Priorytety dla tramwajów
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Po staremu to tam bylo takie 3.0, a nie dobrze 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Ruszam z Rakowieckiej i zatrzymuję się na Placu Unii. Dla mnie jest dobrze.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Dobrze by było, gdybyś się zatrzymał na przystanku. 
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Na podanym odcinku nie ma przystanków, poza punktem ruszenia i zatrzymania.
Co prawda, jako całkiem Wiekowy Pingwin, pamiętam przystanek w miejscu dzisiejszego skrzyżowania Puławska/Waryńskiego.
Co prawda, jako całkiem Wiekowy Pingwin, pamiętam przystanek w miejscu dzisiejszego skrzyżowania Puławska/Waryńskiego.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
I trasę do Wilanowa też? 

W drugą stronę jest czkawka, a poza tym długo czekasz na Rakowieckiej. Dlatego 3,0 a nie 2Stary Pingwin pisze:Ruszam z Rakowieckiej i zatrzymuję się na Placu Unii. Dla mnie jest dobrze.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Trasę do Wilanowa też, na Rakowieckiej też.
Osobiście korzystałem z pętli, która istnieje do dziś, tylko nie ma dojazdu.
Osobiście korzystałem z pętli, która istnieje do dziś, tylko nie ma dojazdu.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A tu mnie zaintrygowałeś... o które miejsce Ci chodzi? Na Radzymińskiej swego czasu tory wylazły, tam?Stary Pingwin pisze: Osobiście korzystałem z pętli, która istnieje do dziś, tylko nie ma dojazdu.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Na placu Grzybowskim 80% szyn wyrwano. Zostały tylko te w asfalcie. Zresztą liniowo tam ostatni raz tramwaje były w 1956, tego to nawet ja nie mogę pamiętać. Potem już tylko okazjonalnie, no i w 'Misiu'.
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
W latach 80 pętla Plac Grzybowski wykorzystywana była do skracania brygad i awaryjnie, przy dużych zatrzymaniach na Marszałkowskiej.
Przecież nie napisałem, że liniowo.
Przecież nie napisałem, że liniowo.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
kilka słów o nielegalnych odlicznikach dla tramwajów w Gdańsku
http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... w-788.html
http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... w-788.html
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Bzdura, ale wcale mnie to nie dziwi.Odliczanie tylko kilku ostatnich sekund ma też dodatkowe, dosyć istotne uzasadnienie. – Większość sygnalizacji świetlnych w Gdańsku jest akomodowanych o zmiennoczasowej długości faz. W związku z tym możliwe do "zagospodarowania" jest tylko klika sekund tzw. czasu międzyzielonego poprzedzającego fazę tramwajową – mówi Tomasz Wawrzonek.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Dlaczego bzdura?
A w ogóle wystarczy sygnał 'za 10 sekund zielone' i tyle.
A w ogóle wystarczy sygnał 'za 10 sekund zielone' i tyle.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Za 5. I nie "za 5", tylko zamknij drzwi.
Bzdura przede wszystkim dlatego, że akomodacja nie polega na zagospodarowaniu czasu międzyzielonego, bo ten akurat to jedna ze sztywniejszych rzeczy w sterowaniu... przejścia międzyfazowe są stałe (poza oczywiście bardziej zaawansowanymi systemami sterowania, gdzie można je przerywać, wariantować itd). W akomodacji zmienia się kolejność faz, ich długość, względnie wywołuje się fazy specjalne.
O jakie kilka sekund może rzecznikowi chodzić? Może właśnie "priorytet" polega na tych kilku sekundach skrócenia fazy kolizyjnej (mamy parę takich miejsc w Warszawie, z grzeczności ich nie wymienię). Może chodzi o przejście międzyfazowe, którego uruchomienie to właśnie skutek decyzji "teraz obsłużymy tramwaj" i właśnie wtedy można odliczanie zacząć. Może wreszcie chodzić właśnie o to, że motorniczemu nie jest potrzebne więcej, niż kilka sekund, bo tyle trwa wdrożenie zamknięcia drzwi, jeśli nie ma wsiadających* i tyle mu na zamknięcie drzwi i ruszenie wystarczy.
A, swoją drogą, w porządnej akomodacji tramwaj (zwłaszcza na tak podrzędnych skrzyżowaniach, jak na ostatnio oddanej trasie w Gdańsku) wydłuża sobie sygnał, jeśli nie wystartował od razu. Żeby nie być gołosłownym - tak jest na przystanku Kocjana w stronę Centrum, polecam. To, co jest w Gdańsku, to żenada po całej długości, której masowe stosowanie odliczników nie może maskować. No, ale to trzeba się chociaż troszkę na obrabianym temacie znać...
* - nawet, jeśli są, to motorniczy powinien mieć prawo dać sygnał i zamknąć drzwi na co ważniejszych (i bardziej oblężonych) przystankach.
Bzdura przede wszystkim dlatego, że akomodacja nie polega na zagospodarowaniu czasu międzyzielonego, bo ten akurat to jedna ze sztywniejszych rzeczy w sterowaniu... przejścia międzyfazowe są stałe (poza oczywiście bardziej zaawansowanymi systemami sterowania, gdzie można je przerywać, wariantować itd). W akomodacji zmienia się kolejność faz, ich długość, względnie wywołuje się fazy specjalne.
O jakie kilka sekund może rzecznikowi chodzić? Może właśnie "priorytet" polega na tych kilku sekundach skrócenia fazy kolizyjnej (mamy parę takich miejsc w Warszawie, z grzeczności ich nie wymienię). Może chodzi o przejście międzyfazowe, którego uruchomienie to właśnie skutek decyzji "teraz obsłużymy tramwaj" i właśnie wtedy można odliczanie zacząć. Może wreszcie chodzić właśnie o to, że motorniczemu nie jest potrzebne więcej, niż kilka sekund, bo tyle trwa wdrożenie zamknięcia drzwi, jeśli nie ma wsiadających* i tyle mu na zamknięcie drzwi i ruszenie wystarczy.
A, swoją drogą, w porządnej akomodacji tramwaj (zwłaszcza na tak podrzędnych skrzyżowaniach, jak na ostatnio oddanej trasie w Gdańsku) wydłuża sobie sygnał, jeśli nie wystartował od razu. Żeby nie być gołosłownym - tak jest na przystanku Kocjana w stronę Centrum, polecam. To, co jest w Gdańsku, to żenada po całej długości, której masowe stosowanie odliczników nie może maskować. No, ale to trzeba się chociaż troszkę na obrabianym temacie znać...
* - nawet, jeśli są, to motorniczy powinien mieć prawo dać sygnał i zamknąć drzwi na co ważniejszych (i bardziej oblężonych) przystankach.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
On ma na myśli, że dopiero w czasie międzyzielonym można wyświetlić licznik, a nie, że priorytet polega na skróceniu międzyzielonego.