Negujesz związek skutków z bezpieczeństwem, czy tylko nie jesteś w stanie połączyć tych pojęć w jednym rozumowaniu? Jadąc wolniej, może zdołasz wyhamować i się nie zderzyć. Nie na pewno, zgoda. Ale nie jest to prawdopodobieństwo zerowe. Jadąc wolniej prawie na pewno ograniczysz skutki zderzenia w sytuacji, gdy i tak było ono nieuchronne. Niewiele zrobisz, jeśli pijany rowerzysta wyjedzie na drogę 20 metrów przed tobą. Ale skutki będą różne, w zależności od tego, czy jechałeś 30, 50, czy 90 km/h.cns80 pisze:Prędkość nie jest przyczyną wypadku więc nie ma tu znaczenia. Ma wpływ na skutki i tu ma znaczenie. Czy teraz dotarło ?
Natomiast fotoradary mają (wedle teorii stawiającego) poprawić bezpieczeństwo.
(!) Ĺťniwa, czyli nowe fotoradary w Warszawie
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36256
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36256
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Tak, a ty nie masz prawa mieć rozbitej przedniej szyby i wycieraczki wbitej w oko.KwZ pisze:Ale rowerzysta nie ma prawa być pijany, a dzik wybiec na jezdnię!
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Czyli "sądowe 5 minut"KwZ pisze:Chyba 5 tygodni
A tak na serio to na pierwszej rozprawie się zwykle kończy
Ależ oczywiście. Nigdzie tego nie negowałem. Skutki ograniczę. Nie zabiję kogoś tylko poturbuję, albo nie poturbuję, bo w ogóle go nie trafię. Ale to nadal jest skutek, a nie przyczyna.Bastian pisze:Negujesz związek skutków z bezpieczeństwem, czy tylko nie jesteś w stanie połączyć tych pojęć w jednym rozumowaniu? Jadąc wolniej, może zdołasz wyhamować i się nie zderzyć. Nie na pewno, zgoda. Ale nie jest to prawdopodobieństwo zerowe. Jadąc wolniej prawie na pewno ograniczysz skutki zderzenia w sytuacji, gdy i tak było ono nieuchronne.
A rowerzysta pijany ma takie samo "prawo" uczestniczyć w ruchu drogowym, jak kierowca zawracać w tunelu, albo budynek zawalić się na jezdnię. Nie ma żadnego prawa, a że się zdarza... wszystko się zdarza i wszystkiego ustawodawca nie przewidzi. Nadal przyczyną nie jest prędkość, ale jest czynnikiem wpływającym na skutek. Jeśli te dziki miałyby być takim realnym zagrożeniem według ustawodawcy, to w lesie nie byłoby 90/100 (a czasem 110) tylko 50
A pijani roweżyści są wszędzie więc na Wisłostradzie, gdzie na barkach są knajpy też powinno być 50
Bardzo ciekawy przykład i cieszę się że to właśnie Ty wpakowałeś się na tą minę. Używając logiki i pamiętając o jej zasadach nie należy ograniczać prędkości kierowców tylko przyśpieszyć pieszych. Jeśli moja prędkość była "ujemna" (wektor w przeciwną stronę) to prędkość lochy należało zwiększyć. Zatem jeśli moja prędkość jest "dodatnia" należy lochę przyśpieszyć i odwrócić jej wektorfik pisze:Gdyby locha biegła wolniej, to byś przed nią uciekł, prędkość była zatem czynnikiem krytycznym, cbdu.
Locha i pieszy są na równi, bo to oni są zjawiskiem przeciwnym wobec samochodu (ruch dwóch ciał).KwZ pisze:Jaki pieszy? Bzdury pleciesz.
Sens akcji - jak wczoraj usłużnie doniósł TVN - "zachwycił" nawet NIK więc za rok spodziewam się mniej więcej takiego raportu jak ten o szpitalach i znieczuleniu do porodu.KwZ pisze:I na pewno sens akcji nie zależy od wyboru zwrotu osi układu współrzędnych.
Nawet Policja zauważa błędy (co mnie nie dziwi, bo Sokołowski to mądry facet). Spodziewam się też że zostaną podważone przez RPO zasady oznakowywania miejsc kontroli, sposób ujawniania wykroczenia przez ITD (brak zdjęcia), miejsca wyznaczone do kontroli oraz sensowność pomiarów dokonywanych przez via toll.
Rozumiem że zerojedynkowe przedstawienie logiki swojej wypowiedzi, które nie dąło się podważyć relatywizmami to trolowanie ? W takim razie jest to mój ostatni post w tym temacie na jakiś dłuższy czas. Bastian, fik i spółka mogą sobie teraz napisać "nareszcie" lub coś równie inteligentnego, bo przecież ostatnie słowo zawsze należy do nichKwZ pisze:Trolujesz.
Trolujesz np. poprzez odpisywanie nie na temat. Ja piszę o sensie akcji (przyspieszać / hamować), ty odpisujesz postem politycznym ("usłużny TVN").
Poza tym ni krztyny nie starasz się zrozumieć stanowiska drugiej strony, tylko piszesz dla samego pisania.
Tak, trolujesz. Por. symptomy nr 1, 3, 4, 6 ("geniuszu"), 8, 11 tutaj.
Poza tym ni krztyny nie starasz się zrozumieć stanowiska drugiej strony, tylko piszesz dla samego pisania.
Tak, trolujesz. Por. symptomy nr 1, 3, 4, 6 ("geniuszu"), 8, 11 tutaj.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
http://moto.onet.pl/1673404,1,absurdy-z ... ml?node=13
Czy Onet mógłby chociaż w święta mnie nie wkurzać???
Dla niezorientowanych - o wstępniak chodzi
Czy Onet mógłby chociaż w święta mnie nie wkurzać???
Dla niezorientowanych - o wstępniak chodzi
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Zależy. Wlepianie mandatu za przejechanie więcej niż 50 km/h o 5 rano w niedzielę przez jakąś wioskę jest idiotyzmem.Adam G. pisze:Radary radarami, a ponoć pod Bydgoszczą działa już pierwszy w Polsce pomiar odcinkowy. To sobie można hejtować dowolnie, ale w przeciwieństwie do fotoradarów, naprawdę ma szanse zwiększyć bezpieczeństwo.
Generalnie o ile 90 km/h to jest dość sensowna prędkość jak na zwykłą, jednopasmową krajówkę, o tyle co kilka kilometrów "obszary zabudowane" na tej krajówce to jest głupota.
Spokojnie, Polska to takie miejsce, że po miesiącu będziesz miał sto pomysłów jak ominąć ten system.
Na szybko przyszedł mi do głowy już jeden pomysł - zasłanianie tablic rejestracyjnych na odcinku tego pomiaru. Czasem może to być nawet kilkadziesiąt kilometrów, ale szansa, że na tym odcinku ustawi się policja jest w związku z wprowadzeniem pomiaru dużo, dużo mniejsza.
A mandat za zasłonienie tablic to bodaj 200 PLN.
Dopóki na drogę nie wytoczy się jakiś wczorajszy klient, faktycznie wydaje się to idiotyzmem. Jak już wyjdzie... wtedy może być różnie.BJ pisze:Wlepianie mandatu za przejechanie więcej niż 50 km/h o 5 rano w niedzielę przez jakąś wioskę jest idiotyzmem.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears