O właśnie. I o to mi chodzi żeby popracować, a nie iść na łatwiznę.KwZ pisze:Czyli jednak wymuszenie na kierowcach przestrzegania prędkości zwiększy bezpieczeństwo? Niezależnie od tego, że nad pozostałymi przyczynami wypadków (i korków) też można by popracować.
KwZ pisze:ale Patriotów nie leży w lesie.
Odcinek na którym jest wyznaczona kontrola prędkości ma kilometr i nie ma na nim żadnych zabudowań oraz jest mało uczęszczana uliczka w lesie. To jedyne miejsce na dość długim odcinku gdzie jest linia przerywana i dobra widoczność żeby wyprzedzić. Nadal twierdzicie że to poprawi bezpieczeństwo ?Pawel_ pisze:Patriotów, od cholery osiedlowych dróg/dróżek.
W związku z powyższym odszczekaj to geniuszu.Bastian pisze:Ty masz fakty, on ma Rację...
Masz jakieś blade pojęcie o czym piszesz ? Czy wymyślasz z google maps i do tego zmieniasz temat rozmowy w środku zdania ? Co ma prędkość do wyprzedzania na skrzyżowaniu ? Złamał przepis i tyle. Dodatkowo ta uliczka jest oznaczona i jest przed nią ciągła. Prędkość znowu nie ma tu nic do rzeczy.Pawel_ pisze:Rozumiem, że jak ktoś będzie z niej wyjeżdżał w prawo, to też będzie sprawcą kolizji, bo jakaś idiota wyprzedza na skrzyżowaniu, jedzie pod prąd, w ogóle...
Zupełnie inaczej ma się sprawa na Mrówczej i tu pochwalam kontrole, aczkolwiek ich przyczyną były dwa śmiertelne wypadki z udziałem dzieci, w których prędkość nie była przyczyną.
Na Patriotów Policja potrafi stanąć np przy szkole prywatnej (czyli sensownie), a SM mija szkołę i łapie na odcinku między szkołą, a Międzylesiem, albo dalej na wcześniej wskazanym odcinku. W obu przypadkach to las i zero zabudowań.
Ja rozumiem że chciałbyś zabłysnąć, ale jesteś żałosny. To że prędkość dopuszczalna w terenie zabudowanym wynosi 50 km/h to nie znaczy że masz tyle akurat jechać. Jak jest żywy lód to i 20 jest szybko więc nikt Cię nie zmusza do zasuwania 50. Podobnie na małych uliczkach. Co z tego że jest dopuszczalne 50 na uliczce obok bazar jeśli chodzi tyle ludzi i samochodów jest tyle poparkowane że 20 to jest maks jeśli chodzi o bezpieczeństwo. I jakoś nikt tam szybciej nie jeździ, bo ludzie jednak szczątki rozumu posiadają.Bastian pisze:Spadochronem? Turbiną wsteczną? Czy może zmniejszeniem prędkości? Ja rozumiem, że ignorujesz pojęcie drogi zatrzymania i jej zależności od prędkości?
Podobnie co z tego że poza terenem zabudowanym mam dopuszczalną 100 (na dwujezdniówce) skoro przy przejściu się zwalnia, bo jest słabo widoczne. I jakoś nikt tam prędkości nie ogranicza znakiem, ani nie próbuje czyhać z radarem. Dotarło do Ciebie ? Nie sądzę, ale warto było spróbować.