Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
yavorius
Posty: 2216
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:11
Lokalizacja: Prosto i w czwartek w prawo

Post autor: yavorius » 21 cze 2013, 14:23

Nie podobają ci się ceny - nie korzystaj z komunikacji miejskiej. Kup sobie rower, skuter, deskorolkę, hulajnogę, wrotki, frisbee - rzucaj i biegnij za nim do następnego przystanku. Jeśli już jeździsz bez biletu, nie chwal się tym publicznie, bo chwalenie się złodziejstwem naprawdę nie przynosi chluby.

reserved
Posty: 13895
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 21 cze 2013, 14:43

Ja w ogóle nie rozumiem dyskusji. Michalek, czy jak wejdziesz do sklepu i uznasz, że chleb jest za drogi na polskie realia to sobie weźmiesz go za darmo? Jazda bez biletu to jest kradzież i moim zdaniem powinna być traktowana na równi z kradzieżą towaru ze sklepu. Nie wiem jakie teraz stosuje się sposoby. Oczywiście też każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie - ja mówię po prostu o osobach, które prezentują właśnie taki styl myślenia.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 21 cze 2013, 14:53

michalek^ pisze:Czuję się jedynie źle, jak jadę i muszę obserwować przystanki ;)

Mimo wszystko, chyba każdy może mieć swoje zdanie na ten temat- Wam może się podobać podwyżka, bo macie tyle kasy w tym kraju dobrobytu, że możecie płacić 100% więcej za bilety. Róbcie do tego dobrowolne wpłaty na konto miasta. Never mind...
Pewnie, każdy może być złodziejem, ale żeby się tym chwalić? Cóż...

(czekam na ataki, że to żadna kradzież, najwyżej wyłudzenie i tak dalej :p )
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

reserved
Posty: 13895
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 21 cze 2013, 14:55

Glonojad pisze:(czekam na ataki, że to żadna kradzież, najwyżej wyłudzenie i tak dalej :p )
Według mnie to jest przestępstwo. Ale to jest moje zdanie.

adner
Posty: 625
Rejestracja: 16 lut 2012, 17:17

Post autor: adner » 21 cze 2013, 15:02

Glonojad pisze: (czekam na ataki, że to żadna kradzież, najwyżej wyłudzenie i tak dalej :p )
Ja(tak trochę na marginesie) ogólnie uważam, że prawo i terminologie z nim związane nie powinny być wyznacznikiem wszelkiej moralności i poprawnych zachowań. Są rzeczy, których prawo zabrania i nie są szkodliwe(np. handel w święta) a są takie, które nie są zabronione albo są nazywane ładnymi terminami typu wyłudzenie a są naganne. Czy to przestępstwo czy wyłudzenie, postępując w ten sposób jedzie się na konto uczciwie płacących, powodując ewentualnie kolejne podwyżki... zatem chwalenie się tym wszem i wobec uważam za bezczelne.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 21 cze 2013, 15:23

A tym bardziej przez osobę zainteresowaną komunikacją w jakiś sposób.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
michalek^
Posty: 329
Rejestracja: 14 lis 2011, 19:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: michalek^ » 21 cze 2013, 16:12

Lubię rozkręcać żywe dyskusję :D

A znacie jakieś inne sposoby na "protest" przeciwko podwyżką jak nie kupowanie biletów? Nie każdy idzie ślepo jak Wy za decyzjami swoich bożków (bez urazy ;))

reserved
Posty: 13895
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 21 cze 2013, 16:20

michalek^ pisze:A znacie jakieś inne sposoby na "protest" przeciwko podwyżką jak nie kupowanie biletów?
Wybory?

Paweł D.
Posty: 5815
Rejestracja: 21 sie 2006, 23:50
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Paweł D. » 21 cze 2013, 16:37

reserved pisze:
michalek^ pisze:A znacie jakieś inne sposoby na "protest" przeciwko podwyżką jak nie kupowanie biletów?
Wybory?
Jeśli masz na myśli prezydenta miasta, to niekoniecznie mogą one coś zmienić.

Martens
Posty: 222
Rejestracja: 14 mar 2011, 19:46

Post autor: Martens » 21 cze 2013, 16:42

reserved pisze:
michalek^ pisze:A znacie jakieś inne sposoby na "protest" przeciwko podwyżką jak nie kupowanie biletów?
Wybory?
Same wybory nic nie dadzą. Potrzebne jest bieżące rozliczanie z obietnic po nich. A to już pole do popisu dla organizacji pozarządowych.

reserved
Posty: 13895
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 21 cze 2013, 16:44

To idziemy dalej. Inicjatywa obywatelska? Petycje?

Awatar użytkownika
yavorius
Posty: 2216
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:11
Lokalizacja: Prosto i w czwartek w prawo

Post autor: yavorius » 21 cze 2013, 16:45

michalek^ pisze:Lubię rozkręcać żywe dyskusję :D

A znacie jakieś inne sposoby na "protest" przeciwko podwyżką jak nie kupowanie biletów? Nie każdy idzie ślepo jak Wy za decyzjami swoich bożków (bez urazy ;))
1. Ale mi dyskusja, pffff.
2. PodwyżkOM.
3. Ale mi uraza, ziew.

Awatar użytkownika
Bywalec
Posty: 3758
Rejestracja: 29 mar 2010, 20:17

Post autor: Bywalec » 21 cze 2013, 16:57

michalek^ pisze:A znacie jakieś inne sposoby na "protest" przeciwko podwyżką jak nie kupowanie biletów?
Tak - niekupowanie biletów i nie korzystanie z komunikacji miejskiej jednocześnie. Zawsze w ramach protestu możesz przesiąść się na rower, chyba, że chcesz być traktowany jako złodziej.
Obrazek

Martens
Posty: 222
Rejestracja: 14 mar 2011, 19:46

Post autor: Martens » 21 cze 2013, 17:20

michalek^ pisze:A znacie jakieś inne sposoby na "protest" przeciwko podwyżką jak nie kupowanie biletów?
Można i tak: http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226, ... icach.html

tyle, że tam już poszło po całości, ale zaczęło się od podwyżki cen biletów km.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 21 cze 2013, 18:03

Niejeżdżenie to niezły sposób na bojkot komunikacji (a olej jest niezłym źródłem tłuszczu).
adner pisze: Czy to przestępstwo czy wyłudzenie, postępując w ten sposób jedzie się na konto uczciwie płacących, powodując ewentualnie kolejne podwyżki... zatem chwalenie się tym wszem i wobec uważam za bezczelne.
Co więcej gapowicze obniżają % samofinansowania komunikacji, wymuszając oszczędności, zatem... przez gapowiczów zabierają bilety wolnej jazdy :!:
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ODPOWIEDZ