O spółce PKP Intercity
Moderator: JacekM
http://www.rynek-kolejowy.pl/44784/_Bil ... rcity_.htm
Powrót biletu relacyjnego w PICu.
Jestem ciekawy dlaczego promują odcinek Warszawa - Żyrardów / Skierniewice. Jeszcze nie dawno mówili, że tym powinny zajmować się KMy.
Powrót biletu relacyjnego w PICu.
Jestem ciekawy dlaczego promują odcinek Warszawa - Żyrardów / Skierniewice. Jeszcze nie dawno mówili, że tym powinny zajmować się KMy.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
- Solaris U10
- Posty: 2659
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Kolej na linii Łódź-Wawa już przegrywa z autostradą:MeWa pisze:Może żeby nie przegrać konkurencji z autostradą? Tym bardziej, że to chyba jedyna dochodowa linia.kajo pisze:Jestem ciekawy dlaczego promują odcinek Warszawa - Żyrardów / Skierniewice
- cenowo (jeśli podróżuje więcej niż jedna osoba) i
- czasowo (z północnej części Łodzi do Wawy można dojechać w nieco ponad godzinę - pociągiem jedzie się niecałe dwie, a przecież jeszcze trzeba dojechać na któryś z dworców...). W przypadku podróży ze Skierniewic czy Żyrardowa przewaga autostrady może być jeszcze większa.
I jeszcze ten ślimaczący się remont, który wcale nie poprawia wizerunku tej linii...
Powyższe widać po spadku frekwencji np. w niedzielnych pociągach (szybciej, wygodniej i taniej jest wrócić po weekendzie autem).
I nie, wbrew obiegowej opinii nie jest to aż tak dochodowa linia - większość pasażerów to osoby z biletami miesięcznymi (np. miesięczny do Łodzi kosztuje 484 zł, a jednorazowy 40 zł), a tacy klienci nie nabijają (dużego) zysku...
Zatem działanie PKP IC należy uznać za słuszne, ale (jak zwykle) spóźnione. Możliwe, że jest to dodatkowo związane z zamknięciem linii na wysokości Niedźwiadka, co dołoży pasażerom dodatkowych minut i dyskomfort. Widać to chociażby po tym, że ofertą objęto dosłownie każdy odcinek linii Łódź-Wawa obsługiwany przez TLKi.
Teraz powinni się wziąć za ostrą promocję oferty.
Nawiasem mówiąc szkoda, że biletem relacyjnym nie objęli linii Wawa-Gdańsk, aby nie było różnicy czy jedzie się przez Bydgoszcz, czy Działdowo i aby zawalczyć o pasażerów-niedobitków...
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27733
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Bilet miesięczny do Łodzi kosztuje 398,65 PLN. Przy 44 przejazdach w miesiącu daje to 9,07 PLN przychodu na podróż. Dochodowość tej linii to mit.person pisze: I nie, wbrew obiegowej opinii nie jest to aż tak dochodowa linia - większość pasażerów to osoby z biletami miesięcznymi (np. miesięczny do Łodzi kosztuje 484 zł, a jednorazowy 40 zł), a tacy klienci nie nabijają (dużego) zysku...
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Z północnej części i gdzieś między 11 a 14 to może i tak. Bo nie wiem czemu, ale kilka razy co musiałem akurat przez to miasto przejechać, to sam dojazd do Strykowa zajmował mi pół godziny minimum, a częściej bywało to więcej. Co prawda nie jechałem jeszcze z samej Łodzi A2 do Warszawy, jakoś nie było potrzeby od kiedy jest A2 "przejezdna", ale od Strykowa do rogatek Warszawy po A2 to dalej 100km, czyli 45 minut jazdy.- czasowo (z północnej części Łodzi do Wawy można dojechać w nieco ponad godzinę
Wielu na pewno to pasuje, ale jak ma się blisko do średnicy w Wawie i blisko do dworców w Łodzi, to trochę się to zmienia. Niemniej jednak dopóki nie zakończą remontu i nie zejdą do rozsądnych czasów przejazdu, to A2 wygrywać będzie. Ostatnio jadąc pociągiem do Łodzi, na każdej stacji byłem przynajmniej 3 minuty przed czasem. Dopiero w Łodzi się wyrównało. A jak jeszcze wziąć pod uwagę, że jechałem przez Odolany (budowa p.o na Niedźwiadku), to w ogóle....
- marcin3001
- Posty: 276
- Rejestracja: 18 lis 2006, 19:09
- Lokalizacja: Młynów
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27733
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Z braku tych pociągów w umowie z przewoźnikiem. NajprawdopodobniejMeWa pisze: A z czego wynika w takim układzie brak dopłat z MI?
Jeśli zaś chodzi ci o to, dlaczego przewoźnik uruchamia pociągi przynoszące straty, to nie wiem, ale tajemnicą poliszynela jest fakt, że te pociągi są objęte szczególnym nadzorem politycznym.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!