Ateizm, wiara i tematyka kościelna...

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36145
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 08 lis 2012, 13:10

Pink pisze:Załóżmy, że mały Maciuś rodzi się 8 listopada. Otóż 7 listopada i 9 listopada będzie to bardzo podobne "żyjątko", w którym nie zaszły żadne poważniejsze zmiany (dramatycznie to się zmieniło jego "środowisko").
A czy my mówimy o aborcji w przeddzień porodu? :roll:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10686
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 08 lis 2012, 13:10

Pink pisze:w którym nie zaszły żadne poważniejsze zmiany
To w sumie też dyskusyjne, czy uzyskanie biologicznej autonomiczności (oddychanie, odżywianie, wydalanie, czyli 3/7 z listy) to nie jest "żadna poważniejsza zmiana".
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 08 lis 2012, 13:21

Bastian pisze:
Pink pisze:Załóżmy, że mały Maciuś rodzi się 8 listopada. Otóż 7 listopada i 9 listopada będzie to bardzo podobne "żyjątko", w którym nie zaszły żadne poważniejsze zmiany (dramatycznie to się zmieniło jego "środowisko").
A czy my mówimy o aborcji w przeddzień porodu? :roll:
A czy ja mówię o aborcji w przeddzień porodu? :roll:

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 08 lis 2012, 13:26

Bastian pisze:
Pink pisze:Załóżmy, że mały Maciuś rodzi się 8 listopada. Otóż 7 listopada i 9 listopada będzie to bardzo podobne "żyjątko", w którym nie zaszły żadne poważniejsze zmiany (dramatycznie to się zmieniło jego "środowisko").
A czy my mówimy o aborcji w przeddzień porodu? :roll:
Ze dwie-trzy strony temu ktoś ( :) ) pisał, że liczy się przecięcie pępowiny...

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36145
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 08 lis 2012, 13:26

Pink pisze:
Bastian pisze: A czy my mówimy o aborcji w przeddzień porodu? :roll:
A czy ja mówię o aborcji w przeddzień porodu? :roll:
No to co cię obchodzi, jak Maciuś wygląda i funkcjonuje 7 listopada, skoro tu trwa dyskusja o tym, czy Maciuś był sobą 20 lutego...?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24773
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 08 lis 2012, 13:27

Bastian pisze:A czy my mówimy o aborcji w przeddzień porodu? :roll:
To bodajże blinski jakoś przedwczoraj twierdził, że człowiek człowiekiem staje się w dniu narodzin, bo wcześniej jest tylko potencjalnie człowiekiem, a potencjalnością poważna dyskusja zajmować się nie powinna.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36145
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 08 lis 2012, 13:29

-> -> ->
pawcio pisze:
blinski pisze:No więc napisałem o 'niewygodzie żywego organizmu', tzn. płodu. Jeśli płód doświadcza bólu (dostarczanego przez system nerwowy), to jest to niewygoda.
I teraz wiem, o co Ci chodzi.
Pawciu, czy aby na pewno wiesz? :>
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 08 lis 2012, 13:35

Uparłeś się z tym Kościołem. Nie - to po prostu moja silna filozoficzna ciekawość świata. Nikt mi nie wmawiał, że mam oczywistości traktować jako coś skomplikowanego. Samo przyszło. Długo przed tym, nim zacząłem w jakikolwiek sposób obcować z doktryną KK czy jakiegokolwiek innego.
Nie w Polsce czegoś takiego jak okres nieobcowania z doktryną KK, i przy tym będę się upierał twardo.
Nie wiem, czy takie odcinanie jakiegokolwiek kontekstu jest prawidłowym podejściem.
Absolutnie nie. Ale trzeba nazywać rzeczy po imieniu, a nie - po potencjalnym imieniu. ;)
pawcio pisze:To bodajże blinski jakoś przedwczoraj twierdził, że człowiek człowiekiem staje się w dniu narodzin, bo wcześniej jest tylko potencjalnie człowiekiem, a potencjalnością poważna dyskusja zajmować się nie powinna.
Ale też nikt (łącznie ze mną) nie wiązał bezpośrednio znajdowania się w stadium płodu z nieograniczoną możliwością dokonywania aborcji. To że płód jest płodem, nie człowiekiem - jedna sprawa, kiedy dopuszczalna jest aborcja - druga sprawa.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36145
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 08 lis 2012, 13:36

blinski pisze:To że płód jest płodem, nie człowiekiem - jedna sprawa, kiedy dopuszczalna jest aborcja - druga sprawa.
Otóż to! Tego rozróżnienia w dyskusji nie zastosował Pink...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

grzegorz
Posty: 1323
Rejestracja: 03 mar 2011, 21:16
Lokalizacja: Mokotów/Grochów

Post autor: grzegorz » 08 lis 2012, 13:50

Bastian pisze:
grzegorz pisze: Twierdzisz, że takie dwuletnie dziecko ma zdolność abstrakcyjnego myślenia? Przemyśl to jeszcze ;-) . Jak sądzisz, czemu nie wprowadza się pojęcia przestrzeni Banacha w podstawówce, mimo że ponoć młode głowy najchłonniejsze?
Gdzie ty tu wyjeżdżasz z wyższą matematyką? Dwuletnie dziecko z wyciągniętym do kota i psa palcem, mówiące "to zwierzak... i to zwierzak..." też myśli abstrakcyjnie.
...czy objawia ubóstwo języka/myślenia? Piesek ma na wszystko ma ,,hau''; a noworodek płacze, albo nie - to chyba nie są kolejne poziomy abstrakcji?

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 08 lis 2012, 13:55

grzegorz pisze: ...czy objawia ubóstwo języka/myślenia? Piesek ma na wszystko ma ,,hau''; a noworodek płacze, albo nie - to chyba nie są kolejne poziomy abstrakcji?
Chcę stanowczo zaprotestowac przeciwko upraszczaniu "hau". Jest bardzo wiele różnych hau i każde oznacza co innego. :D

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24773
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 08 lis 2012, 14:08

Tak. Pies ma zdecydowanie szersze spektrum komunikacji niż noworodek.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 08 lis 2012, 14:14

Pink pisze:Czy więc człowiek podtrzymywany przy życiu przez aparaturę nie jest już człowiekiem?
Człowiekiem jest. Podobnie jak zarodek jest zarodkiem człowieka, a męski plemnik jest plemnikiem człowieka. Nie mówiąc już o tym, że trup jest zwłokami człowieka, a więc nadal człowiekiem :P To oczywiste ze względów biologicznych.

Kwestia tego, od kiedy do kiedy trwa życie. Medycyna przyjmuje, że chwilą śmierci jest obumarcie pnia mózgu. Czyli teoretycznie pacjent kompletnie bez mózgu może "żyć" - będzie odżywiany dożylnie, a pompa będzie mu pompowałą krew. Tylko, czy to nie jest wtedy osoba zmarła przypadkiem?
Gorsze problemy są ze zdefiniowaniem prawnym początku życia. Zasadniczo jedynym miarodajnym momentem jest dzień urodzin, ale w ustawach przewija się kwestia płodów (w dziedzinie prawa spadkowego np).
Moim zdaniem momentem przeistoczenie ze zlepku komórek na myślący zlepek komórek jest wykształcenie się układu nerwowego (w szczególności pnia mózgu) - i to powinna być moim zdaniem granica aborcji. Rzecz jasna - aborcja powinna być płatna, za wyjątkiem wiadomych przypadków (zagrożenie zdrowia i życia, gwałt, wady rozwojowe).
ATSD, to przypominam, że jakakolwiek potencjalna (a nie szczątkowa - <10% OIDP) szansa rozwinięcia się zapłodnionej komórki jajowej w choćby płód nastaje z chwilą zagnieżdżenia się jej w macicy. Wcześniej to po prostu "równia pochyła ku okresowi".
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

grzegorz
Posty: 1323
Rejestracja: 03 mar 2011, 21:16
Lokalizacja: Mokotów/Grochów

Post autor: grzegorz » 08 lis 2012, 14:18

pawcio pisze:Tak. Pies ma zdecydowanie szersze spektrum komunikacji niż noworodek.
Właśnie. Nie o samo uzywanie układu nerwowego chodzi. Chronimy noworodki, bo za czas jakiś... Przepraszam, może blinski raczy wyrazić moją myśl nieposługując się pojęciami podstępjnie podsuwanymi nam przez KK?

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 08 lis 2012, 14:49

Bastian pisze:
blinski pisze:To że płód jest płodem, nie człowiekiem - jedna sprawa, kiedy dopuszczalna jest aborcja - druga sprawa.
Otóż to! Tego rozróżnienia w dyskusji nie zastosował Pink...
Nie przyszło mi do głowy, by tłumaczyć inteligentnym, dorosłym ludziom takie banały.
Nie w Polsce czegoś takiego jak okres nieobcowania z doktryną KK, i przy tym będę się upierał twardo.
Jeśli idzie o mnie to faktycznie, nie jest łatwo, bo choć odciąłem się od mediów, felietonów, nie chodzę do kościoła, etc. to jednak z tą doktryną jestem mniej lub bardziej za pan brat, więc nie mogę wykluczyć, że zostawiła na mnie swój "ślad". Znam natomiast osobę (dorosłą!), która jest totalnym ignorantem w sferze doktryny, nie chodzi do kościoła, nie ogląda i nie oglądała żadnych programów, w których ten katolicki głos można usłyszeć, podobnie z lekturą gazet/książek (bo w ogóle nie czyta), spotykając się - i tak sporadycznie - z ludźmi nie rozmawia z nimi na takie tematy i najprawdopodobniej nigdy nie spędziła 10 sekund na refleksji o aborcji i możliwych argumentach. Myślę, że nie skłamię, jeśli powiem, że tenże człowiek jest (prawie) całkowicie odcięty od kościelnej propagandy, mimo że żyje w Polsce od 30 lat. EOT ;)

ODPOWIEDZ