Piłka kopana we wszystkich odsłonach
Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy
O, nareszcie jakiś wygrany mecz.
Wygrany przez Irlandczyków?MichalJ pisze:O, nareszcie jakiś wygrany mecz.
Nie, przez Milika. 
Jeśli we wtorek grała prawdziwa reprezentacja Polski, to tylko w Krakowie - w Poznaniu to było jakieś wielkie-nie-wiadomo-co, sklecone z przeciętnych ligowców, podparte Piotrem Ćwielongiem (przeciętnym drugobundesligowcem), Szczęsnym, Kubą i wybitnym (tylko z nazwy) reprezentantem Lewandowskim. 5 z 7 nowych ludzi w składzie miało kiedyś związek z Górnikiem Zabrze. I to coś zaserwowało nam niestrawnego potworka, w którym najlepszą akcją był cios kung-fu w wykonaniu Pazdana (swoją drogą, powinien automatycznie wylecieć z boiska). Noblesse oblige - myślałem, że od sprawdzania ligowców są zimowe zgrupowania w Turcji, Tajlandii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, na których Koszniki i inne Pazdany objeżdżają naprędce zwołanych lokalnych pastuchów albo inne reprezentacje "ligowe". Tymczasem w terminie FIFA, gdy wszyscy najlepsi powinni zjechać na zgrupowanie kadry, wystąpiło jakieś kuriozum. Niech to tylko będzie selekcja negatywna, niech Nawałka zrozumie, że z ligowych przeciętniaków nie da się zbudować drużyny na miarę awansu na Mistrzostwa Europy. Ludo, wróć, Ojgen, wróć.
Na szczęście nie zawiodła młodzieżówka, choć było gorąco. Kowalczyk za wcześnie pochwalił na antenie Gollę - 75 minut na stoperze perfekt, ostatni kwadrans masakra. Jego wierzgnięcie w polu karnym mogło nam się odbić czkawką, ale, skąd my to znamy, Grecy zbyt mocno świętowali wywalczenie karnego, jakby zapomnieli, że trzeba go strzelić. No i się doigrali. Milik był fenomenalny, no, może odrobinę przesadzam, ale hattricka zgarnął - szczególnie gol na 3:1 miodny. Nawet Furman ładnie wrzucał z wolnych (!), co nie przeszkodziło mu notorycznie przegrywać walkę w środku pola wraz z drepczącym Michałem Chrapkiem.
I baraże. Ukraina przeszarżowała, wiadomo, że nie ceregieli się na boisku, ale po czerwonej kartce dla Chaczeridiego zabawa się skończyła. Może narodziła się nowa Francja, ale z nimi to nigdy nic nie wiadomo, kto czytał Domenecha, ten wie - dziś pokazali hart ducha i team spirit, ale równie dobrze w Brazylii Benzema, Evra i Nasri mogą znów odstawić jakiś marny teatrzyk. Ronaldo i Zlatan - to było coś. Kapitalne widowisko w Solnie (Solna odmienia się jak Miłosna?), dwaj wybitni gracze wystrzelali wszystkie gole w dwumeczu. Grecy jak to Grecy, Mitroglou zapewne szybko opuści Pireus i znajdzie lepszy klub (może Dortmund?), tylko Islandii żal jak cholera...
Na szczęście nie zawiodła młodzieżówka, choć było gorąco. Kowalczyk za wcześnie pochwalił na antenie Gollę - 75 minut na stoperze perfekt, ostatni kwadrans masakra. Jego wierzgnięcie w polu karnym mogło nam się odbić czkawką, ale, skąd my to znamy, Grecy zbyt mocno świętowali wywalczenie karnego, jakby zapomnieli, że trzeba go strzelić. No i się doigrali. Milik był fenomenalny, no, może odrobinę przesadzam, ale hattricka zgarnął - szczególnie gol na 3:1 miodny. Nawet Furman ładnie wrzucał z wolnych (!), co nie przeszkodziło mu notorycznie przegrywać walkę w środku pola wraz z drepczącym Michałem Chrapkiem.
I baraże. Ukraina przeszarżowała, wiadomo, że nie ceregieli się na boisku, ale po czerwonej kartce dla Chaczeridiego zabawa się skończyła. Może narodziła się nowa Francja, ale z nimi to nigdy nic nie wiadomo, kto czytał Domenecha, ten wie - dziś pokazali hart ducha i team spirit, ale równie dobrze w Brazylii Benzema, Evra i Nasri mogą znów odstawić jakiś marny teatrzyk. Ronaldo i Zlatan - to było coś. Kapitalne widowisko w Solnie (Solna odmienia się jak Miłosna?), dwaj wybitni gracze wystrzelali wszystkie gole w dwumeczu. Grecy jak to Grecy, Mitroglou zapewne szybko opuści Pireus i znajdzie lepszy klub (może Dortmund?), tylko Islandii żal jak cholera...

- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Ćwielong był chyba z tego bałaganu najsłabszy. Pazdan chociaż miał kilka przechwytów, a Ćwielong nic. Bez pożytku z przodu, bezwartościowy z tyłu.Grzesiek pisze:Jeśli we wtorek grała prawdziwa reprezentacja Polski, to tylko w Krakowie - w Poznaniu to było jakieś wielkie-nie-wiadomo-co, sklecone z przeciętnych ligowców, podparte Piotrem Ćwielongiem (przeciętnym drugobundesligowcem), Szczęsnym, Kubą i wybitnym (tylko z nazwy) reprezentantem Lewandowskim. 5 z 7 nowych ludzi w składzie miało kiedyś związek z Górnikiem Zabrze. I to coś zaserwowało nam niestrawnego potworka, w którym najlepszą akcją był cios kung-fu w wykonaniu Pazdana (swoją drogą, powinien automatycznie wylecieć z boiska).
Nie zgadzam się. To właśnie te śmieszne wypady ligowym składem są bezwartościowe. Gra się ze śmiesznymi rywalami w śmiesznym składzie. Tutaj był w miarę poważny rywal i prawdziwa reprezentacja Polski. I jeśli Nawałka chciał sprawdzić naszych ligowców, to właśnie teraz jest odpowiedni moment. Bo Mączyński nie ma zimą pokazać jak sobie poradzi w meczu z drugą drużyną Tajlandii i w drużynie w której nie ma ani jednego poważnego reprezentanta, tylko ma pokazać jak sobie radzi z grającą w sensownym składzie Irlandią, mając obok Kubę czy Lewandowskiego.Grzesiek pisze:myślałem, że od sprawdzania ligowców są zimowe zgrupowania w Turcji, Tajlandii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, na których Koszniki i inne Pazdany objeżdżają naprędce zwołanych lokalnych pastuchów albo inne reprezentacje "ligowe". Tymczasem w terminie FIFA, gdy wszyscy najlepsi powinni zjechać na zgrupowanie kadry, wystąpiło jakieś kuriozum.
Z ludzi, których się domagasz, też się nie dało. Lepiej, żeby Nawałka szukał innych opcji, niż dalej powoływał ludzi, którzy już przynajmniej dwukrotnie zawiedli. Zapomniałeś jeszcze zapłakać za Glikiem. Taki wspaniały jest przecież. A to, że jakiś absurdalny odsetek straconych bramek był spowodowany błędami Glika to nieważne, przecież on gra w Serie A, jego trzeba powoływać, on ma grać. Ja bym jeszcze chciał zobaczyć reprezentację bez Lewandowskiego w pierwszym składzie. Bo podejrzewam Lewego o syndrom Gilewicza czy Warzychy. To byli poważni kopacze, tylko w kadrze im nie szło. Z Robertem jest chyba podobnie. No i uświadomienie gwiazdora, że nie ma etatu w pierwszym składzie, też mogłoby jakoś na Lewandowskiego wpłynąć. Albo by się wziął do roboty, albo by strzelił focha. Obie opcje byłyby OK. W sumie on już wygląda, jakby strzelił focha.Grzesiek pisze: Niech to tylko będzie selekcja negatywna, niech Nawałka zrozumie, że z ligowych przeciętniaków nie da się zbudować drużyny na miarę awansu na Mistrzostwa Europy. Ludo, wróć, Ojgen, wróć.
Zabawa skończyła się wcześniej. Ukraina praktycznie nie istniała grając w komplecie, po czerwieni (w pełni zasłużonej) dla Chaczeridiego mogli tylko prosić o najniższy wymiar kary. No i Francuzi wygraliby wyżej gdyby nie to, że Giroud zagrał dziś jak pierwszy obrońca Ukraińców. Powinien strzelić dwie, a zamiast tego wypromował Piatowa.Grzesiek pisze:I baraże. Ukraina przeszarżowała, wiadomo, że nie ceregieli się na boisku, ale po czerwonej kartce dla Chaczeridiego zabawa się skończyła.
Nie, właśnie meczem w Chorwacji pokazali, że nie ma co ich żałować. Turniej z Islandią to turniej piłkarsko słabszy niż turniej z Chorwacją. Ponad pół meczu Islandczycy grali z przewagą jednego zawodnika i co? Nic. Chorwacja była lepsza.Grzesiek pisze:tylko Islandii żal jak cholera...
Pamiętam dużo różnych dziwnych powołań, ale jednak Marciniak, Mączyński, Olkowski, Kosznik? Inna sprawa, że jeśli ich natchnie tak jak Beenhakker natchnął Bronowickiego to nie mam nic przeciwko...
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jeżeli przyjmiemy, że trzeba (a trzeba) szukać alternatyw na pozycjach, które zajmują Marciniak, Mączyński, Olkowski i Kosznik, to te powołania nie są dziwne. Kiedy sprawdzać, jak nie teraz? Oczywiście daleki jestem od rozpływania się nad geniuszem Nawałki, tyle że o jakichkolwiek ocenach w tej chwili ciężko mówić. Nawałka ma skutecznie przejść eliminacje, ze sparingów nie ma go co rozliczać. Jeśli dzięki oklepowi od Słowacji Nawałka dowiedział się, że Kosznik jednak jest pozorantem, a Wawrzyniak, niestety, jest koniecznością, to znaczy, że mecz spełnił swoje zadanie. I nie dziwi mnie, że powołuje gości, których zna. Bo kogo miałby powołać w miejsce tej czwórki, zakładając, że nie chce powoływać tych, którzy już zawiedli?
Okej, Nawałka jako niedawny trener ligowy miał prawo spróbować czegoś innego, bo i tak wstępnie będziemy mogli go rozliczyć za rok, po kilku meczach eliminacyjnych. Nie wcześniej.Szeregowy_Równoległy pisze:Nie zgadzam się. To właśnie te śmieszne wypady ligowym składem są bezwartościowe. Gra się ze śmiesznymi rywalami w śmiesznym składzie. Tutaj był w miarę poważny rywal i prawdziwa reprezentacja Polski. I jeśli Nawałka chciał sprawdzić naszych ligowców, to właśnie teraz jest odpowiedni moment. Bo Mączyński nie ma zimą pokazać jak sobie poradzi w meczu z drugą drużyną Tajlandii i w drużynie w której nie ma ani jednego poważnego reprezentanta, tylko ma pokazać jak sobie radzi z grającą w sensownym składzie Irlandią, mając obok Kubę czy Lewandowskiego.
Ostatnim selekcjonerem, który miał tyle czasu na złożenie drużyny przed eliminacjami, był Jerzy Engel - wiadomo, od czego zaczynał i wiadomo, że skończyło się 3:0 z Norwegią i pięknym awansem. Taki Fornalik zabrał do Estonii praktycznie wszystkich, którzy przegrali Euro, i dostał w czapkę. Dlatego jestem w stanie zrozumieć, dlaczego Nawałka rozpoczyna od kadrowej rewolucji. Chciał sprawdzić tzw. ekstraklasę w normalnych (a nie "ligowych") meczach towarzyskich? Jego prawo. I tu się zgadzam - potencjał reprezentacyjny Mączyńskich i Koszników można realniej ocenić po grze przeciwko Hamsikowi czy McCarthy'emu, a nie pasterzom. Wyszło dość niestrawnie - więc mam nadzieję, że właśnie dokonała się selekcja negatywna, a w wiosennych spotkaniach z finalistami MŚ wyłoni się jakiś trzon drużyny na eliminacje.
No jasne że mi Glika brakowało. Jakbyśmy mieli odstrzelać każdego, kto popełnił błędy w obronie, to na kolejne mecze załapaliby się Madera, Zbozień, Bieniuk czy inny Stawarczyk. Nie, Glik idealny nie jest - ale jak na razie nie widzę dla niego alternatywy. Choć chciałbym, by się takowa znalazła. Dla Lewego widzę inną przyszłość - chciałbym go zobaczyć na dziesiątce za Milikiem. Na szczęście młodzieżówka gra następny mecz o punkty we wrześniu (a jak dobrze ułożą się mecze rywali, zagrają o pietruszkę), więc można taki wariant na wiosnę przetestować. Jak to nie wypali, to może faktycznie ława, np. w sparingu z Niemcami - wtedy Hinten by się chyba zapłakał, a Czarek rozpuścił plotę o możliwości rezygnacji z gry w kadrze. I skoro już daliśmy szansę Kosznikowi na lewej obronie, to i Dziwniela można tam wstawić. Na prawą wróci Piszczek, choć jak wiemy, w żółtej koszulce idzie mu o niebo lepiej.Szeregowy_Równoległy pisze:Z ludzi, których się domagasz, też się nie dało. Lepiej, żeby Nawałka szukał innych opcji, niż dalej powoływał ludzi, którzy już przynajmniej dwukrotnie zawiedli. Zapomniałeś jeszcze zapłakać za Glikiem. Taki wspaniały jest przecież. A to, że jakiś absurdalny odsetek straconych bramek był spowodowany błędami Glika to nieważne, przecież on gra w Serie A, jego trzeba powoływać, on ma grać. Ja bym jeszcze chciał zobaczyć reprezentację bez Lewandowskiego w pierwszym składzie. Bo podejrzewam Lewego o syndrom Gilewicza czy Warzychy. To byli poważni kopacze, tylko w kadrze im nie szło. Z Robertem jest chyba podobnie. No i uświadomienie gwiazdora, że nie ma etatu w pierwszym składzie, też mogłoby jakoś na Lewandowskiego wpłynąć. Albo by się wziął do roboty, albo by strzelił focha. Obie opcje byłyby OK. W sumie on już wygląda, jakby strzelił focha.
P.S. Chciałbym zobaczyć kiedyś w wykonaniu polskiej reprezentacji takie prostopadłe podanie, jakie zaprezentował wczoraj Joao Moutinho. I wykończenie skuteczne jak u CR7.

I tu zastanawia mnie fakt, dlaczego Brzyski dostał tak mało minut na zaprezentowanie się. W Legii chyba nie tęsknią za Warzywniakiem. Ze Słowacją wszedł na ogon i co nieco próbował zdziałać. Myślałem, że dostanie z Irlandią przynajmniej 45 minut, a wyskoczył taki Marciniak.Szeregowy_Równoległy pisze:Jeśli dzięki oklepowi od Słowacji Nawałka dowiedział się, że Kosznik jednak jest pozorantem, a Wawrzyniak, niestety, jest koniecznością, to znaczy, że mecz spełnił swoje zadanie.
MotorMan 
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Glik ostatnie eliminacje zawalił. Od Glika wymagało się najwięcej (bo od kogo? Od Wasilewskiego? Może od Perquisa?), więc to Glik zawiódł najbardziej. I skoro wszyscy wiedzą co Glik umie, a czego nie potrafi, to niepowoływanie go nie jest niczym dziwnym. A w naszej śmiesznej lidze przyzwoitych obrońców brakuje, więc Szukałę sprawdzić trzeba. I Celebana również. Bo nie można sobie pozwolić na ignorowanie ich, skoro nie ma kim grać. To po co wołać Glika? Na wycieczkę, skoro i tak w tych meczach grać mieli inni?Grzesiek pisze:No jasne że mi Glika brakowało. Jakbyśmy mieli odstrzelać każdego, kto popełnił błędy w obronie, to na kolejne mecze załapaliby się Madera, Zbozień, Bieniuk czy inny Stawarczyk. Nie, Glik idealny nie jest - ale jak na razie nie widzę dla niego alternatywy.
Zaznaczam jeszcze raz: nie mam pojęcia, czy Nawałka robi dobrze, czy źle. Natomiast twierdzę, że w jego szaleństwie jest jakaś metoda, a rozliczać go będzie można po wakacjach 2014.
Ja nie rozumiem czemu Brzyskiego w ogóle powołano. Na początku eliminacji będzie miał 32 lata, czyli sporo jak na bocznego obrońcę czy lewoskrzydłowego. A raczej wątpię, żeby drugi Lizarazu nam się w lidze uchował. Facet zawsze był najwyżej przyzwoitym ligowcem, teraz na chwilę złapał jakąś formę i od razu reprezentacja? To już wolę Olkowskiego, który drugi sezon z rzędu prezentuje się bardzo przyzwoicie. Tak samo jak chciałbym zobaczyć w meczu z poważnym rywalem Golańskiego, który w Koronie jest najlepszy, a i w lidze zbyt wielu zbliżonych poziomem do niego nie ma. Plus najlepsza wrzutka z rogu w całej lidze.Klawisz pisze:I tu zastanawia mnie fakt, dlaczego Brzyski dostał tak mało minut na zaprezentowanie się. W Legii chyba nie tęsknią za Warzywniakiem. Ze Słowacją wszedł na ogon i co nieco próbował zdziałać. Myślałem, że dostanie z Irlandią przynajmniej 45 minut, a wyskoczył taki Marciniak.Szeregowy_Równoległy pisze:Jeśli dzięki oklepowi od Słowacji Nawałka dowiedział się, że Kosznik jednak jest pozorantem, a Wawrzyniak, niestety, jest koniecznością, to znaczy, że mecz spełnił swoje zadanie.
Szeregowy_Równoległy pisze:Ja nie rozumiem czemu Brzyskiego w ogóle powołano. Na początku eliminacji będzie miał 32 lata, czyli sporo jak na bocznego obrońcę czy lewoskrzydłowego.
Ale...Szeregowy_Równoległy pisze:Tak samo jak chciałbym zobaczyć w meczu z poważnym rywalem Golańskiego, który w Koronie jest najlepszy, a i w lidze zbyt wielu zbliżonych poziomem do niego nie ma. Plus najlepsza wrzutka z rogu w całej lidze.
Na początku eliminacji będzie miał 32 lata, czyli sporo jak na bocznego obrońcę czy lewoskrzydłowego.
MotorMan 
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Fakt, umknęło mi, że Golański zaczął się kwalifikować raczej do tych doświadczonych, niż do jeszcze jakkolwiek perspektywicznych. A przecież tak niedawno w drugiej Legii się nie łapał 
- M_Szymkowiak
- Posty: 1069
- Rejestracja: 16 lut 2006, 14:33
- Lokalizacja: Prądnik Czerwony
- Kontakt:
Dlaczego Małkowski wczoraj nie dostał czerwonej kartki?
105 Dworzec Gł. - Al. 29 Listopada - Majora - Prądnik Czerwony
439 Czyżyny Dworzec autobusowy - Al. 29 Listopada - Nowy Kleparz - Czarnowiejska - Mydlniki
Scania CN113ALB na Facebook'u
439 Czyżyny Dworzec autobusowy - Al. 29 Listopada - Nowy Kleparz - Czarnowiejska - Mydlniki
Scania CN113ALB na Facebook'u
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
M_Szymkowiak pisze:Dlaczego Małkowski wczoraj nie dostał czerwonej kartki?
Sędzia najwyraźniej poszedł po pierwszym podpunkcie, zakwalifikował zagranie Małkowskiego jako rozmyślne, uniemożliwiające Wiślakowi wejście w posiadanie piłki, a nie dopatrzył się realnej szansy zdobycia bramki. Zresztą chyba słusznie.Wytyczne dla sędziów, art. 12: Gra niedozwolona i niewłaściwe postępowanie pisze:Zagranie piłki ręką:
(...)
Sankcje dyscyplinarne:
W niektórych okolicznościach zawodnik zagrywając piłkę ręką zachowuje się niesportowo i musi zostać ukarany napomnieniem. Ma to miejsce, jeżeli zawodnik:
- Rozmyślnie zagrywa ręką piłkę, aby uniemożliwić przeciwnikowi wejście w jej posiadanie
- Usiłuje zdobyć bramkę poprzez rozmyślne zagranie piłki ręką
Zawodnik musi zostać wykluczony z gry, jeżeli poprzez rozmyślne zagranie piłki ręką pozbawia drużynę przeciwną zdobycia bramki lub realnej szansy zdobycia bramki. Kara ta nie wynika z rozmyślnego zagrania ręką, a jedynie z nieprzepisowej interwencji, w wyniku której bramka nie została zdobyta.
A sędziowie znowu z Zawiszą.
- M_Szymkowiak
- Posty: 1069
- Rejestracja: 16 lut 2006, 14:33
- Lokalizacja: Prądnik Czerwony
- Kontakt:
Być może tak to zakwalifikował, nie wziął pod uwagę że tam chyba Brożek stał przed pustą bramką.
105 Dworzec Gł. - Al. 29 Listopada - Majora - Prądnik Czerwony
439 Czyżyny Dworzec autobusowy - Al. 29 Listopada - Nowy Kleparz - Czarnowiejska - Mydlniki
Scania CN113ALB na Facebook'u
439 Czyżyny Dworzec autobusowy - Al. 29 Listopada - Nowy Kleparz - Czarnowiejska - Mydlniki
Scania CN113ALB na Facebook'u