Na jakiej podstawie tak twierdzisz?ashir pisze:Rozkłady są dostosywane pod motorniczego, który i tak dłużej pracuje niż obsługa wagonu.
Okolicznościowe linie specjalne
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Wyjazd i zjazd już nie wymaga żadnej pracy fizycznej (chyba, że trzeba udekorować lub sprzątnąć wagon). Zresztą do wyjazdu i zjazdu motorniczy jest niezbędny i ma za to płacone. A jeszcze OC musi wykonać. Obsługa wagonu już nie jest niezbędna, kwestia wcześniego ustalenia i dogrania szczegółów. No tak czy nie? 
Z tego co wiem obsługa musi być obecna podczas wyjazdu i zjazdu.
Tu wychodzi brak jakiekolwiek Twojej wiedzy na temat obsługi konduktorskiej i w ogóle kursowania na liniach, gdzie jeżdżą zabytki. Po pierwsze - obsługa wykonuje prace przez cały czas, bo ktoś nawet na postoju musi pilnować wagonu, a sama praca zaczyna od przyjścia nawet 20-30 minit przed motorniczym, bo trzeba znaleźć m.in. tablice w magazynie czy zlokalizować wagon, który bóg jeden wie gdzie został przestawiony. Wychodzi ogólnie, że konduktorzy jednak dłużej "pracują" od motorniczego. Gdybym miał w sobotę czas to bym sobie zapisał ile wynosiły faktyczne postoje i podzielił to przez dwa, biorąc pod uwagę fakt, że, jak już pisałem, ktoś cały czas musi pilnować wagonu. A, postojów na Zielenieckiej nie było, po prostu był przyjazd-odjazd, kiedy oczywiście nie był zablokowany przejazd, bo potem było tylko gorzej.ashir pisze:Rozkłady są dostosywane pod motorniczego, który i tak dłużej pracuje niż obsługa wagonu. A przelicznik 42 minuty jazdy rozkładowej (po 21 minut jazdy w obydwie strony) i 18 minut postoju (15 minut na Pl. Narutowicza i 3 minuty na Al. Zielenieckiej) jest całkiem sprawiedliwy, nawet jak zabytki nie do końca utrzymywały rozkład.
Tych co nie było w sobotę?Domas pisze:Bo trzeba znaleźć m.in. tablice w magazynie
Nie wiem jak #403, ale #445 jeździł z pełnym otablicowaniem czołowym.ashir pisze:Tych co nie było w sobotę?Domas pisze:Bo trzeba znaleźć m.in. tablice w magazynie
A gdzie oznaczenie boczne? 
Nie zostało dostarczone przez organizatora.
Z poprzednich lat nie zostały tablice? To może organizator zdąży na Boże Narodzenie przysłać tablice. 
W poprzednich latach była inna trasa. Poza tym brak tablic to jest nic w porównaniu z brakiem ogrzewania moim zdaniem nadal.
W zeszłym roku linia M jeździła na tej samej trasie.Domas pisze:W poprzednich latach była inna trasa.
Nie przesadzaj, zawsze to lepiej niż jakbyś miał stać parę godzin pod gołym niebiem. Trzeba myśleć pozytywnie. A trasa Pl. Narutowicza - Al. Zieleniecka była grana wiele razy za równo jako linia M, jak i W, czyli tak przynajmniej z 4 razy w roku tramwaje zabytkowe jeżdżą na tej trasie. A na marginesie to identyczną trasę miała druga wersja 13N i pierwotnie 77, ale to tak przypomniało mi się jaka to jest popularna trasa.Domas pisze:W poprzednich latach była inna trasa. Poza tym brak tablic to jest nic w porównaniu z brakiem ogrzewania moim zdaniem nadal.
Nie narzekaj. ZTM po prostu nie dostarczył tablic bocznych to ich nie było, zapewne z zeszłego sezonu organizator sobie zażądał z powrotem. Jak Ci tak bardzo brakuje tych dech zrób sam i dostarcz.ashir pisze:Nie przesadzaj, zawsze to lepiej niż jakbyś miał stać parę godzin pod gołym niebiem. Trzeba myśleć pozytywnie. A trasa Pl. Narutowicza - Al. Zieleniecka była grana wiele razy za równo jako linia M, jak i W, czyli tak przynajmniej z 4 razy w roku tramwaje zabytkowe jeżdżą na tej trasie. A na marginesie to identyczną trasę miała druga wersja 13N i pierwotnie 77, ale to tak przypomniało mi się jaka to jest popularna trasa.Domas pisze:W poprzednich latach była inna trasa. Poza tym brak tablic to jest nic w porównaniu z brakiem ogrzewania moim zdaniem nadal.
Musiałbym mieć zgodę na wykorzystanie loga ZTM.
Zresztą czy ja mówiłem, że mi to przeszkadza? A skądże, stwierdziłem tylko fakt. 
No to o co chodzi? Próbujesz odwrócić uwagę od tego, że udowodniłem Ci, że nie masz racji w pewnych kwestiach?