Obiegi i obsługa połączeń SKM
Moderator: JacekM
To już przesada. Dlaczego to na najbardziej obładowanej linii tak kombinują? Nikt nie oszczędza na S3, nikogo nie obchodzi, że na ogół w lotniskowych są miejsca leżące, nikt nie wysyła na inne linie krótszych składów na weekendy (czasami drobne wyjątki się zdarzają na S9). Ale co tam... Niech się potłoczą.
To są te oszczędności, dzięki którym ZTM będzie miał milionyVLnt7 pisze:Niestety zdaję. Dalej nie mieści mi się w głowie, żeby tak hipokrytycznie oszczędzać, ale EOT.
VLnt7 - ja uważam ze powinni w miedzy-szczycie rozdzielać pociągi na S1 bo nieraz widziałem 2x19we z miejscami leżącymi, a skoro dopłata dla gmin jest uzależniona od ilości członów pociągu to lepiej jak w między szczycie będą krótsze pociągi ale za to dopłata będzie łatwiejsza do udźwignięcia przez Gminy
a tak BTW
http://otwock.pl/default.asp?ID=110&IDs=1211
z tego wynika że SKM w 2013 roku będzie
a tak BTW
http://otwock.pl/default.asp?ID=110&IDs=1211
z tego wynika że SKM w 2013 roku będzie
Nic nie wynika... ja bym nie robił sobie nadziei do ostatecznego werdyktu.
A wracając do tematu oba 19WE dzisiaj jeździły złączone przez cały dzień. Moim zdaniem dalej SKM brakuje dynamiki i właściwie możliwości oszczędzania też. Kiedy ostatnio rozdzielali te składy, to np. okazywało się, że przez okres największych pustek (ok. godziny 10-12) jeździły złączone, ale już ok. 14 nie - i właśnie o takich porach 4 człony to za mało, sprawdzone wielokrotnie przeze mnie... z bardzo nieprzyjemnym skutkiem. Albo też rozdzielali je nieszczęśliwie na szczyt.
SKM nie kończy na ogół biegu na WZ, żeby można było coś po prostu odstawić o odpowiedniej porze. Możliwości są mizerne. Można je rozdzielić na stacji końcowej i wysłać do Warszawy z powrotem jak służbowy. Tylko wtedy oszczędzanie mija się z celem. Tory odstawcze z kolei ma niewiele stacji. Nie pamiętam, w jakim stanie są bocznice Otwocka, ale to też skomplikowana sprawa.
Rozłączanie w trakcie kursu to raczej kiepski pomysł - trochę to trwa, a pasażerowie się niecierpliwią i musieliby być przeniesieni wszyscy do jednej jednostki.
Szczerze jakbym miał sam zaplanować takie rozdzielanie, nie miałbym jakiegoś wymarzonego, efektownego pomysłu.
A wracając do tematu oba 19WE dzisiaj jeździły złączone przez cały dzień. Moim zdaniem dalej SKM brakuje dynamiki i właściwie możliwości oszczędzania też. Kiedy ostatnio rozdzielali te składy, to np. okazywało się, że przez okres największych pustek (ok. godziny 10-12) jeździły złączone, ale już ok. 14 nie - i właśnie o takich porach 4 człony to za mało, sprawdzone wielokrotnie przeze mnie... z bardzo nieprzyjemnym skutkiem. Albo też rozdzielali je nieszczęśliwie na szczyt.
SKM nie kończy na ogół biegu na WZ, żeby można było coś po prostu odstawić o odpowiedniej porze. Możliwości są mizerne. Można je rozdzielić na stacji końcowej i wysłać do Warszawy z powrotem jak służbowy. Tylko wtedy oszczędzanie mija się z celem. Tory odstawcze z kolei ma niewiele stacji. Nie pamiętam, w jakim stanie są bocznice Otwocka, ale to też skomplikowana sprawa.
Rozłączanie w trakcie kursu to raczej kiepski pomysł - trochę to trwa, a pasażerowie się niecierpliwią i musieliby być przeniesieni wszyscy do jednej jednostki.
Szczerze jakbym miał sam zaplanować takie rozdzielanie, nie miałbym jakiegoś wymarzonego, efektownego pomysłu.
Nie zapominajmy też o takim "drobiazgu" jak to, że do takiego rozdzielenia składu trzeba dwóch brygad - bo druga połówka sama na bazę raczej nie zjedzie. No, chyba, że ma się "dobry" GPSVLnt7 pisze:Szczerze jakbym miał sam zaplanować takie rozdzielanie, nie miałbym jakiegoś wymarzonego, efektownego pomysłu.
• 105 albo jeździ solo, albo w rzeczywistości z "ukrytym" 104,
• 303 widoczny solo, 301 "zgubiony" na Włochach (więc możliwe, że jeżdżą razem).
Ale nie to, żeby brak 14WE w ruchu przeszkadzał opóźnieniom i awariom...
Nie wiem czy to były już skutki awarii sieci na Wschodnim, ale kurs S1 dojeżdżający do Wa-wy Wsch. tuż przed 17:00 diabli wzięli - przez pół godziny nie dojechał (w drugą stronę w tym czasie zdążyły przejechać opóźnione obiegi 12 i 13). Na jednej z mniejszych stacji, mimo mrozu, padało mnóstwo "ciepłych" słów w stronę transportu kolejowego. I ja tam stałem i marzłem, a dzięki SKM moje plany krótkiego wypoczynku po ciężkim dniu diabli wzięli
Nie wiem czy to były już skutki awarii sieci na Wschodnim, ale kurs S1 dojeżdżający do Wa-wy Wsch. tuż przed 17:00 diabli wzięli - przez pół godziny nie dojechał (w drugą stronę w tym czasie zdążyły przejechać opóźnione obiegi 12 i 13). Na jednej z mniejszych stacji, mimo mrozu, padało mnóstwo "ciepłych" słów w stronę transportu kolejowego. I ja tam stałem i marzłem, a dzięki SKM moje plany krótkiego wypoczynku po ciężkim dniu diabli wzięli