Jak dojechać szybko i sprawnie?

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 19 paź 2013, 0:57

Czy z Pilawy/Woli Rębkowskiej (PKP Garwolin) do Garwolina jeździ coś innego poza PKS Garwolin i Wołoszką? Chcę być dziś o 13 w Garwolinie, najlepiej nie jadąc z Warszawy autobusem, ale busiarstwo oczywiście nie współpracuje.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6096
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 19 paź 2013, 22:09

Nie, nic innego, ale PKS G. jeździ wcale nie tak rzadko, jak na PKS.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 20 paź 2013, 0:38

Zwłaszcza w weekendy. :-? Ja głupi myślałem, że to podjeżdża do Woli Rębkowskiej na każdy kurs KM... :/
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6096
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 20 paź 2013, 1:20

W weekendy to faktycznie marnie, choć jak na Polskę to nie ma dramatu. Niemniej - mieszkańcy Garwolina jeżdżą zwyczajowo do Warszawy autobusami.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 20 paź 2013, 10:50

R-9 Chełmska pisze:W weekendy to faktycznie marnie, choć jak na Polskę to nie ma dramatu.
W niedziele widzę jeden kurs o 15 i jeden o 23, nieskomunikowane z pociągami. No rzeczywiście nie ma dramatu. Niczego nie ma.

E tam, 4 km, miły spacerek.

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6096
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 20 paź 2013, 11:36

MichalJ pisze:
R-9 Chełmska pisze:W weekendy to faktycznie marnie, choć jak na Polskę to nie ma dramatu.
W niedziele widzę jeden kurs o 15 i jeden o 23, nieskomunikowane z pociągami. No rzeczywiście nie ma dramatu. Niczego nie ma.

E tam, 4 km, miły spacerek.
A teraz sobie policz, jaki procent wsi w Polsce pokroju Woli Rębkowskiej ma w niedzielę jakąkolwiek komunikację zwykłą.
Skomunikowanie z pociągami to fikcja - zatwierdzanie rozkładu jazdy dla autobusu trwa kilka miesięcy, często nawet pół roku, a pociągi zmieniają rozkład co chwilę ze względu na remonty, zmiany koncepcji itd.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 20 paź 2013, 12:38

R-9 Chełmska pisze:Skomunikowanie z pociągami to fikcja - zatwierdzanie rozkładu jazdy dla autobusu trwa kilka miesięcy, często nawet pół roku, a pociągi zmieniają rozkład co chwilę ze względu na remonty, zmiany koncepcji itd.
O, to ciekawe. Jakoś interREGIO Busy mają rozkłady zmieniane co dwa miesiące wraz z nową organizacją zamknięciową, a uruchomienie nowego kursu to kwestia tygodnia. No ale wiem, na kolei panuje niedasizm.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4919
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 20 paź 2013, 13:07

No ale dajesz przykład z jednej spółki. PKSy jakoś nie mają skomunikowań, podczas gdy w choćby w Czechach różni przewoźnicy potrafią robić skomunikowania a nawet dowozówki specjalnie do pociągów.
Obrazek

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 20 paź 2013, 13:22

Wiliam pisze:No ale dajesz przykład z jednej spółki.
Aby udowodnić, że coś jest wykonalne, wystarczy podać jeden przykład :twisted:
PKSy jakoś nie mają skomunikowań, podczas gdy w choćby w Czechach różni przewoźnicy potrafią robić skomunikowania a nawet dowozówki specjalnie do pociągów.
Bo w Czechach jest po ludzku i organizator (kraj) myśli. U nas jest wolna amerykanka i dziki kapitalizm, dzięki czemu z Garwolina do Warszawy jeździ się H9 łataną drutem, a mieszkańcy Woli Rębkowskiej mają się cieszyć, bo w niedzielę mają aż dwa autobusy do gminy. Wot, zrównoważony rozwój.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6096
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 20 paź 2013, 14:21

fik pisze:
R-9 Chełmska pisze:Skomunikowanie z pociągami to fikcja - zatwierdzanie rozkładu jazdy dla autobusu trwa kilka miesięcy, często nawet pół roku, a pociągi zmieniają rozkład co chwilę ze względu na remonty, zmiany koncepcji itd.
O, to ciekawe. Jakoś interREGIO Busy mają rozkłady zmieniane co dwa miesiące wraz z nową organizacją zamknięciową, a uruchomienie nowego kursu to kwestia tygodnia. No ale wiem, na kolei panuje niedasizm.
Nie wiem skąd PR biorą tak szybko zezwolenia - być może dzięki znajomościom w województwach? W każdym razie dobrze znam temat od strony PKS i wiem, że uruchomienia nowego połączenia w przeciągu tygodnia jest nierealne (chyba że jest to kurs na zamówienie organu wydającego zezwolenia, wtedy faktycznie jest to kwestia kilku dni), są nawet ekstremalne przypadki, gdy przez kilka lat nie można wprowadzić jakiegoś połączenia, bo ciągle komuś się nie podoba a to rozkład, a to inne papiery, ale to dotyczy raczej połączeń dalekobieżnych, z lokalnymi jest łatwiej.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Awatar użytkownika
Wiliam
Posty: 4919
Rejestracja: 01 kwie 2012, 21:30
Lokalizacja: Saska Kępa

Post autor: Wiliam » 20 paź 2013, 14:38

fik pisze:
Wiliam pisze:No ale dajesz przykład z jednej spółki.
Aby udowodnić, że coś jest wykonalne, wystarczy podać jeden przykład :twisted:
PKSy jakoś nie mają skomunikowań, podczas gdy w choćby w Czechach różni przewoźnicy potrafią robić skomunikowania a nawet dowozówki specjalnie do pociągów.
Bo w Czechach jest po ludzku i organizator (kraj) myśli. U nas jest wolna amerykanka i dziki kapitalizm, dzięki czemu z Garwolina do Warszawy jeździ się H9 łataną drutem, a mieszkańcy Woli Rębkowskiej mają się cieszyć, bo w niedzielę mają aż dwa autobusy do gminy. Wot, zrównoważony rozwój.
Nie zmienia to faktu że w Polsce niedasie. Przykład z interRegio Busami jest dowodem na to że jest taka patologia z tymi skomunikowaniami że trzeba się cieszyć jak jedna firma ma wewnątrz własnych połączeń skomunikowania, co powinno być przecież oczywistą oczywistością.
Obrazek

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6096
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 20 paź 2013, 14:50

Zacznijmy od tego, że patologią jest fakt dotowania jakiś chorych kwot na puste pociągi w trakcji spalinowej, podczas gdy przewoźnicy autobusowi takich dopłat nie mają (tzn. mają jak ubłagają/zaszantażują gminę albo powiat, które zazwyczaj nie mają pieniędzy, województwo nigdy nic nie dołoży). Nie mają również ulg ustawowych przy biletach jednorazowych... A ponieważ w weekendy popyt na przewozy lokalne spada o jakieś 90-95% w stosunku do DP - często nie opłaca się puszczać nawet jednego autobusu dziennie, bo po prostu nie zarobi na siebie. Tylko kolej może sobie pozwolić na puszczanie pustego pociągu, bo i tak dostanie dotację.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27746
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 20 paź 2013, 15:10

R-9 Chełmska pisze:Nie wiem skąd PR biorą tak szybko zezwolenia - być może dzięki znajomościom w województwach?
Papierkologię załatwia przewoźnik wybrany w przetargu, i jakoś ani Veolia, ani Bujak, ani jeżdżący do Karpacza PKS Tour nie mają z nią problemów. Widać wszyscy mają wszędzie znajomości :>
R-9 Chełmska pisze:Zacznijmy od tego, że patologią jest fakt dotowania jakiś chorych kwot na puste pociągi w trakcji spalinowej
Chorych kwot? Elaboruj.
Nie mają również ulg ustawowych przy biletach jednorazowych...
To straszne! Mogą legalnie brać więcej pieniędzy i nie czekać łaskawie paru lat, aż państwo zrefunduje im ulgi! Kolejny przypadek skrajnego dyskryminowania przewoźników autobusowych!
A ponieważ w weekendy popyt na przewozy lokalne spada o jakieś 90-95% w stosunku do DP - często nie opłaca się puszczać nawet jednego autobusu dziennie, bo po prostu nie zarobi na siebie. Tylko kolej może sobie pozwolić na puszczanie pustego pociągu, bo i tak dostanie dotację.
Na wielu liniach lokalnych popyt w weekendy jest zdecydowanie wyższy niż w DP. Przewoźnicy autobusowi mają koszty na kilometr o rząd wielkości niższe niż kolejowi, ale mimo tego jedyne, co potrafią robić, to ciąć kursy na potęgę.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Domas
(A408 i A451)
Posty: 4997
Rejestracja: 20 wrz 2009, 20:36

Post autor: Domas » 20 paź 2013, 15:25

Chciałbym w któryś weekend listopada wybrać się do Łomży - jak mi wyjdzie najtaniej? PKS Mrągowo czy jest może też jakaś inna alternatywa?

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6096
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 20 paź 2013, 15:44

fik pisze:
R-9 Chełmska pisze:Nie wiem skąd PR biorą tak szybko zezwolenia - być może dzięki znajomościom w województwach?
Papierkologię załatwia przewoźnik wybrany w przetargu, i jakoś ani Veolia, ani Bujak, ani jeżdżący do Karpacza PKS Tour nie mają z nią problemów. Widać wszyscy mają wszędzie znajomości :>
Nie mam pojęcia z czego to się bierze, obawiam się jednak, że PR im pomaga. Mało jest w Polsce powiatów, których współpraca z przewoźnikami na własnym terenie jest owocna, a takiego województwa to nie ma ani jednego.
fik pisze:
R-9 Chełmska pisze:Zacznijmy od tego, że patologią jest fakt dotowania jakiś chorych kwot na puste pociągi w trakcji spalinowej
Chorych kwot? Elaboruj.
Przykładowo: http://www.rynek-kolejowy.pl/44665/arri ... onalne.htm - kwoty >10 PLN za pociągokilometr, choć tu jest trakcja elektryczna, a więc ta tańsza. Przykład empiryczny: jakiś czas temu jechałem pociągiem relacji Rzepin-Międzyrzecz. Na pokładzie była cały czas w miarę stała liczba ok.10 pasażerów. Nie wiem, ile pali akurat tamten szynobus, ale podejrzewam, że z 80-100 litrów/100 km (100 litrów palił jakiś z woj.lubelskiego, jak dopytywałem jednego z tamtejszych kolejarzy, ale chyba był większy, więc zakładam te 80), do tego wymaga angażowania co najmniej dwóch pracowników na pokładzie pojazdu + kilku kolejnych od PLK. A 10 pasażerów to jest frekwencja na Mercedesa Sprintera, palącego 15 litrów/100 km i wymagającego zatrudnienia jednej osoby. Z jakiegoś powodu jednak województwo dofinansowuje generujące wielokrotnie wyższe koszty pociągi, co dla mnie jest absurdem.
Nie mają również ulg ustawowych przy biletach jednorazowych...
To straszne! Mogą legalnie brać więcej pieniędzy i nie czekać łaskawie paru lat, aż państwo zrefunduje im ulgi! Kolejny przypadek skrajnego dyskryminowania przewoźników autobusowych!
Nie wiem, czy to straszne, czy nie, ale wszyscy realizujący jednolitą usługę - komunikację publiczną, powinni być traktowani równo.
A ponieważ w weekendy popyt na przewozy lokalne spada o jakieś 90-95% w stosunku do DP - często nie opłaca się puszczać nawet jednego autobusu dziennie, bo po prostu nie zarobi na siebie. Tylko kolej może sobie pozwolić na puszczanie pustego pociągu, bo i tak dostanie dotację.
Na wielu liniach lokalnych popyt w weekendy jest zdecydowanie wyższy niż w DP. Przewoźnicy autobusowi mają koszty na kilometr o rząd wielkości niższe niż kolejowi, ale mimo tego jedyne, co potrafią robić, to ciąć kursy na potęgę.
Mam empiryczne doświadczenie z dwóch przewoźników PKS i z popytem wyższym w DS od DP spotkałem się jedynie na trasach dalekobieżnych. Na trasach lokalnych jeździć w weekendy się zazwyczaj nie opłaca, chyba że są to niedzielne, wieczorne kursy do najbliższego miasta wojewódzkiego, albo odwóz wiernych z kościoła do sąsiedniej wsi. I to nie kolej, która może zadłużać się w nieskończoność - jeśli nie opłaca się jeździć w weekendy, to się nie jeździ. Gminy i powiaty dopłacają w 90% do kursów jedynie w dni nauki szkolnej, pojedyncze przypadki - do kursów w dni powszednie. Znam jeden przypadek dofinansowywania kursów PKS w weekendy - i chodzi tu o zapewnienie dowozu do kościoła.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

ODPOWIEDZ