Katastrofa polskiego rzą dowego Tupolewa
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Nasunęło mi się po "rewelacjach" Macierewicza.
Ludzka głupota jest nieograniczona, a Pan Antonii przesuwa jej zbadane granice coraz dalej.
Ludzka głupota jest nieograniczona, a Pan Antonii przesuwa jej zbadane granice coraz dalej.
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Niezła kompromitacja "ekspertów smoleńskich", a histeryczna reakcja Macierewicza udowadnia tylko, że przecieki były wiarygodne (zresztą zdaje się pojawiły się już zapiski zeznań).
Niestety obawiam się, że nawet gdyby ci eksperci przed kamerami potwierdzili każde słowo z zapisów, to wyznawcy Wiary Smoleńskiej będą wiedzieli swoje.
Niestety obawiam się, że nawet gdyby ci eksperci przed kamerami potwierdzili każde słowo z zapisów, to wyznawcy Wiary Smoleńskiej będą wiedzieli swoje.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Więc tak: Świadek 1. obejrzał w internecie zdjęcia wypadków lotniczych i porównał z fotografiami dostarczonymi przez Macierewicza - i mu się nie zgadzało. Nie badał nigdy wypadków lotniczych, ale badał... katastrofy budowlane. Poza tym zna się na silnikach samolotów, w szczególności posiada wiedzę na temat zniszczenia łopatek sprężarki samolotu, gdyż niedawno... recenzował pracę magisterską na ten temat.
Świadek 2. rozpoczął zeznania od stwierdzenia, że o katastrofie smoleńskiej wie tyle, ile można przeczytać w gazetach. Poza tym przez 40 minut miał kontakt z jednym elementów opisanym w księdze konferencyjnej "Konferencji Smoleńskiej" z października 2012 r., który wygląda mu na materiał samolotowy i został przedstawiony jako fragment znaleziony w Smoleńsku przez osobę, która mu ten element pokazała, a element został mu przyniesiony w zwykłej torbie turystycznej - świadek nie wie, w jakich warunkach był przechowywany po katastrofie - nic więcej nie wie. Od dziecka interesował się modelarstwem, kilkakrotnie nawet siedział w samolocie bojowym podczas święta lotnictwa w Białej Podlaskiej oraz często lata odrzutowcami jako pasażer, przyglądając się wówczas pracy silników i skrzydeł, więc czuje się kompetentny w tej dziedzinie. Jako dziecko oglądał często... wybuchające stodoły podczas pożarów w czasie wojny, a skutki wybuchów wielokrotnie widziało jako dziecko czy młody człowiek. Nie uczestniczył nigdy w badaniach katastrof lotniczych ani zamachów spowodowanych wybuchami, za to na konferencjach naukowych widział materiały z badań katastrof budowlanych i drogowych. Na oglądanym elemencie znalazł jakieś przekładki, które określił mianem "tekturowych" - w internecie czytał natomiast, że występuje niekiedy trotyl w postaci zbliżonej do żelatyny i owe tekturowe przekładki to może być właśnie ów trotyl. Świadek nie wie, ile było wybuchów i gdzie - i nie wie, jak to ustalić, gdyż jest inżynierem budowlanym. Poza tym nie zna dokumentacji technicznej Tu-154.
Śwaidek 3. od wielu lat zajmuje się naukowo badaniem zachowania materiałów pod wpływem silnego uderzenia energii. Wielokrotnie przeprowadzał matematyczne symulacje uderzeń różnych typów samolotów w drzewa lub w ziemię i jest w stanie, po skonstruowaniu modelu samolotu i modelu drzewa bądź ziemi i przyjmując określone warunki wyjściowe, obliczyć zachowanie się badanego obiektu. Świadek zaznacza, że stosowana przez niego metodologia służyła m.in. do badań, jak to możliwe, ze aluminiowy samolot przeciął trzykrotnie mocniejsze i sztywniejsze stalowe kolumny WTC w czasie zamachu terrorystycznego - pień drzewa jest natomiast dziesięć razy mniej sztywny od aluminium. Świadek może przekazać prokuraturze posiadane przez siebie dane i wyniki obliczeń, ale musi wcześniej uzyskać zgodę NASA i swojej uczelni. Świadek nie ma i nigdy nie miał żadnych przedmiotów z miejsca katastrofy.
Generalnie - czyste spekulacje, nikt nic nie widział, a jak widział, to nie jest w stanie wykazać, co to było, wyniki analiz oparte na analizach dostępnych w internecie oraz na zdjęciach wydrukowanych w "Naszym Dzienniku"...
Świadek 2. rozpoczął zeznania od stwierdzenia, że o katastrofie smoleńskiej wie tyle, ile można przeczytać w gazetach. Poza tym przez 40 minut miał kontakt z jednym elementów opisanym w księdze konferencyjnej "Konferencji Smoleńskiej" z października 2012 r., który wygląda mu na materiał samolotowy i został przedstawiony jako fragment znaleziony w Smoleńsku przez osobę, która mu ten element pokazała, a element został mu przyniesiony w zwykłej torbie turystycznej - świadek nie wie, w jakich warunkach był przechowywany po katastrofie - nic więcej nie wie. Od dziecka interesował się modelarstwem, kilkakrotnie nawet siedział w samolocie bojowym podczas święta lotnictwa w Białej Podlaskiej oraz często lata odrzutowcami jako pasażer, przyglądając się wówczas pracy silników i skrzydeł, więc czuje się kompetentny w tej dziedzinie. Jako dziecko oglądał często... wybuchające stodoły podczas pożarów w czasie wojny, a skutki wybuchów wielokrotnie widziało jako dziecko czy młody człowiek. Nie uczestniczył nigdy w badaniach katastrof lotniczych ani zamachów spowodowanych wybuchami, za to na konferencjach naukowych widział materiały z badań katastrof budowlanych i drogowych. Na oglądanym elemencie znalazł jakieś przekładki, które określił mianem "tekturowych" - w internecie czytał natomiast, że występuje niekiedy trotyl w postaci zbliżonej do żelatyny i owe tekturowe przekładki to może być właśnie ów trotyl. Świadek nie wie, ile było wybuchów i gdzie - i nie wie, jak to ustalić, gdyż jest inżynierem budowlanym. Poza tym nie zna dokumentacji technicznej Tu-154.
Śwaidek 3. od wielu lat zajmuje się naukowo badaniem zachowania materiałów pod wpływem silnego uderzenia energii. Wielokrotnie przeprowadzał matematyczne symulacje uderzeń różnych typów samolotów w drzewa lub w ziemię i jest w stanie, po skonstruowaniu modelu samolotu i modelu drzewa bądź ziemi i przyjmując określone warunki wyjściowe, obliczyć zachowanie się badanego obiektu. Świadek zaznacza, że stosowana przez niego metodologia służyła m.in. do badań, jak to możliwe, ze aluminiowy samolot przeciął trzykrotnie mocniejsze i sztywniejsze stalowe kolumny WTC w czasie zamachu terrorystycznego - pień drzewa jest natomiast dziesięć razy mniej sztywny od aluminium. Świadek może przekazać prokuraturze posiadane przez siebie dane i wyniki obliczeń, ale musi wcześniej uzyskać zgodę NASA i swojej uczelni. Świadek nie ma i nigdy nie miał żadnych przedmiotów z miejsca katastrofy.
Generalnie - czyste spekulacje, nikt nic nie widział, a jak widział, to nie jest w stanie wykazać, co to było, wyniki analiz oparte na analizach dostępnych w internecie oraz na zdjęciach wydrukowanych w "Naszym Dzienniku"...
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Miał rację mec. Rogalski, mówiąc że Macierewicz dobierał ekspertów na zasadzie "leżałeś kiedyś w szpitalu, to będziesz ekspertem od medycyny sądowej"...
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
A takie coś w ogóle miało miejsce? O ile ja kojarzę, to WTC zawaliły się na skutek przegrzania konstrukcji stalowej.bepe pisze:jak to możliwe, ze aluminiowy samolot przeciął trzykrotnie mocniejsze i sztywniejsze stalowe kolumny WTC w czasie zamachu terrorystycznego
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Coś mógł tam i przeciąć po drodze... Ale spokojnie: rozwalenie paru kolumn stalowych (E kinetyczna się liczy!) wcale nie oznacza niezdemolowania skrzydła. Trzeba kompletnie się nie znać, żeby z rozwalenia kolumn wyciągnąć wniosek, że skrzydło samolotu skosi wszystko i się nie zadrapie. Tupolew ściął brzozę, a sam stracił kawał skrzydła - nie ma tu nic dziwnego. „Eksperci” Macierewicza lepiej by poszli kury macać.KwZ pisze:A takie coś w ogóle miało miejsce? O ile ja kojarzę, to WTC zawaliły się na skutek przegrzania konstrukcji stalowej.bepe pisze:jak to możliwe, ze aluminiowy samolot przeciął trzykrotnie mocniejsze i sztywniejsze stalowe kolumny WTC w czasie zamachu terrorystycznego
W ogóle co to za określenie „trzykrotnie mocniejsze i sztywniejsze”? Nie mówimy przecież o statycznej sytuacji napierających na siebie elementów o zerowej prędkości względnej.
Owszem. Skrzydła bodaj odpadły w pierwszych metrach.KwZ pisze:No to ok, tylko że samoloty się przy tym też znacznie rozpadły.
Kolega-pilot mówił mi swego czasu, że paradoksalnie bardziej niebezpieczne dla skrzydła jest pojedyńcze drzewo, niż kilka ustawionych w linii, bo przy jednym jest tylko jeden punkt zderzenia i siły się w nim koncentrują.KwZ pisze:Tak samo brzoza pod Smoleńskiem też pękła przecież.
Szczególnie, że skrzydło nie jest monolitem, tylko (w uproszczeniu) to kratownica pokryta blachą.grzegorz pisze:Trzeba kompletnie się nie znać, żeby z rozwalenia kolumn wyciągnąć wniosek, że skrzydło samolotu skosi wszystko i się nie zadrapie.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Ciężko mi sobie wyobrazić, żeby drzewa stały dość równo, aby uderzyć jednocześnie*. Natomiast coś podobnego słyszałem o zderzeniach samochód z drzewem vs. ścianą, gdzie wykorzystana może być cała strefa zgniotu, a nie jej część tylko.Wolfchen pisze:Kolega-pilot mówił mi swego czasu, że paradoksalnie bardziej niebezpieczne dla skrzydła jest pojedyńcze drzewo, niż kilka ustawionych w linii, bo przy jednym jest tylko jeden punkt zderzenia i siły się w nim koncentrują.
* Mechanicznie to pewnie z dokładnością do odległości między punktami uderzenia podzielonej przez prędkość rozchodzenia się fali poprzecznej.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- kulikowski
- Posty: 861
- Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
- Lokalizacja: Rakowiec