Mądry Polak po szkole?

Moderator: Szeregowy_Równoległy

szparag
Posty: 103
Rejestracja: 12 sty 2011, 22:44
Lokalizacja: Natolin

Post autor: szparag » 08 maja 2013, 22:08

Wolfchen pisze:Daniel_FCB napisał/a:
Co udowadnia tezę, że przynajmniej niektórzy Polacy są mądrzy po szkole.
Z fizyki jestem kompletnie zielony. Czy to świadczy o tym, że jestem głupi?
Widać, że rachunek zdań na matematyce Cię ominął i nie umiesz sam sobie na to pytanie odpowiedzieć poprawnie :D

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 08 maja 2013, 22:20

hafilip84 pisze:Wolf, powiedz mi, gdzie Cię przeceniłem, skoro twierdzisz, że nie zdałbyś tej matury?
Nigdzie, ja tak napisałem, jak "z marszu" przejrzałem arkusz.

Potem już napisałem:
Wolfchen o 16:41 pisze:Mając podane wzory możliwe, że 30% punktów bym może zarobił po pewnym przygotowaniu się, bo widze parę zadań, które spokojnie znając wzory można zrobić.
No ale z tablicą lub odpowiedziami to każdy głupi napisze ;)

[ Dodano: Śro 08 Maj, 2013 22:21 ]
szparag pisze:Widać, że rachunek zdań na matematyce Cię ominął i nie umiesz sam sobie na to pytanie odpowiedzieć poprawnie :D
Takie życie, nikt nie jest idealny :P
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
hafilip84
Jego Gryząca Albumowość
Posty: 7496
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: hafilip84 » 08 maja 2013, 23:46

Wolfchen pisze:No ale z tablicą lub odpowiedziami to każdy głupi napisze ;)
Więc przestań ubolewać jak to strasznie źle, że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 08 maja 2013, 23:55

Polemizowałbym, czy śmiechu warte. Z autopsji wiem, że przez 4 lata od ukończenia liceum nie wykorzystywałem prawie nic z tego, co się nauczyłem. I się na to nie zanosi, bo po prostu zapomniałem różnych rzeczy. A matura to obiektywnie rzecz ujmując dodatkowy stres, którego mogłoby nie być.

Dla mnie matura powinna być tak jak za moich czasów: polski, obcy i 1-3 wybrane przedmioty - każdy wybierał co chciał, a wymagane było to, co niezbędne (a matematyka nie jest niezbędna na takim poziomie, jak polski czy obcy - a skoro już tak się uparli na matmę, to niech wprowadzą obowiązkową mature z WOSu jeszcze, bo świadomość obywatelska obecnie leży)...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

kajo
Posty: 2854
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 09 maja 2013, 0:04

Wolfchen pisze:a skoro już tak się uparli na matmę, to niech wprowadzą obowiązkową mature z WOSu jeszcze, bo świadomość obywatelska obecnie leży)...
Gdy byłem w Niemczech, to powiedziano mi, że z maturą wiąże się jakimś zaliczeniem z WFu. Nie jest on do końca częścią matury, ale bez tego się jej nie zda. Także może ten WOS nie jest taki głupi? A i u nas WF by się przydał. :-k
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 09 maja 2013, 0:26

Więc przestań ubolewać jak to strasznie źle, że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).
Polemizowałbym, czy śmiechu warte. Z autopsji wiem, że przez 4 lata od ukończenia liceum nie wykorzystywałem prawie nic z tego, co się nauczyłem. I się na to nie zanosi, bo po prostu zapomniałem różnych rzeczy. A matura to obiektywnie rzecz ujmując dodatkowy stres, którego mogłoby nie być.
A teraz podstaw za maturę z matematyki maturę z polskiego, wiedzę matematyczną zastąp wiedzą z dziedziny Pana Tadeusza/trenów Kochanowskiego i jeszcze raz przeczytaj swoje zdanie. ;) Tak jak ty miałbyś stres z powodu matmy, tak wielu miało stres z powodu nieznajomości/niezrozumienia lektur. Jest pełna analogia (nawet co do "pomocy naukowych" - na maturze z polskiego zamiast tablic mamy odniesienie się do cytowanego fragmentu). Czemu chcesz stawiać jedną połowę programu (humanistyczną, reprezentowaną przez maturę z polskiego) jako "mus", a drugą (ścisłe - matematyka) zostawić odłogiem?
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

szparag
Posty: 103
Rejestracja: 12 sty 2011, 22:44
Lokalizacja: Natolin

Post autor: szparag » 09 maja 2013, 7:38

hafilip84 pisze:że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).
Wolfchen pisze:Polemizowałbym, czy śmiechu warte.
Jak było widać z poprzednich postów, jest konieczna, i koniecznie na niej muszą być zadania z logiki i rachunku zdań, by nie prowadzić dyskusji na tematy rozstrzygnięte w sposób oczywisty.

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 09 maja 2013, 8:20

Może rozsadzić maturę na egzaminy końcowe każdego z przedmiotów? Wtedy może okazało by się ze takie PO jest ni w pięć ni w dziesięć. "WOK wciągnąć do programu j. Polskiego i take tam.

Ja z matematyki korzystałem w prywatnym rejonie w dość ograniczonym zakresie. nie tylko podstawowe działania ale i funkcje, bardzo często przydawała mi sie trygono,geo,stero-metria. Natomiast do niczego nie przydały mi się do tej pory wielomiany (mimo ze kiedyś to umiałem robić), logarytmy tylko na wykresach by wiedzieć co to jest. a Ciągi? poza podstawowymi elementami w statystyce - nic szczególnego. Nadal jednak nie miałem potrzeby korzystania z matematyki poza zakresem licealnym, no czasami potrzeba było mi całkować, tego nie umiałem ale to były pojedyncze przypadki o które poprosiłem kogoś kto się bardziej na matmie wyznawał.

Ów arkusz zdałbym, jednak nie wszystko głownie dlatego ze trochę zapomniało się zasad tego jak sie powinno robić lub intuicja zawiodła.
Obrazek

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10686
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 09 maja 2013, 10:32

Wolfchen, potrzebna jest matematyka jako trening logicznego, ba, usystematyzowanego myślenia.

A poza tym nigdy nie wiesz, co cię w życiu spotka. Może za 3 lata będziesz obliczać kąty podniesienia lufy w czołgu?

Awatar użytkownika
Wasyl
Posty: 206
Rejestracja: 04 cze 2011, 13:20
Lokalizacja: Warszawa-Mokot
Kontakt:

Post autor: Wasyl » 09 maja 2013, 12:52

Wolfchen, oczywiście że byś zdał. Z tablic można wiele wyciągnąć, a już na pewno te 30%. Zresztą wszystko ładnie rozpisał hafilip, więc nie będę po nim powtarzał.

Dzisiejszy angielski to oczywiście również śmiech na sali. Choć nie mam rzecz jasna zamiaru nikogo obrażać ;-)

reserved
Posty: 13871
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 09 maja 2013, 13:40

hafilip84 pisze:Więc przestań ubolewać jak to strasznie źle, że matura z matematyki jest obowiązkowa i jaka to straszna niesprawiedliwość, że muszą ją pisać ci, którzy z matematyką nic nei będą mieli wspólnego (co samo w sobie jest śmiechu warte).
Bardzo śmiechu warte... ja dostałem 35% z matematyki. Przez nią zawaliłem inne przedmioty, które były mi bardziej potrzebne ponieważ martwiłem się o tę matmę i walczyłem o każdy procent. Od tamtej pory przez ostatnie dwa lata ani razu nie zetknąłem się z tym co było na maturze z matmy. Owszem, w codziennym życiu umiejętność liczenia itd. się przydaje ale to człowiek wie i bez matury (pod warunkiem, że nie jest głąbem kompletnym ale nawet jak nim jest to żadna matura mu nie pomoże).

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10686
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 09 maja 2013, 14:09

No sorry, i te 35% to efekt nauki miesiąc przed maturą czy 12 lat?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

reserved
Posty: 13871
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 09 maja 2013, 14:12

KwZ pisze:No sorry, i te 35% to efekt nauki miesiąc przed maturą czy 12 lat?
Te 35% to klucz. Nic nie umiałem bo miałem beznadziejną babę z przedmiotu, która kompletnie nie potrafiła uczyć. Przez pół roku miałem inną naprawdę fajną i wtedy męczyłem obliczanie delty i to na maturze świetnie umiałem. :D

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10686
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 09 maja 2013, 14:16

I 12 lat miałeś jedną nauczycielkę?
A wzór na deltę zapewne jest na tej karcie wzorów. Co trudnego jest w podstawieniu do wzoru, że trzeba to męczyć pół roku?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

reserved
Posty: 13871
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 09 maja 2013, 14:32

KwZ pisze:I 12 lat miałeś jedną nauczycielkę?
Nie, wcześniej miałem inne ale do matury uczyłem się tylko w liceum. Testów gimnazjalnych nie traktowałem raczej zbyt poważnie z tego co pamiętam...no i to było normą.

[ Dodano: Czw 09 Maj, 2013 14:32 ]
KwZ pisze:Co trudnego jest w podstawieniu do wzoru, że trzeba to męczyć pół roku?
Dla Ciebie to bułka z masłem. Dla mnie to hieroglify.

ODPOWIEDZ