Piękne, zwłaszcza, że skasowałeś ZP Horbaczewskiego.TLG pisze:Z dedykacją dla Pawcia i kolegów z Gocławia
[Hydepark] Tramwaje Warszawskie
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36162
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Jeszcze 15 lat?drja pisze:Warszawa przeżyje z wysokimi brygadami.
To też przesada. I fakt, że wagony się gryzą. Jeśli w ogóle o czymś takim myśleć, to przydałoby się zrobić doczepom lifting, choćby za pomocą dostosowania malowania. I kazać "maluchom" jeździć pantografem do przodu, a nie na odwrót...Glonojad pisze:Argument "bo to brzydko wygląda" jest dla mnie kompletnie nieakceptowalny.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36162
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No właśnie!!!KwZ pisze:Czemu nie? Przy kupowaniu 186 składów doliczyłem się, że połowa tramów będzie wysokopodłogowa jeszcze w 2030 roku.Bastian pisze:Jeszcze 15 lat?
(ale jednak nie połowa - 30+15+186+45+30=306 niskopodłogowych)
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36162
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ano, mówi się o nich. Oczywiście dopóki nie będzie wszelkich rozstrzygnięć, stanowi to tylko założenie, ale przecież w każdym przypadku należałoby założyć, że do 2030 coś jeszcze zostanie kupione. I to raczej większe coś, niż mniejsze...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36162
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No ale to ponad obecny plan. Nie dotyczy to kwestii wycofywania najstarszych wozów w tym czasie.Os0 pisze:Trochę tras planowanych jednak jest. Pewnie koło 100 do obsługi nowych tras
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36162
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No właśnie nie byłem pewien, czy polemizujesz ze mną, zgadzając się, czy też odwrotnie...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ale dla wielu innych potencjalnych pasażerów niekoniecznie. W sumie obie postawy są skrajnościami. Anyways, ja widzę jeszcze taki mankament tego połączenia, właściwie tożsamy z truj-składami: ludzie będą się woleli pakować do świnki* niż do doczepki. Bo jest LF choćby. Bo ma klimę na pewno.Glonojad pisze:@drja: dla mnie funkcjonalność zawsze była ważniejsza od formy. Argument "bo to brzydko wygląda" jest dla mnie kompletnie nieakceptowalny. A co w TW krąży, to ja się nie wypowiadam.
Nie miałbym zasadniczo nic przeciw łączeniu modern 120N z dyktowcem 10xx czy nawet któregokolwiek z nich ze 123-ką. Bo to w sumie funkcjonalnie podobne wagony. Ale taki zestaw jest ciut upośledzony funkcjonalnie - a do tego wizualnie koszmarem.
@Bastian: no i co, że tyle lat? To naprawdę nie jest problemem. Skoro i tak będą jeździć, to co za różnica? Problemem jest tylko i wyłącznie konstrukcja rozkładów, jeśli takie składy mają być lekarstwem na % LF kursów. Nawet 50% pokrycie niskaczami daje satysfakcjonujące pokrycie, byleby nie było systemowo rozkładów 4xLF pod rząd, 4xHF gęsiego, 4xLF, 4xHF... i tak cały dzień.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Warstwę wizualną można dostosować. To kosztuje grosze i na pewno nie może być przyczyną kategorycznego sprzeciwu.
Zresztą wiele miast bogatszych od nas takie rozwiązania praktykowało - dość wspomnieć wieloletnią eksploatację linii U6 w Wiedniu pociągami E6+c6+T+c6+E6 - trudno chyba twierdzić, że niskopodłogowy wagon T "pasuje" wizualnie do starożytnych już niemal gieteszóstek (do tego o kilkanascie cm z każdej strony węższych, z dospawanymi na stałe stopniami)... a co, jak co, ale estetykę i styl to w Wiedniu trzymają!
Natomiast nie zgadzam się, że problem wysokich kursów jest pomijalny - nie jest. Takie kursy dla znaczącej grupy użytkowników są po prostu przezroczyste - nie istnieją. I nawet, jak jest to nie częście, niż co drugi kurs to oznacza na słabych liniach 40 minut czekania wieczorami... nie do zaakceptowania. Zaraz będą marudzenia o potworki typu 521 bo "przecież z wózkiem do tramwaju nie wsiądę".
Co do preferencji dla pierwszego wagonu - dlatego byłby on dobrych kilkanaście % pojemniejszy od doczepki; problem trójwagonowców by nie wystąpił, bo cały skład miałby mniej więcej tyle, co stare 120N - to zupełnie inna skala problemu.
Zresztą wiele miast bogatszych od nas takie rozwiązania praktykowało - dość wspomnieć wieloletnią eksploatację linii U6 w Wiedniu pociągami E6+c6+T+c6+E6 - trudno chyba twierdzić, że niskopodłogowy wagon T "pasuje" wizualnie do starożytnych już niemal gieteszóstek (do tego o kilkanascie cm z każdej strony węższych, z dospawanymi na stałe stopniami)... a co, jak co, ale estetykę i styl to w Wiedniu trzymają!
Natomiast nie zgadzam się, że problem wysokich kursów jest pomijalny - nie jest. Takie kursy dla znaczącej grupy użytkowników są po prostu przezroczyste - nie istnieją. I nawet, jak jest to nie częście, niż co drugi kurs to oznacza na słabych liniach 40 minut czekania wieczorami... nie do zaakceptowania. Zaraz będą marudzenia o potworki typu 521 bo "przecież z wózkiem do tramwaju nie wsiądę".
Co do preferencji dla pierwszego wagonu - dlatego byłby on dobrych kilkanaście % pojemniejszy od doczepki; problem trójwagonowców by nie wystąpił, bo cały skład miałby mniej więcej tyle, co stare 120N - to zupełnie inna skala problemu.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
