Ściągnąłem sobie wczoraj wieczorem ten mecz, i zacząłem oglądać tak po 22 i nie skończyłem, bo po pierwszej połowie usnąłem. Za to druga mi się bardzo podobała, dużo się działo, a Barca już tak nie zamulała, ale jak napisałeś Tono rozegrał mecz życia, gdyby nie on to Granada by szybciej padłaDaniel_FCB pisze:Tak i tak, męczyli się. Tono rozgrywał mecz swojego życia, a zawodnicy ofensywni Barcy - niekoniecznie. Dopiero wejście Xaviego i Tello coś zmieniło, ale i tak pierwszy gol był bardzo szczęśliwy (poprzeczka), że o drugim nie wspomnę (samobój). Z tyłu spokój, Granada przeprowadziła jedną akcję bramkową (brawo Valdes).
[ Dodano: |24 Wrz 2012|, 2012 12:24 ]
A tymczasem Real nie rozegrał swojego meczu z Rayo bo ktoś na tamtejszym stadionie przeciął jakieś tam kable z prundem i mecz został przełożony na dziś na 20.