Miałem okazję uczestniczyć w postępowaniach przeciwko niesportowym zachowaniom w dziedzinie informatycznej i wiem jak się je prowadzi. Spokojnie i bez nerwowych ruchów, czasem miesiącami. Nawiasem - kilkanaście lat temu fałszerze tzw. hologramów miesięcznych ZTM byli pewni, że nikt ich nie ruszy po roku spokojnej działalności. Po 3 miesiącach obserwacji wyprowadzono ich w bransoletkach a jako dowód zabrano zwijkę świeżej produkcji - jeden z klientów pochwalił się skąd ma kostkę że nie jest to kiosk. (Milczenie naprawdę jest złotem.) Stąd lepiej nie być zbyt pewnym siebie, że druga strona nic w temacie nie robi. Co do paragrafów - KK, to te za fałszerstwo i narażanie na straty gospodarcze są znane, ale jego interpretacja na szczęście do mnie nie należy. Z mojej strony EOT.fik pisze:Ja bym zaś skończył bić pianę.
System Pobierania Opłat za Przejazdy ZTM
Moderator: JacekM
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
wyszedł nowy farebot, który poprawia funkcję eksportu karty do xml, więc jeśli ktoś ma telefon z nfc i 3g to może sobie skanować w czasie rzeczywistym (najpierw trzeba dodać oczywiście klucze, ale to niewielki problem bo latają po sieci). jak to działa pokazuje poniższy filmik: http://www.youtube.com/watch?v=KjaX7uC7_dM
farebot: https://play.google.com/store/apps/deta ... ebot&hl=pl
dekoder: dekoduj@gmail.com
notka moderatorska: ten program nie robi z kartami nic nielegalnego
farebot: https://play.google.com/store/apps/deta ... ebot&hl=pl
dekoder: dekoduj@gmail.com
notka moderatorska: ten program nie robi z kartami nic nielegalnego
Ładowanie kart miejskich zaczęło przypominać handel marihuaną. Niby nielegalne i zakazane ale każdy jakby się postarał może mieć do tego dostęp. O tym procederze słyszałem już od kilku różnych osób niezależnie. Dziwi mnie że ZTM do tej pory nic sobie z tego nie zrobił. Przecież zaczyna się to robić co raz bardziej powszechne.
Nawet te same osoby to załatwiają.Premo pisze:Ładowanie kart miejskich zaczęło przypominać handel marihuaną. Niby nielegalne i zakazane ale każdy jakby się postarał może mieć do tego dostęp. O tym procederze słyszałem już od kilku różnych osób niezależnie. Dziwi mnie że ZTM do tej pory nic sobie z tego nie zrobił. Przecież zaczyna się to robić co raz bardziej powszechne.
A tak na serio to jestem ciekawy jak z tymi kontrolami ZTM, bo jeszcze nie słyszałem by ktokolwiek wpadł z tego powodu. Poczekamy zobaczymy.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
- kevin_mitnick
- Posty: 17
- Rejestracja: 23 mar 2013, 23:54
- Lokalizacja: Warszawa
czysta TEORIA!
tak naprawde jesli ktos nawet doladowuje te karty, a ma zaszyfrowany dysk (np przy pomocy truecrypa, haslo na poziomie 30-50znakow) to przy zlapaniu (pukanie o 6 rano) i zabezpieczeniu komputera nic nie moga zrobic. przy pytaniu o haslo powolanie sie na art. 183 kpk.
1. jedynie zamknac postepowanie po kilku miesiacach?
2. swiadowie moga zeznac ze np doladowal mi Pan X, a on powie ze "nie", co wtedy?
pozdrawiam wszystkich z dwoch stron "barykady"
tak naprawde jesli ktos nawet doladowuje te karty, a ma zaszyfrowany dysk (np przy pomocy truecrypa, haslo na poziomie 30-50znakow) to przy zlapaniu (pukanie o 6 rano) i zabezpieczeniu komputera nic nie moga zrobic. przy pytaniu o haslo powolanie sie na art. 183 kpk.
1. jedynie zamknac postepowanie po kilku miesiacach?
2. swiadowie moga zeznac ze np doladowal mi Pan X, a on powie ze "nie", co wtedy?
pozdrawiam wszystkich z dwoch stron "barykady"
Nie zawsze to jest 6 rano....kevin_mitnick pisze:(pukanie o 6 rano)
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Obserwacja ile tego jest i skąd pochodzą?Premo pisze:Dlaczego takie bilety nie trafiają na czarną listę? Wystarczyłoby gdyby kontrolerzy wyłapali kilka osób które takimi biletami się posługują by potem dojść kto takowym procederem się zajmuje a kupujących skutecznie zniechęcić do zakupu biletu na lewo.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Istnieje baza sprzedanych kontraktów z numerami kart na których zostały zapisane. Ew. nabite na lewo w tej bazie nie istnieją.Paweł D. pisze:A jak to sprawdzić?MisiekK pisze:Obserwacja ile tego jest i skąd pochodzą?
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
to by ich postawiło pod ścianą: więcej zablokowanych biletów to więcej nowych wystawionych na lewo (koszt nagrania karty niski, więc można zaoferować w cenie np. 3 karty w miejsce zablokowanej - statystycznie nie trafia się więcej kontroli w miesiącu). więcej zablokowanych biletów to rotacja czarnej listy - stare zablokowane karty się odblokowują i trafiają z powrotem do obiegu. prasa zaczyna zadawać niewygodne pytania, dlaczego ztm nie może sobie z problemem poradzić. wychodzi na jaw, że system jest przestarzały i stołki są zagrożone. lepiej siedzieć cicho, problem wkalkulować w stratę (wyrówna się na cięciach linii i podwyżce w styczniu) i udawać że nie ma problemu.Premo pisze:Dlaczego takie bilety nie trafiają na czarną listę?
A czym porównasz jedno z drugim? Kasowniki podobno nie zapisują wszystkich dotknięć, czytniki kanarskie nie zmieszczą całej bazy (która do tego na pewno jest aktualizowana na raty i nawet gdyby nowe czytniki kanarskie miały dostęp do internetu zdarzałyby się fałszywe alarmy - niedogodność dla pasażera i niewygodne pytania w prasieMisiekK pisze: Istnieje baza sprzedanych kontraktów z numerami kart na których zostały zapisane. Ew. nabite na lewo w tej bazie nie istnieją.
No i sama baza sprzedaży nie rozwiązuje wszystkich problemów bo bilet aktywowany poza systemem (albo w pociągu, systemy pewnie są niezgodne) ma nieznany koniec ważności. Jeśli ktoś przerobi sobie bilet ulgowy na normalny to oczywiście sprawa jest jasna, ale co jeśli kupi bilet, sam sobie aktywuje i będzie przedłużał? _Jakiś_ bilet na koncie będzie
W wetsji podstawowej sterownik kasowników nie rejestruje numerów biletów ale to jest urządzenie rozbudowywalne. W metrze za to da się wszystko do bramek podpiąć + jest monitoring. Ludzie z metra korzystają.
Przedłużenie to kolejny kontrakt z inną datą zakończenia. To da się wyłapać w miarę sprawnie. Nie wydaje się nikomu dziwne, że nic z tym się nie robi? Wystarczyłoby dołożyć 2-3 bity kontrolne i cała ta wielka hakierka bierze w łeb. Poza tym nie sztuką jest zdjąć pojedynczego pasażera tylko trafić na producenta stąd nikt nerwowych ruchów nie robi. Opisywałem już jak fałszerzy kostek hologramowych zdjęto.
Przedłużenie to kolejny kontrakt z inną datą zakończenia. To da się wyłapać w miarę sprawnie. Nie wydaje się nikomu dziwne, że nic z tym się nie robi? Wystarczyłoby dołożyć 2-3 bity kontrolne i cała ta wielka hakierka bierze w łeb. Poza tym nie sztuką jest zdjąć pojedynczego pasażera tylko trafić na producenta stąd nikt nerwowych ruchów nie robi. Opisywałem już jak fałszerzy kostek hologramowych zdjęto.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
- kevin_mitnick
- Posty: 17
- Rejestracja: 23 mar 2013, 23:54
- Lokalizacja: Warszawa
nie chce nikogo obrazac, ale Ci co pisza o blackliscie to chyba troche sciemniaja. Widzialem juz jak osoba z (chyba
) lewym biletem byla sprawdzana z 3 - 4 razy w ciagu kilku dni (przez kontrolera i kierownika pociagu) i jakos nic ten magiczny czytnik nie wykryl.
po drugie, chyba w interesie ZTM byloby zlapac chociaz JEDNA osobe na takim bilecie i sprawe naglosnic w mediach? ze im sie udalo, ze ci ktorzy jezdza na takich biletach nie beda mogli od dzisiaj spac po nocach....
po drugie, chyba w interesie ZTM byloby zlapac chociaz JEDNA osobe na takim bilecie i sprawe naglosnic w mediach? ze im sie udalo, ze ci ktorzy jezdza na takich biletach nie beda mogli od dzisiaj spac po nocach....