(!) Ĺťniwa, czyli nowe fotoradary w Warszawie
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
Nie, bo taka jaka jest spokojnie wystarcza.
Ale jeśli w Ameryce postawili na budowę dróg zamiast na komunikację publiczną to widzę sens takich obiektów. Ale tam jest inna skala i samochód jest koniecznością. Przeciwnie do tego co można tutaj przeczytać. Rozrzutność, ekologiczna nonszalancja i kradzież przestrzeni publicznej. Chociaż ja tak nie uważam.
I znów wracamy do Puławskiej. Zrównoważony rozwój - słowo klucz. Piękne, więc padło tu nie raz. Atakowanie kogoś, że nie może pisać na forum warszawskiej komunikacji, bo jeździ samochodem, nonsens, bo przypominamy sobie słowo klucz. Jeżeli mieszkamy na suburbiach, to nie widzę możliwości nie mieć i trzeba pozwalać ludziom jeździć po drogach o określonej swobodzie ruchu. Aby to osiągnąć niektóre z dróg trzeba poszerzyć.
Ostatnimi czasy poszerzenia były robione bez głowy i planu. Budowanie ni stąd ni zowąd pięciu pasów zamiast jednego to nadużycie i niegospodarność.
Ale jeśli w Ameryce postawili na budowę dróg zamiast na komunikację publiczną to widzę sens takich obiektów. Ale tam jest inna skala i samochód jest koniecznością. Przeciwnie do tego co można tutaj przeczytać. Rozrzutność, ekologiczna nonszalancja i kradzież przestrzeni publicznej. Chociaż ja tak nie uważam.
I znów wracamy do Puławskiej. Zrównoważony rozwój - słowo klucz. Piękne, więc padło tu nie raz. Atakowanie kogoś, że nie może pisać na forum warszawskiej komunikacji, bo jeździ samochodem, nonsens, bo przypominamy sobie słowo klucz. Jeżeli mieszkamy na suburbiach, to nie widzę możliwości nie mieć i trzeba pozwalać ludziom jeździć po drogach o określonej swobodzie ruchu. Aby to osiągnąć niektóre z dróg trzeba poszerzyć.
Ostatnimi czasy poszerzenia były robione bez głowy i planu. Budowanie ni stąd ni zowąd pięciu pasów zamiast jednego to nadużycie i niegospodarność.
Przesadzasz, sam mieszkam na suburbiach i samochód nie jest mi do niczego potrzebny. Mój ojciec niby ma, ale w ostatnim miesiącu na przykład zrobił 40 kilometrów, a ja na rowerze 100-150. Także nawet na przedmieściach można się obyć bez samochodu.Janeczek pisze:Jeżeli mieszkamy na suburbiach, to nie widzę możliwości nie mieć i trzeba pozwalać ludziom jeździć po drogach o określonej swobodzie ruchu.
Podejrzewam, że gdyby na Puławskiej zrobiono buspas to by i korki zmalały, tylko 709 musiałoby jeździć 2x częściej. To tak z mojej strony przedmieść.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Al.Niepodległości/Batorego - o tym skrzyżowaniu się nie wypowiem, bo nudne ono jest - fotoradar mało komu robi fotki. Grójecka/Dickensa - miodzio, miodzio, miodzio. Dyskoteka - szkoda, że tylko jednokolorowa. Wszyscy jadą grzecznie, przepisowo, zapala się żółte i... długa... Cyk, pstryk. Nie dość, że możliwa prędkość (wszak trzeba depnąć, żeby tylko nie stać na czerwonym), komórka i... czerwone. 
A na Radzymińskiej wieje nudą odkąd stoi "od przodu".
A na Radzymińskiej wieje nudą odkąd stoi "od przodu".
Widać masz dostatecznie blisko na stację lub do Puławskiej. Ale gdybyś mieszkał w Nowej Woli, Zamieniu, Lesznowoli, to nie wiem czy byłbyś aż tak hardy. Czterdzieści lat temu nie mieli, wiem, znam też takich z Piaseczna, co od trzech lat nie byli w Warszawie. Wszystko zależy. Ja sobie nie wyobrażam.kajo pisze:Przesadzasz, sam mieszkam na suburbiach i samochód nie jest mi do niczego potrzebny. Mój ojciec niby ma, ale w ostatnim miesiącu na przykład zrobił 40 kilometrów, a ja na rowerze 100-150. Także nawet na przedmieściach można się obyć bez samochodu.
Zrównoważony rozwój.kajo pisze:Podejrzewam, że gdyby na Puławskiej zrobiono buspas to by i korki zmalały, tylko 709 musiałoby jeździć 2x częściej. To tak z mojej strony przedmieść.
Jestem studentem inżynierii lądowej. Tak, prędzej czy później będę te znaki stawiał.@ Poc Vocem: Czy masz prawo jazdy i pojeździłeś trochę, czy też jesteś wybitnym teoretykiem?
To oczywiste, że tam samochód jest koniecznością. Nie mówimy jednak o USA tylko o Polsce i o tym, że nie chcemy (znaczy przynajmniej ja nie chcę) oglądać siedmiopasmowej Puławskiej.Janeczek pisze:Ale tam jest inna skala i samochód jest koniecznością. Przeciwnie do tego co można tutaj przeczytać.
Ale nie do centrum! Poszerzając drogę dojazdową do centrum (Puławską) zwiększasz atrakcyjność dojazdu tamże i w konsekwencji zakorkowanie tegoż centrum. O zachęcaniu w ten sposób do urban sprawlu już nie wspomnę.Janeczek pisze:Jeżeli mieszkamy na suburbiach, to nie widzę możliwości nie mieć i trzeba pozwalać ludziom jeździć po drogach o określonej swobodzie ruchu. Aby to osiągnąć niektóre z dróg trzeba poszerzyć.
Mieszkanie można zmienić, naprawdę. I przy zmianie warto uwzględniać uwarunkowania transportowe. Tu mamy typowy przykład urban sprawlu, gdzie powyższe gminy zanotowały w ostatnich latach przyrost ilości mieszkańców, więc i natężenie na drogach wyjazdowych wzrosło. Ale wzrosło dlatego, że ktoś dawał (i daje nadal) deweloperom w sposób niekontrolowany pozwolenia na budowę w miejscach, które się do tego nie nadają. W takim tempie niedługo aglomeracja warszawska będzie niedługo sięgać Łodzi.Janeczek pisze:Widać masz dostatecznie blisko na stację lub do Puławskiej. Ale gdybyś mieszkał w Nowej Woli, Zamieniu, Lesznowoli, to nie wiem czy byłbyś aż tak hardy.
To jest tak zwana oczywista oczywistość, której nikt normalny raczej nie będzie w stanie zanegować.Janeczek pisze:Zrównoważony rozwój.kajo pisze:Podejrzewam, że gdyby na Puławskiej zrobiono buspas to by i korki zmalały, tylko 709 musiałoby jeździć 2x częściej. To tak z mojej strony przedmieść.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Zupełnie nie rozumiem o co chodzi. Przez te 21 lat mieszkałem bodaj w 4 różnych miejscach i żyję...
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
Ale zasadą w Polsce (abstrahując od jej słuszności) jest mieszkanie wiele lat w jednym miejscu i dobieranie tego miejsca pod kątem aktualnego miejsca pracy.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Czyli mogę wnioskować, że nie masz prawa jazdy. Pójście na SRD na WT czy IK na WILu nie mając doświadczenia na drodze, jako kierowca, prowadzi do powstawania różnych ciekawostek.Poc Vocem pisze:Jestem studentem inżynierii lądowej. Tak, prędzej czy później będę te znaki stawiał.
Łatwiej kupić samochód, naprawdę. Używać go do jeżdżenia na P+R, do sklepu a w dni wolne czy w nocy nawet do centrum.Poc Vocem pisze:Mieszkanie można zmienić, naprawdę.
Życie do tego zachęca. Nie chciałbym całe życie mieszkać na 20m2 300 metrów nad ziemią. A Zalesia, Złotokłosy czy Józefowy rozrastały się już przed wojną, w czasach wolnego rynku.Poc Vocem pisze:O zachęcaniu w ten sposób do urban sprawlu już nie wspomnę.
Poc Vocem pisze:Poszerzając drogę dojazdową do centrum (Puławską) zwiększasz atrakcyjność dojazdu tamże i w konsekwencji zakorkowanie tegoż centrum.
Tutaj swoją rolę odegrała pełna realizacja jakiejkolwiek polityki transportowej. Póki co, są drogi ładne, szerokie i z fotoradarem, które mimo tego kończą się na polu kartofli. Dopóki nie będzie sensownej drogi po praskiej stronie, nie ma możliwości nie wjechać do centrum. Zamiast budować wiadukty, które są tylko po to, aby zakorkować Żwirki, Wawelską czy Chełmżyńską.Poc Vocem pisze:
Zupełnie nie rozumiem co to ma do faktu istnienia bądź nie na Trakcie Lubelskim ograniczenia prędkości tylko i wyłącznie dla samochodów ciężarowych. Nie wiem też kto zezwolił na takie rozwiązanie, bo poprawne ono nie jest.Janeczek pisze:Pójście na SRD na WT czy IK na WILu nie mając doświadczenia na drodze, jako kierowca, prowadzi do powstawania różnych ciekawostek.
Ale nie możesz przy tym oczekiwać, że miasto będzie ci ułatwiać dojazd do centrum.Janeczek pisze:Łatwiej kupić samochód, naprawdę. Używać go do jeżdżenia na P+R, do sklepu a w dni wolne czy w nocy nawet do centrum.
Znaczy, sądząc po cenach gruntów w wymienionych przez ciebie gminach przyjmujesz, że alternatywą jest mieszkanie w namiocie, czy jednak przyznasz, że to ohydna hiperbola?Janeczek pisze:Życie do tego zachęca. Nie chciałbym całe życie mieszkać na 20m2 300 metrów nad ziemią.
I jakoś ludzie nie kwękali, że bryczką z Józefowa do Warszawy jedzie się trzy godziny...Janeczek pisze:A Zalesia, Złotokłosy czy Józefowy rozrastały się już przed wojną, w czasach wolnego rynku.
[ Dodano: |31 Gru 2012|, 2013 15:03 ]
Chyba raczej jej brak...Janeczek pisze:Tutaj swoją rolę odegrała pełna realizacja jakiejkolwiek polityki transportowej.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Przecież tam się walili jak gimnazjaliści na pożegnalnej dyskotece... Plus śmiganie na czerwonym świetle. Przede wszystkim to drugie fotoradar powinien ukrócić.Pawel_ pisze:Al.Niepodległości/Batorego - o tym skrzyżowaniu się nie wypowiem, bo nudne ono jest - fotoradar mało komu robi fotki.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Przypuszczam, że typowane są skrzyżowania, gdzie przez wjeżdżanie na czerwonym dochodzi do dużej ilości kolizji. A akurat przy Batorego problemem są właśnie prędkość i olewanie sygnalizacji. Przy Rondzie Waszyngtona bym jeszcze taką szatańską machinę postawił, tam też daltonistów od groma, a międzyzielone wręcz okołozerowe.
Nie zauważyłem problemu, a bywam tam nader często.Szeregowy_Równoległy pisze:Przy Rondzie Waszyngtona bym jeszcze taką szatańską machinę postawił, tam też daltonistów od groma, a międzyzielone wręcz okołozerowe.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Może od czasu, kiedy jeździłem 101 (ze trzy lata temu...) coś się zmieniło.