Linie nocne po reformie
Moderator: Wiliam
Jeżeli chodzi o N50, to taki sabat z udziałem N01, N37, N3/83 i N50 w różnych dostępnych konstelacjach na Metrze Służew (gdzie dystanse pomiędzy tymi liniami są niewielkie) byłby chyba lepszy niż na Wilanowskiej (gdzie by z N37 przesiadka trochę trwała).Piottr pisze:"małe sabaty"na [...] Dw. Południowym
A może idąc w tę stronę warto by wybadać, jak sprawa się ma od strony godzin porannych? Od kórej metro w soboty i niedzielę już musi kursować? Może taniej byłoby wydłużyć o godzinę kursowanie części linii nocnych nad ranem tnąc o tę godzinę metro niż wzmacniać ich kursy wieczorem, w zamian za likwidowane metro późnowieczorne, kiedy, zwłaszcza w weekendy może być tak, że ile by się tych brygad nie dało (w ramach możliwości), to i tak sufity mogą sie powybrzuszać?osa pisze:Nie trzeba by żadnej dodatkowej linii autobusowej, gdyby kursowanie nocnego metra skrócić do godz. 1 a nie do północy. Podejrzewam, że w takim przypadku wystarczyłyby przegubowce na wybranych liniach po godz. 1 albo i to nie.
[ Dodano: |8 Sty 2013|, 2013 11:45 ]
Swoja drogą jest jakiś temat na rozprawę z socjoinżynierii transportu miejskiego (wot, tak subdyscyplina iterdyscyplinarna)MichalJ pisze:Robiłeś pomiary?
Popatrz, jaka franca!
To nie problem, przynajmniej po stronie kosztowej miasta. Problem się zacznie, jeśli w ogóle zrezygnuje z pojechania na imprezę, bo nie będzie wracać niebezpiecznymi, powolnymi autobusami.
Albo pojedzie samochodem i wyląduje na latarnii.
Albo pojedzie samochodem i wyląduje na latarnii.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Na pewno jest spora grupa ludzi, którzy jeżdżą tym metrem tylko dlatego, że jest.
Stąd zatrzymanie nocnego metra to trochę zatrzymanie nocnego życia: oto nie wyjdę z domu, bo nie mam jak wrócić, wrócę wcześniej, w ostateczności wezmę taksówkę albo nawet samochód. Ogólnie nie widzę, żeby ci ludzie nagle mieli do domu wracać autobusami.
Stąd zatrzymanie nocnego metra to trochę zatrzymanie nocnego życia: oto nie wyjdę z domu, bo nie mam jak wrócić, wrócę wcześniej, w ostateczności wezmę taksówkę albo nawet samochód. Ogólnie nie widzę, żeby ci ludzie nagle mieli do domu wracać autobusami.
ŁK
- R-9 Chełmska
- Posty: 6085
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Ale dlaczego z kasy miasta mamy utrzymywać jakąś psychoterapię ludzi przeświadczonych, że bez nocnego metra nie ma życia? Ja korzystam z autobusów nocnych i o dziwo jeszcze żyję, a na dodatek zawsze dojeżdżam tam, gdzie tego potrzebuję...
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
No to do bani takie życie. Żyje się dla siebie, a nie dla metra. Jeśli ktoś prowadzi nocne życie towarzyskie to nie powinien go uzależniać od tego czy jeździ metro czy nie jeździ. Tak jak KwZ wspomniał, 90% mieszkańców jest zdana na autobusy i nikt jeszcze na tym nie ucierpiał. Metro to faktycznie luksus, ale autobusy nie gryzą.Łukasz pisze:Na pewno jest spora grupa ludzi, którzy jeżdżą tym metrem tylko dlatego, że jest.
M1 6 33 112 171 181 184 523 E-2 701