Wyświetlacze
O, to to.
Dla osoby postronnej są oczywiste fakty:
1. Że informacja o skróconych kursach 17 była podana w sposób niewystarczający.
2. Że informacji tej brakowało zwłaszcza tam, gdzie jej podanie byłoby najłatwiejsze (w Swingach, i tylko w Swingach, był całkowity brak informacji z tyłu).
3. Że na urzędnika znacznie większy wpływ ma tekst Krzysztofa Śmietany w gazecie niż Jana Kowalskiego w kopercie.
Nie jestem naprawdę w stanie pojąć, dlaczego nasi koledzy z forum upierają się, że jest inaczej.
O ile jeszcze tłumaczenie "dostaliśmy w TW pliki bez napisu 'trasa skrócona' i takie wyświetlimy, bo ważniejsza jest litera naszych umów z ZTM niż dobro pasażera i mamy wszystko w tyle" jeszcze jakieś rączki i nóżki by miało, o tyle na widok tłumaczenia "w pliku nie ma 'trasa skrócona', zatem to NIE JEST trasa skrócona i pasażer jest głupi, że tego nie widzi" wszystkie macki opadają.
Dla osoby postronnej są oczywiste fakty:
1. Że informacja o skróconych kursach 17 była podana w sposób niewystarczający.
2. Że informacji tej brakowało zwłaszcza tam, gdzie jej podanie byłoby najłatwiejsze (w Swingach, i tylko w Swingach, był całkowity brak informacji z tyłu).
3. Że na urzędnika znacznie większy wpływ ma tekst Krzysztofa Śmietany w gazecie niż Jana Kowalskiego w kopercie.
Nie jestem naprawdę w stanie pojąć, dlaczego nasi koledzy z forum upierają się, że jest inaczej.
O ile jeszcze tłumaczenie "dostaliśmy w TW pliki bez napisu 'trasa skrócona' i takie wyświetlimy, bo ważniejsza jest litera naszych umów z ZTM niż dobro pasażera i mamy wszystko w tyle" jeszcze jakieś rączki i nóżki by miało, o tyle na widok tłumaczenia "w pliku nie ma 'trasa skrócona', zatem to NIE JEST trasa skrócona i pasażer jest głupi, że tego nie widzi" wszystkie macki opadają.
Inne umowy, inne wymogi. Wiem, że to dziwne, ale tak właśnie jest. Gdyby wszyscy mieli tak samo to byłoby za prosto i nudno...Szeregowy_Równoległy pisze:Kursy skrócone/zjazdowe w autobusach?
Z punktu widzenia rozkładu służbowego ona skrócona nie była. Była pełnoprawnym kursem do krańca Metro Marymont, a nie kursem skróconym do krańca Metro Marymont.Szeregowy_Równoległy pisze:Skrócona do Marymontu 17?
Zaraz, zaraz - kursy wariantowe na autobusach istnieją na wielu liniach i nie są specjalnie oznaczane - nazwa krańca bez żadnych dodatków się wyświetla. Dają ludzie radę. Po początkowym szoku to kwestia przyzwyczajenia. W przypadku 17 też by tak było. Do 8 ludzie się przyzwyczaili, a też były awantury o wjazdy na Cmentarz Wolski i listy w prasie. Z 17 pojechano PR-owo, pozbyto się skarg na kursy skrócone oraz pociachanie na Marymonckiej utrzymano. Bo to było sednem problemu, gdyby na skrótach jeździły 105Nx i miały trasy skrócone na tablicach to prawie taka sama ilość skarg by była. A tak wszyscy muszą być zadowoleni - skarżący się na mizerię na Marymonckiej dostają odpowiedź z wykładem o kształtowaniu układu komunikacyjnego i o tym, że 17 na całej trasie ma taką samą częstotliwość - nikt lepiej nie ma.Szeregowy_Równoległy pisze:Nie oczekuj od pasażera, że będzie prowadził dochodzenie, czy ten tramwaj na pewno jedzie tam, gdzie inne tramwaje oznaczane tym samym numerem.
Tramwaje potrafią wyświetlić wiele. Ale tramwaje same nie decydują o tym co ma wyświetlać SIL. BUSE jeśli jest sprawne to jest programowane na zajezdni i ma wszystko co potrzeba - łącznie z możliwością ustawienia własnego kursu. SWINGowi korzystającemu z prawdy objawionej przez WiFi nakazano wyświetlać tylko to co dostanie. Motorniczy się nie zna, więc ma nie mieć prawa wrzucać swoich danych, a rozkład służbowy ma mieć wszystko i być mądrzejszym od elektroników w ZET-ach.Szeregowy_Równoległy pisze: Autobusy potrafią, więc tramwaje też powinny potrafić, a nie oczekiwać, że pasażer będzie się zastanawiać i dociekać.
Zgadzam się i takie było od początku moje prywatne (podkreślam prywatne) zdanie.MichalJ pisze:1. Że informacja o skróconych kursach 17 była podana w sposób niewystarczający.
Gdyby tak było, to miałbyś na przykład już dawno na powrót pętlę Okęcie, a nie nadal P+R Aleja Krakowska. Pomimo wałkowania kilka miesięcy, tony artykułów, 'listów do redakcji' oraz innych notatek nie zmieniło się w tym temacie nic i się nie zmieni. Takich przykładów jest wiele - wystarczy bardzo dobrze się rozejrzeć. Nie ma co wierzyć w możliwości mediów.MichalJ pisze:3. Że na urzędnika znacznie większy wpływ ma tekst Krzysztofa Śmietany w gazecie niż Jana Kowalskiego w kopercie.
Ważne jest to za co klient jakim jest ZTM płaci. I nie ma nad czym deliberować dalej. Jeśli oddajesz mebel do tapicera aby go obił zieloną szmatą, to tapicer obija go zieloną szmatą, a nie czerwoną (chociaż czerwony mu się bardziej podoba i uważa, że tak byłoby ładniej).MichalJ pisze:O ile jeszcze tłumaczenie "dostaliśmy w TW pliki bez napisu 'trasa skrócona' i takie wyświetlimy, bo ważniejsza jest litera naszych umów z ZTM
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
To jest po prostu nieprawda. Jeżdżą koło mnie skrócone 162 czy 185 i nie są udekorowane identycznie do kursów pełnych z zamianą tylko nazwy krańca.MisiekK pisze: Zaraz, zaraz - kursy wariantowe na autobusach istnieją na wielu liniach i nie są specjalnie oznaczane - nazwa krańca bez żadnych dodatków się wyświetla.
Zresztą nawet w skróconej 17 akwaria miały tablice z czerwonymi napisami i kwadraty z czerwonym dopiskiem. Li i jedynie Świngi miały faktycznie, tylko nazwę krańca inną i szlus.
Swoją drogą co za ironia losu, że wozy z najnowocześniejszym systemem informacji podają tej informacji najmniej.
Piszę o kursie wariantowym, a nie skróconym.MichalJ pisze: Jeżdżą koło mnie skrócone 162 czy 185
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Fakt - linie kończące w co drugim kursie raz na jednym raz na innym krańcu w tej chwili nie istnieją. Świetnym przykładem była 4, która jeździła raz na Służewiec a raz na Wyścigi, 514 zaliczające Gocław na zmianę z Wolą Grzybowską etc.bepe pisze:Litości...
W ad personam mnie nie wciągniesz - to już nie mój poziom dyskusji - wybacz.MichalJ pisze:On ma w pliku i nie zrozumie.
I to tyle mojej off-topicznej dyskusji w tym temacie.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Istnieją w innych miastach, np. w Białymstoku. Nie ma tam żadnego specjalnego oznakowania takich kursów(oczywiście poza normalnie wyświetlanymi krańcami na tablicach). Ludzie się nie gubią.MisiekK pisze:
Fakt - linie kończące w co drugim kursie raz na jednym raz na innym krańcu w tej chwili nie istnieją. Świetnym przykładem była 4, która jeździła raz na Służewiec a raz na Wyścigi, 514 zaliczające Gocław na zmianę z Wolą Grzybowską etc.
.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Istnieją też miasta, gdzie nie ma rozkładów, nie ma tablic i nie ma żadnej informacji, ale to nie jest chyba wzór do naśladowania? Po to kupowane są pojazdy z kozackimi komputerkami, które umieją przekazywać informacje pasażerom na wiele sposobów, żeby z tego korzystać. Jeżeli dało się przed i w trakcie mistrzostw w piłkę kopaną, to czemu nie daje się teraz?adner pisze:Istnieją w innych miastach, np. w Białymstoku. Nie ma tam żadnego specjalnego oznakowania takich kursów(oczywiście poza normalnie wyświetlanymi krańcami na tablicach). Ludzie się nie gubią.MisiekK pisze:
Fakt - linie kończące w co drugim kursie raz na jednym raz na innym krańcu w tej chwili nie istnieją. Świetnym przykładem była 4, która jeździła raz na Służewiec a raz na Wyścigi, 514 zaliczające Gocław na zmianę z Wolą Grzybowską etc.
.
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4522
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
A w Ostródzie na 16 kursów na jednej linii aż 10 jest wariantowych. I jest tylko mała tabliczka z nazwą krańca z przodu. I ludzie się nie gubią.adner pisze:Istnieją w innych miastach, np. w Białymstoku. Nie ma tam żadnego specjalnego oznakowania takich kursów(oczywiście poza normalnie wyświetlanymi krańcami na tablicach).
Czy to znaczy że mamy ślepo naśladować wszystkie miasta? Możemy też wzorem innych pisać rozkłady odręcznie (patrz Kętrzyn, Bielsk Podlaski), tylko bynajmniej nie jest to wzór dobry.
Tylko w innych miastach kursowania autobusów co 10-15 minut nie jest normą, nie mówiąc już o liniach co 4-5 minut. I w związku z tym bardzo rzadko zdarza się, żeby w kursie brygady "standardowej" jechała opóźniona brygada "wariantowa".adner pisze:Nie ma tam żadnego specjalnego oznakowania takich kursów(oczywiście poza normalnie wyświetlanymi krańcami na tablicach). Ludzie się nie gubią.
Pojedź na Metro Młociny i sobie pooglądaj autobusy... Spotkasz tam 708 wyświetlające na prostym R&G "708 TRUSKAW PRZEZ HORNÓWEK". 519 swego czasu też pokazywało "POWSIN P.STARE KABATY".MisiekK pisze: Zaraz, zaraz - kursy wariantowe na autobusach istnieją na wielu liniach i nie są specjalnie oznaczane - nazwa krańca bez żadnych dodatków się wyświetla.
NIE KŁAM
112 120 190 240 256 412 527 E-9 L43 L45 N11
Jadę sobie 131.
Jedna elektrodecha ciemna, druga działa.
Trzy telewizory z informacją o trasie na 20% ekranu i napisem City-INFO na 80% ekranu.
Dwa telewizory zmieniające treść z dużego City-INFO na małe makro-system. (a może macro, nie pamiętam).
Informacja o objazdach pl. Bankowego na kartkach.
Wot, tiechnika.
Jedna elektrodecha ciemna, druga działa.
Trzy telewizory z informacją o trasie na 20% ekranu i napisem City-INFO na 80% ekranu.
Dwa telewizory zmieniające treść z dużego City-INFO na małe makro-system. (a może macro, nie pamiętam).
Informacja o objazdach pl. Bankowego na kartkach.
Wot, tiechnika.