Post
autor: empi » 18 lis 2013, 10:43
Bardziej niż o estetykę chodziło mi o parametry eksploatacyjne. Zmodernizowane szlaki umożliwiają eksploatację przy większych prędkościach, nowszym i sprawniejszym taborem, rzadsze są też problemy z sygnalizacją, sterowaniem, rozjazdami. Podejrzewam, że to dlatego Fik może być zadowolony z podróży na Służewiec i chwalić procentowe wskaźniki opóźnień.
Ja od siebie dodam moją empirię z jednego normalnego dnia na Ursusie: 80% pociągów miało opóźnienia od 1 do 5 minut (więc bez większego problemu), ale pozostałe 20% to w części opóźnienia od 5 do 10 minut, a w części już opóźnienia rzędu 20, 40 i 55 minut (łącznie cztery pociągi, które właściwie zupełnie wypadły z rozkładu). To jest normalny, mało uciążliwy dzień. Co parę dni (co parę dni!) zdarzają się jednak utrudnienia skutkujące ponad półgodzinnymi opóźnieniami albo całkowitą przerwą w ruchu na więcej niż godzinę.
Co działo się na tej linii w ciągu ostatnich dwóch tygodni?
- 2013-11-16 Potrącenie człowieka na linii Warszawa - Skierniewice, opóźnienia 30-40 min
- 2013-11-14 Potrącenie człowieka na linii Warszawa - Skierniewice, opóźnienia 30-60 min (co ciekawe, wynika to z puszczenia pociągów PKP IC torem podmiejskim na czas remontu linii. Ludzie przyzwyczajeni do tego, że pociąg zatrzymuje się na stacji, przechodzą przed samą lokomotywą za peronem. No i trach)
- 2013-11-13 Awaria urządzeń sterowania ruchem kolejowym na linii Warszawa - Skierniewice i Warszawa - Łowicz, opóźnienia ok. 20 min
- 2013-11-12 Awaria urządzeń sterowania ruchem kolejowym na linii Warszawa - Skierniewice i Warszawa - Łowicz, opóźnienia 20-30 min
- 2013-11-11 Chuligański wybryk w pociągu rel. Warszawa - Skierniewice, opóźnienia 20-30 min
- 2013-11-06 Awaria urządzeń sterowania ruchem kolejowym na linii Warszawa - Skierniewice i Warszawa - Łowicz, opóźnienia 30 min
- 2013-11-06 Awaria sieci trakcyjnej na linii Warszawa - Skierniewice (odwołane pociągi 9348 i 214/5)
- 2013-11-05 Awaria urządzeń sterowania ruchem kolejowym na linii Warszawa - Skierniewice i Warszawa - Łowicz, opóźnienia 20-30 min
- 2013-11-04 Awaria pociągu rel. Skierniewice - Warszawa na stacji Pruszków, opóźnienia ok. 20 min
- 2013-11-01 Zerwanie sieci trakcyjnej na stacji Żyrardów, ruch pociągów wstrzymany na odcinku Radziwiłłów Mazowiecki - Grodzisk Mazowiecki, odwołane pociągi
Powyższe zestawienie nie uwzględnia pojedynczych solidnie opóźnionych pociągów oraz tego, że w określonej porze odwołanie jakiegoś pociągu albo wypadnięcie go z rozkładu skutkuje tak dużym zatłoczeniem rozkładowych kursów, że często trzeba przepuścić jakiś pociąg i próbować się wepchnąć do kolejnego, co powoduje dodatkowe opóźnienie w dotarciu do celu.
Co będzie w zimę?
To nie jest tak, że ludzie w Ursusie wybierają albo pociąg, albo autobus. Ja w bardzo ważnych momentach, w których nie mogłem pozwolić sobie na spóźnienie, jechałem 517. W drodze na codzienne zajęcia na uczelni, do znajomych, jeździłem pociągiem. Ale w ważniejszych sprawach (np. egzamin) jechałem 517. A nuż znowu coś się wydarzy? Widziałem w maju jak przed stacją Włochy z pociągu stojącego w zatrzymaniu w panice skakali do rowu przy nasypie maturzyści w garniturach i maturzystki w butach na wysokim obcasie, w zimę spóźniłem się na zmianę w pracy z powodu zatrzymania S1 w okolicy Reduty, poradziłem sobie wyskakując na nasyp i dobiegając do 158.
Teraz, gdy mieszkam w Pruszkowie, trzykrotnie już ratowałem się PKS-em. Nauczyłem się sprawdzać komunikaty przed wyjściem i dawać sobie duży zapas czasowy, jakoś do tego przywykłem i właściwie nie narzekam. Ale w sumie jak się tak zastanowić, to tracę przez to naprawdę dużo czasu i nerwów. I nie dziwię się ludziom, że chcą mieć alternatywę w postaci 517, sam w okresie zamknięcia torów przez budowę stacji Niedźwiadek chętnie korzystałem z autobusu ZS1.