Jeśli maszynista nie boi się go przycisnąć to takxavee pisze:Czy KM na jakieś trasie wykorzystują możliwości techniczne AKMów [szczególnie chodzi mi o przyspieszenie 1 m/s]?
Tabor Kolei Mazowieckich
Moderator: JacekM
Generalnie albo się wpisuje w rozkład danego pociągu serię EN57AKM albo zwykłą EN57 i tu bierze się pod uwagę już zwykle całą charakterystykę (bo kible AKM przyspieszenie 1m/s/s mają czysto teoretyczne i w małym zakresie prędkości oczywiście, a po modernizacji zmieniła się cała charakterystyka, a tak na prawdę niektóre nowe modernizacje: AL, AKŁ z racji posiadania klimy są cięższe i nawet teoretyczne 1m/s/s jest niemożliwy do uzyskania, stąd wpisuje się wymogi o przyspieszeniu ponad 0,8m/s/s).
Część pociągów ma przypisane AKM i 120km/h w rozkładzie - na pewno. Kilka razy na KM2 takowymi jechałem, teraz już nie powiem, które to. Zdarzało się, że jak na obiegu AKM jechał zwykły EN57, to maszynista cisnął do 110km/h (tzw 3-ci bok w akcji) i jakoś tam jechał w miarę planowo. Ale są i obiegi na AKM, ale na prędkość 100km/h również. Czy wtedy maszynista pociśnie, czy nie - zależy od jego wyboru i kwestii czy jest to koniecznie, czy nie. Czasem jest konieczne, czasem nie
Z resztą AKMy dalej padają... więc pewnie stąd taka zachowawczość - w razie czego puści się kibla i pojedzie planowo.
Tak samo z Flirtami, ELFami. Co z tego, że mają 1m/s/s, jak w podwójnej trakcji próba wyduszenia takiego przyspieszenia kończy się często wywaleniem zasilania... a w okresie jesienno-zimowym w ogóle ciężko osiągnąć te parametry i przy rozruchu i hamowaniu (zwróćcie uwagę, jak przekładnie wyją przy rozruchach i hamowaniach - jak osie napędne się ślizgają).
No i Traxxami z 3-ma wagonami niektórzy ruszają tak, jakby ruszali co najmniej EU07 z Monciakiem na haku, a czasem zdarzy się gieroj i Łukowianką pojedzie jak byk z jednym wagonem prawie.
Wiele zależy od ludzi. Jak widać szkolenia są przeciętne, ale to akurat rozumiem. Mało który maszynista starej daty łapie, że nowoczesne pojazdy mają inną charakterystykę poboru prądu i na początku na prawdę można nimi pocisnąć, a dopiero potem ewentualnie zdjąć trochę momentu, bo wtedy dopiero prąd rośnie. Wielu jest przyzwyczajonych do starych układów, które działały odwrotnie.
Część pociągów ma przypisane AKM i 120km/h w rozkładzie - na pewno. Kilka razy na KM2 takowymi jechałem, teraz już nie powiem, które to. Zdarzało się, że jak na obiegu AKM jechał zwykły EN57, to maszynista cisnął do 110km/h (tzw 3-ci bok w akcji) i jakoś tam jechał w miarę planowo. Ale są i obiegi na AKM, ale na prędkość 100km/h również. Czy wtedy maszynista pociśnie, czy nie - zależy od jego wyboru i kwestii czy jest to koniecznie, czy nie. Czasem jest konieczne, czasem nie
Z resztą AKMy dalej padają... więc pewnie stąd taka zachowawczość - w razie czego puści się kibla i pojedzie planowo.
Tak samo z Flirtami, ELFami. Co z tego, że mają 1m/s/s, jak w podwójnej trakcji próba wyduszenia takiego przyspieszenia kończy się często wywaleniem zasilania... a w okresie jesienno-zimowym w ogóle ciężko osiągnąć te parametry i przy rozruchu i hamowaniu (zwróćcie uwagę, jak przekładnie wyją przy rozruchach i hamowaniach - jak osie napędne się ślizgają).
No i Traxxami z 3-ma wagonami niektórzy ruszają tak, jakby ruszali co najmniej EU07 z Monciakiem na haku, a czasem zdarzy się gieroj i Łukowianką pojedzie jak byk z jednym wagonem prawie.
Wiele zależy od ludzi. Jak widać szkolenia są przeciętne, ale to akurat rozumiem. Mało który maszynista starej daty łapie, że nowoczesne pojazdy mają inną charakterystykę poboru prądu i na początku na prawdę można nimi pocisnąć, a dopiero potem ewentualnie zdjąć trochę momentu, bo wtedy dopiero prąd rośnie. Wielu jest przyzwyczajonych do starych układów, które działały odwrotnie.
Pod warunkiem, że na podstawie numeru pociągu ktoś wie, jaka to relacja i w którym z kilkunastu PDF-ów z rozkładem KM go szukać - i koło się zamykaprzewoz pisze:W tabelach PDF są podawane oba numery. Łatwo znaleźć.
Osobiście polecam rozkłady plakatowe PLK wg stacji (tam jest wszystko) - linkowane tutaj niedawno, albo rozkłady ruchu przez Średnicę, gdzie hurtem wypisane jest wszystko (link1, link2).
Dzięki... Już łapię. 
A teraz z powrotem do taboru: 2 pytania:
1. Czy EN57-1920 jest jedyny w swoim rodzaju? Chodzi o tego, który wygląda jak średnio ulepszony kibel, ale bez zmiany czoła. Nawet ma charakterystyczne grube ramy okien.
2. Czy EN57-1929 służył wcześniej jako pseudo-SKM? Zastanawiają mnie dziwne czerwone automatyczne drzwi pomiędzy członami.
A teraz z powrotem do taboru: 2 pytania:
1. Czy EN57-1920 jest jedyny w swoim rodzaju? Chodzi o tego, który wygląda jak średnio ulepszony kibel, ale bez zmiany czoła. Nawet ma charakterystyczne grube ramy okien.
2. Czy EN57-1929 służył wcześniej jako pseudo-SKM? Zastanawiają mnie dziwne czerwone automatyczne drzwi pomiędzy członami.
Jeszcze 1397 i jakieś jeszcze może - pierwsze poważniejsze modernizacje KM.VLnt7 pisze:Czy EN57-1920 jest jedyny w swoim rodzaju?
zapewne twórczość własna MińskaVLnt7 pisze:Zastanawiają mnie dziwne czerwone automatyczne drzwi pomiędzy członami.
-
Mateusz950
- Posty: 682
- Rejestracja: 12 cze 2012, 18:59
- Lokalizacja: Pionki/Warszawa