najzwyczajniej olane. Albo wozy się zostawia, bo faktycznie się mogą przydać, albo się kasuje, bo uznaje się je za zbędne. A względy miłośnicze nie powinny być w najmniejszym stopniu brane pod uwagę.Matrix2441 pisze:Poza tym względy miłośnicze.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Dzieciaku, jak chcesz mieć Ikarusa, to sobie go kup, a nie wymagaj, żeby ktoś utrzymywał autobus tylko dlatego, że ty chcesz sobie popatrzeć, pojeździć i słitfocie postrzelać.eustachu pisze:Względy miłośnicze, mają bardzo duże znaczenie.
KMKM też musi je utrzymywać.
Poza tym MZA te Ikarusy sprzedaje, więc na nich zarabia. A względy miłośnicze: Cóż, kup sobie Ikara i ciesz się nim.
Na temat Ikarusów wypowiem się jako osoba, która z tym "dobrodziejstwem" męczyła się przez wiele lat.
Wiem że na terenie Warszawy (linie miejskie) nawet większość dodatków to od dawna wozy niskopodłogowe. I dlatego dla wielu jazda Ikarusem który jest rzadkim zjawiskiem to duża frajda i odmiana.
Ja niestety jeszcze do nie tak dawno miałem nico inną sytuację. Całki na 718, 732 i 738 były niskopodłogowe (ale to akurat żadna łaska, nawet w przypadku obsługi z R-4), ale w szczycie dodatki na wcześniej wymienionych liniach + całe 805 to były tylko Ikarusy (cokolwiek niskopodłogowego trafiało się od święta) - łącznie 13 brygad na Ikarusa w każdym ze szczytów komunikacyjnych.
Teraz na 805 weszła Redutowa, wcześniej szalała Kleszczowa swoimi niskaczami, całe 738 jest teraz niskopodłogowe. Będziecie się śmiać, ale ludzie już za czasów Neoplanów z Kleszczowej mówili do siebie w 805 że to prawdziwy skok cywilizacyjny względem tego co było wcześniej. Nawet z przegubowych Jelczy się cieszą, a Wy mówicie że się tym jeździć nie da, i należy je zezłomować. Dla wielu z tego forum Neoplan czy Jelcz to złom, a dla pasażerów tych linii to gigantyczny krok w przód względem tego co było jeszcze kilka miesięcy temu. Taka moja smutna refleksja.
Wiem że na terenie Warszawy (linie miejskie) nawet większość dodatków to od dawna wozy niskopodłogowe. I dlatego dla wielu jazda Ikarusem który jest rzadkim zjawiskiem to duża frajda i odmiana.
Ja niestety jeszcze do nie tak dawno miałem nico inną sytuację. Całki na 718, 732 i 738 były niskopodłogowe (ale to akurat żadna łaska, nawet w przypadku obsługi z R-4), ale w szczycie dodatki na wcześniej wymienionych liniach + całe 805 to były tylko Ikarusy (cokolwiek niskopodłogowego trafiało się od święta) - łącznie 13 brygad na Ikarusa w każdym ze szczytów komunikacyjnych.
Teraz na 805 weszła Redutowa, wcześniej szalała Kleszczowa swoimi niskaczami, całe 738 jest teraz niskopodłogowe. Będziecie się śmiać, ale ludzie już za czasów Neoplanów z Kleszczowej mówili do siebie w 805 że to prawdziwy skok cywilizacyjny względem tego co było wcześniej. Nawet z przegubowych Jelczy się cieszą, a Wy mówicie że się tym jeździć nie da, i należy je zezłomować. Dla wielu z tego forum Neoplan czy Jelcz to złom, a dla pasażerów tych linii to gigantyczny krok w przód względem tego co było jeszcze kilka miesięcy temu. Taka moja smutna refleksja.
Odwagą nie jest bycie takim jak inni - odwagą jest bycie sobą
- Matrix2441
- Posty: 1234
- Rejestracja: 08 lip 2010, 17:27