Wzbudzana dla tramwajów w ten sposób jest korzyścią dla samochodów, żeby nie straciły za bardzo. Gdyby to było dla tramwajów, to bez limitu razy w cyklu. A tak to efekt czasowy jest na zero - Jarek wyjasnił.MichalJ pisze:A wzbudzana sygnalizacja w dwóch miejscach cyklu to dla kogo jest, dla rowerów?
Priorytety dla tramwajów
Moderator: Wiliam
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Jeśli samochody straciły, choćby nie za bardzo, to kto zyskał?
- Solaris U10
- Posty: 2662
- Rejestracja: 18 gru 2005, 13:26
Zapewne przeliczone po nowemu czasy międzyzielone.MichalJ pisze:Jeśli samochody straciły, choćby nie za bardzo, to kto zyskał?
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Samochody straciły mniej, niż gdyby było prawdziwe podwójne zielone dla tramwajów (o bardziej zaawansowanych metodach nie wspomiając).MichalJ pisze:Jeśli samochody straciły, choćby nie za bardzo, to kto zyskał?
Zawsze jest pytanie, co jest twoją "opcją zero". Bo coś tam i tak trzeba było zrobić.
Najbardziej zyskali rowerzyści.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
I naprawdę dwie pozycje pałki w cyklu (nawet jeśli tylko jedna do użycia w jednym cyklu) nic tramwajom nie dają? Nic a nic? No to zlikwidować jedną.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Coś tam dają jednym, a zabierają drugim. Efekt może być na lekki plus w międzyszczycie. Wyrównuje się jednak przez zbyt bliskie detektory, które zrzucają tramwaj do następnego cyklu - a w programie stałoczasowym by przejechał.
Naprawdę, wszystko to już Jarek napisał...
Naprawdę, wszystko to już Jarek napisał...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
A straciły?Jeśli samochody straciły, choćby nie za bardzo, to kto zyskał?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
To sobie postoimy dłużej na JPII przy Stawkach i WZetce przy Feminie:
GW pisze:Niestety, wśród nich przeważają te, przez które przejeżdżają tramwaje. To oznacza, że mogą jeździć jeszcze wolniej niż teraz. Choć ratusz od lat obiecuje dla nich zieloną falę, kończy się tylko na słowach. Pod znakiem zapytania stoi np. przyspieszenie przejazdu tramwajów al. Jana Pawła II. W dodatku rzecznik ZDM informuje, że ma być wprowadzone dodatkowe zielone światło dla samochodów skręcających z tej arterii w Stawki oraz z al. "Solidarności". - Czy dodatkowe 10 sekund postoju dla tramwaju jest warte ludzkiego życia? - pyta Adam Sobieraj. Według niego jedna ofiara śmiertelna kosztuje podatników 2 mln 470 tys. zł.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... LokWarsTxt
-
Stary Pingwin
- Posty: 6085
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48
Wczoraj śmigałem 1. Ruszam od MPW, czerwone przy Chłodnej. Ruszam ostro, wtedy przejadę Kiercelak. Robię wymianę pasażerską i w tym momencie zapala się czerwone przy Lesznie. Na 120 sekund.
Odwrotnie- ruszam od Żytniej, staję przy Lesznie, ruszam od Leszna, stoję przy Kiercelaku.
W obu przypadkach odcinek ok.400 metrów pokonuję 5 minut.
Gdzie siedzi ten ogromny szkodnik, który nie lubi tramwajów? Zabrać mu auto służbowe i zmusić do podróżowania kz. W okolicy Kiercelaka bywało już lepiej.
Odwrotnie- ruszam od Żytniej, staję przy Lesznie, ruszam od Leszna, stoję przy Kiercelaku.
W obu przypadkach odcinek ok.400 metrów pokonuję 5 minut.
Gdzie siedzi ten ogromny szkodnik, który nie lubi tramwajów? Zabrać mu auto służbowe i zmusić do podróżowania kz. W okolicy Kiercelaka bywało już lepiej.
Klimatyzatory są złe.
Niszczą torowisko.
Niszczą torowisko.
Skandalem jest, żeby rzecznik rzekomo poważnej instytucji opierał tłumaczenia poprawy warunków samochodom i upierdzielania tramwajów na zasadzie szantażu emocjonalnego. Zwykłe sukińsyńsywoperson pisze:GW pisze:(...)Czy dodatkowe 10 sekund postoju dla tramwaju jest warte ludzkiego życia? - pyta Adam Sobieraj. Według niego jedna ofiara śmiertelna kosztuje podatników 2 mln 470 tys. zł.
Sprzeczność interesów jest pozorna: tramwajom nie jest potrzebne dłuższe zielone, tramwajom jest potrzebne zielone wtedy, kiedy nadjeżdża tramwaj. Dzięki detekcji i dawaniu tramwajom pałki wtedy (i tylko wtedy) kiedy potrzeba, można samochodom dać nawet więcej zielonego niż miały (np. właśnie na osobną fazę do skrętu).
Czy ten gościu zastanowił się ile przez zbyt krótkie fazy kierowców wali na późnym żółtym, wczesnym czerwonym? Jakie to zagrożenie stanowi? Ile ofiar może pociągnąć?
To, co zrobili na Sobieskiego to skandal. Kilkanaście sekund zielonego dla głównych kierunków, autobusy stoją po kilka kolejek bo przecież z prawego korzystają który jest też dla skręcających. A ci są blokowani przez pieszych którzy też mają zielone
.
Te skurwysyństwa ZDM powinny być opisane w wątku obok, o sygnalizacji. Problem dotyczy w dużej mierze Sobieskiego a tam tramwajów nie ma.
To, co zrobili na Sobieskiego to skandal. Kilkanaście sekund zielonego dla głównych kierunków, autobusy stoją po kilka kolejek bo przecież z prawego korzystają który jest też dla skręcających. A ci są blokowani przez pieszych którzy też mają zielone
Te skurwysyństwa ZDM powinny być opisane w wątku obok, o sygnalizacji. Problem dotyczy w dużej mierze Sobieskiego a tam tramwajów nie ma.
Miasto piętnastominutowe - czekaj piętnaście minut na przesiadkę.
Wężykiem, Jasiu Galasie, wężykiem!MichalJ pisze:Sprzeczność interesów jest pozorna: tramwajom nie jest potrzebne dłuższe zielone, tramwajom jest potrzebne zielone wtedy, kiedy nadjeżdża tramwaj. Dzięki detekcji i dawaniu tramwajom pałki wtedy (i tylko wtedy) kiedy potrzeba, można samochodom dać nawet więcej zielonego niż miały (np. właśnie na osobną fazę do skrętu).
4bis Stalowa - Woronicza
Ale też niedawno przy Żytniej było gorzej - tak gwoli sprawiedliwości. Niezależnie od Żytniej ten krótki ciąg jest jednak koncertowo ustawiony przez przeciwnika tramwajów.Stary Pingwin pisze:Wczoraj śmigałem 1. Ruszam od MPW, czerwone przy Chłodnej. Ruszam ostro, wtedy przejadę Kiercelak. Robię wymianę pasażerską i w tym momencie zapala się czerwone przy Lesznie. Na 120 sekund.
Odwrotnie- ruszam od Żytniej, staję przy Lesznie, ruszam od Leszna, stoję przy Kiercelaku.
W obu przypadkach odcinek ok.400 metrów pokonuję 5 minut.
Gdzie siedzi ten ogromny szkodnik, który nie lubi tramwajów? Zabrać mu auto służbowe i zmusić do podróżowania kz. W okolicy Kiercelaka bywało już lepiej.
4bis Stalowa - Woronicza
Od strony Arkadii powinien być zakaz skrętu w Stawki. A z drugiej strony - no tam, niestety, jest średnio bezpiecznie.primoż pisze:Skandalem jest, żeby rzecznik rzekomo poważnej instytucji opierał tłumaczenia poprawy warunków samochodom i upierdzielania tramwajów na zasadzie szantażu emocjonalnego. Zwykłe sukińsyńsywoperson pisze:
Mimo, że nie lubię stać na światłach do skrętu w lewo, to jednak jest parę miejsc, gdzie to poprawia bezpieczeństwo faktycznie.
Czy nie da się jednak zrobić jednak tego tak, żeby tramwaj trafiał na to "dodatkowe czerwone" w momencie wymiany pasażerskiej?
Skoro to tylko 10 sekund... Bo jak się domyślam, długość fazy się nie zmieni -
i tak przecież z tamtej strony w dużej mierze jest to zdeterminowane przez układ na Babce i przy Powązkowskiej,
chyba skrócenie o te 10 sekund nie spowoduje gigantycznych korków.
ŁK