Widać, że rachunek zdań na matematyce Cię ominął i nie umiesz sam sobie na to pytanie odpowiedzieć poprawnieWolfchen pisze:Daniel_FCB napisał/a:
Co udowadnia tezę, że przynajmniej niektórzy Polacy są mądrzy po szkole.
Z fizyki jestem kompletnie zielony. Czy to świadczy o tym, że jestem głupi?
Mądry Polak po szkole?
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Nigdzie, ja tak napisałem, jak "z marszu" przejrzałem arkusz.hafilip84 pisze:Wolf, powiedz mi, gdzie Cię przeceniłem, skoro twierdzisz, że nie zdałbyś tej matury?
Potem już napisałem:
No ale z tablicą lub odpowiedziami to każdy głupi napiszeWolfchen o 16:41 pisze:Mając podane wzory możliwe, że 30% punktów bym może zarobił po pewnym przygotowaniu się, bo widze parę zadań, które spokojnie znając wzory można zrobić.
[ Dodano: Śro 08 Maj, 2013 22:21 ]
Takie życie, nikt nie jest idealnyszparag pisze:Widać, że rachunek zdań na matematyce Cię ominął i nie umiesz sam sobie na to pytanie odpowiedzieć poprawnie![]()
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
Więc przestań ubolewać jak to strasznie źle, że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).Wolfchen pisze:No ale z tablicą lub odpowiedziami to każdy głupi napisze![]()
Polemizowałbym, czy śmiechu warte. Z autopsji wiem, że przez 4 lata od ukończenia liceum nie wykorzystywałem prawie nic z tego, co się nauczyłem. I się na to nie zanosi, bo po prostu zapomniałem różnych rzeczy. A matura to obiektywnie rzecz ujmując dodatkowy stres, którego mogłoby nie być.
Dla mnie matura powinna być tak jak za moich czasów: polski, obcy i 1-3 wybrane przedmioty - każdy wybierał co chciał, a wymagane było to, co niezbędne (a matematyka nie jest niezbędna na takim poziomie, jak polski czy obcy - a skoro już tak się uparli na matmę, to niech wprowadzą obowiązkową mature z WOSu jeszcze, bo świadomość obywatelska obecnie leży)...
Dla mnie matura powinna być tak jak za moich czasów: polski, obcy i 1-3 wybrane przedmioty - każdy wybierał co chciał, a wymagane było to, co niezbędne (a matematyka nie jest niezbędna na takim poziomie, jak polski czy obcy - a skoro już tak się uparli na matmę, to niech wprowadzą obowiązkową mature z WOSu jeszcze, bo świadomość obywatelska obecnie leży)...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Gdy byłem w Niemczech, to powiedziano mi, że z maturą wiąże się jakimś zaliczeniem z WFu. Nie jest on do końca częścią matury, ale bez tego się jej nie zda. Także może ten WOS nie jest taki głupi? A i u nas WF by się przydał.Wolfchen pisze:a skoro już tak się uparli na matmę, to niech wprowadzą obowiązkową mature z WOSu jeszcze, bo świadomość obywatelska obecnie leży)...
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Więc przestań ubolewać jak to strasznie źle, że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).
A teraz podstaw za maturę z matematyki maturę z polskiego, wiedzę matematyczną zastąp wiedzą z dziedziny Pana Tadeusza/trenów Kochanowskiego i jeszcze raz przeczytaj swoje zdanie.Polemizowałbym, czy śmiechu warte. Z autopsji wiem, że przez 4 lata od ukończenia liceum nie wykorzystywałem prawie nic z tego, co się nauczyłem. I się na to nie zanosi, bo po prostu zapomniałem różnych rzeczy. A matura to obiektywnie rzecz ujmując dodatkowy stres, którego mogłoby nie być.
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
hafilip84 pisze:że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).
Jak było widać z poprzednich postów, jest konieczna, i koniecznie na niej muszą być zadania z logiki i rachunku zdań, by nie prowadzić dyskusji na tematy rozstrzygnięte w sposób oczywisty.Wolfchen pisze:Polemizowałbym, czy śmiechu warte.
Może rozsadzić maturę na egzaminy końcowe każdego z przedmiotów? Wtedy może okazało by się ze takie PO jest ni w pięć ni w dziesięć. "WOK wciągnąć do programu j. Polskiego i take tam.
Ja z matematyki korzystałem w prywatnym rejonie w dość ograniczonym zakresie. nie tylko podstawowe działania ale i funkcje, bardzo często przydawała mi sie trygono,geo,stero-metria. Natomiast do niczego nie przydały mi się do tej pory wielomiany (mimo ze kiedyś to umiałem robić), logarytmy tylko na wykresach by wiedzieć co to jest. a Ciągi? poza podstawowymi elementami w statystyce - nic szczególnego. Nadal jednak nie miałem potrzeby korzystania z matematyki poza zakresem licealnym, no czasami potrzeba było mi całkować, tego nie umiałem ale to były pojedyncze przypadki o które poprosiłem kogoś kto się bardziej na matmie wyznawał.
Ów arkusz zdałbym, jednak nie wszystko głownie dlatego ze trochę zapomniało się zasad tego jak sie powinno robić lub intuicja zawiodła.
Ja z matematyki korzystałem w prywatnym rejonie w dość ograniczonym zakresie. nie tylko podstawowe działania ale i funkcje, bardzo często przydawała mi sie trygono,geo,stero-metria. Natomiast do niczego nie przydały mi się do tej pory wielomiany (mimo ze kiedyś to umiałem robić), logarytmy tylko na wykresach by wiedzieć co to jest. a Ciągi? poza podstawowymi elementami w statystyce - nic szczególnego. Nadal jednak nie miałem potrzeby korzystania z matematyki poza zakresem licealnym, no czasami potrzeba było mi całkować, tego nie umiałem ale to były pojedyncze przypadki o które poprosiłem kogoś kto się bardziej na matmie wyznawał.
Ów arkusz zdałbym, jednak nie wszystko głownie dlatego ze trochę zapomniało się zasad tego jak sie powinno robić lub intuicja zawiodła.

Bardzo śmiechu warte... ja dostałem 35% z matematyki. Przez nią zawaliłem inne przedmioty, które były mi bardziej potrzebne ponieważ martwiłem się o tę matmę i walczyłem o każdy procent. Od tamtej pory przez ostatnie dwa lata ani razu nie zetknąłem się z tym co było na maturze z matmy. Owszem, w codziennym życiu umiejętność liczenia itd. się przydaje ale to człowiek wie i bez matury (pod warunkiem, że nie jest głąbem kompletnym ale nawet jak nim jest to żadna matura mu nie pomoże).hafilip84 pisze:Więc przestań ubolewać jak to strasznie źle, że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).
Nie, wcześniej miałem inne ale do matury uczyłem się tylko w liceum. Testów gimnazjalnych nie traktowałem raczej zbyt poważnie z tego co pamiętam...no i to było normą.KwZ pisze:I 12 lat miałeś jedną nauczycielkę?
[ Dodano: Czw 09 Maj, 2013 14:32 ]
Dla Ciebie to bułka z masłem. Dla mnie to hieroglify.KwZ pisze:Co trudnego jest w podstawieniu do wzoru, że trzeba to męczyć pół roku?