Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
A ja bym się zdziwił, gdyby było tak jak opisuje to ten typ. Pracowałem z wieloma kontrolerami, często jestem po prostu świadkiem kontroli - nigdy w życiu nie spotkałem się z ani jednym wulgarnym słowem ze strony kontrolera.MeWa pisze:No ja bym się zdziwił, gdyby kontroilerzy w raporcie służbowym napisali co innego i gdyby ochroniarze tego nie potwierdzili - bardzo wiarygodne źródło...
Najlepiej niech się wypowie sama zainteresowana, a nie jakiś obrońca uciśnionych, któremu pewnie kiedyś zły kanar wystawił mandat i teraz chce się odegrać.
noidea
Na jakiej zasadzie funkcjonują bilety jednorazowe na liniach lokalnych, tylko do krańca czy też można jechać dalej? W szczególności interesuje mnie linia L-2, gdzie trasa na dłuższym odcinku jest jednokierunkowa? Bilet nawet jest tam najdroższy, więc może nie jest tylko do krańca? Bo na innych liniach jest to dosyć jasne, a tutaj już nie do końca. Swoją drogą jest to chyba jedyna linia typu "L" w której przewoźnik zastosował niższą cenę biletu niż ta maksymalna (np. bilet ulgowy za 2 zł, zamiast 2,50 zł), którą zatwierdza poszczególna gmina. A odnośnie kontroli to czemu na niektórych liniach trzeba przykładać kartę, skasować bilet, okazać miesięczny lub kupić bilet jednorazowy, a na niektórych kierowca ma to gdzieś, nawet czy ktoś kupi jednorazówkę, w dodatku Polonus prowadzi kontrole biletów na swoich liniach lokalnych, ale już chyba inni często mniejszi przewoźnicy tego nie robią? 
W połowie lat 90. bardzo często korzystałem z linii tramwajowych na trasie Dworzec Centralny - rondo Waszyngtona. Dla młodszych użytkowników - był to okres największego rozkwitu tzw. Jarmarku Europa czyli wielkiego targowiska na stadionie X-lecia. Niemal za każdym razem widziałem kontrolerów polujących na obywateli b. ZSSR - często bywało tak, że kontrola dotyczyła wyłącznie ich, do innych pasażerów nawet nie podchodzili (handlarzy łatwo było rozpoznać choćby po charakterystycznych kraciastych torbach na towar). Ile wtedy było wyzwisk i pogardy dla tych ludzi... Piszę o tym w kontekście narodowości kobiety, która była uczestniczką ostatniego incydentu, stąd skojarzenie. A tu - czas pokaże. Skoro ktoś zaczął aferę, powinien konsekwentnie ciągnąć ją dalej, włącznie z ewentualnym złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa.Adam G. pisze:Pracowałem z wieloma kontrolerami, często jestem po prostu świadkiem kontroli - nigdy w życiu nie spotkałem się z ani jednym wulgarnym słowem ze strony kontrolera.
Redaktorzy znowu się popisali i znaleźli gorący temat. Schemat takich artykułów jest zawsze taki sam. Pasażer zawsze biedny i pokrzywdzony a kontroler chamski i brutalny. Oczywiście cały artykuł napisany jedynie na podstawie relacji tylko jednej strony bez żadnych wyjaśnień ze strony ZTM. Tylko zawsze później okazuje się ze to pasażer próbuje robić kontrolerów w wała a potem jest wielce obrażony i skarży się do gazety. Baba próbowała uniknąć kary uciekając więc została zatrzymana. Oczywiście sytuację opisano w sposób taki by dodać jak najwięcej dramatyzmu.
Powiedzcie mi ,czy teraz, po wejściu uchwały o ulgach, jeśli rencista nie ma 60 lat, kobieta i 65 mężczyzna, będą płacić 100%? Nawet na długo okresowych biletach? Poza tym na stronie ZTM jest informacja o wejsciu uchwally w życie w kwietniu 2014, a treść uchwaly mówi o 1 wrzesnia 2013, o co tu chodzi?
Polecam wnikliwą analizę uchwały LXI/1666/2013 zmieniającej uchwałę LVI/1584/2013.pasażer pisze:Powiedzcie mi ,czy teraz, po wejściu uchwały o ulgach, jeśli rencista nie ma 60 lat, kobieta i 65 mężczyzna, będą płacić 100%? Nawet na długo okresowych biletach? Poza tym na stronie ZTM jest informacja o wejsciu uchwally w życie w kwietniu 2014, a treść uchwaly mówi o 1 wrzesnia 2013, o co tu chodzi?
Jest napisane, że od 1 kwietnia.
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.
Studenci uczelni polskich należą do katalogu osób uprawnionych do przejazdów z ulgą 50% na mocy ustaw szczególnych i uchwała rady miasta nie może im zabrać uprawnień, ponieważ byłoby to sprzeczne z prawem nadrzędnym wobec uchwały.Premo pisze:Próbuje się wczytać w uchwałę i nigdzie nie mogę znaleźć wzmianki o studentach. Jedynie o tych ze szkół zagranicznych.
Dodatkowo zgodnie z treścią legitymacji: "Poświadcza uprawnienia do 50% ulgi przy przejazdach środkami komunikacji miejskiej (...)".
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.