Tylko w ten sposób służby mundurowe tracą najlepszych specjalistów. Każdego da się nauczyć patrolowania ulic, ale nie każdy może być wysokiej klasy informatykiem. Jeśli chcemy skutecznie zwalczać przestępczość komputerową, a w konsekwencji chociażby oszustwa bankowe, to nie możemy powiedzieć informatykowi, że ok - możesz służyć jako informatyk, ale najpierw przegonimy cię przez ulice.Wolfchen pisze:To nie są dziwne zasady, tylko krótka piłka - chcesz być żołnierzem/funkcjonariuszem, to musisz odsłużyć swoje. Jak nie chcesz odwalać krawężnikowania czy poligonów - idź na etat cywilny, też są.
Mundur zobowiązuje do czegoś, w razie K czy W nikt nie będzie patrzył, kto ma jaką specjalizację, tylko może być krótkie "kapitan jest niedysponowany, przejmijcie poruczniku dowództwo"... I co taki specjalista wtedy zrobi? Od pracownika cywilnego nikt przejmowania dowództwa nie może wymagać, od żołnierza - może. I dotyczy to wszystkich, oprócz duchowieństwa (dlatego jestem stanowczo przeciwny nadawaniu w korpusie duchownych jakichkolwiek stopni wojskowych - jak już muszą, niech noszą mundury bez dystynkcji).
Wojsko Polskie
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Ale czy informatyk koniecznie musi służyć jako funkcjonariusz? Może przecież pracować w Policji, nikt mu nie broni. Ale na etacie cywilnym. Pracowników w Policji jest sporo, w tym i na stanowiskach specjalistycznych.
A jeśli koniecznie chce być funkcjonariuszem - sorry, ale musi umieć się zachować jak funkcjonariusz. Czyli musi odbębnić szkolenie (służbę przygotowawczą), w skład którego wchodzi także praktyka polegająca na patrolowaniu ulic.
A jeśli koniecznie chce być funkcjonariuszem - sorry, ale musi umieć się zachować jak funkcjonariusz. Czyli musi odbębnić szkolenie (służbę przygotowawczą), w skład którego wchodzi także praktyka polegająca na patrolowaniu ulic.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Czy ten szyfr oznacza "jak chciała być psychologiem to mogła, ale widocznie tego nie dopilnowała?".Wolfchen pisze:Poszła na kurs oficerski we Wrocławiu w swojej specjalności? Czy po prostu poszła do WKU i dostała skierowanie do JW i tam sobie powoli awansowała? Bo to zasadnicza różnica - oficerowie w korpusach m.in. 40, 46, 48, 52 nie są co do zasady wyznaczani na etaty d-ców plutonów. A psycholog to w wojsku tylko oficer - 40E 01 do 07 lub 52C 01 do 02, więc żeby je zająć, trzeba w cywilu zrobić magisterkę z psychologii i potem SO na WSO WL...
Dodam jeszcze jako ciekawostkę, że głównym motywem podjęcia pracy w służbach mundurowych zarówno dla niej jak i jej męża była chęć otrzymania (za darmo) mieszkania w celu odsprzedaży. Nic z tego nie wyszło, gdyż obydwoje posiadają własne mieszkania po rodzicach bądź dziadkach.
Na 90% tak. Jeśli nie jest oficerem, to na 100% tak.
[ Dodano: Nie 22 Wrz, 2013 22:51 ]
[ Dodano: Nie 22 Wrz, 2013 22:51 ]
Ja bym na WAM nie liczył... Ile to ja obietnic mieszkań słyszałem, ale zawsze upchali jakiegoś plecaka, a mi proponowali jedynie internat...ctl83 pisze:Dodam jeszcze jako ciekawostkę, że głównym motywem podjęcia pracy w służbach mundurowych zarówno dla niej jak i jej męża była chęć otrzymania (za darmo) mieszkania w celu odsprzedaży.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Akurat psycholog w mundurze jest moim zdaniem bez sensu. To typowy etat dla pracownika cywilnego. Psycholog to najczęściej kobieta, a jednak nie każda kobieta nadaje się na przeszkolenie w polu. Jak byłem w ZSW to na naszym batalionie była fajna laska, tylko niektórzy poborowi szukali u niej ratunku przed służbą wartowniczą. A czasem sama z siebie się doszukiwała jakiś przeciwwskazań, ale w końcu taka jej rola.
A czy niefunkcjonariusz może prowadzić dochodzenie albo wykonywać czynności w śledztwie? I czyż nie po to idzie się do policji, żeby być funkcjonariuszem?Wolfchen pisze:Ale czy informatyk koniecznie musi służyć jako funkcjonariusz? Może przecież pracować w Policji, nikt mu nie broni. Ale na etacie cywilnym. Pracowników w Policji jest sporo, w tym i na stanowiskach specjalistycznych.
Ale PO CO, jeśli później w toku służby te umiejętności mu się nigdy do niczego nie przydadzą? Tylko w imię zasady, że każdy MUSI? Wydaje mi się, że możliwość posiadania w swoich szeregach wysoko wyspecjalizowanych ekspertów jest ważniejsza od tego, żeby każdy odsłużył rok czy dwa na patrolowaniu ulic?Wolfchen pisze:Czyli musi odbębnić szkolenie (służbę przygotowawczą), w skład którego wchodzi także praktyka polegająca na patrolowaniu ulic.
Czasem się przydaje - a na pewno bardziej, niż wychowaniecTOMEK pisze:Akurat psycholog w mundurze jest moim zdaniem bez sensu.
Kobiety w wojsku to oddzielny temat, na dłuuugą dyskusję. Zdania są podzielone w kwestii przydatności operacyjnej.TOMEK pisze:Jak byłem w ZSW to na naszym batalionie była fajna laska, tylko niektórzy poborowi szukali u niej ratunku przed służbą wartowniczą.
To można zmienić.bepe pisze:A czy niefunkcjonariusz może prowadzić dochodzenie albo wykonywać czynności w śledztwie?
Skoro chce, to nie powinno dla niego stanowić problemu odsłużenie na ulicy służby kandydackiej.bepe pisze:I czyż nie po to idzie się do policji, żeby być funkcjonariuszem?
Bo to służba mundurowa i każdy funkcjonariusz ma mieć pewną podstawową wiedzę. Będzie impreza masowa i z braku kadr wyślą takiego specjalistę do odwodu - i wtedy musi się wykazać wiedzą typowo "uliczną".bepe pisze:Ale PO CO, jeśli później w toku służby te umiejętności mu się nigdy do niczego nie przydadzą?
Jesteś bardzo oporny na przyswojenie wiedzy, że służby mudurowe mają swoją specyfikębepe pisze:Tylko w imię zasady, że każdy MUSI?
Nie kosztem wyszkolenia ogólnego.bepe pisze:Wydaje mi się, że możliwość posiadania w swoich szeregach wysoko wyspecjalizowanych ekspertów jest ważniejsza od tego, żeby każdy odsłużył rok czy dwa na patrolowaniu ulic?
Widzisz, idąc do wojska miałem inne wyobrażenie o tym, jak będzie wyglądało szkolenie. Tak się składa, że pierwsze pół roku spędziłem na jeżdżeniu brzuchem po piasku i zrywaniem się na alarm w nocy, nie wspominając o wielodniowym dreptaniu po placu dla wyrobienia kroku... A to się przydaje na innych stanowiskach i procentuje w przyszłości.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Ale przecież:Wolfchen pisze:służby mudurowe mają swoją specyfikę
Wolfchen pisze:To można zmienić.
Posłuży sobie rok na ulicy, potem będzie pracował jako ten przykładowy informatyk i po 10 latach go wyślą na imprezę masową? Co on wtedy będzie potrafił? Pewnie mniej więcej tyle, ile żołnierz rezerwy 10 lat po odbyciu zsw.Wolfchen pisze:Będzie impreza masowa i z braku kadr wyślą takiego specjalistę do odwodu - i wtedy musi się wykazać wiedzą typowo "uliczną".
Ależ oczywiście, że nie. Tyle tylko, że taką polityką państwo samo odpycha od siebie fachowców, których przecież potrzebuje.Wolfchen pisze: Nikt nikogo siłą do służby nie zmusza obecnie, droga wolna.
Właśnie służby mundurowe opierają się, mam wrażenie, na dość dziwnym założeniu, że podstawą ich istnienia jest mięso armatnie, które musi szybko biegać i sprawnie czołgać się po poligonie. Czasy trochę się zmieniły.Wolfchen pisze:służby mudurowe mają swoją specyfikę
To jest jakiś argument, ale czy do tego celu musi przez rok patrolować ulice? To raz. A dwa - jako obywatel tego państwa wolę, żeby policja dysponowała wysokiej klasy specjalistami w skomplikowanych dziedzinach, a nie osiłkami. Są ludzie, którzy zupełnie nie nadają się do służby na ulicy, ale są policji potrzebni - uważam, że takich ludzi nie powinno się ganiać po ulicach tylko dlatego, że "służby mundurowe mają swoją specyfikę". Świat posunął się na tyle do przodu, że obecnie specjaliści od wszystkiego są na ogół do niczego.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27702
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
No i w ten sposób służby mundurowe tracą szanse na zatrudnienie wybitnego informatyka tylko dlatego, że ten nie ma nogi. Albo jest otyły. Chciałbym powiedzieć, że to jest problem służb mundurowych, ale niestety - to jest problem nas wszystkich.TOMEK pisze:Nie pomyślałeś o tym, że taki przysłowiowy policyjny informatyk po to przechodzi szkolenie i służbę na ulicach tak jak inni po to, że chociażby jak będzie wracał po pracy do domu to może się zdarzyć jakaś sytuacja, w której powinien umieć zareagować jak policjant z prewencji
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- a/p TALENT
- Posty: 1744
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo
Austriacy na początku roku głosowali w referendum ZA pozostawieniem zsw / 60 % za /, niedawne głosowanie w Szwajcarii - 70 % za pozostawieniem zsw. Wniosek jest jeden, zsw ma rację bytu w społeczeństwach obywatelskich, gdzie państwo POWAŻNIE traktuje swoich obywateli. Wtedy obywatele WIEDZĄ, że ich służba w zsw ma sens / a podatki są odpowiednio wydawane /. Przykład z czerwca tego roku w Austrii - potężna powódź i wojsko na czele walki ze skutkami powodzi. Można sobie wyobrazić jaki był doskonały PR w mediach. Płacimy podatki, służymy ofiarnie i wszystko gra jak trzeba, kiedy coś się stanie złego.
W armii austriackiej rekruci też podlegają okresowi unitarnemu, do 3 tygodni. Jak to powiedział jeden znajomy młodzieniec " dostajemy umiarkowanie w du...ę".
W armii austriackiej rekruci też podlegają okresowi unitarnemu, do 3 tygodni. Jak to powiedział jeden znajomy młodzieniec " dostajemy umiarkowanie w du...ę".
Idiokracja nas otacza
Weźmy pod uwagę przyszlosc wojska. Przecież do sterowania takim dronem lepiej sie bedzie nadawał pryszczaty słabowity nastolatek który całe swoje życie spedzil na grach niż macho który uczył sie przezycia w dżungli. Istnieje coraz wiecej stanowisk w wojsku ktore nie powinny wymagać unitarki, musztry (czy musztra tak naprawde jest jeszcze w ogole potrzebna? Masowe szturmy wyszly chyba z uzycia tak gdzies podczas I wojny światowej) i tym podbnych rzeczy które sa marnotrastwem czasu.
- a/p TALENT
- Posty: 1744
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo