Awarie i wypadki kolejowe na Mazowszu
Moderator: JacekM
SBL następny stoi około 200-300 metrów za TOPem, AKM stał czołem mniej więcej w 1/3 odległości pomiędzy TOP a SBL.
Poprzedni SBL był prawie 1000m z tyłu.
Poprzedni SBL był prawie 1000m z tyłu.
Właśnie nic poza awarią taboru do głowy mi nie przychodzi - a jak awaria taboru to może z jakichś przyczyn sygnały końca pociągu miał ciemne... To+ciemności+mgła mogły wystarczyć. Co do prędkości - niestety zdarza się, że mechanik mijając SBL na czerwono owszem zwalnia do 20 km/h, ale tylko do przystanku, a jak rusza z przystanku to jakoś zapomina, że jest na tym samym odstępie nadal.WojtekE65 pisze:Czy był jakiś powód (oprócz usterki taboru), że te Mrozy stały? Ze zdjęć wynika, że tam stoi ToP, działający.
Tak podsumowując, bo trasy nie znam, tam jest tylko SBL, zdarzenie miało miejsce 100m za p.o. Wesoła (kilometr 16,800?). W jakiej odległości od zdarzenia stoi semafor SBL?
AKM był doskonale widoczny, chyba że mu zgasły światła. Te ledy są dość mocne.
Nie ma sensu spekulować, za rok PKBWK przy UTK udostępni (pseudo)raport,
bo Komisja zajmie sie wszystkimi sprawami pobocznymi.
bo Komisja zajmie sie wszystkimi sprawami pobocznymi.
Oczywiście jak Ty byś napisał ten raport to byłby on jak należy. Pociesze Cię - zawsze możesz się zgłosić do pracy w UTK - wtedy będziesz miał okazję się wykazać
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
SKMkę już odholowali, teraz bawią się z KMką. Coś tam rozłączają i podłączają obie jednostki z tego co widziałem, ale efektów coś nie widać za bardzo.
KMka nieźle oberwała.
KMka nieźle oberwała.
-
Robert 514
- Posty: 849
- Rejestracja: 15 gru 2005, 12:14
- Lokalizacja: Wawa / Wrocław
podjechał autobus na przystanek
drzwi otworzył
ludzie z peronów zaczęli biec.. gdy dobiegali autobus drzwi zamknął i prawie na pusto pojechał w kierunku Sulejówka
jak zawsze... problem ten sam hehe
drzwi otworzył
ludzie z peronów zaczęli biec.. gdy dobiegali autobus drzwi zamknął i prawie na pusto pojechał w kierunku Sulejówka
jak zawsze... problem ten sam hehe
Czy zupełnym nietaktem jest branie pod uwagę, że rozrabiającym był Elf 409, który w lato wykoleił się na Lotnisku Chopina i dopiero od niedawna jest w ruchu po naprawie?
Od razu mówię, nie znam się na tym zupełnie. Ale czy w dzisiejszych czasach nie jest możliwe montowanie w pociągu czujnika, który automatycznie hamowałby skład przy wykryciu przeszkody?
Takie rzeczy zostawmy sygnalizacji kabinowej w jakiejkolwiek postaci.
Uszkodzony skład Kolei Mazowieckich został tymczasowo ściągnięty na stację Sulejówek Miłosna blokując przy tym tor w kierunku Siedlec. Z tego powodu pociągi mają po kilka minut opóźnień. Przed 17 przyjechał autobus komunikacji zastępczej. Na szczęście już pusty. Wszystko powoli wraca już do normy
Strach to ciągnąć po rozjazdach na bok szczerze mówiąc. Od razu zlecić Mińskowi rozbiórkę, tam jakoś się go zaciągnię...
Opóźnienia dotknęły też siódemkę. Dziś nie zjawiła się SKM-ka, KM opóźnione 10 min.
Reprezentacja: 213, 115, 142, 154, 521, 523, 509, S1, KM7, M1, M2
Ciekawe ile godzin (albo dni) będzie to teraz stało w miłosnej i blokowało tor... Chociaż z drugiej strony, jeżeli mieliby to ciągnąć do rembertowa na jakąś bocznicę i miało by się rozlecieć na rozjeździe, to może lepiej niech tam stoi...

A tak na poważnie, pewnie w najgorszym razie przeszczepią jeden człon i powinno jeździć... O ile znajdą gdzieś jakiś "wolny". Trochę szkoda było by kasować całość, bo dwa pozostałe człony wyglądają na całe. Zwłaszcza że to "Turbo" Klop i trochę kasy w modernizacje poszło.
Tak w gruncie rzeczy, to chyba od dziś zrezygnuję z jeżdżenia w kiblowych "kanciapach"...
A tam od razu rozbiórkę, wyklepią, pospawają i będzie jeździłOd razu zlecić Mińskowi rozbiórkę, tam jakoś się go zaciągnię...
A tak na poważnie, pewnie w najgorszym razie przeszczepią jeden człon i powinno jeździć... O ile znajdą gdzieś jakiś "wolny". Trochę szkoda było by kasować całość, bo dwa pozostałe człony wyglądają na całe. Zwłaszcza że to "Turbo" Klop i trochę kasy w modernizacje poszło.
Tak w gruncie rzeczy, to chyba od dziś zrezygnuję z jeżdżenia w kiblowych "kanciapach"...
linkGazeta Stołeczna pisze: Jak doszło do zderzenia pociągów?
Całe szczęście, że w pociągach, które zderzyły się w Wesołej, była garstka podróżnych. Jak to jednak możliwe, by do takiego wypadku doszło na prostym odcinku toru?
Wypadek przy stacji w Wesołej wyglądał bardzo groźnie. Doszło do niego około godz. 5.30 na torze w kierunku Sulejówka. W stojący 100 metrów za peronem pociąg Kolei Mazowieckich uderzył skład typu Elf Szybkiej Kolei Miejskiej. Ten drugi wbił się w pociąg wojewódzkiego przewoźnika.
Strefa zgniotu zadziałała
Nowoczesny elf w czasie wypadku zachował się tak, jak powinien. Siłę uderzenia przyjął na siebie długi dziób pociągu, który jest tzw. kontrolowaną strefą zgniotu. Mimo to w SKM-ce lekko ranny był maszynista i kierowniczka składu. Za to tylna część pociągu Kolei Mazowieckich w czasie zderzenia została przełamana i zawisła w powietrzu. W obu pociągach jechała garstka podróżnych - najwyżej kilkunastu. Mieli tylko lekkie obrażenia. Pomocy udzielono im na miejscu.
Aż strach pomyśleć, ilu by było poszkodowanych, gdyby do wypadku doszło między godz. 7 a 8 rano na torze w kierunku centrum Warszawy, kiedy składy są wypełnione po brzegi.
Awaria na torze
Jak mogło dojść do tego zderzenia? Przyczyny bada komisja powypadkowa. Nam udało się nieoficjalnie ustalić, że skład Kolei Mazowieckich po ruszeniu z przystanku Warszawa Wesoła zepsuł się. To czasem może się zdarzyć. Z punktu widzenia bezpieczeństwa ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, dlaczego w tył składu mazowieckiego przewoźnika uderzyła SKM-ka. Jak tłumaczy Karol Trammer, znawca kolei, redaktor naczelny dwumiesięcznika "Z Biegiem Szyn", takim wypadkom powinna zapobiegać tzw. samoczynna blokada liniowa, która jest zamontowana na tej trasie. To sygnalizacja, która informuje maszynistę, czy odcinek linii przed nim jest zajęty przez inny pociąg, czy nie.
Jedną z przyczyn mogło być zignorowanie przez maszynistę SKM-ki sygnału "stój". - Jednak możliwa jest też sytuacja, w której wyświetlały się mylące sygnały. To zdarza się na polskiej kolei. W tej sytuacji bardzo zastanawiające jest także to, że do wypadku doszło na prostym odcinku toru, gdzie widoczność powinna być dobra. Nie można jeszcze ostatecznie mówić o przyczynach, ale to całe zdarzenie jest jednak bardzo niepokojące. Dowodzi tego, że na polskiej kolei wciąż nie jest bezpiecznie, choć tak zapewniała po raporcie Najwyższej Izby Kontroli spółka PKP Polskie Linie Kolejowe - mówi Karol Trammer. Dokładne przyczyny zderzenia w Wesołej poznamy zapewne za kilka tygodni.
Wieloletnie zaniedbania infrastruktury
W ostatnich latach największym wypadkiem na kolei było czołowe zderzenie pociągów pod Szczekocinami na Śląsku, gdzie zginęło 16 osób. Do katastrofy doszło 3 marca 2012 r.
Do czołowego zderzenia pociągów SKM i Kolei Mazowieckich doszło także w maju 2012 r. koło stacji Warszawa Zoo. Pociągi nie jechały zbyt szybko.
Z raportu NIK, który opublikowano w grudniu 2013 r., wynika, że system bezpieczeństwa w ruchu pociągów ma wiele istotnych luk. Kontrolerzy wytknęli kolejom wieloletnie zaniedbania w utrzymaniu infrastruktury. Polska zajmuje drugie miejsce w Europie po Rumunii pod względem liczby wypadków na kolei. W tych statystykach dominują jednak zdarzenia na przejazdach kolejowych i na dzikich przejściach przez tory.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9